Dziewczyny znikąd - Amy Reed - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Dziewczyny znikąd (miękka)

książka

Dziewczyny znikąd - opis produktu:

Głośny protest przeciwko kulturze gwałtu.<br> Grace Salter jest nowa w mieście; jej rodzina opuściła społeczność baptystów po tym, jak jej matka stała się zagorzałą liberałką. Rosina Suarez z rodziny meksykańskich imigrantów marzy o graniu punkowej muzyki. Erin Delillo to dziewczyna z zespołem Aspergera, która fascynuje się biologią morską i Star Trekiem.<br><br>Trzy dziewczyny ze średniej szkoły łączy postać Lucy, która po tym, jak oskarżyła popularnych miejscowych chłopaków o zbiorowy gwałt, została wykluczona ze społeczności.<br><br>Grace, Rosina i Erin rozpoczynają coś, co wkrótce przerodzi się w ogromny ruch, który będzie mieć moc zmieniania rzeczywistości. To feministyczna opowieść o nastoletnich dziewczętach, która zwraca uwagę, że kultura gwałtu to nie mit, oraz że powinniśmy przeciwdziałać molestowaniu seksualnemu i przemocy w szkołach. To także opowieść o sile kobiecej przyjaźni.<br>Prawa do ekranizacji książki nabyte przez studio Margot Robbie.<br>
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -35%
Dotyk anioła miękka
22,69 zł 34.91
Zapowiedź - 9.4.2020
  • -37%
Arabski książę miękka
25,20 zł 39.99
  • -39%
Testamenty twarda
30,44 zł 49.90
  • -37%
Złodziejka truskawek miękka
25,20 zł 39.99
  • -17%
Dziecko z Auschwitz miękka
33,12 zł 39.90
  • -35%
Quichotte twarda
32,43 zł 49.90
Zapowiedź - 5.5.2020

Polecane

  • -33%
Rysio Snajper twarda
30,15 zł 44.99
  • -38%
Opowieść podręcznej miękka
24,74 zł 39.90
  • -29%
Śmierć Jezusa miękka
28,39 zł 39.99
  • -38%
Testamenty miękka
24,74 zł 39.90
  • -34%
Pragnienie miękka
23,04 zł 34.90
  • -30%
Uległość miękka
27,99 zł 39.99
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • Dziewczyny znikąd
4.8/5 ( 10 ocen )
    5
    8
    4
    2
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

WolneLitery

  • 24-03-2020
  • 10:33

Wow! Więcej takich książek z kategorii literatura młodzieżowa poproszę! Nie spodziewałam się, że ta piękna i różowa okładka skrywa pod sobą tak mocną, przejmującą i prawdziwą treść!

Książka zaczyna się niepozornie. Mamy trzy młode kobiety, nastolatki, które na co dzień są raczej niezauważalne i, które dzięki pewnemu wstrząsającemu wydarzeniu chcą zacząć działać. Grace, Erin i Rosina są zupełnie inne, a mimo to połączyło je coś wielkiego! Dziewczyny postanawiają w swojej szkole i mieście założyć anonimowa stowarzyszenie, które zacznie walczyć o prawa kobiet. "Dziewczyny znikąd" stają się naprawdę popularne i co najważniejsze zgłasza się do nich co raz to więcej skrzywdzonych i porzuconych kobiet.

Wszystko w tym mieście i w podejściu dziewczyn zaczęło się od zbiorowego gwałtu, który miał miejsce w tej małej społeczności. Lucy została wykorzystana, po tych wydarzeniach wyjechała bez śladu, a do niej już na zawsze została przylepiona łatka "dzi***". Książka niesie ze sobą bardzo dużo skrajnych emocji i pokazuje nam, jak ciężko jest się odnaleźć w nastoletnim świecie. Porusza wiele bardzo ważnych tematów takich jak: gwałt, wykluczenie społeczne, rasizm, homoseksualizm. Ja nie spodziewałam się tego, że jest to tak prawdziwa i mocna książka, która poruszy nie jedną osobę. Jestem pod wrażeniem również kreacji głównych bohaterek - są prawdziwe i naturalne! Według mnie jest to jedna z lepszych książek z gatunku, które miałam ostatnio przyjemność czytać i spokojnie może po nią sięgnąć również i osoba dorosła!

