Gra poza prawem - Magdalena Zimniak - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Gra poza prawem (miękka)

książka

Gra poza prawem - opis produktu:

Pochłaniająca opowieść o trudnej miłości matki i córki, o ludzkich tęsknotach i ograniczeniach.
I o tym, że każdy jest zdolny do zbrodni.
Dorota ma dwadzieścia lat. Nigdy nie opuściła domu, nie ma dostępu do telefonu ani internetu.

Ola jest młodą bibliotekarką, wychowanką domu dziecka. Zmaga się z toksyczną przeszłością i kompleksami.

Kiedy ich drogi się krzyżują, dochodzi do zbrodni. Czy bohaterki będą musiały zapłacić najwyższą cenę za wspólną grę, którą rozpoczynają?

Książka Gra poza prawem pochodzi z wydawnictwa Prozami. Autorem książki jest Magdalena Zimniak. Należy do gatunków: literatura piękna, dla kobiet, sensacja, kryminał. Książka Gra poza prawem liczy 432 stron. Jej wymiary to 145x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-38% Nowość Nikt nie musi wiedzieć Bestseller Nikt nie musi wiedzieć
Nikt nie musi wiedzieć miękka 24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-29% Bestseller Terapeutka
Terapeutka miękka 28,33 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Kukły
Kukły miękka 26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka
-39% Bestseller Zmora
Zmora miękka 24,34 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-37% Nowość Nabór Bestseller Nabór
Nabór miękka 31,49 zł 49.99
Dodaj do koszyka

Magdalena Zimniak - przeczytaj też

-18%
Białe róże dla Matyldy miękka 28,55 zł 34.82
Dodaj do koszyka
-18%
Jezioro cierni miękka 27,48 zł 33.52
Dodaj do koszyka
-18%
Odezwij się miękka 32,64 zł 39.81
Dodaj do koszyka
-16%
Willa miękka 29,33 zł 34.91
Dodaj do koszyka
-18%
Wschód księżyca miękka 31,02 zł 37.82
Dodaj do koszyka
-35% Zapowiedź Żywa i martwa
Żywa i martwa miękka 24,64 zł 37.91
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Gra poza prawem

4.4/5 ( 5 ocen )
  • 5
    3
  • 4
    1
  • 3
    1
  • 2
    0
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

https://oczymszumiakartki.wordpress.com/

10-09-2018 08:17

Fajna książka, chociaż nie ma w niej wartkiej akcji to jest powieścią wciągającą. Autorka porusza bardzo ciekawy temat odnośnie kalectwa. Obie dziewczyny choć dla siebie obce to łączy je ich niepełnosprawność, nie zaznały od rodziny miłości ani wsparcia. Dorota nazywana przez babcie potworkiem była przez nią surowo traktowana. Dziewczyna marzy o tym żeby mogła przebywać poza domem kiedy poznaje Olę staje się to realne do zrealizowania. Ola przez swoje kalectwo nazywana była kulawcem poznała w domu dziecka swojego pierwszego chłopaka, jednak przez krzywdę jaką wyrządził jej opiekun zamknęła się na uczucia. Autorka bardzo dobrze przedstawia nam jak ciężkie jest życie osób dotkniętych znacznym kalectwem, takie osoby potrzebują dużo wsparcia i uczuć od najbliższych osób lecz często się zdarza, że są jedynie przeszkodą w idealnym życiu rodziców. Nie od dziś wiadomo, że każde dziecko zasługuje na miłość, nie powinno mieć znaczenia dla rodziców czy jest zdrowe czy chore ich obowiązkiem jest je kochać. Mama Doroty od jej narodzin nie związała się na stałe z żadnym mężczyzną co nieraz jej wypominała, lecz gdyby nie była uległa wobec matki to jej życie wyglądało by inaczej. Ale co młoda dziewczyna mogła począć sama z niepełnosprawnym dzieckiem gdyby nie pomoc mamy. Beata gdy odkrywa śmierć matki postanawia z pomocą adwokata ujawnić, że ma córkę, i rozpocząć nowe życie. Bardzo ciekawy pomysł na książkę, interesująca fabuła. Dużo podejrzanych lecz okrycie tożsamości mordercy jest zaskakujące.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Qultura słowa

