Gdyby ocean nosił twoje imię - Tahereh Mafi - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Gdyby ocean nosił twoje imię (miękka)

książka

Gdyby ocean nosił twoje imię - opis produktu:

Bestsellerowa autorka Dotyku Julli powraca z poruszającą i wyjątkową powieścią o sile miłości w świecie pełnym nienawiści.

Bycie inną nie musi oznaczać bycia gorszą.

Ale świat nie jest idealny i Shirin naprawdę nie ma łatwego życia. Minęło kilkanaście miesięcy od głośnego zamachu z 11 września. To wyjątkowo burzliwy czas zwłaszcza dla szesnastoletniej muzułmanki, która nie zgadza się na to, co zgotował jej los.

Shirin doskonale wie, jak okropni mogą być ludzie. Jest zmęczona agresywnymi spojrzeniami, poniżającymi komentarzami, nawet przemocą fizyczną, które spotykają ją ze względu na hidżab.

Z każdym dniem bardziej zamyka się w sobie i coraz silniej oddaje muzyce i tańcu.

Wszystko jednak się zmienia, gdy na jej drodze staje Ocean James. Jest pierwszą osobą, która chce poznać prawdziwą Shirin. Ale czy dziewczyna jest gotowa, by komukolwiek zaufać? Zwłaszcza komuś z tak odmiennego od jej świata?
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -36%
  • -39%
Jano i Wito Na wsi twarda
21,29 zł 34.90
  • -35%
Niepokorni: Tych dwoje miękka
19,44 zł 29.90
Zapowiedź - 17.4.2020
  • -38%
Rok na ulicy Czereśniowej twarda
55,60 zł 89.67
  • -37%
Niepokorni: Chłopak znikąd miękka
18,84 zł 29.90

Polecane

  • -21%
Tupcio Chrupcio Ja się nie boję! miękka
6,86 zł 8.68
  • -14%
Mopsik, który chciał zostać jednorożcem miękka
17,15 zł 19.94
  • -32%
  • -31%
Hej, Przedziadku! twarda
31,05 zł 44.99
  • -31%
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • Gdyby ocean nosił twoje imię
4.5/5 ( 4 oceny )
    5
    2
    4
    2
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Miasto Książek

  • 2-02-2020
  • 19:28

Shirin nie ma łatwego życia. Minęło kilka miesięcy od zamachu 11 września. Dziewczyna jest muzułmanką, jednak urodziła się w Ameryce i czuje się amerykanką, jednak co chwila się przeprowadza. Rozpoczyna naukę w nowej szkole i spodziewa się tego co zawsze: szyderstw, oskarżeń i odrzucenia. Tym razem jednak jest inaczej. Poznaje Oceana, któremu nie przeszkadza jej pochodzenie, a nawet je bardzo interesuje. Dziewczyna musiała stworzyć wokół siebie mur, by nie oszaleć z powodu dręczenia. Czy Ocean przebije ten mur? Czy Shirin odnajdzie się w nowej szkole? Czy czeka ją kolejna przeprowadzka?


O tej książce mówiła się dużo zanim jeszcze została wydana po polsku. Wszyscy się nią zachwycali i normalnie wyskakiwała z lodówki. Musiała się przekonać na własnej skórze, co w trawie piszczy. Gdy po nią sięgnęłam to na początku Shirin mnie denerwowała. Jednak im dalej byłam, tym bardziej zaczęłam ją rozumieć i wręcz współczuć.

Historia nie jest lekkim czytadełkiem na jeden wieczór. to powieść, którą się chłonie, jednak i też się z niej coś wynosi. Możemy poznać osobę innego pochodzenia i jej perspektywę. Główna bohaterka nie ma w życiu łatwo. Nie dość, że bycie nastolatkiem to czas, gdzie szukamy siebie i próbujemy dopasować się do otoczenia, to Shirin jako muzułmanka musi znosić szyderstwa, fałszywe oskarżenia i ubliżenia z powodu własnych korzeni.

