rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Gwiazd naszych wina
ocena: 6, głosów: 30
 
powiększenie

Gwiazd naszych wina (miękka)

książka

Wydawnictwo: Bukowy Las

Oprawa: miękka

Ilość stron: 312

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 27,51

Cena detaliczna: 34,82

U nas taniej o 21%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót Darmowa wysyłka dla zamówień od 99zł. SPRAWDŹ!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (12)

  • Inne wydania

Gwiazd naszych wina - opis produktu:

Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat.
Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje niezwykłego chłopaka. Augustus jest nie tylko wspaniały, ale również, co zaskakuje Hazel, bardzo nią zainteresowany. Tak zaczyna się dla niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie.
Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra `Gwiazd naszych wina` to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości.


John Green - jest pisarzem amerykańskim, autorem bestsellerów z listy New York Timesa. Debiutował znakomitą powieścią `Szukając Alaski`, porównywaną z `Buszującym w zbożu` J. D. Salingera, opublikował następnie kilka powieści, jednak to ostatnia z nich - `Gwiazd naszych wina` - przyniosła mu ogromną poczytność i splendor. Jest laureatem licznych nagród literackich, m.in.: The Printz Medal, Printz Honor i Edgar Award. Mieszka z żoną i synem w Indianapolis. Wraz z bratem Hankiem prowadzi Vlogbrothers, jeden z najpopularniejszych projektów wideo w sieci.

Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka

Gwiazd naszych wina - wybrana recenzja:

EOlszewska 25/12/2014
recenzja dotyczy produktu: Książki

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Hazel to nastolatka, która nie rozstaję się z Philipem, a jej dni upływają na oglądaniu American Next Top Model. Często spędza noce na czytaniu, bo wie, że rodzice nie będą jej rano budzić. Nikt nie robi jej wyrzutów sumienia, kiedy chodzi cały dzień w piżamie i odmawia jedzenia obiadu. Taka... (czytaj dalej)

Gwiazd naszych wina - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Promocje: Dzień Dziecka, książki dla młodzieży
Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa, literatura piękna, powieść psychologiczna

Wydawnictwo: Bukowy Las
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:135x205
Ilość stron:312
ISBN:978-83-62478-89-7
Wprowadzono: 06.02.2013
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Gwiazd naszych wina - recenzje klientów

25/12/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Hazel to nastolatka, która nie rozstaję się z Philipem, a jej dni upływają na oglądaniu American Next Top Model. Często spędza noce na czytaniu, bo wie, że rodzice nie będą jej rano budzić. Nikt nie robi jej wyrzutów sumienia, kiedy chodzi cały dzień w piżamie i odmawia jedzenia obiadu. Taka sytuacja mogłaby się wydawać wymarzona wielu zbuntowanym nastolatkom, a pewnie także niwktórym dorosłym. Jednak czy takie myśli dalej zaprzątałyby Wam głowę, gdybyście wiedzieli, że Philip to urządzenie, które umożliwia dziewczynie oddychanie, po tym jak rak w najbardziej zaawansowanym stadium zjadł jej płuca?
Rodzice dają Hazel dużo swobody, bo nie wiedzą ile czasu jej jeszcze zostało. Nie mają pojęcia, ile dni przyjdzie im spędzić wspólnie na pozornej beztrosce. Bohaterka ma tylko jeden obowiązek, regularne uczestnictwo w spotkaniach grupy wsparcia, dla osób chorych na raka. Nastolatka szczerze ich nienawidzi, a do prowadzącego pozbawionego jaj (dosłownie i w przenośni) pała prawdziwą niechęcią. Prawdopodobnie zabrzmi to dosyć banalnie, ale wszystko zmienia się tego dnia, kiedy na spotkaniach dla chorych spotyka Augustusa.
Powieść bynajmniej nie należy do banalnych. Co prawda, nie brakuje tutaj zabawnych chłopięcych zalotów i dziewczęcych flirtów, jednak to tylko strzępy nastoletniej niewinności, która towarzyszy zdrowym nastolatkom. Na łamach książki obserwujemy, jak rodzi się między nimi uczucie, o wiele silniejsze od szczenięcej, przelotnej miłości. Przede wszystkim opiera się bowiem na podobnych doświadczeniach i wspólnej walce, która ich jednoczy. Miłość jest dla nich jeszcze jednym powodem, który daje im siłę, by codziennie, czasami z trudem, podnosić się z łóżka.
?Gwiazd naszych wina? nie zalicza się do tych powieści, które opierają się na szalonej akcji. Zamiast tego autor oferuje nam książę pełną wzruszeń, wstrząsającą czytelnikiem do głębi. Przypomina, że niczego nie możemy być pewni, bo wszystko możemy bardzo łatwo stracić. Niczego nie dostajemy na wieczność, przede wszystkim zaś zdrowia. Green wskazuje, jak ważny problem wciąż stanowi walka z rakiem, jak wiele jeszcze ta choroba skrywa przed nami tajemnic.
Podczas czytania nasuwało mi się wiele pytań. Dlaczego akurat oni. W końcu to była taka piękna miłość. Przecież niedawno się odnaleźli, dopiero zakochali. Pierwszy raz od lat byli szczęśliwi. I mieli dopiero naście lat?
Ta fikcyjna powieść zrobiła na mnie większe wrażenie, niż niejedna prawdziwa historia. Wskazała na ważne rzeczy, o których w pośpiechu zapomniałam. Pokazała, że nasz wiek czasami nie ma żadnego znaczenia, bo nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby to starsi uczyli się od młodszych. Mówi się, że nigdy nie ma dobrego czasu na umieranie, zazwyczaj nie wiemy też, ile czasu jest nam dane. Dlatego cieszmy się z tego, co mamy i szanujmy życie, takim, jakie jest. Bo mamy je tylko jedno.