Czy recenzja była pomocna?

Dominika Stryszowska

  • 22-03-2020
  • 00:03

Niech Was nie zwiedzie słodka, różowa okładka. W tej książce nie ma nic słodkiego, za to jest masa niesprawiedliwości, pogardy, rasizmu i seksizmu. A wszystkie te emocje dotyczą dorastających kobiet. Temat nie jest łatwy, postawa bohaterek będzie wywoływać różne emocje, ale autorka umiejętnie pokazuje problemy z jakimi borykają się nastolatki. Mimo lekkiego języka i faktu, że powieść określana jest jako młodzieżowa, to pozycja którą powinien przeczytać każdy. Może to trochę otworzy nam umysł i oczy na otaczającą nas rzeczywistość. Bardzo polecam. Książkę otrzymałam za punkty z portalu .

Czy recenzja była pomocna?

Dominika Stryszowska

  • 21-03-2020
  • 10:06

Niech Was nie zwiedzie słodka, różowa okładka. W tej książce nie ma nic słodkiego, za to jest masa niesprawiedliwości, pogardy, rasizmu i seksizmu. A wszystkie te emocje dotyczą dorastających kobiet. Temat nie jest łatwy, postawa bohaterek będzie wywoływać różne emocje, ale autorka umiejętnie pokazuje problemy z jakimi borykają się nastolatki. Mimo lekkiego języka i faktu, że powieść określana jest jako młodzieżowa, to pozycja którą powinien przeczytać każdy. Może to trochę otworzy nam umysł i oczy na otaczającą nas rzeczywistość. Bardzo polecam.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

W moich kręgach

  • 19-03-2020
  • 21:07

"Dziewczyny znikąd" to młodzieżówka, która udowadnia, że tego typu literatura nie musi być pusta i lekka. Ta lektura z pewnością taka nie jest. To historia mocna, szokująca, budząca wiele emocji: począwszy od złości i gniewu, a kończąc na nadziei i jedności.

Trzy zupełnie różne dziewczyny: Erin, Grace i Rosina, zakładają anonimowe zrzeszenie. Chcą zawalczyć o sprawiedliwość dla siebie i innych młodych dziewczyn, które na co dzień borykają się z wszechobecnym seksizmem i szowinizmem. Nie chcą być marionetkami w męskich dłoniach. Nie chcą być uznawane za rzeczy przeznaczone jedynie do zaspokajania męskich potrzeb. Chcą znaczyć coś o wiele więcej niż tylko ładne i uległe ciała. Nie chcą ciągle odgrywać ról z góry im przydzielonych i ukrywać swoich własnych potrzeb. Chcą po prostu być sobą i nie bać się tego.

Grace jest nową dziewczyną w mieście. W domu, do którego się wprowadziła z rodzicami, wcześniej mieszkała Lucy, nastolatka, która została zgwałcona. Niestety to, co ją spotkało doprowadziło do jej wykluczenia ze społeczności, a wszystko przez to, że oskarżyła kilku chłopaków o gwałt. Grace znajduje w swoim pokoju ukryte napisy, które są wołaniem o pomoc zagubionej i cierpiącej nastolatki. W szkole Grace poznaje Rosinę, Meksykankę, która jest zmuszana do pracy w rodzinnej restauracji, a do tego ma trudne relacje z matką. Koleżanką Rosiny jest Erin, dziewczyna z zespołem Aspergera, niezwykle mądra i inteligentna. Dziewczyny zaprzyjaźniają się ze sobą. Mają podobne zdanie co do gwałtu na Lucy i podejścia chłopaków do płci żeńskiej. Chcą przeciwstawić się seksizmowi i cichemu przyzwalaniu na seksualne wykorzystywanie. Postanawiają zawalczyć o sprawiedliwość dla dziewczyn, które zostały zgwałcone.

