Dzieci Hurina / John Ronald Reuel Tolkien 29,84 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image
przeczytaj fragment

Dzieci Hurina (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Prószyński i S-ka
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 272
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 3 - 5 dni + czas dostawy

Dzieci Hurina - opis produktu:

Tolkien wiele lat pracował nad `Dziećmi Húrina`. Niestety nie dane było mu dokończyć opowieści. Podjął się tego jego syn, Christopher Tolkien, który ułożył tekst z istniejących materiałów. Całości dopełniają ilustracje Alana Lee.

Prawie sześć i pół tysiąca lat przed wydarzeniami opisanymi we `Władcy Pierścieni` Śródziemie leży w cieniu Czarnego Władcy. Najwięksi wojownicy wśród elfów i ludzi zginęli. Wszystko pogrąża się w ciemności i rozpaczy. Nowy, śmiertelnie niebezpieczny przywódca, Turin, syn Hurina, razem z bandą banitów przeciwstawia się Czarnemu Władcy i zmaga się z nałożoną przez niego klątwą.

Historia wojny, nienawiści, walki o władzę, ale też nadziei i odwagi. Poznajcie losy Turina i Nienor.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -42%
Jezioro Ciszy INNI

Anne Bishop

26,04 zł 44.90
  • -30%
Karpie bijem

Andrzej Pilipiuk

27,87 zł 39.81
  • -42%
Trylogia husycka

Andrzej Sapkowski

80,09 zł 138.10

Zobacz również

  • -30%
Więźniowie szarości

Christine Lynn Herman

25,77 zł 36.81
  • -30%
Zakon drzewa pomarańczy Tom 1

Samantha Shannon

27,92 zł 39.88
  • -30%
Zakon drzewa pomarańczy Tom 2

Samantha Shannon

27,92 zł 39.88
  • -30%
Magia Cierni

Margaret Rogerson

31,34 zł 44.78
  • -15%
Furia

Jolanta Bartoś

30,51 zł 35.90
  • RRecenzje
  • Książka
  • Dzieci Hurina
5/5 ( 55 ocen )
    5
    55
    4
    0
    3
    0
    2
    0
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny
  • 17-07-2010
  • 17:16