19/06/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

W książce Johna Greena poznajemy szesnastoletnią Hazel Grace, która jest chora

na raka. Hazel nie może samodzielnie oddychać, dlatego wszędzie zabiera ze sobą

butlę z tlenem, którą pieszczotliwie nazywa Philipem.

Ulubionym zajęciem dziewczyny jest oglądanie powtórek programu

Top Model i czytanie książek. Nienawidzi spotkań grupy wsparcia dla młodzieży.

Hazel chce żyć w swoim świecie, nie dopuszczając do niego nikogo.

Lecz wszystko nagle się zmienia, gdy poznaje Augusta Watersa.


?Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.?


"Gwiazd naszych wina" autorstwa Johna Greena jest wprost rewelacyjna.

Nie wiem czy jestem w stanie napisać coś więcej niż GENIALNA.

Wzbudziła ona we mnie masę emocji, uczuć... po prostu

nie da się o niej zapomnieć. Autor przekazał

czytelnikowi tyle wrażeń przez co trudno tak po prostu odłożyć

tą książkę na półkę.


?Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.?


Przeczytałam "Gwiazd naszych wina"

i nie mogę zapomnieć, nie chce zapomnieć.

Bohaterowie są po mistrzowsku wykreowani.

Przeżywamy razem z nimi radość, smutek, strach.

Chcemy być blisko nich, czuć to co oni czują,

zagłębiać się w ich historię.


?Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku

szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera.?


To co bardzo mi się podobało to książka dotyka spraw trudnych,
skomplikowanych i nie dających się z nimi walczyć.

Nie opowiada tylko o chorobie. Jakie jest stadium choroby? Jakie leki przyjmować?

Tylko przedstawia historię wielkiej miłość która połączyła

dwojga młodych i chorych ludzi.

O ich sile przyjaźni i miłości. O bólu z którym nie potrafią walczyć.
Dla nich miłość jest czymś wspaniały i szczerym.


"To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina"

17/06/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Według mnie jest nie tylko książką dla młodzieży, lecz także dla dorosłych. Oczywiście Gwiazd naszych wina nie jest historią łatwą, miło i zabawną. Jest to utwór mówiący o chwilach trudnych i smutnych, o śmierci, o raku, o nastolatkach, którzy walczą by żyć, by zobaczyć kolejny wschód słońca. Jest to także książka o relacjach pomiędzy osobami zdrowymi oraz chorymi na raka, o ich postrzeganiu świata, marzeniach, granicach. W powieści znajdziemy także prawdziwą przyjaźń, której nie można zapomnieć oraz o miłość, która tym razem nie ma happy endu.
Życie, miłość, przyjaźń [także ta z chorobą - rakiem], walka, nadzieja, śmierć - te rzeczy tworzą magię historii opowiedzianej w książce, dzięki czemu czytając mamy łzy w oczach i ciepło w sercu. Czasami uśmiechamy się czytając o coś śmiesznego lub miłego, co wydarzyło się w życiach bohaterów, by po chwili płakać wraz z nimi czytając o ich walce i o smutnych momentach, o ich marzeniach i planach na przyszłość, która tak naprawdę nigdy nie nadejdzie i oni dobrze o tym wiedzą. Autor wspaniale pokazuję potęgę przyjaźni, która nie tylko dodaje sił i motywuje do walki, lecz także daje kolejny powód do uśmiechu.
Zakończenie książki zaskakuje czytelnika, pozostawiając go z przemyśleniami i przypuszczeniami, przez co nie pozwala o sobie zapomnieć przez jakiś czas.
Zarówno w czasie czytania, jak i po przeczytaniu ostatniej kartki mamy możliwość zastanowieniem się zarówno nad treścią utworu jak i nad życiem, dlatego polecam przeczytanie Gwiazd naszych wina w samotności.
Moim zdaniem jest to jedna z najbardziej niesamowitych i emocjonalnych książek. Między kolejnymi stronami znajdziemy zarówno sprawy smutne, jak i miłość oraz przyjaźń, która jest wieczna, nawet po śmierci.
Według mnie książka daje nam również jedno ważne przesłanie - powinniśmy żyć tak, jakby ten dzień byłby naszym ostatnim, jakbyśmy mieli umrzeć jutro.

26/10/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Książka bardzo mi się podobała. Nie było to może arcydzieło, aczkolwiek bardzo dobrze się ją czyta. Rozdziały nie są długie, podobnie jak cała książka - ma ponad 300 stron. Trochę denerwowała mnie Hazel i jej przemyślenia na różne tematy, na przykład jej spojrzenie na świat. Na plus idzie również to, że miłość dwóch nastolatków - dziewczyny o nieprzeciętnym intelekcie z rakiem oraz chłopaka z remisją, z amputowaną nogą na skutek raka. Moim zdaniem jest to ciekawa fabuła. Ich dojrzałość emocjonalna była dobrze pokazana. Generalnie nie przepadałam za żadną postacią, która tam była. Na minus idzie również to, że po powrocie z Amsterdamu za szybko postąpiła choroba Augustusa i za dużo było bezsensownego pisania, praktycznie o tym samym, po jego śmierci. Ale uważam, że książka jest na pewno godna polecenia i gorąco zachęcam do przeczytania każdego.

18/10/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Są książki o których nie możemy zapomnieć, które zapadają nam w pamięć na zawsze, kiedy je czytamy pochłaniamy każdą stronę i nie możemy uwierzyć kiedy zamykamy książkę, po jej skończeniu, że to już koniec. Tak właśnie jest z "Gwiazd naszych wina". John Green w pięny sposób opisał miłość dwóch osób chorych na raka - Hazel i Augustusa, które wiedzą, że nigdy nie zestarzeją się razem. Niestaty choroba w końcu dopada jednego z nich, w cieniu wyprawy do Amsterdamu i dwóch słów których wypowiedzenie tak wiele znaczy "Kocham Cię". Piękna to książka która poruszy, myślę że każdego!