6-08-2018 18:40

Ukryta przed światem
W czasach obróbek graficznych i kreowania przez media idealnej sylwetki, a także powszechnego kultu piękna i młodości wszelkie ułomności czy dysfunkcje uważane są za wstydliwe a niekiedy nawet karygodne. Nie chcemy patrzeć na brzydotę, boimy otaczać się innością być może dlatego, że niska jest nasza świadomość inności, błędnie postrzegana jest ona bowiem jako coś złego, czasami nawet zaraźliwego. I choć wydawałoby się, że minęły już czasy, kiedy to osoby niepełnosprawnie ? fizycznie bądź umysłowo ? przetrzymywane były w ukryciu, to wciąż jednak w niektórych rodzinach wszelkiego rodzaju ograniczenia, traktowane są jako powód do wstydu bądź też kara za grzechy.
Dorota, która dwadzieścia lat temu przyszła na świat ze zdeformowanymi rękami i kikutami, zamiast nóg, jest właśnie przykładem takiego podejścia do niepełnosprawności, które pełne jest wstydu. W tym przypadku pragnienie ukrycia dysfunkcji dziecka poszło bardzo daleko ? Dorota nie została nawet nigdzie zarejestrowana, dla władz zatem nie istnieje. Wstyd i przerażenie powstrzymały jej szesnastoletnią matkę przed wyjawieniem, że jest w ciąży, zaś duma ? jej babkę przed podjęciem stanowczych działań. Kobieta, znany w Warszawie ortopeda, decyduje się samodzielnie odebrać poród mimo iż dzięki USG wie, że dziecko urodzi się niepełnosprawne, zatem pozbawienie go interwencji lekarskiej może skończyć się tragicznie. Co więcej, decyduje o ukryciu wnuczki, a w tym celu kupuje nawet dom blisko lasu, niedaleko Trójmiasta, gdzie przez pewien czas mieszka z córką Beatą i Dorotą. Dziewczynka rośnie słysząc, że jest potworkiem, w wątpliwość poddawana jest jej inteligencja psychiczna, nie ma kontaktu z rówieśnikami, co więcej ? nie ma styczności ze światem zewnętrznym. Nie posiada Internetu, nie wychodzi na spacery, jedynie telewizor, książki i komputer z dostępem do gier i z edytorem tekstu wypełniają jej życiową przestrzeń. Choć odebrała solidne wykształcenie, o które zadbała matka z babką ucząc ją w domu, to jest zamknięta niczym w klatce.
Ola, młoda kobieta, która wraz z przyjacielem Krzysztofem włamuje się do domu swojej szefowej jest przekonana, że stoi on pusty. Beata przecież nie ma dzieci ani partnera, zaś jej matka mieszka obecnie w Warszawie, gdzie prowadzi praktykę lekarską. Jakie jest zatem jej zdziwienie, kiedy w domu zastaje ? niepełnosprawną dziewczynę, która twierdzi, że właścicielka posesji, jest jej ciotką. Ola, sama będąca osobą niepełnosprawną (urodziła się bowiem ze szprotawą stopą, zaś brak leczenia i złamanie kości piszczelowej kilka lat później pogłębiły jeszcze wadę), zaczyna solidaryzować się z dziewczyną, udostępniając jej nawet łącze internetowe i ucząc obsługi skrzynki pocztowej.
To włamanie, mimo iż ma być nauczką dla szefowej, które Olę drażni swą dobrocią, jest także próbą zemsty na własnej matce, która kilkanaście lat temu zmarła na skutek przedawkowania alkoholu. Po latach, choć skończyła już studia polonistyczne i znalazła pracę w bibliotece, Ola wciąż nie może zapomnieć matce wyrządzonych krzywd i tego, że mimo złożonej obietnicy sięgała po alkohol, na który zdobywała pieniądze kupcząc własnym ciałem. Traumatyczne wspomnienia z pobytu w sierocińcu jeszcze pogłębiają nienawiść do matki, choć równocześnie wciąż w sercu Oli jest wielka miłość do rodzicielki. Bolesne dzieciństwo sprawiło, że kobieta stroni od ludzi, nie wchodzi w bliskie relacje, a jedynym jej przyjacielem jest Krzysztof, poznany jeszcze w domu dziecka.
Czy jednak ktoś, kogo zna tyle lat, może być mordercą? To pytanie Ola stawia sobie po uzyskaniu informacji, że podczas włamania zginęła od postrzału babka Doroty. Tyle tylko, że Krzysztof zapewnia o swojej niewinności i wszystko wskazuje na to, że mówi prawdę. Kto zatem zabił lekarkę? Ola i jej przyjaciel postanawiają rozpocząć własne śledztwo bowiem pewne jest, że zabójstwo nie zostanie zgłoszone na policji. Na jaw wyszłoby bowiem istnienie Doroty, a także ? kto wie ? inne głęboko skrywane tajemnice.
Kryminalną zagadkę będziemy rozpracowywać i my, dzięki niezwykle wciągającej powieści Magdaleny Zimniak. Książka ?Gra poza prawem?, opublikowana nakładem Wydawnictwa Prozami, to kolejny już przykład ogromnego talentu autorki do tworzenia mrocznych, choć inspirowanych życiem historii. To także doskonały dowód na niesłabnącą niechęć ludzi do wszelkich ułomności, a także refleksja nad naturą człowieka, który wielokrotnie kieruje się w swoich działaniach niskimi pobudkami. Wciągająca fabuła, doskonale prowadzone dialogi i charakterystyczny bohaterowie, to ? jak zwykle u Zimniak ? mocne strony powieści. Dodatkowo sam temat niepełnosprawności, tak niechętnie poruszany przez społeczeństwo, jest bodźcem do tego, by zanurzyć się w tę wstrząsającą historię, by ją przeżywać wraz z Dorotą i Olą.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Spadło mi z regała