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Czytając posłowie syna Tolkiena, Christophera, odniosłem wrażenie, że profesor pozostawił po sobie taką stertę niedokończonych opowieści, że aż dziwne, że udało mu się ukończyć Władcę pierścieni. Kolejne projekty rozpoczynane na nowo i ciągnięte latami, ciągłe poprawki cechy prawdziwego perfekcjonisty. /
Dzieci Hurina to historia znana już i z Silmarillionu, i z Niedokończonych opowieści, tam jednak zajmowała raptem kilka czy kilkanaście stron, jakiś czas temu jednak Christopher Tolkien przejrzał ponownie ojcowskie brudnopisy i uznał, że marzyła mu się jednak dłuższa historia. Ile jest zatem w Dzieciach. . . taty, a ile syna, pozostaje tajemnicą poliszynela, podobnie jak w przypadku Silmarillionu. /
Chociaż powieść jest trochę skokiem na kasę, nie zmienia to faktu, że nie warto jej przeczytać, gdyż zawiera to, co dla Tolkiena najbardziej charakterystyczne, w postaci wręcz skondensowanej. Historia Turina i Nienor tytułowych dzieci Hurina - przypominała mi najlepsze dramaty antyczne bądź szekspirowskie tu też mamy fatum prześladujące szlachetnych bohaterów, pełne nieszczęśliwych wypadków, gdy ktoś zabija niechcący najlepszego przyjaciela/brata/ojca itd. Nawet jeśli odnoszą oni zwycięstwo nad wrogiem/potworem etc., to jednocześnie tracą coś ważniejszego miłość, przyjaźń, szacunek do siebie. Naprawdę, Dzieci Hurina są lekturą niesamowicie dołującą, dużo bardziej niż Władca pierścieni. Mi to odpowiada, ale czytelnikom Hobbita niekoniecznie. To taka fantasy dla dorosłych. /
Styl Tolkienowski jest jak zwykle pełen patosu, a bohaterowie zachowują się ze szlachetnością charakteryzującą jakąś mityczną epokę, bohater tu jest bohaterem, zdrajca-zdrajcą, podział na dobro i zło jest oczywisty (choć granica przebiega często we wnętrzu danej postaci). Nie ma tu mrugania okiem do czytelnika, owszem, jest schemat tragicznego mitu, ale też przekonanie o ciągłej aktualności tego schematu. /
Tolkiena albo się uwielbia, albo odrzuca ze wzruszeniem ramion. I myślę, że powodem jest nie tyle a przynajmniej nie tylko fantastyczny kostium, co pewna zupełnie niedzisiejsza mentalność. Literatura XX-wieczna dzieli się na Tolkiena i całą resztę; owa reszta to wszelkiej maści izmy, niekończące się rewolucje formalne, kwestionujące wszystko, co się da. Nawet postmodernista Sapkowski przenosi w swoje światy dzisiejszy, cyniczno-ironiczny sposób myślenia. Tolkien jest jakby z innej epoki najbardziej anty-postępowa, konserwatywna literatura, ukierunkowana na mitologiczną przeszłość. Swymi książkami niechcący udowodnił, jak za taką przeszłością tęsknimy - co widać, gdy zdamy sobie sprawę i z popularności fantasy, zrzynającej z Tolkiena niemiłosiernie (zazwyczaj jednak tylko scenografię), i z różnych rankingów typu najważniejsza książka XX wieku, gdzie Władcy Pierścieni zdarza się wygrywać z różnymi literackimi gwiazdami jednego sezonu. Tolkien Nobla nie dostał zastanawiające, prawda? Gdyby pisał dzisiaj, nie dostały nawet Paszportu Polityki.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 25-10-2012
  • 16:19

Wszyscy znamy Tolkiena i wiemy, że czegokolwiek się on nie dotknął, tworzył z tego arcydzieło. Trudno napisać recenzję jego książki, bo wszystkie są epickie i genialne i co tu więcej pisać. No ale coś trzeba. ?Dzieci Hurina? to opowieść bogata w lęk i ból. Bohaterowie dokonują wielu trudnych wyborów i wyrzeczeń, a ich decyzje zazwyczaj kończą się nieprzyjemnym dla nich skutkiem. Lektura wydobywa z naszych oczu wodospady łez, a pełna napięcia akcja wspomaga wydzielanie potu. Na drodze Turina ginie mnóstwo osób, są to zarówno jego wrogowie jak i bliscy, z których wielu uśmierca własnoręcznie. Nasz bohater trzyma ze zdrajcami, banitami i innymi złoczyńcami, ale mimo to, on sam pozostaje człowiekiem honorowym. Jednak w niczym mu to nie pomaga, wręcz przeciwnie, ściąga na niego tylko większe kłopoty. Trzeba mieć naprawdę talent, żeby napisać coś tak smutnego i mrocznego. Moja ocena to 5/5, naprawdę warto przeczytać. Jak zamierzacie kupić tę książkę, radzę wstąpić również do hipermarketu po chusteczki.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 14-05-2010
  • 21:05

recenzja nagrodzona 2.00pkt

"Życie poza rajem..."