7/09/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

To niesamowite, jak ta niewielka książka mnie wciągnęła. Oczywiście, słyszałam o niej wiele pozytywnych słów, więc pomyślałam, że chociaż to nie "mój" rodzaj książek, gdyż osobiście czytam prawie wyłącznie fantastykę, przeczytam ją i sama ocenię prawdziwość tych ocen. Wszystko zaczyna się niewinnie, może nieco smutno i monotonnie. Hazel ? nastoletnia dziewczyna chora na raka płuc, niesamowita jednak, jak jej imię. Już w pierwszym rozdziale zaznajamiamy się z jej poczuciem humoru, które nijak się ma do śmiertelnej choroby. Jest niezwykle dojrzała na swój wiek i chyba jako jedna z bardzo niewielu nastolatek na świecie nie jest niepoprawną romantyczką, co bardzo pomaga w czytaniu. Jako narratorka w książce nie opowiada wciąż o tym, jak to marzy o swoim ?księciu z bajki?, co według mnie obala stereotyp dziewczyn w jej wieku. Augustus Waters, druga główna postać powieści, przy czym jeszcze bardziej barwna i inteligentna. Chłopak również chory na raka, choć ponoć ?wychodzący na prostą?, powala swoim sposobem bycia. Bardzo żałuję, że nie znam kogoś takiego, jak ON w prawdziwym życiu. Jego rozmyślania o wszystkim i o niczym, jego metafory i sposób mówienia, sprawiają, że bez zacięcia czytamy następny rozdział, nie zważając na wszystko wokoło. Choć nie poznajemy w książce bliżej żadnej z postaci chorujących na różne rodzaje raków, oczywiście poza Hazel, Augustusem, ich przyjacielem Isaaciem i po części Patrickiem prowadzącym grupę wsparcia w Dosłownym Sercu Jezusa, to każde z nich ma swoje niesamowite i indywidualne podejście do choroby. Opinie co do tego mogą być różne, rozumiem to, ale według mnie delikatna ignorancja, czy też czasem ?nabijanie się? ze swojej niedyspozycji jest zabawne i niespotykane. Autorem ?Gwiazd Naszych Wina? jest sam John Green, prowadzący również razem z bratem Hankiem kanał na YouTube - vlogbrothers. Było to dla mnie nie lada zdziwieniem, ponieważ mężczyzna ten jest osobą bardzo zabawną, rozgadaną i mającą w sobie ?to coś?, ten niesamowity kontakt z ludźmi. Jak już nadmieniłam niejednokrotnie, powieść pełna jest humoru, co nie oznacza ciągłego rozbawiania. Dosłownie ostatnie sto stron śmiałam się przez łzy. Jednakże proporcja głębokich przemyśleń o życiu i sentencji, które na długo zapadają w umysł do śmiesznych części jest jak dwa do jednego, dlatego też sądzę, że na książce nie zawiedzie się młodzież, taka jak ja i osoby starsze, szukające we wszystkim drugiego dna. Tak się złożyło, że przeczytałam "Gwiazd Naszych Wina" w pociągu, czego nieco żałuję, ponieważ musiałam wyglądać naprawdę głupio cała zapłakana przy tylu ludziach. Nie, nie żałuję poświęcenia czasu na przeczytanie tej obecnie jednej z moich ulubionych książek. Mimo wszystko, nauczyła mnie ona dużo o życiu.

4/09/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Hazel jest chora na raka. Już od jakiegoś czasu nie chodzi do szkoły. Codziennie musi mieć przy sobie butlę z tlenem i wąsy. Jej płuca nie są w stanie same oddychać. Większość czasu spędza na czytaniu jednej i tej samej książki oraz oglądaniu programów rozrywkowych w telewizji. Jej mama sądzi, że popadła w depresję. Właśnie dlatego wysyła ją na grupę wsparcia. Jednak Hazel uważa, że to strata czasu. Każde spotkanie jest tak samo nudne i przygnębiające. Jednak raz spotkanie robi się sporo ciekawsze, ponieważ po raz pierwszy pojawia się tam pewien tajemniczy chłopak - Augustus Waters. Lecz to nie koniec atrakcji... Wyraźnie jest zainteresowany Hazel. Przekomarza się z nią, a następnie zaprasza do siebie do domu. Dziewczyna jest nim zafascynowana, tym bardziej że na jednej "randce" się nie kończy. Spotykają się coraz częściej, co owocuje najpierw przyjaźnią, a później nieśmiałą miłością. Jednak oboje zapominają, że są chorzy na raka, a ta choroba nie poddaje się tak łatwo.

Nie wiem, czy jest jakaś osoba, która przynajmniej raz nie słyszała o "Gwiazd naszych wina". Książka sama w sobie jest bardzo popularna, a ekranizacja, która weszła w czerwcu do naszych kin, dodała jeszcze jej prestiżu. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tej książce. Zazwyczaj w takich przypadkach od razu chcę przeczytać taką powieść i robię wszystko co w mojej mocy, by ją zdobyć. Tym razem tak nie było. Nic mnie w niej nie zachęcało, a fakt, że napisał ją John Green zniechęcał mnie. Nie przepadam za jego stylem. No ale wreszcie uległam. Dobrze zrobiłam? Myślę, że tak. Lecz mimo to bardzo się na niej zawiodłam. Jednak najpierw zaczną od plusów.