16-07-2018 10:15

Mam wrażenie, że ostatnio zrobiłam się niezwykle marudna w kwestii książek. Denerwują mnie małe rzeczy, które wcześniej umykały mojej uwadze. Nawet jeśli czasami coś mnie mierziło, to nie wywoływało odruchów, w konsekwencji których w powietrzu latały przedmioty. W książkach miało się dziać i tyle. Akcja miała mnie pochłonąć i w sumie merytoryka oraz warstwa językowa stały obok. Liczyło się tempo, zwroty akcji i ciekawi bohaterowie. Ostatnio coś we mnie pękło i zauważyłam, że sporo uwagi poświęcam przygotowaniu autora do pisania, językowi, którym się posługuje, skupiam się na charakterystykach postaci. Wydaje mi się, że to efekt pewnych zmian, które postanowiłam wprowadzić ? dałam szansę autorom takich książek, które jeszcze niedawno nie zagościłyby na moich regałach. Efektem tego jest kilka cudownych odkryć i wiele rozczarowań.

O Magdalenie Zimniak słyszałam same dobre rzeczy. I choć bardzo lubię thrillery psychologiczne, to jednak żadna z jej książek nie trafiła dotychczas w moje ręce. Dlatego też, gdy nadarzyła się okazja, by przeczytać jej najnowszą książkę Gra poza prawem, postanowiłam skorzystać.

Trzy kobiety.

Dorota to młoda dziewczyna, która dla świata nie istnieje. Uwięziona we własnym ciele (od urodzenia jest niepełnosprawna), została skazana przez swoją matkę i babkę na samotność. I nie, nie mówię tutaj o wsi zabitej dechami, gdzie czasami ludzie miewają różne dziwaczne pomysły. Tutaj mowa o wykształconych kobietach ? bibliotekarce i lekarzu ortopedzie, które zamknęły dziewczynę w domu na odludziu, by nikt nigdy jej nie zobaczył. Beata, matka Doroty, do pewnego momentu nie widzi krzywdy, którą wyrządza córce. Wydaje jej się, że dba o nią nadzwyczaj dobrze, gwarantując podstawowe warunki do życia. I wreszcie Ola, koleżanka Beaty z pracy, która przez przypadek z impetem wkracza w życie pozostałych kobiet, grubo w nim mieszając.

Nawiązując do tego, co napisałam we wstępie, muszę powiedzieć, że Zimniak pokonała mnie portretami charakterologicznymi postaci. Już dawno nie czytałam książki, w której byliby oni przedstawieni z taką pieczołowitością i pomysłem. Bardzo pomogła w tym narracja pierwszoosobowa i oddanie głosu każdej z wymienionych wyżej kobiet i choć nie jest to żadna nowość w literaturze, to uważam, że pisarka zrobiła to w sposób genialny. Dodatkowo wszystko, co dzieje się w głowach bohaterów (a dzieje się dużo, uwierzcie!) przedstawione jest niezwykle plastycznie. Uważam też, że Zimniak bardzo sprawnie operuje językiem, sprawiając, że Gra poza prawem staje się nie tylko dobrym thrillerem psychologicznym, ale też intelektualną przygodą. Stanowi to naprawdę świetny dodatek do problematyki, którą zdecydowała się poruszyć ? niepełnosprawności i sytuacji ludzi, którzy zostali pozbawieni możliwości normalnego funkcjonowania. Ta historia to w pewnej mierze opowieść o walce o tę normalność. To apel o szacunek i wyrozumiałość wobec innych.