Mimo, że wszystkie bohaterki powieści bardzo się od siebie różnią, począwszy od wyglądu, charakteru, upodobań i zainteresowań, to każda z nich chce zawalczyć o sprawiedliwość dla siebie i innych młodych dziewczyn, które na co dzień borykają się z wszechobecnym seksizmem i szowinizmem. Nie chcą być marionetkami w męskich dłoniach. Nie chcą być uznawane za rzeczy przeznaczone jedynie do zaspokajania męskich potrzeb. Chcą znaczyć coś o wiele więcej niż tylko ładne i uległe ciała. Nie chcą ciągle odgrywać ról z góry im przydzielonych i ukrywać swoich własnych potrzeb. Chcą po prostu być sobą i nie bać się tego. W tym celu zakładają anonimowe zrzeszenie. Z czasem dołączają do nich inne dziewczyny, które tak jak one, nie zgadzają się z przedmiotowym traktowaniem, z którym mają do czynienia na co dzień. Nastolatki zaczynają stanowczo mówić ?nie" wszystkim chłopakom. Wzbudzają tym niemałe oburzenie zarówno wśród napalonych nastolatków, jak i nauczycieli. Niektórzy stają za nimi murem, a inni negatywnie je oceniają.

Ta historia jest wartościową, szokującą, emocjonalną powieścią, poruszającą wiele problemów dzisiejszego społeczeństwa. Autorka świetnie nakreśliła obraz emocji, potrzeb, zachowań i seksualności nastoletnich dziewcząt. Każda bohaterka tej książki odkrywa swoją seksualność w różny sposób, boryka się z różnymi problemami i inaczej radzi sobie ze swoimi emocjami. Bardzo podobało mi się pokazanie tego wszystkiego w taki szczery i naturalny sposób. Jeśli ktoś liczy na zabawną historyjkę o zbuntowanych nastolatkach, może się rozczarować. W tej książce nie ma ani grama słodyczy. Jest za to świetnie nakreślony obraz problemów z jakimi na co dzień zmagają się młodzi ludzie: złe relacje z rodzicami, ukrywanie swojej orientacji seksualnej, poczucie wyobcowania, brak akceptacji ze strony rówieśników, rasizm, szowinizm. Ta książka powinna trafić w ręce wielu młodych osób.

Czy recenzja była pomocna?

All my tiny world

  • 16-03-2020
  • 22:38

?Dziewczyny Znikąd? to ważna i bardzo potrzebna w dzisiejszych czasach książka poruszająca istotne problemy społeczne. Mowa w niej o takich sprawach jak gwałt, zagubienie we własnej seksualności, presja na seks czy wykluczenie ze względu na przynależność do mniejszości. Autorka bardzo jednoznacznie i stanowczo zabiera głos i podkreśla, że brak ?nie? nie oznacza zgody na seks. W książce zawarte są naprawdę bardzo mądre wzorce zachowań, a co najważniejsze wyraźnie widoczny jest w niej podział na te dobre i złe, przez co młody czytelnik dostaje jasny przekaz. Z tego właśnie względu powinny ją przeczytać wszystkie nastolatki ( i nie tylko!), bo to one wydają się bardziej zagubione i niepewne (kiedy powinno się to zrobić? jak wyznaczyć granice? kiedy powiedzieć nie?) jeśli chodzi o zachowania seksualne, przez co łatwo je skrzywdzić. Powieść skłania do myślenia, ale nie skupia się tylko na sprzeciwie wobec gwałtu i seksizmu. To również obraz powstawania kobiecej solidarności i wzajemnego szacunku. To także genialne przedstawienie postaci ? ich psychiki, sposobu myślenia, problemów, sytuacji rodzinnej. GORĄCO POLECAM!

Czy recenzja była pomocna?

violaa92

  • 16-03-2020
  • 19:29

Grace, Rosina i Erin, trzy zupełnie różne dziewczyny, które pragną tego samego. Sprawiedliwości. Chcą walczyć o prawa kobiet, mimo że mają tylko po kilkanaście lat. To niesamowicie odważne dziewczyny, ale też wrażliwe i przede wszystkim takie, jak każda z nas, a nie superwomen, które poradzą sobie ze wszystkim bez problemu. Bohaterki mierzą się na co dzień z różnymi problemami, nie tylko z przewodnim tematem jakim jest tolerancja wobec seksizmu, ale też w dużej mierze z odmiennością na tle etnicznym. Warto poznać te dziewczyny. Polubicie je, jak najlepsze przyjaciółki.