Bardzo mi się podoba temat powieści. Opowiada przecież o dzieciach chorych na raka. W codzienny życiu większość z nas jest wyobcowana z takiego tematu. Zdajemy sobie sprawę, że ludzi chorują na tę złośliwą chorobę, ale jeśli nas to nie dotyczy, to bardzo łatwo o tym zapominamy. A trzeba o tym pamiętać. Takich ludzi jest naprawdę dużo i potrzebują oni pomocy - finansowej, ale i psychicznej. Takich książek jest za mało. Powinno być ich więcej. Bardzo mi się podoba, że Green poruszył tak ważny temat. Poza tym wymyślił historię, która wstrząsa i uświadamia nam wiele rzeczy, o których nagminnie zapominamy. Pozwala nam poznać życie ludzi, których dotknęła ta tragedia. Nie jest ono normalne, ale nie jest też tak wcale różne od naszego. Po prostu ci ludzie mają więcej przeszkód niż my i muszą z nimi dzień w dzień walczyć. Są niesamowici i silni, ale są też normalni - tacy jak my. Mają swoje marzenia, rodziny, życie. Często właśnie o tym zapominamy.

I tu się raczej jak dla mnie kończą plusy książki. Historia jest niesamowita, ale moim zdaniem Green bardzo skutecznie ja spłycił i źle opowiedział. Miał świetny pomysł, piękny i wzruszający materiał, ale nie wykorzystał go. To się prosi o dopracowanie, pogłębienie. Zdaję sobie sprawę, że ta jest książka dla młodzieży. Nawet jest zaliczana do literatury dziecięcej. Nie powinna być zbyt trudna i głęboka. Jednak powinno być jakieś większe rozwinięcie. Wtedy dodałoby to głębi i pozwoliło zrozumieć poważne sprawy. Kolejną sprawą jest sam styl. Jest wyjątkowo prosty, co raczej nie powinno przeszkadzać w tej książce, ale to wszystko się gryzie. Green używa wiele trudnych, mało zrozumiałych słów, które nagle utrudniają czytanie, mimo że przed chwilą czytało się idealnie. To bardzo się rzuca w oczy.

Książka nie podobało mi się tak bardzo, jak się spodziewałam. Naprawdę nie rozumiem tego całego zachwytu nad nią. Jednak mimo to uważam, że każdy powinien ją przeczytać. Jak wcześniej pisałam, jest na ważny temat, a wcale nie tak częsty w literaturze i ostatecznie jest tam jakaś głębia naszego życia, tylko jest bardzo dobrze zakopana. Dla niektórych może być bardzo wzruszająca, choć przyznaję się, że nie było ani jednego momentu, który mnie wzruszył, a tym bardziej takiego, w którym bym płakała. Czyta się ją szybko. Jeśli ktoś się bardzo uprze bez większego problemu przeczyta ją w jeden wieczór. Skłania nas do refleksji, ale też przygnębia. Jest dość specyficzna.

18/02/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Bardzo łatwo jest powiedzieć, że coś jest "genialne". Genialny może być kompot babci. Genialna może być nowa torebka koleżanki. Genialna może być nowa limuzyna stryjka wujka ciotki Basi. Jednak o tej książce nie da się powiedzieć po prostu: genialna. Aby oddać geniusz tej książki należałoby by tu napisać sto razy wyraz genialne, a potem pomnożyć go jeszcze przez milion, i dalej to nie odda genialności powieści "Gwiazd naszych wina", z którą i ja miałam niewiarygodny zaszczyt zaznajomić się pod koniec października. Nie przytoczę też żadnego cytatu, bo żeby to zrobić, musiałabym przepisać całą książkę. Historia Augustusa i Hazel poruszyła miliony czytelników na całym globie i zapewniam, że zasłużenie.
Ta powieść zabiera czytelnika przy pierwszym wyrazie, zmusza go do strasznej egzystencji kłąbka nerwów, kiedy dostajesz ataku śmiechu, a po kolejnym wyrazie śmiech zamiera w gardle i z twoich oczu wylatują strumienie łez - tylko "Gwiazd naszych wina" jest w stanie doprowadzić czytelnika do takiego stanu - następnie powieść nie wypuszcza cię z objęć na koniuszku książki w kompletnym rozstrojeniu emocjonalnym, i przez następny miesiąc, nie liczy się dosłownie nic, prócz tego co wydarzyło się podczas kilku miesięcy w miejscowości Indianapolas w Ameryce. Co ciekawe, tylko John Green potrafi zrobić coś takiego, żeby czytelnik drżał na imię bohatera. Namiastkę tego oddała Rowling nazwiskiem "Voldemort", jednak dreszcz, który odczuwamy czytając dwa wyrazy: "Hazel Grace" jest nieporównywalny (podobny efekt Green osiągnął w Papierowych Miastach nazwiskiem "Margo Roth Spiegelman").
Chciałabym napisać napisać coś odkrywczego, jednak nie wiem, jak was zapewnić iż tak książka jest genialna. Jest genialniejsza niż genialna. Jest arcydziełem. Największe bestsellery nie sięgają jej do pięt. Jak opisać cudowność książki, skoro nie istnieje wyraz określający TAKĄ genialność we wszystkich językach? Ta powieść POCHŁANIA. Nie wierzę, że Augustus Waters nigdy nie istniał, bo to po prostu niemożliwe. Ta książka jest GENIALNA - lecz cóż z tego, ile razy to powtórzę, to i tak nie odda genialności powieści "Gwiazd naszych wina".
Moja miłość do tej książki jest nieopisywalna, mogłabym ją czytać na okrągło i by mi się nie znudziło (już teraz przeczytałam ją około... 100 razy?). Nie wiem, jak opisać moją miłość do tej książki, bo wszystkie wyrazy "arcydzieło", "geniusz" - to nie oddaje klimatu tej książki, ba!, to nie jest nawet namiastka tej powieści.