Mój problem z tą lekturą polega na jednym zastrzeżeniu. Podczas czytania nie opuszczała mnie myśl, że wykreowana przez autorkę sytuacja jest tak bardzo nieprawdopodobna, że trudno mi dać się ponieść. Wiem, że istnieją na świecie ludzie, których skrzywiona psychika mogłaby poprowadzić w tym samym kierunku, w którym podążyła na przykład Beata, aczkolwiek moja wyobraźnia nie sięga na tyle daleko, by wszystko, co zadziało się w tej książce móc uznać za realne. A niestety do pełnego zaangażowania potrzebuję pewnej dozy prawdopodobieństwa.

Myślę, że Magdalena Zimniak zdecydowanie podniosła poprzeczkę, wyznaczoną w mojej głowie dla autorów thrillerów psychologicznych. Pokazała, że tak zwana literatura popularna nie musi być pisana łopatologicznym językiem, a już na pewno fabularnie nie musi być do granic uproszczona ? wszystko mamy w odpowiednich proporcjach, co sprawia, że dobrze się to czyta. Bardzo żałuję, że nie potrafiłam ?wejść? w tę historię, choć dom na odludziu już zawsze będzie kojarzył mi się z Zimniak i nieszczęsną dziewczyną, zamkniętą w nim na cztery spusty.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Martyna Myszke (ryszawa.blogspot.com)

6-06-2018 22:42

Dziś przedstawiam Wam książkę, która wbiła mnie w fotel, nie pozwalała mi spać, jeść, ani zająć się obowiązkami. Jak tylko do niej przysiadłam, chciałam tylko czytać, czytać i czytać. Niestety musiałam robić sobie od niej przerwy, ale podczas nich wciąż wracałam myślami do ?Gry poza prawem?.

Dorota jest osobą, która dla świata nie istnieje. Jest zamknięta w domu, nigdy nie wychodzi z miejsca, w którym mieszka, nie ma telefonu, ani Internetu, jedynymi osobami, które widuje, jest jej matka oraz babcia. Ola pracuje z Beatą, odkrywa, że ukrywa ona przed światem swoje dziecko. W dniu, w którym dowiaduje się prawdy i poznaje Dorotę, dochodzi do zbrodni. Co właściwie się wydarzyło? Kto zginął, a kto zabił? Jak potoczą się losy kobiet?

Powieść poznajemy głównie z punktu widzenia głównych bohaterek. Wnikamy w ich myśli, wspomnienia, odczucia, lęki oraz marzenia. Jest wiele czynników, które je łączy. Różnią się tym, że Ola pracuje, ma przyjaciela, jest samodzielna, Dorota nie ma nawet swojego peselu. Pierwsza z nich zmaga się z trudną przeszłością oraz kompleksami, druga chciałaby zacząć normalnie żyć.

Opowieść przedstawia również trudne oraz dziwne relacje między matką i córką, tematem przewodnim jest także niepełnosprawność, która dotknęła zarówno Olę, jak i Dorotę. Zdecydowanie obie strony nie mają lekko, często je ponosi, używają o kilka słów za dużo, czują się rozżalone, mają pretensję do całego świata, ale czasu się nie cofnie, a świata się nie zmieni, dlatego muszą nauczyć się żyć i być wdzięczne za to, co się mają.

?Gra poza prawem? nie zostawia chwili na nudę, nieustannie mknie do przodu, zaskakując czytelnika na każdym kroku. Za każdym razem, gdy powtarzałam sobie: ?jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać?, kończył się on tak zaskakująco, że musiałam przeczytać kolejny. Trwałoby to aż do końca, gdyby nie zdrowy rozsądek, który nakazywał mi iść spać.

Zakończenie mnie zaskoczyło. Parę razy wpadałam na pewien trop, ale za każdym razem okazywał się on błędny. Magdalena Zimniak trzyma czytelników w napięciu do samego końca. Nie chcę zbyt dużo pisać, by nie zdradzić Wam za wiele i tym samym zepsuć przyjemności z czytania, dlatego owieję Was nutą tajemniczości, a Wam pozostaje mi zaufać i sięgnąć po książkę.

Podoba mi się styl autorki i żałuję, że do tej pory nie miałam okazji czytać innych jej dzieł. Rzadko kiedy na mojej drodze pojawia się polski thriller, który by mi się podobał i którego to umieściłabym w kategorii ulubionych, ?Gra poza prawem? jest właśnie w tej mniejszości. Jednocześnie cieszę się, że mogłam cieszyć się jej lekturą, jak i zazdroszczę tym, którzy mają ją jeszcze przed sobą. Polecam!

Czy recenzja była pomocna?