Bohaterowie są piekielnie dobrze wykreowani. Inaczej nie potrafię tego określić. Shirin to dziewczyna twarda i z charakterem. Nie poddaje się opinii publicznej i wierzy we własne przekonania. Jednak też ucieka przed ludźmi, lata odizolowania sprawiły, że ciężko jej komuś zaufać. Zaś Ocean to chłopak, który łatwo się nie poddaje, nie chce dostosowywać się do rówieśników i ma własne zdanie. Nie zważa na to, że ktoś ma inne pochodzenie, dla niego ważny jest charakter drugiej osoby.

Książka jest przepełniona emocjami. Czasami od ich nadmiaru musiała przerywać czytanie by odetchnąć. To powieść, która łapie za serducho i zostawia po sobie ślad. Wielokrotnie śmiałam się z tekstów Shirin i płakałam, gdy rówieśnicy byli naprawdę okrutni.

Według mnie tą książkę powinien przeczytać każdy. To powieść świetnie napisana, z przesłaniem, pełna emocji i pokazująca jak trudno być sobą we współczesnym świecie. Coś po prostu genialnego!

Czy recenzja była pomocna?

Amanda Says

  • 16-12-2019
  • 17:35

Tekst pochodzi z ...

RÓŻNE ODCIENIE STEREOTYPÓW
Przyznam, że po tej książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Czy lepszego? Nie będzie mi dane się przekonać, jednak i ta wersja historii na pewno zapadnie mi na jakiś czas w pamięci. Momenty, gdy Shirin spotykała się z okropną niesprawiedliwością i rasizmem wzburzały mnie i miałam wielką ochotę krzyknąć na oprawców. Jednak momentami i nasza główna bohaterka kwalifikowała się do potrząśnięcia, zwłaszcza gdy patrzyła na innych przez pryzmat tych samych krzywdzących stereotypów, co inni na nią. Autorka dała czytelnikowi naprawdę ciekawą lekcję tego, jak powinniśmy traktować innych i nigdy nie wyciągać pochopnych wniosków, bo możemy kogoś zranić. Dodatkowo, wprowadzenie postaci Oceana i niezwykle uroczo i powoli rodzącej się między nimi relacji zaplusowało i wprowadziło jeszcze więcej emocji, a nawet łez do książki. A wisienką na torcie było nietypowe hobby Shirin - breakdance, o którym chyba jeszcze nigdy nie czytałam.
Same pochwały, ale czy mam jakieś zarzuty? Niestety tak. Nie podobało mi się zakończenie. Miałam w głowie pytanie "To wszystko po to, aby ta historia skończyła się właśnie tak?" i mimo różnego tłumaczenia sobie takiego rozwiązania, nadal nie jestem do niego przekonana. Po prostu gryzie mi się z całością i tyle.

STRUKTURA
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których narrację powierzono Shirin. Pomogło to w lepszym zrozumieniu sytuacji bohaterki oraz tego, co dzieje się w jej głowie. Jako, że narratorka to nastolatka, język powieści był do tego dostosowany - prosty w odbiorze i bez jakichś zgrzytów przy czytaniu. Poza typową narracją pojawiły się jeszcze wstawki z rozmów bohaterów przez SMSy oraz wiadomości na komunikatorze internetowym. Cała historia jest poprowadzona raczej spokojnie, bez większego pośpiechu, jednak nie spowalniało to lektury - ciekawość losów Shirin i Oceana powodowała, że przez kolejne rozdziały wręcz się płynęło.

PODSUMOWUJĄC
Gdyby ocean nosił twoje imię to książka, która momentami szokuje, momentami wywołuje masę sprzecznych myśli, ale przez cały czas przepełniona jest emocjami. Zaczynając od tych radosnych, wywołujących uśmiech na twarzy, przez wzruszenie, łzy i oburzenie. Autorka w ciekawy sposób pokazała nam problem rasizmu i postrzegania ludzi przez stereotypy i własny strach, a także zaserwowała nam uroczo kwitnący romans między młodymi ludźmi, który w pewnym momencie przeradza się w rollercoaster emocji i łez.
Czy mi się podobało? Zdecydowanie! Czy były wady? Zaliczam do nich zakończenie. Czy polecam? Jeśli macie ochotę na takie klimaty, to tak. Ja mimo zgrzytów przy zakończeniu nie żałuję lektury.