Każdy grosz wydany na tą książkę jest najlepiej wydanym groszem w życiu. Wszystkie wady człowieka, wszystkie przemyślenia jakie kiedykolwiek przemknęły nam przez głowę - wszystko jest skrupulatnie wymienione w tej CUDOWNEJ książce. I znów: wyraz cudowne należałoby pomnożyć przez liczbę 10000000000000000000 i wciąż nie odda to cudowności powieści. A teraz radzę natychmiast polecieć do najbliższej księgarni po tą książkę i będzie to zakup dużo bardziej udany niż nowa limuzyna wujka stryjka cioci Basi.
A jednak przytoczę jeden cytat:
"Nieważne, jak mocno się odbijasz, nieważne, jak wysoko wzlatujesz - nigdy nie uda ci się zrobić pełnego obrotu".
Wszyscy pokochają tę książkę. Bez wyjątku. Takiej książki jeszcze nie było na rynku. Ktoś może pomyśleć, że to wydumane, ale to prawda. Każdy natychmiast powinien iść kupić tę książkę. NATYCHMIAST.

recenzja także na moim blogu: zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com

2/09/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Gwiazd naszych wina to opowieść o szesnastoletniej Hazel chorującej na raka tarczycy. Hazel mimo młodego wieku jest bardzo świadoma otaczającego ją świata i analizuje go przy każdej okazji, w przerwach czytając książki i oglądając Americas Next Top Model. Pewnego dnia Hazel, odwiedzając grupę wsparcia, poznaje Augustusa, siedemnastolatka z amputowaną nogą, u którego nastąpiła remisja choroby. Hazel i Gus zbliżają się do siebie, odkrywając jak bardzo są podobni, a zarazem różni od siebie. Wyruszają w wielką podróż i zostają dotknięci najwspanialszym uczuciem z możliwych. Dobra passa nie trwa jednak długo, bo świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.

Bardzo podobają mi się postaci Hazel i Augustusa. Podoba mi się sposób, w jaki patrzą na świat, z jaką dojrzałością to robią. Podobają mi się ich egzystencjalne rozterki i rozmyślania nad rzeczami na pozór banalnymi. Podoba mi się język, jakim operuje autor, podoba mi się dobór słów, nazwałabym to poetycką prozą. W książce jest całe mnóstwo pięknych i uniwersalnych wersów, ale zacytuję ten, który urzekł mnie najbardziej (i przy okazji nie jest dołujący)

[...]- Czy wiedzą państwo - zapytał z rozkosznym akcentem - co Dom Perignon powiedział po wynalezieniu szampana?
- Nie - przyznałam się.
- Zawołał do swoich towarzyszy z klasztoru: "Chodźcie szybko, piję gwiazdy!"[...]

[...]- Wspaniale. A możemy dostać więcej szampana? - spytał Augustus.
- Oczywiście - odparł kelner. - Dziś wieczór złapaliśmy do butelek wszystkie gwiazdy, młodzi przyjaciele.[...]

Jednak ogólnie rzecz biorąc, czuję się nieco oszukana. Cały hajp wokół książki pozwolił mi sądzić, że to coś, czego nigdy w życiu nie zapomnę, że będę płakać rzewnymi łzami, że dostanę coś, co mnie zmieni. Przez hajp mam na myśli peany pisane na jej cześć, tematyczne torty, grafiki, obudowy na telefon, koszulki, pościele, posty, po których przeczytaniu chciało mi się płakać i szczerze mówiąc, w ogóle tego nie rozumiem. Owszem, to jest dobra książka. Czytało się ją świetnie i była przyjemna dla oczu, ale czy dla duszy?

Możliwe, że nie poniosło mnie tak bardzo dlatego, że już czytałam coś bardzo podobnego. Chodzi mi o Zanim umrę. Ta, z tego co wiem, nie przeszła tak głośnym echem, jak Gwiazd naszych wina, ba! niewiele osób wie, że na jej podstawie powstał nawet film (Now is good). Tak więc nie, nie uważam, żeby Gwiazd naszych wina była tak genialną książką, jaką została okrzyknięta. Podobała mi się, powtarzam raz jeszcze, jednak nie mogę pozbyć się tego uczucia zawodu, bo jakoś gdzieś tam się trochę zawiodłam.

Będę więc kontynuowała moją podróż z książkami, oczekując tej jednej jedynej, która zmieni moje życie.

Komu polecam? Ciężko powiedzieć, bo większość przeczytała już tę książkę. Polecam tym, którzy chcą poczytać wzruszającą poezję pisaną prozą, a także tym, którzy chcą się wypłakać i potrzebują jakiegoś bodźca.

22/06/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Na początku nie wiedziałam co napisać o Gwiazd naszych wina, bo jak mam ocenić książkę z chorobą? John Green ułatwił mi w pewien sposób to zadanie nie wywołując litości na mnie przez to, że główni bohaterowie są (lub byli) chorzy. Poznajemy 17-letnią Hazel, która choruje na raka trzustki z przerzutami do płuc. Od trzech lat nie chodzi do szkoły, czyta ciągle tą samą książkę, ogląda nałogowo Americas Next Top Model, a jej najlepszym przyjacielem jest Philip - aparat tlenowy, który jest zawsze przy niej, by pomóc jej oddychać. Jednak pewnego dnia poznaje kogoś jeszcze... Muszę przyznać, że najpiękniejsze w tej powieści jest to, że choroba nie zwraca na siebie większej uwagi - jest tak naprawdę na drugim planie, a na pierwszy wychodzi walka, spełnianie marzeń, miłość i normalność. Mimo, że Hazel z Augustusem zaprzyjaźnili się szybko, ich miłość rozkwita wolniej. Dlaczego warto sięgnąć po Gwiazd naszych wina? Jest to przede wszystkim lekka historia na dwa otwarcia książki, która wciąga czytelnika na kilka godzin do swojego świata.