Czytając tę książkę nasuwa się pytanie: Czy edukacja seksualna w szkołach jest potrzebna? Czy powinni o to troszczyć się tylko rodzice? Odpowiedź jest prosta. Każdy nastolatek powinien dostać takie same informacje od nauczyciela, nie od rodziców, którzy często mają różne spojrzenie na seksualność swoich dzieci. Rodzice też bardzo często nie potrafią rozmawiać ze swoimi dziećmi o intymnych sprawach. W książce jest fajnie przedstawione to, że łatwiej jest zwierzyć się zupełnie postronnej osobie, niż bliskiemu, który może nas ocenić, zresztą tak, jak i każda inna osoba, ale ocena bliskich jest bardziej krzywdząca, więc młodzież woli się wygadać obcej osobie. Nie jest to regułą, jednak jest to prawdą... Jeśli u Was było kiedykolwiek inaczej, to wiedzcie, że jesteście mniejszością i... macie po prostu szczęście.

Dziewczyny Znikąd to powieść poruszająca ważne kobiece (choć nie tylko) tematy w przystępny sposób. Jak czują się osoby wykluczone ze społeczności, odmienne z powodu koloru skóry, orientacji czy wiary. To historia wielowymiarowa, oceniająca z góry facetów, co jednak w tym wypadku jest uzasadnione, bo wszystko zaczyna się od gwałtu na nastolatce. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia wielu osób, co nie każdemu przypadnie do gustu, niemniej jednak problemy poruszane w książce są tak ważne, że warto je poznać i zastanowić się jak my sami je postrzegamy, niekoniecznie będąc już w młodzieńczym wieku. Warto przeczytać.

Czy recenzja była pomocna?

Martak180

  • 15-03-2020
  • 22:54

Grace, Rosina i Erin są nikim. Tworzą organizację Dziewczyny Znikąd. Uświadamiają licealistki, wyzwalają w nich odwagę i bunt, przypominają ich prawa, przywracają im tożsamość. Dają im wsparcie, siłę i seks jako najlepsze narzędzie do walki o godność. Nastolatki popierające tajemnicze Dziewczyny Znikąd, angażują się w protest. Cieszy postawa części licealistów, którzy rozumieją postawę dziewczyn i je wspierają. A w tym wszystkim one, niewidzialne dziewczyny, alternatywki i ich problemy.
W powieści poruszono trudną i ważną społecznie tematykę: zmuszanie dziewczyn do seksu i gwałcenie ich po zastosowaniu ?techniki uwodzenia?. Za cichym przyzwoleniem seksistowską kulturę propagują w szkole sportowcy. A przecież: GWAŁT TO NIE SEKS! To przemoc, władza, kontrola, ból, trauma na całe życie. Autorka wyraźnie podkreśla znaczenie słowa ?nie?. Pisze wprost o rasie panów, kulturze gwałtu, ciele kobiety postrzeganym jako zabawka dla mężczyzn, roli kobiety w rodzinie i w społeczeństwie, pasywno-agresywnych gierkach dziewcząt. Oddaje głos licealistkom, które dzielą się doświadczeniami seksualnymi, otwarcie i szczerze mówią o seksie jako o przyjemności i jako o ciężarze, zadaniu do wykonania. Tak naprawdę głos Amy Reed to głos wszystkich nastolatek i kobiet. Najbardziej boli postawa dorosłych w skorumpowanym miasteczku: komendanta policji, dyrektorki szkoły, trenera drużyny i wychowawcy w jednym.
Naprzemienną narrację trzech nastolatek uzupełniają wypowiedzi Lucy, wpisy z seksistowskiego i szowinistycznego bloga ?Prawdziwi mężczyźni z Prescott?, e-maile wysyłane przez Dziewczyny Znikąd. To walka na słowa, na argumenty. Książka stanowi wielowymiarowy, wnikliwy obraz nastolatek ? ich emocji, seksualności, zachowań, potrzeb. Jest nietypowym aktem oskarżenia przeciw kulturze gwałtu i seksizmowi panoszącemu się w XXI wieku. Pasjonująca, wciągająca i sugestywnie opowiedziana historia, wyzwalająca paletę emocji, od której trudno się oderwać.
?Dziewczyny Znikąd? to świetna książka potrzebna kobietom w czasach seksizmu, łącząca w sobie powieść obyczajową, poradnik seksualny i przewodnik po najgorszym doświadczeniu w życiu kobiety. To manifest nawołująco do walki z kulturą gwałtu, głośny protest przeciw niej. Lektura obowiązkowa kobiet niezależnie od wieku.
Książka powstała po wydarzeniach z XI 2015 r. w Asheville, kiedy właściciele Walking Life opublikowali w Internecie serię mizoginicznych podcastów i postów.