Powieść wstrząsająca, historia rozpaczliwie smutna i, co można odkryć po kilku rozdziałach, niestety dziwnie znajoma. Nie dlatego, że Tolkien miałby się posunąć do plagiatu - gdzieżby tam! Podczas lektury z przerażeniem można jednak zauważyć uderzające podobieństwo między przeklętym życiem dzieci Hurina, a wygnaniem z raju Adama i jego potomstwa. Ale może nie bierzmy od razu tak szerokiej perspektywy. Książkę najlepiej odebrać osobiście, a nie w kontekście całej ludzkości. Kto z nas nie dokonał w zyciu żadnego złego wyboru? Komu z nas nie zdażyło się nie isć za dobrą radą? Komu nie zdażyło się choć raz nie rozróżnić dobra od zła? Dzieci Hurina, a szczególnie jego syn, to osoby skazane na wieczną tułaczkę jako konsekwencję poczynań ich ojca. Hurin bowiem sprzeciwił się Czarnemu Władcy, który rozpętał wojnę przeciwko ludziom i elfom. Klątwa ta drąży serca i umysły jego dzieci i sprawia, że są one coraz bardziej chore na duszy.Gdy już przebrniemy przez dość suchy wstęp historyczny wsparty genealogią rodu Hurina (książkę na podstawie zapisków ojca doszlifował Christopher Tolkien), wkraczamy na moczary ponurych i krętych ścieżek jego syna. To na nich Turin błądzi po odejściu z bezpiecznej krainy elfów. To na nich co jakiś czas spotyka elfickich przyjaciół, którzy chcą mu pomóc uratować się spod jażma ciążącej na nim klątwy, lecz jego oczy i serce są tak ciemne, że nie rozpoznają już przyjaciół. To obrazy rozdzierające serce. Odwaga i nadzieja ścierają się w powieści z beznadziejnym smutkiem i mrokiem serca, moc ze słabością, klątwa z szansą zmiany, strach z pokojem serca, który odchodzi w niepamięć i po pewnym czasie tylko czuć jego brak. Główny bohater uwikłał się w dramatyczną walkę duchową, która wygląda na z góry przegraną. Cały czas idziemy za nim z nadzieją, że jednak w ostatecznej rozgrywce (a będzie to wspaniale opisana walka) ktoś lub coś go uratuje. Samemu czytelnikowi mógłby się wyrywać co jakiś czas rozpaczliwy krzyk wzywający imienia bohatera, żeby zawrócił. Nie zdradzę czy tak się stało. Powiem tylko, że to jedna z nielicznych książek, nad którymi można się rozpłakać, rozpoznając na jej ścieżkach własne ślady. Ślady na grzązkich gruntach poza rajem.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 24-01-2010
  • 22:10

Piękne!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny magda_boch(at)o2.pl
  • 16-10-2009
  • 00:27

Książkę Dzieci Hurina otrzymałam w prezencie od osoby bardzo mi bliskiej, znającej moje zamiłowanie do prozy Tolkiena. Osoba ta obserwowała mój niekontrolowany entuzjazm, gdy dokonywałam odkrycia godnego, według mojego mniemania, samego Kolumba – oto właśnie nadchodzi kolejne, niedokończone dzieło frontowego łącznościowca – Johna Ronalda Tolkiena. Kolejna fantastyczna historia zrodzona w okopach nad Sommą, lazarecie, czy szpitalu w Birmingham, spisana w koszarach w pomiętych, pokreślonych brulionach, czy na rewersach instrukcji wojskowych. Zapałałam żądzą posiadania, głodem poznania opowieści, niczym człowiek pierwotny przy ognisku w jaskini po plemiennym polowaniu czy wojnie z sąsiadem.

Gdy odkładałam przeczytany wolumin, po kilkunastu dniach w sercu moim gościł smutek, żal, gorycz. Ból niczym po stracie ukochanej osoby. Poczułam się jak starzec, który miał za młodu wiele marzeń, chęci i energii, a który zorientował się, że oto uciekło mu całe życie, a wszystko co kochał, opuściło go o wiele wcześniej niż podejrzewał. Poczułam się jak ktoś spętany Czarną Wolą, przykuty do skały Prometeusz, któremu przez trzydzieści tysięcy lat sęp wyżerał wątrobę, teraz wreszcie wolny, bezradnie przyglądający się swemu zniedołężniałemu ciału, tak hardemu i niezawodnemu ongi, bezgłośnie łkający nad mogiłą swej dawnej dumy. Czułam się jak… Hurin.