Pokaż więcej
5/05/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Nareszcie nastąpił ten czas, kiedy i ja znalazłam się po stronie mocy Johna Greena. Tyle się nasłuchałam i naczytałam o "Gwiazd naszych wina", ale sama nie miałam okazji, aby poczuć na sobie moc jego książki. Przez długi czas bałam się w ogóle po nią sięgać, ponieważ po tych wszystkich peanach na jej cześć postawiłam jej poprzeczkę bardzo wysoko i bałam się, że jedyne co poczuję po jej przeczytaniu to zawód. A jak było w rzeczywistości za chwilę się przekonacie ;) Szesnastoletnia Hazel Grace Lancaster od kilku lat choruje na raka. Jej płuca odmawiają posłuszeństwa, więc na stałe związana jest z Philipem - aparatem tlenowym, który pomaga jej oddychać. Jej życie nie jest ani trochę pasjonujące: czyta non stop tę samą książkę, chodzi na grupę wsparcia dla osób chorujących na raka i ogląda Americas Next Top Model. Pewnego dnia na spotkaniu poznaje Augustusa Watersa, siedemnastolatka, który przyszedł wspierać swojego przyjaciela. Sam kiedyś chorował i stracił nogę, ale aktualnie wolny jest od komórek rakowych i cieszy się życiem. Od tego czasu jej życie całkowicie się zmienia. Hazel otwiera się przed nowo poznanym chłopakiem i robi rzeczy, których sądziła, że nigdy nie doświadczy. "Zakochałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie." Przede wszystkim, na uwagę zasługują bohaterowie. Hazel jest dziewczyną, którą polubiłam od razu i to nie dlatego, że było mi jej żal i sama nie chciałabym się znaleźć na jej miejscu, ale dlatego, że nie użalała się nad sobą i stanem w jakim się znalazła. Co prawda nie korzystała z życia tak, jakby mogła, ale podobała mi się jej postawa wobec choroby. Czasami jednak miałam wrażenie, że autor zrobił z niej taką młodą dorosłą, jeżeli rozumiecie o co mi chodzi. Wiem, że dziewczyna przeszła zdecydowanie więcej niż ja i zupełnie inaczej podchodzi do życia, ale czasem miałam wrażenie jakby zachowywała się jak czterdziestolatka. Na szczęście tych lepszych momentów było więcej, więc one przeważają na korzyść postaci. Drugą postacią, którą polubiłam jest Augustus. Rok starszy od Hazel, równie wiele przeżył i chociaż nadal nie jest mu łatwo nie poddaje się. Przede wszystkim wieży w przyjaźń i miłość i to te uczucia i wartości stawia na pierwszym miejscu. Jest bardzo próżny, ale w taki zabawny i pozytywny sposób. Gdyby większość ludzi podchodziła do życia tak, jak to robi Augustus, świat byłby o wiele piękniejszym miejscem. No i jest jeszcze Issak, postać drugoplanowa, ale równie fantastyczna. Przeżywałam z nim chwile radości, chwile rozpaczy, gdy jego serce zostało złamane i kiedy obudził się po operacji no i wręcz uwielbiałam fragmenty, gdy chłopak uczył się funkcjonować w świecie jako osoba niewidoma. Siłą tej książki są jej bohaterowie. Cała historia skupia się na dojrzewających nastolatkach, którzy mają dystans do swojej choroby i starają się dalej jak najnormalniej żyć, ale trzeba pamiętać, że są też rodzice, dla których ich dzieci są całym światem i nie potrafią się pogodzić z ich chorobą, z tym, że dzieci są coraz starsze i pomimo ograniczeń, pragną więcej wolności. Mi już zapewne bliżej niż dalej do bycia rodzicem, więc potrafiłam zrozumieć ich uczucia, bo sama nie wyobrażam sobie jakbym się czuła, gdyby moją córką byłaby np. Hazel. Co tutaj więcej mówić, książka ma naprawdę wiele plusów i można o nich pisać i pisać a większość pewnie i tak została zauważona przez innych bloggerów, znajdą się też zapewne minusy, w zależności od tego, kto, na czym się skupia. Uważam jednak, że autor podjął tak trudnego, ale ważnego tematu i opisał go w tak piękny sposób, że wszelkie potknięcia można mu wybaczyć. "Gwiazd naszych wina" bawi, wzrusza, sprawia, że choć przez chwilę zatrzymujemy się w miejscu i myślimy o swoim życiu i otoczeniu, sprawia, że choć przez chwile mamy inne spojrzenie na świat, ale UWAGA... jeżeli jesteście wrażliwi na emocje innych - nawet te fikcyjne - nie czytajcie tej książki w autobusie, co ja robiłam. Szczególnie przy końcówce non stop musiałam się zatrzymywać, ocierać łzy i sprawdzać, czy ludzie nie biorą mnie za wariatkę ;) Warto usiąść spokojnie w zacisznym kącie własnego pokoju i oddać się lekturze tej pięknej powieści o miłości, chorobie, walce o własne życie i pamiątce, którą po sobie zostawimy.

