Giant Days - John Allison - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Giant Days (miękka)

Tom 3

książka

  • Wydawnictwo Non Stop Comics
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 112
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Giant Days, Tom 3 - opis produktu:

Trzecia odsłona cenionej przez krytyków i uwielbianej przez publiczność zabawnej obyczajowej serii `Giant Days`.

Susan, Esther i Daisy odkrywają, że studia to nie tylko akademik i odgrzewane w mikrofali posiłki. To także romanse, rozstania, polityczne skandale - ten semestr zapowiada się wyjątkowo burzliwie.

Książka Giant Days Tom 3, pochodzi z wydawnictwa Non Stop Comics. Autorem książki jest John Allison. Książka Giant Days liczy 112 stron. Jej wymiary to 170x260. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 170x260
  • Ilość stron: 112
  • ISBN: 978-83-8110-342-8
  • Wprowadzono: 08.04.2018

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -49%
Dynastia Miziołków twarda
15,21 zł 29.83
Dodaj do koszyka
  • -43%
Zawsze w porę miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -41%
Ten dzień miękka
23,50 zł 39.83
Dodaj do koszyka
  • -42%
Kaprys milionera miękka
23,19 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -41%
Halny Cykl: Komisarz Forst, Tom 6 miękka
25,32 zł 42.90
Dodaj do koszyka

John Allison - przeczytaj też

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Giant Days, Tom 3

4.3/5 ( 9 ocen )
    5
    6
    4
    1
    3
    1
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Michał Lipka

  • 24-04-2018
  • 06:53

Z WŁADZĄ NIE WYGRASZ

Może i czytam dużo komiksów superhero, jednak zdecydowanie do moich ulubieńców należą opowieści obyczajowe. Robione na poważnie, czy nie - to akurat nie ma większego znaczenia. Liczy się, żeby całość była przekonująca i przyziemna, bohaterowie tacy, z jakimi można się łatwo identyfikować a wydarzenia interesujące. To wszystko, podlane solidną dawką humoru, oferuje właśnie "Giant Days", seria niemalże idealna do zekranizowania w formie serialu, która bawi, wzrusza i dostarcza konkretnej rozrywki na naprawdę znakomitym poziomie.

Studia to nie jest bajka, studia to jest walka ? jak pewnie powiedziałby zapewne Ferdynand Kiepski. I o tym najdotkliwiej przekonuje się Ed, który zaczął pisać do studenckiej gazetki, kiedy redakcja wpada na trop afery związanej z Rodzicem ? przewodniczącym związku studenckiego. Walka na tym polu sprawia, że pismo zostaje pozbawione wszelkich funduszy, a konflikt zaognia się coraz bardziej. Czy z władzą da się wygrać? Jednocześnie Ed wdaje się w namiętny związek z naczelną, jednak i tu szybko pojawiają się problemy. A to zaledwie początek?

Grupa bohaterów u progu dorosłego życia, wciąż młodych i pragnących beztroski, ale zderzonych z murem brutalnego życia. Problemy w miłości. Problemy w życiu. Problemy z samym/samą sobą i z innymi. Może i ton całości jest komediowy, ale "Giant Days" to seria, w której każdy z nas odnajdzie coś z siebie, nawet jeśli miałaby to być zaledwie drobna rzecz. Wiadomo nikt z nas nie jest sperbohaterem, tak samo jak nikt nie jest zamieszany w paranormalne spiski ani nie podróżuje w czasie czy między wymiarami. Nieliczni tylko parają się niezwykłymi zawodami, np. latają w kosmos. Każdy z nas natomiast był młody, każdy kochał, nienawidził i zmagał się z problemami, które zdawały się go przerastać, i to właśnie sprawia, że "Giant Days" tak trafia do czytelników.

Ale przecież nie tylko. Seria oferuje ciekawy humor, interesujące i dobrze nakreślone postacie, i całkiem solidną porcję wydarzeń, z którymi muszą sobie radzić. Czyta się to naprawdę znakomicie i z dużą przyjemnością. Trudno jest nie polubić bohaterów, trudno im nie współczuć i kibicować. Może nie ma w tym wielkiej oryginalności, może i wszystko to było już nie raz, ale nadal ma w sobie dość świeżości, by czytelnicy nie czuli się ani odrobinę rozczarowani.

A jak rzecz ma się od strony graficznej? Dobrze, choć już nie tak bardzo, jak w pierwszych dwóch zeszytach. Kreska jest prosta, cartoonowa, dawna miała w sobie więcej brudu, ta obecna jest bardziej czysta i sterylna, ale nadal nieźle się prezentuje i dobrze pasuje do całości. Podobnie rzecz ma się z kolorem, do tego mamy świetne wydanie, ale dla Non Stop Comics to standard. Jeśli szukacie dobrej, lekkiej obyczajowej serii albo zabawnej odskoczni od wszędobylskiego superhero, polecam "Giant Days" Waszej uwadze.

Czy recenzja była pomocna?