Mimo, iż duża część dziejów Lalaith, Turina, Nienor i ich bliskich została już spisana w Silmarillionie, czy Niedokończonych opowieściach, nie zdecydowałam się jednak na uchylenie nawet rąbka tajemnicy czy to stałym czytelnikom Tolkiena, czy zaczynającym dopiero swoją przygodę w Śródziemiu. Niechaj pozostanie to tajemnicą, niech nawiąże się mistyczna nić porozumienia między autorem niniejszego tekstu a jego odbiorcą.
Niech więc nic więcej z treści książki nie ujrzy światła dziennego w tym tekście bez mojej wiedzy i zgody, i niech będzie powszechnie i otwarcie wiadomo, że Dzieci Hurina to opowieść tragiczna, acz przepiękna, zapierająca dech w piersiach, w głębi których zdolna wzruszyć samo dno serca; że bez najmniejszego wahania ośmielam się postawić owo dzieło na jednej półce pomiędzy takimi klasykami jak Antygona czy Makbet. Współczesny dramat w iście szekspirowskim stylu, chciałoby się rzec, gdyby Tolkien nie wypracował już sobie dotychczas opinii posiadania własnego. Przywołanie zatem przeze mnie klasyków ma wyłącznie za zadanie scharakteryzować rangę dzieła, do której je zaliczam, bo wynoszone do niej było już bez mała wiek temu…

Kto nie czytał Tolkiena i zastanawia się od czego zacząć – może spokojnie sięgnąć po tę pozycję, a przeczytawszy odłożyć bez poczucia straty wcześniejszych wątków czy znajomości słynnej trylogii. Dotknąć go mogą jedynie wyżej opisane przypadłości duszy. Ten uważać jednak musi na coś jeszcze, bo Śródziemie wciąga w swe zakamarki, fascynuje, by z wolna odkrywać przed wytrwałym czytelnikiem swoje tajemnice, zakątki, plątaniny wątków i krzyżujących się ścieżek herosów i zwykłych bohaterów. Kto wszelako czytał Silmarillion, Niedokończone opowieści, tym bardziej niech zapozna się z Dziećmi Hurina, a dozna zawodu tylko w jednym wypadku – jeśli żył w przekonaniu, że przecież on zna już historię „Narn i Hin Hurin”. Mogę mu wówczas tylko rzec, że on może słyszał o tej historii, ale z całą pewnością jej nie zna…
Zachęcam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny faramirx(at)wp.pl
  • 9-12-2008
  • 10:40

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Widać tu wielką miłość syna do ojca i jego pracy. Christopher bardzo dokładnie odzwierciedla język swego ojca. Tolkien na pewno byłby dumny z syna. Jako spadkobierca twórczości J.R.R.Tolkiena z pewnością wykonał swe zadanie (po raz kolejny zresztą) perfekcyjnie. Czytamy tragiczną historie Rodu Hurina, jakbyśmy byli świadkami zdarzeń/ich członkami. Czuję się tak zawsze, gdy czytam J.R.R.Tolkiena!!! POLECAM odwiedzenie tego niesamowitego świata!!!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny kyra892(at)wp.pl
  • 13-10-2008
  • 13:32

ja sie niestety nie zgodze z opinia ze to jest super ksiazka...rzeczywiscie jest dobra ale nie swietna.wg mnie ta ksiazka to tylko material nadajacy sie na ksiazke,cos w stylu szkicu...po prostu wg mnie jest nie dopracowana...bardzo brakuje mi wiekszej ilosci dialogow,ksiazka bez nich wydaje sie nie zyc...jestem ciekaw jaby wygladala jesli gdyby ta sama historie opisalby po swojemu na przyklad paolini....:)mimo to ksiazke polecam bo ma tez plusy ktorych na szczescie jest wiecej niz minusow....