Czy recenzja była pomocna?

Tygrysica

  • 12-12-2019
  • 13:36

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że wydawnictwo We Need YA postanowiło wydać najnowszą książkę Tahereh Mafi nie posiadałam się ze szczęścia. W tamtej chwili byłam gotować rzuć w kąt wszystkie rozpoczęte lektury tylko po to, aby zobaczyć co tym razem wymyśliła. Swoją twórczością Tahereh Mafi już wiele lat temu zdobyła moje uznanie i zaklepała sobie miejsce wysoko na liście autorów, po których zawsze z przyjemnością będę sięgać. Po ?Dotyku Julii? byłam wręcz pewna, że wszystko co wyjdzie z pod pióra tej autorki będzie wyjątkowe.

Lektura jej najnowszej książki ?Gdyby ocean nosił twoje imię? tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu, choć muszę przyznać, że zdarzały się momenty, że nie rozumiałam tych wszystkich zachwytów nad nią. W szczególności na początku tej historii. W tamtym momencie Shirin (główna bohaterka) swoją postawą skutecznie zniechęcała mnie do dalszego czytania. Była irytująca, nieustępliwa, wykazywała się naprawdę dużą ignorancją, wrzucała wszystkich do jednego worka i pałała do nich wielką niechęcią, a wręcz nienawiścią. Z czasem jej zachowanie stało się zrozumiałe, ponieważ autorka stopniowo coraz bardziej nakreśliła jakie okropieństwa dotychczas spotkały tą dziewczynę. Mimo to ciągle pewne zachowania Shirin były dla mnie niezrozumiałe i czasami kołatała mi się po głowie myśl, że może swoją postawą, w której wyraźnie było widać niechęć do świata wzbudzała w swoich rówieśnikach strach i prowokowało niektóre z zachowań. Oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwiam tych wszystkich okrutnych zachowań młodzieży i dorosłych w stosunku do niej. Gdyż to co spotkało Shirin przez ludzkie uprzedzenia, rasizm oraz zwykłą ignorancję było bestialskie i niewybaczalne. A ogrom tego zjawiska po prostu przerażający.

?Gdyby ocean nosił twoje imię? zasługuje jednak na uznanie przede wszystkim za swoją dojrzałość i szczerość wylewającą się ze stron oraz za ukazanie zwyczajnego życia muzułmańskich rodzin w monokulturowym świecie. Ale również za mądrą i dobrą postać Oceana, który pokazał, że różnice kulturowe wcale nie muszą poróżnić ludzi.

?Jeśli decyzja, którą podjęłaś, przybliżyła cię do człowieczeństwa, postąpiłaś słusznie.?

Tahereh Mafi opisując historie Shirin stworzyła wciągającą, niesamowitą i niezwykle potrzebną książkę, która porusza naprawdę ciężki, ale jakże na czasie problem. Mam nadzieje, że powieść ta trafi do jak największego grona czytelników i otworzy młodzieży (i nie tylko) oczy na kulturę muzułmanek. A przy okazji uświadomi, że wyrzucanie ludzi do jednego worka tylko, dlatego że kilka osób z tej wiary lub środowiska zrobiło coś złego jest po prostu nie właściwe. Polecam naprawdę wszystkim, bez względu na wiek sięgnąć po ?Gdyby ocean nosił twoje imię?, ponieważ myślę, że każdemu przyda się inaczej spojrzeć na świat.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki ?Gdyby ocean nosił twoje imię? autorstwa Tahereh Mafi.

Czy recenzja była pomocna?