Czy recenzja była pomocna?

zaczytanalala

  • 14-03-2020
  • 16:11

Zdecydowanie jedna z lepszych książek, jakie dane mi było ostatnio przeczytać. Głęboko poruszająca historia młodych dziewcząt, które muszą walczyć o to, co powinno im się należeć ? szacunek i możliwość wyrażania siebie bez lęku o osądzanie przez innych. Niejednokrotnie podczas tej lektury miałam łzy w oczach myśląc o tym, jak częste odniesienie w życiu codziennym ma historia tych dziewcząt. Nie jest to kolejna mdła historia miłosna młodej dziewczyny czy opis buntowniczych nastolatek przemieniających się w kobiety. To głęboko poruszająca prawda, o której nie mówi się wiele, a wręcz stara się ją ukrywać jako tę niewygodną część ludzkich zachowań. Ludzie, jako gwałt postrzegają jedynie brutalną napaść na tle seksualnym, ale ta książka pokazuje, że ma ona też zupełnie inne oblicza. To przykre, że nikt nie zwraca większej uwagi na ten problem.

Sądzę, że jest to książka, która wiele zmieni w ludzkiej świadomości. Autorka opisując brutalną prawdę zmusza nas do zastanowienia się nad tym, jak sami zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji. Po czyjej stronie sami byśmy stanęli? Cieszę się, że autorka podjęła się poruszenia tak trudnego tematu, jaki stanowi kultura gwałtu wśród nastolatków i ukazała, jak wygodne dla wszystkich jest przymykanie oczu. Mam także nadzieję, że ta historia przeczytana przez nastolatki pozwoli im zyskać więcej wiary w siebie i zawalczyć o własne życie.

Czy recenzja była pomocna?

arcytwory

  • 23-02-2020
  • 19:17

Zabierając się za ?Dziewczyny Znikąd? spodziewałam się zupełnie czegoś innego. I to nie dlatego, że moje wyobrażenie o fabule było odmienne niż to, co autorka miała w swojej książce do zaoferowania. O nie, moje zdziwienie bierze się z wprowadzającego w błąd opisu fabuły z tyłu okładki. Opis ten obiecuje trzy nastoletnie alternatywki, które postanawiają pomścić zbiorowy gwałt, o którym nikt nie mówi. Trudno zgodzić się, że w książce bohaterki są alternatywkami, jedynie Erin nabliżej do tego określenia. Natomiast Rosina czy Grace? Jeśli one są alternatywkami, to Pan Kot jest psem.
To jak opis wprowadza w błąd, to o czym tak naprawdę są ?Dziewczyny Znikąd?? Tak więc kiedy Grace wprowadza się do nowego domu odkrywa, że przedtem mieszkała w nim Lucy, która musiała uciekać z miasteczka po oskarżeniu popularnych chłopaków o gwałt. Grace wraz z przyjaciółkami, Rosiną i Erin, postanawia zawalczyć o sprawiedliwość i zakładają anonimowe zrzeszenie (tytułowe Dziewczyny Znikąd). Wkrótce ich pomysł przeradza się w coś większego.
Pomysł, ale na fabułę, miała też autorka. Wiedziała, co chce przekazać i to zrobiła. I zrobiła to w bardzo mądry i przemyślany sposób. Do tego przekazała to prostym, niewyszukanym językiem, który lepiej trafi do czytelnika. Do mnie bardzo to przemówiło, bo czytałam książkę niesamowicie szybko i poświęcałam jej każdą wolną chwilę (rozważałam nawet czytanie jej po imprezie, ale niestety chęć snu wygrała). Jednak pomysł skończył się na fabule, bo na zakończenie już weny twórczej zabrakło. Bardzo trudno mi jest uwierzyć w takie zachowanie wszystkich dziewczyn ze szkoły. Części tak, ale cała szkoła? Nie kupuję tego, jak dla mnie autorka za bardzo odpłynęła w swojej wizji i zrobiło się zbyt bajkowo. Dodatkowo w zakończeniu można narzekać na to, że poboczne wątki rozwiązały się... za łatwo? Nie było większych zaskoczeń, niczego mocniejszego, co by sprawiło, że książka zostałaby ze mną na dłużej. Miałam też wrażenie, że autorka sama strzela sobie w kolano, bo na własne życzenie pozbawiała się szans na zaskoczenie czytelnika. No cóż, plus tego taki, że przynajmniej nie można narzekać na absurdalne i nieprawdopodobne zwroty akcji.
Przejdźmy do bohaterów. O ile te pierwszoplanowe postaci były dobrze skonstruowane (szczególnie Erin, osoba z zespołem Aspergera ? za nią należą się brawa autorce), to te dalsze już takie nie były. Autorka poszła na łatwiznę i w większości przypadków bohaterowie mieli po jednej cesze, która ich definiowała. Trochę szkoda, bo w tej książce autorka naprawdę mogła pokazać to, że dziewczyny nie są jednowymiarowe.
Coś jeszcze? Pewnie! Wątki miłosne. Oczywiście nie mogło ich zabraknąć ich w książce o tej tematyce. Nie mam na ogół nic przeciwko nim, ale w tym przypadku wydawały mi się niepotrzebne, tylko odwracały uwagę od głównego wątku. Może gdyby nie było ich aż tyle (bo każda z głównych bohaterek miała swoje własne zawroty miłosne) to byłoby lepiej. A tak to czasem wręcz spowalniały bez powodu tempo akcji.
Podsumowując, książka nie jest zła, ale swoje minusy ma. Mimo pospiesznego zakończenia warto przeczytać ?Dziewczyny Znikąd?, bo w mądry sposób porusza trudne tematy.

Czy recenzja była pomocna?

Anna z BookPathology

  • 29-01-2020
  • 13:39

Jestem w pełni przekonana, że powieść Amy Reed odbije się szerokim echem w Polsce. Większość pewnie będzie atakować autorkę za jawne mówienie o seksie i przeciwstawiania się seksizmowi, część z czytelników pewnie zaliczy ją do grona feminazistek, o których mowa w powieści. Ale czy mówienie o kobietach słowami kobiety jest aż tak szkodliwe społecznie, takie złe? Czy dziewczęta muszą zamykać usta, gdy dzieje się im krzywda, gdy są wykorzystywane seksualnie albo po prostu wyszydzane z powodu swojej inności? Czy naprawdę rolą kobiety jest usługiwanie mężczyźnie i przechodzenie spod ojcowskiej opieki do rąk męża, którego ma zadowalać wtedy, kiedy on tego chce? Czy naprawdę edukacja seksualna, a co za tym idzie świadomość swojego ciała i przeciwstawianie się złemu dotykowi są takimi strasznymi sprawami, że nie wolno mówić o nich publicznie? Mam nadzieję, że ta powieść stanie się światełkiem w tunelu, który sprawi, że niektórym ludziom otworzą się oczy i zrozumieją, że współczesne dziewczyny i kobiety mają prawo decydować same o sobie. Że ich głos jest ważny bez względu na to skąd pochodzą, jaki jest ich kolor skóry, wyznanie, orientacja seksualna, czy krąg zainteresowań. Że nie będą dziewczynami znikąd, dziewczynami wyklętymi, lecz dziewczynami świadomymi siebie i swoich praw.

Ta książka to również ważny głos w sprawie roli kobiety w życiu obyczajowym, w strukturze społecznej. To książka ukazująca dziewczyny i kobiety, które muszą walczyć o szanowanie ich potrzeb i emocji nie tylko w serze seksualnej.

Czy recenzja była pomocna?