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny luukaszz(at)gmail.com
  • 15-08-2008
  • 17:35

czytałem super chociesz "hobbit" jest lepszy

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny mmmmd(at)o2.pl
  • 9-02-2008
  • 19:24

recenzja nagrodzona 2.00pkt

"Dzieci Hurina" to wspaniałe dzieło.
Na kartach książki zapisana została historia niezwykła, która wprowadza czytelnika w barwny świat baśni i legend wzniesiony piórem mistrza Tolkiena.
Razem z bohaterami podążamy niebezpiecznymi ścieżkami, kroczymy wśród pustkowia, błądzimy w mrocznych kniejach; śledzimy ich dramatyczne koleje losu. Przerzucając kolejne stronice, odnajdujemy miejsca czarownego Śródziemia, gdzie ponownie przeżywamy niesamowitą przygodę, na nowo odczuwając panującą tam magię, która nie pozwala oderwać się od tego dzieła ani na chwilę.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny hero4400(at)op.pl
  • 27-11-2007
  • 18:28

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Dzieci Hurina (Chin Hurin) - wciągająca książka napisana ręką mistrza tolkiena opowiadająca o wielkim wojowniku Thurina Thorambarze. Jego tragiczna historia wzruszy każdego do łez. Przez cały czas ścigała go klątwa Dzieci Hurina. Był genialnym zwiadowcą, idealnym tropicielem i jeszcze lepszym szermierzem. Ten porywczy i krnąbrny chłopak dusił w sobie tyle nienawiści do świata za stratę ojca. Wychowały go elfy, lecz po sprowokowanym morderstwie uciekł z ich ziem. Zabił swego mistrza i nauczyciela, gdy ten ratował go z niewoli. Został przywódcą bandy rozbójników, a zaraz po tym doradcą króla jednego z potężniejszych krajów. Zabił smok, lecz ten rzucił na niego urok. Patrzył jak giną jego najbliżsi a on nie mógł nic zrobić. Poślubił własną siostrę, myśląc że to zbłąkana dziewczyna. Gdy uświadomił sobie te wszystkie czyny wbił klingę w ziemię i skoczył na nią. Moim zdaniem owa historia wzruszy każdego do łez... Jest naprawdę warta przeczytania!!! (jest to poszerzona wersja tej z Silmarylionu o kilkaset kartek)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny -
  • 21-10-2007
  • 12:14

super ksiąrzka

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny speed13(at)o2.pl
  • 18-08-2007
  • 13:46

Nie jestem pewien,
ale wydaje mi sie że została wydana tylko po to
żeby duuuuużo na niej zarobić, bo jest wokół niej
dużo szumu, a o tym że w Silmarilionie i bodajże
Niedokończonych Opowieściach jest opowieśc o
dzieciach Hurina to już sie nie wspomina - oczywiście
dla większego zysku. Jeżeli miałbym polecać jakąś
ksiązkę, o poleciłbym Niedokończone opowieści, bo tam
oprócz opowieści o Dzieciach Hurina, jest też wiele
ciekawych informacji, np na temat Istarich (Gandlaf
Saruman, Radagast, Alatar, Pallando), lub lokacji. nie
mówiąc już o rewelacyjnej częsci książki o Numenorze
(wyspa między Śródziemiem a Valinorem) czy o początku
przyjaźni między Gondoren a Rohanem (Odsiecz Eorla,
bodajże na Parth Galen). Z drugiej strony, lepszy Rydz
niż nic, Tolkien był fenomenalnym piarzem i każda jego
książka jest na swój sposob ciekawa ;]