17/02/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Kiedy człowiek ma naście lat nie myśli jeszcze poważnie o swej przyszłości. Ma jeszcze czas, żeby zaznać w swym życiu wiele przyjemności, a prawdziwe obowiązki spadną na niego dopiero za kilka lat. Świat stoi przed nim otworem i wszystko nadal jest możliwe. Jest to czas, kiedy po raz pierwszy się zakochujemy, aby poczuć, jak piękna potrafi być miłość, ale również jak dotkliwy może sprawić nam ból. Jednak jesteśmy nadal na tyle młodzi, aby poprawiać popełnione błędy. W końcu mamy całe życie przed sobą. Nadal możemy snuć marzenia o lepszej przyszłości i sprawiać, aby się ona urzeczywistniła. Tylko co zrobić, jeśli to wszystko byłoby nam brutalnie zabrane? Jeśli z góry wiedzielibyśmy, że nie ma żadnej przyszłości, a nasze życie jest na tyle kruche, że możemy odejść z tego świata właściwie w każdej chwili? Hazel jest szesnastoletnią dziewczyną uwielbiającą oglądać "Americas Next Top Model" oraz czytać książki. Jednak nie jest typową nastolatką. Trzy lata temu wykryto u niej raka tarczycy, który z czasem zaatakował również płuca. Z tego też powodu nie chodzi do szkoły, a nieodłącznym jej towarzyszem jest Philip - przenośna butla z tlenem ułatwiająca dziewczynie oddychanie. Uczęszcza na spotkania grupy wsparcia dla młodzieży chorej na raka. Nienawidzi tam chodzić i wysłuchiwać historii innych o tym, jak zachorowali, jak się czują i jakie mają obawy odnośnie dalszego życia. Robi to jednak ze względu na swoich rodziców, którym bardzo na tym zależy. Świat Hazel wywraca się o 180 stopni w dniu, kiedy na spotkaniu grupy wsparcia pojawia się przyjaciel jednego ze stałych bywalców (Isaaca). Augustus Waters od samego początku zdaje się być zainteresowany główną bohaterką. Z czasem mocno zbliży ich do siebie lektura "Ciosu udręki" autorstwa Petera van Houtena, która jest ulubioną powieścią Hazel. Ich znajomość pozwoli obydwojgu spojrzeć na życie z zupełnie innej perspektywy i przeżyć rzeczy, o których myśleli, że nie będą im już dane. Jak chociażby miłość... Autorem powieści jest John Green, który jako pisarz debiutował dziełem "Szukając Alaski". Napisał później jeszcze kilka innych książek, jednakże jego najnowsza powieść "Gwiazd naszych wina" okazała się być tą, która przyniesie mu największą sławę i popularność podbijając serca czytelników na całym świecie. Dzieło to zostało uznane za Najlepszą Książkę Roku 2012 m.in przez "Booklist", "Publishers Weekly", "Time", "The New York Times", "Wall Street Journal" czy "The Huffington Post". Obecnie trwają prace nad jego adaptacją filmową. Zebrało również znakomite rekomendacje od wielu wybitnych autorów jak np Jodi Picoult, autorki specjalizującej się w powieściach opisujących prawdziwe ludzkie dramaty, dotyczących tematów tabu, o których wielu z nas ciężko jest na co dzień rozmawiać. To wszystko oraz wiele przeczytanych przeze mnie recenzji dotyczących tej książki sprawiło, że sięgając po lekturę bardzo wiele od niej oczekiwałam. Postawiłam jej wysoką poprzeczkę i miałam nadzieję, że książka sprosta moim wymaganiom. Czy tak się stało? Rozpoczynając swą przygodę z "Gwiazd naszych wina" wiedziałam, że będzie to historia opowiadająca o chorej dziewczynie i jej zmaganiach w walce o dalsze życie. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie to kolejna z wielu tego typu książek - ckliwych, grających na emocjach, powielających wytarte już schematy. Na całe szczęście powieść okazała się być tą, która wybija się spośród wszystkich innych tytułów na pierwszy plan. Nie skłamię, jeśli napiszę w tym miejscu, że jeszcze nigdy nie czytałam tak świetnej powieści!  "W pewnym sensie to część tego, co mi się w tej książce podoba. Ukazuje śmierć w prawdziwy sposób. Umierasz w środku życia, w środku zdania."  Powyższe słowa dotyczą powieści "Cios udręki", która połączyła ze sobą Hazel oraz Agustusa, ale dobrze i źle może odnosić się do mojego zdania na temat "Gwiazd naszych wina". Wracając jednak do "Ciosu udręki" to opowiada on o bardzo chorej dziewczynce Annie oraz jej bliskich. Książka jednak nie ma zakończenia. Cała historia została w pewnym momencie przerwana i nigdy nie doczekała się końca, wyjaśnienia tego, co właściwie stało z Anną, jej matką, przyjaciółmi, Holenderskim Tulipanem oraz chomikiem Syzyfem. Hazel przeczytała tę powieść wielokrotnie, za każdym razem dopowiadając sobie możliwe zakończenia całej opowieści. Poznanie odpowiedzi na dręczące ją pytania odnośnie bohaterów "Ciosu udręki" stało się jej największym marzeniem i celem, który chciałaby osiągnąć, zanim na zawsze odejdzie z tego świata. Dzieło van Houtena stało się jej bliskie głównie dlatego, że (jak sama mówi) "... mówi mi, co czuję, zanim to poczuję." Historia Anny jest tożsama z życiem każdego człowieka. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy dobiegnie ono końca. Umieramy w najmniej oczekiwanym momencie pozostawiając po sobie wiele nie dokończonych spraw, rzeczy, których nie doprowadzimy już do końca. Jednak czego obawiamy się najbardziej? Może nie tyle samej śmierci, gdyż jest ona nieodłącznym elementem naszego życia i wiemy, że w końcu nadejdzie ten dzień, kiedy na zawsze zamkniemy nasze oczy. Boimy się zapomnienia. Tego, że z końcem naszego życia wspomnienia o nas samych z biegiem czasu zatrą się i nikt już nie będzie o nas pamiętał. Będziemy jednymi z wielu, którzy stąpali po tej ziemi, jednakże nikt już nie będzie wiedział, co lubiliśmy, o czym marzyliśmy, jacy po prostu byliśmy. Tego właśnie przez cały czas obawia się Augustus. Nie chce być jedynie kolejnym nagrobkiem na cmentarzu zapomnienia. Pragnie po sobie coś pozostawić, czegoś dokonać, sprawić, aby ludzie o nim nie zapomnieli. Jednakże "świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń"... "Gwiazd naszych wina" jest fascynującą i doprawdy wybitną powieścią, która już na zawsze zostanie w mym sercu i do której wielokrotnie będę powracać w swym życiu. Sięgnąć może po nią każdy niezależnie od wieku. Wzrusza, niejednokrotnie bawi, ale też wywołuje smutek oraz sprawia dotkliwy ból. Zmusza czytelnika do rozmyślań nad własnym życiem, naszymi dotychczasowymi osiągnięciami oraz nad marzeniami, które udało nam się spełnić bądź też i nie. Opowieść o Hazel i Augustusie staje się nam bliższa niż wszystkie inne, gdyż może dotknąć każdego z nas - jest prawdziwa. Z pewnością nie jest to łatwa lektura, bo jak może być łatwe czytanie o śmierci i powolnym odchodzeniu z tego świata. Jednakże autor napisał ją w taki sposób, aby ułatwić nam przebrnięcie przez tę powieść. Mimo że niejednokrotnie zapłaczemy nad losem głównych bohaterów, to zawsze będziemy powracać do lektury, aby zobaczyć, jak dalej potoczą się ich losy. A zakończenie? Jest równie otwarte jak historia Anny z "Ciosu udręki". Powieść Johna Greena jest niesamowita i w moim mniemaniu w pełni zasługuje na tytuł Najlepszej Książki Roku. Teraz to rozumiem... i pragnę, abyście i Wy to zrozumieli. Dlatego też z całego serca proszę Was - przeczytajcie tę powieść. Jeśli szukacie czegoś naprawdę dobrego, ambitnego, wartego polecania innym, to "Gwiazd naszych wina" będzie idealnym wyborem. Moja ocena 7/6 !

