Johny Stargazer - Michał Łuczyński - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Johny Stargazer (miękka)

Tajemnice Anturgii

książka

Johny Stargazer, Tajemnice Anturgii - opis produktu:

Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety -Anturgii - zamieszkałej przez roślinopodobne organizmy zwane florytami.

Na pozór niegroźna planeta kryje wiele tajemnic. Zbiegiem okoliczności Johny wraz z dwójką przyjaciół ląduje na jej powierzchni, nie mając świadomości, że jego nieprzewidziane zachowanie zaburzyło misterny plan, uknuty wiele lat wcześniej na Ziemi. Załoga ratunkowa napotyka na szereg kłopotów. Porwanie Johny`ego, gwałtowne załamanie pogody, a także podrzucane przez nieznaną cywilizację łamigłówki zamieniają finał misji w walkę o przetrwanie.

Książka Johny Stargazer Tajemnice Anturgii, pochodzi z wydawnictwa Novae Res Wydawnictwo Innowacyjne. Autorem książki jest Michał Łuczyński. Książka Johny Stargazer liczy 192 stron. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -15%
Zakładka drewniana Kobieta z balonem  
10,44 zł 12.29
Dodaj do koszyka
Zakładka do książki Buses  
7,97 zł
Dodaj do koszyka
  • -9%
Zakładka 42 ze wstążką Pieprz  
9,50 zł 10.43
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Johny Stargazer, Tajemnice Anturgii

4.7/5 ( 3 oceny )
    5
    2
    4
    1
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

KZTK

  • 4-03-2016
  • 17:05

?Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety ? Anturgii ? zamieszkałej przez roślino podobne organizmy zwane florytami.?- ten krótki fragment opisu w wystarczający sposób przytacza najważniejsze założenia fabularne tytułu. Tajemnice kosmosu, oraz nieodkrytych planet są bardzo popularne w literaturze. ?Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii? nie jest wyjątkiem od reguły, tylko kolejnym dziełem z owego gatunku. Czy lekkość, oraz interesujący pomysł wystarczą, aby ten tytuł wybił się ponad inne? Jak ludzkość zareaguje na dramatyczne wiadomości o swoich losach? Czy mieszkańcy Anturgii mają jakiś ukryty cel w swojej dobroczynności? Serdecznie y do lektury dzieła Michała Łuczyńskiego.

Głównym bohaterem tej powieści jest tytułowy Johny Stargazer, mieszkaniec statku M12, zwanego żartobliwie Rdzewiakiem. To nastolatek, który nie wyróżnia się niczym od swoich rówieśników. To bardzo zamknięta osoba, przynajmniej takiego go poznajemy na początku. Brak przyjaciół, ciągle zapracowany ojciec, czy też specyficzne upodobania tworzą z niego typowego odludka. jednak, jak nietrudno się domyślić, w miarę rozwoju fabuł dowiadujemy się, że Johny jest wyjątkową osobą, mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że jest on wybrańcem. Potwierdzeniem tych słów jest już jego imię, pisane przez jedno ?n?. Jako główny bohater sprawdza się znakomicie, lecz czasami jest zbyt przemądrzały i wszechmogący. Uwidacznia się to już po lądowaniu na nieznanej planecie. Zniesmaczyło mnie to trochę, lecz powolnymi krokami odpracował on swoje grzechy.

Pozostałe postacie są po prostu bezpłciowe i nijakie. Brak im głębszego charakteru, poczucia misji, czy wewnętrznego życia. Wszyscy zostali podzieleni na niepewnych, złych, oraz tych ?dobrych?. To klasyczny podział, lecz w tym wydaniu jest on wręcz okropny. Niemniej z tego kręgu wybija się Erg i Nerfa. Zostaną oni docenieni przede wszystkim przez buntownicze, młodociane rodzeństwa.

Świat przedstawiony jest bardzo ograniczony pomimo rozpiętości przestrzeni kosmicznej. Całość rozgrywa się na pokładzie statku M12, by potem przenieść się na niezbadaną planetę ? Anturgię. Pomimo mikroskopijnych rozmiarów, jest co zwiedzać, jednak jesteśmy sztywnie przypisani do bohaterów. Takie zagranie skutecznie minimalizuje nasze możliwości eksploracyjne. Bardzo mnie to zabolało, spodziewałem się większej ilości opisów, co wydłużyło by niesamowicie krótką powieść.

Fabuła zawarta na karach książki jest w miarę spójna, wątki wyjaśniają się, chociaż widać pewne niespójności fabularne. Autor nie przyłożył się przy opracowaniu swoich założeń, albo coś nie wyszło podczas pisania, trudno to określić. Nie twierdzę, że wszystko jest złe, jednak nie spodziewałem się takiego wyeksploatowania tematu. Olbrzymia szkoda, gdyż całkiem interesujący pomysł został skutecznie przygnieciony powtarzalnością. Niemniej mam nadzieję, że uda się go jeszcze uratować. Pozytywem jest tempo akcji, które nie pozwala się nudzić, pędzi do przodu niczym statek kosmiczny.

W moim przekonaniu ?Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii? to typowy "średniak", jeden z wielu przedstawicieli gatunku. Plusy i minusy równoważą się, jednak wszechobecna powtarzalność psuje wszystko. Z czystym sumieniem mogę polecić ten tytuł młodym fanom science fiction, gdyż jest to znakomity wstęp do tego gatunku. Lekki odbiór w połączeniu z niewielką objętością dodają całości skrzydeł.

Moja ocena: 5,5/10
Chodara Krzysztof (Artius)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

grzegorzrainbow

  • 6-11-2014
  • 21:11

Johny Stargazer Tajemnice Anturgii to powieść sf emocjonalnie rozpięta
pomiędzy "Kontaktem" Carla Sagana a "Bliskimi spotkaniami trzeciego stopnia" Stevena Spielberga. U Johnego "Zapatrzonego w Gwiazdy"
odnajduję młodzieńczy entuzjazm,ciekawość wszechświata oraz determinację godną Ellie Arrow - głównej bohaterki "Kontaktu". Natomiast sposób porozumiewania się z obcą cywilizacją przypomina mi graficzną interpretację słynnych pięciu dźwięków w skali pentatonicznej
z"Bliskich spotkań trzeciego stopnia".Znałem do tej pory dwa wspaniałe
opisy dzieł muzycznych w literaturze światowego formatu .
Oba są napisane przez klasyków literatury.Pierwszy to Koncert Wojskiego
z IV części "Pana Tadeusza"-Adama Mickiewicza,a drugi to poetycki opis
startu rakiety Saturn V misji księżycowej Apollo 11 z A fire at the
moon"-Normana Mailera.Tutaj natomiast mamy wykonany przez autora powieści przepiękny opis "Ody do radości"-Ludwiga van Bethovena.
W warstwie literackiej są zawarte wszystkie ważne składniki receptury
na powieść sf: wielowątkowa fabuła,wartka akcja,statek kosmiczny o wdzięcznej nazwie "Rdzewiak",roboty,laserowa broń,laserowa
gitara,ukryta zagadka,obca cywilizacja...
Jest tu także kilka akcentów muzycznych stanowiących spoiwo dla fabuły
powieści, ukazujących muzyczne fascynacje młodego pisarza.
Myślę,że książka kierowana przez autora do młodzieży,znajdzie również
swoich odbiorców wśród starszych czytelników literatury sf.
"Ciekawość to jedna z najsilniejszych mocy sprawczych w dziejach ludzkości..."- tym cytatem autor zachęca do zgłębienia "Tajemnic Anturgii" - debiutanckiej powieści Michała Łuczyńskiego

Czy recenzja była pomocna?