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 20-06-2007
  • 21:54

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Co prawda nie wiem co dokładnie było dziełem Christophera, a co jego ojciec, ale i tak nie wyczuwałam żadnej różnicy. Chodzi o to, że nie jestem w stanie powiedzieć gdzie przerwał Tolkien senior a gdzie zaczął jego syn. To jest zdecydowany plus.
Na początku książka mi się nie podobała. Raziła mnie językiem. Patetycznym, wzniosłym. Ciągle w mojej głowie kołatała się myśl 'Czy nie da się tego powiedzieć prościej? Czy zamiast <<przemawiać>> nie mogliby po prostu mówić?' Ale, gdy po paru stronach wczułam się w pewien rytm tego języka - nie mogłam przestać. Zachwycił mnie po raz kolejny, ponieważ jest taki sam jak zawsze. Cudowny, symboliczny, piękny, a przede wszystkim przenoszący do tej krainy, wyśnionej przez Tolkiena.
Z radością do niej powróciłam, ponieważ pozwoliło mi to oderwać się od wszystkiego. Popatrzeć trochę dłużej na zachód słońca, poobserwować ludzi wokół mnie odrobinę dokładniej i podziwiać to, czego nie zauważamy w codziennym sprincie przez życie.

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -30%
Więźniowie szarości

Christine Lynn Herman

25,77 zł 36.81
  • -30%
Magia Cierni

Margaret Rogerson

31,34 zł 44.78
  • -30%
Zakon drzewa pomarańczy Tom 2

Samantha Shannon

27,92 zł 39.88
  • -30%
Zakon drzewa pomarańczy Tom 1

Samantha Shannon

27,92 zł 39.88
  • -15%
Furia

Jolanta Bartoś

30,51 zł 35.90
  • -30%
Jasność

Maja Wolny

27,87 zł 39.81

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Hans Asperger był uznanym wiedeńskim psychiatrą, który w uniwersyteckiej klinice dziecięcej badał osoby z zaburzeniami umysłowymi. Brał również udział w nazistowskiej akcji mordowania niepełnosprawnych dzieci. Dbał o `higienę rasową` w III Rzeszy. Reżim nazistowski sortował ludzi według rasy,...

  • Na jednej z mocno zakrapianych imprez bananowej młodzieży trzem kolegom przychodzi do głowy szalony pomysł. Znudzeni swoim bezproblemowym życiem, otoczeni luksusem i pieniędzmi rodziców prowokują przyjaciela do podjęcia potwornego wyzwania. Czy możliwe jest popełnienie zbrodni doskonałej bez...

  • 39.81 zł
    25.47 zł

    Kazimierz Garapich, urodzony w 1878 roku, był ziemianinem, synem posła do Rady Państwa i Sejmu Krajowego Galicji. Był także ojcem wielu dzieci. W sumie było ich ponad dwadzieścioro, ale tylko siedmioro występowało jako legalni potomkowie rodu z prawem do dziedziczenia nazwiska i majątku, mieszkania...

  • 21.85 zł
    18.13 zł

    Biblia to księga dla każdego, bo o każdym Bóg pomyślał, kierując do nas swoje słowo. Pomyślał także o dzieciach, które na kartach Pisma Świętego odegrały bardzo ważną rolę. Czy wiecie, że bez pomocy jedenastoletniego Beniamina Pan Jezus nie mógłby cudownie rozmnożyć chleba? A może słyszeliście o...

  • Publikacja Jerzego Mireckiego jest owocem długoletniego trudu, jaki włożył w zebranie, opracowanie i udostępnienie czytelnikom relacji dzieci, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim bądź tylko patrzyły oczami dziecka na obraz tragedii walczącej, płonącej i burzonej Warszawy. Zbiór relacji...

  • Publikacja Jerzego Mireckiego jest owocem długoletniego trudu, jaki włożył w zebranie, opracowanie i udostępnienie czytelnikom relacji dzieci, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim bądź tylko patrzyły oczami dziecka na obraz tragedii walczącej, płonącej i burzonej Warszawy. Zbiór relacji...