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Lato wśród wydm

A. Krawczyk

książka (miękka)

27,87 zł taniej -30%

Lato w Pensjonacie pod Bukami

A. Krawczyk

książka (miękka)

29,99 zł taniej -33%

Kolejne 365 dni

B. Lipińska

książka (miękka)

23,89 zł taniej -40%

Mister

E. James

książka (miękka)

25,85 zł taniej -35%

John Green - przeczytaj też

Papierowe miasta (okładka filmowa)

J. Green

książka (twarda)

41,20 zł taniej -8%

Papierowe miasta (okładka filmowa)

J. Green

książka (miękka)

31,45 zł taniej -21%

Will Grayson, Will Grayson

D. Levithan

książka (twarda)

37,42 zł taniej -6%

Will Grayson, Will Grayson

D. Levithan

książka (miękka)

27,51 zł taniej -21%

Will Grayson, Will Grayson

D. Levithan

książka (miękka)

27,51 zł taniej -21%

Żółwie aż do końca

J. Green

książka (miękka)

32,04 zł taniej -8%

Żółwie aż do końca

J. Green

książka (miękka)

27,51 zł taniej -21%

Żółwie aż do końca

J. Green

książka (twarda)

31,45 zł taniej -21%

Zobacz również

Serotonina

M. Houellebecq

książka (miękka)

29,24 zł taniej -35%

Teoria opanowywania trwogi

T. Organek

książka (miękka)

23,95 zł taniej -40%

Virion 3. Adept Imperium Achai

A. Ziemiański

książka (miękka)

27,85 zł taniej -30%

Jaga Kwiat paproci, Tom 0,5

K. Miszczuk

książka (miękka)

22,69 zł taniej -35%

Ciekawe pomysły Gandalfa

ebook

36.08 zł

taniej -15%

Gwiazd naszych wina - mp3

Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat. Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy...

film

34.99 zł

taniej -24%

Narodziny gwiazdy

Bradley Cooper wciela się w rolę Jacksona Maine`a, gwiazdora muzyki country, którego kariera chyli się ku upadkowi, kiedy odkrywa utalentowaną, nieznaną nikomu piosenkarkę Ally (w tej roli Lady Gaga). Kiedy między tą dwójką wybucha płomienny romans, Jack nakłania Ally do wyjścia z cienia i pomaga jej osiągnąć sławę. Jednak gdy kariera Ally w szybkim tempie...

film

124.98 zł

taniej -24%

Narodziny gwiazdy (4K Ultra HD)

Bradley Cooper wciela się w rolę Jacksona Maine`a, gwiazdora muzyki country, którego kariera chyli się ku upadkowi, kiedy odkrywa utalentowaną, nieznaną nikomu piosenkarkę Ally (w tej roli Lady Gaga). Kiedy między tą dwójką wybucha płomienny romans, Jack nakłania Ally do wyjścia z cienia i pomaga jej osiągnąć sławę. Jednak gdy kariera Ally w szybkim tempie...

film

74.99 zł

taniej -24%

Narodziny gwiazdy

Bradley Cooper wciela się w rolę Jacksona Maine`a, gwiazdora muzyki country, którego kariera chyli się ku upadkowi, kiedy odkrywa utalentowaną, nieznaną nikomu piosenkarkę Ally (w tej roli Lady Gaga). Kiedy między tą dwójką wybucha płomienny romans, Jack nakłania Ally do wyjścia z cienia i pomaga jej osiągnąć sławę. Jednak gdy kariera Ally w szybkim tempie...

artykuł biurowy

10.91 zł

taniej -0%

Wstążka 2mx40mm Gwiazdy srebrne

autor: wyd.HERLITZ stron: data:

artykuł biurowy

9.62 zł

taniej -0%

Wstążka 2mx25mm Gwiazdy czerwona

autor: wyd.HERLITZ stron: data:

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

2.99

14.99

2.99

1.98

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: