Dotyk złodziejki - Mia Marlowe - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment

Dotyk złodziejki (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Nasza Księgarnia
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 320
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Dotyk złodziejki - opis produktu:

Pierwszy tom fascynującej sagi erotycznej Mii Marlowe!
Najzręczniejsza złodziejka Londynu przyłapana na naprawdę gorącym uczynku?
Ta dziewczyna potrafi ukraść każdy klejnot. Umie też uwolnić od spinek każdego mężczyznę. Dotykając drogich kamieni, Viola poznaje ich przeszłość. Dotykając porucznika Greydona Quinna - całkiem traci głowę.
Kiedy oficer przyłapał ją podczas włamania do jego domu, była zła. Gdy zmusił ją do współpracy - była wściekła. Kiedy ją pocałował - postanowiła przyjąć jego zlecenie. Teraz razem szukają Krwi Tygrysa, legendarnego czerwonego brylantu. Ale to dopiero początek ich ekscytujących, niebezpiecznych przygód - również za drzwiami sypialni.
Sceny miłosne nakreślone z takim żarem, że całe strony zajmują się ogniem.
Jennifer Ashley
Już wkrótce tej autorki:
`Dotyk łajdaka`
`Dotyk oszusta`
Mia Marlowe uważa, że nauczyła się opowiadać? śpiewając. Autorka odebrała klasyczne wykształcenie muzyczne i jako wybitna sopranistka długo wiązała swoją przyszłość z operą. Ostatecznie wybrała jednak inną karierę i obecnie odnosi wielkie sukcesy jako autorka powieści łączących wątki przygodowe i erotyczne. Niedawno magazyn `Books Monthly` okrzyknął ją `królową pikantnych romansów historycznych`.

Książka Dotyk złodziejki pochodzi z wydawnictwa Nasza Księgarnia. Autorem książki jest Mia Marlowe. Książka Dotyk złodziejki liczy 320 stron. Jej wymiary to 135x204. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135x204
  • Ilość stron: 320
  • ISBN: 978-83-10-12199-8
  • Wprowadzono: 05.03.2013

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -22%
Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli twarda
35,02 zł 44.89
Wysyłamy w poniedziałek
Dodaj do koszyka
  • -23%
Lawendowa Mafia Z papieżami i biskupami przeciwko homoklikom w Kościele miękka
26,81 zł 34.82
Wysyłamy w poniedziałek
Dodaj do koszyka
  • -35%
Powrót do Jedwabnego 2 miękka
29,18 zł 44.90
Wysyłamy w poniedziałek
Dodaj do koszyka
  • -33%
Artysta miękka
16,75 zł 25.00
Dodaj do koszyka
  • -35%
Instagram bez filtra Historia od środka miękka
29,18 zł 44.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Dotyk złodziejki

4.3/5 ( 7 ocen )
    5
    5
    4
    0
    3
    1
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

tygrysica

  • 15-04-2016
  • 21:23

Mia Marlowe to kobieta obdarzona wspaniałym talentem. Nie tylko pisarskim. Mia jest z wykształcenia wybitną sopranistką. Przewidywała sobie karierę operową. Jednak los chciał inaczej.

Autorka ma do tej pory na swoim koncie trzy książki, dzięki którym magazyn Books Monthly okrzyknął ją królową pikantnych romansów historycznych. Sama Mia Marlowe mówi, że nauczyła się opowiadać śpiewając.

Dziś omówimy sobie pierwszą z książek autorki. Dotyk złodziejki to historia romansu, który nie powinien się wydarzyć. Kiedy w 1859 roku w Indiach wybuchają zamieszki dwoje młodych ludzi spotyka się w dość nietypowych okolicznościach. Każdemu z nich przyświeca cel. Jest on równie szlachetny, co nielegalny.

Greydon Quinn to człowiek niezwykle szlachetny. Pełny empatii. Postanawia pomóc swojemu przyjacielowi odzyskać własność Indii. Dobrze słyszycie. Jest to własność Indii. Zarówno całego kraju jak i jego mieszkańców. Krew tygrysa, najdroższy, najwspanialszy kamień świata zniknął ze swojej świątyni. Żaden Anglik nie zdaje sobie sprawy jak destrukcyjną siłę posiada niepozorny czerwony diament. Quinn postanawia ukraść kamień, ale do tego potrzebny jest złodziej. Genialny złodziej. Pech chciał, że najlepszy złodziej świata okazał się kobietą o niezwykłym darze.

Każdy z nas skrywa jakąś tajemnice. Niektóre są mroczniejsze od innych.

Kiedy patrzymy na człowieka, który kradnie od razu nazywamy go złodziejem. Często temu towarzyszą przeróżne, obraźliwe epitety. Człowiek ma skłonność do osądzania innych bez zastanowienia. Rzadko zdarza się, że poświęcamy, choć moment po to by zastanowić się, dlaczego ten człowiek kradnie. Łatwiej jest osądzać niż zrozumieć. Współczesnym ludziom wydaje się to chorobą naszego pokolenia, ale prawda jest taka, że było tak od zawsze. Czy sądzicie, że nasz bohater zachował otwarty umysł i pofatygował się zrozumieć, dlaczego Viola robi, co robi? Oczywiście, że nie. Stał się doskonałym przykładem, że od zawszę najpierw oceniamy potem dopiero myślimy. Życie jednak zaskakuje. Ponieważ okazuje się, że nie wszyscy kradną tylko z chciwość, ale tylko po to, aby przeżyć.

Historia zawarta w książce spokojnie może zostać nazwana ciekawą, choć akcja nie zawszę wydawała się wciągająca. Momentami tylko odnosiłam wrażenie, że niektóre rzeczy są tutaj wciśnięte na siłę. Spokojnie historia mogła obejść się bez nich.

Autorka miała bardzo fajny pomysł. Często w romansach spotykamy się już z oklepanym schematem. Ona - piękna, odrobinę zagubiona, posiadająca wielką moc w sobie i On ? mężczyzna idealny, zero wad za to ogrom pieniędzy. Fajna sprawa, że od czasu do czasu ktoś postanawia wyrwać się z tego schematu. Właśnie dzięki takim autorom mamy możliwość poznać kobiety, które by ocalić swoją rodzinę potrafią poświęcić wszystko. Do tego mężczyzna nie idealny. Posiadający zalety tak samo jak wady, ale przy tym równie wspaniały, co ten bez wad. Przecież każdy w końcu ma jakieś wady. Niech nasza historia, choć troszkę stanie się realną, bo właśnie takie drobne szczegóły mają wielką siłę. Czasem to one najbardziej wpływają na naszą ocenę.

Książka generalnie została napisana w sposób prosty. Umożliwiający dotarcie do każdego czytelnika. Mamy wszystko, co powinna zawierać dobra historia. Jednak osobiście czuję niedosyt. Niby wszystko było jak należy, ale czegoś brakuje. Najwięcej wątpliwość nachodzi mnie przy zakończeniu. Teoretycznie autorka zakończyła ją puentą idealną, ale to co doprowadziło do tego zakończenia mogło być lepsze. Bardziej rozwinięte. Sami bohaterowie mogli dać z siebie więcej.

Dotyk złodziejki w ogólnym rozrachunku spodobał mi się na tyle, aby zostać w pamięci i zachęcić do sięgnięcia po kolejne książki autorki. Ponieważ w dotyku kryje się wielka siła.

Pozdrawiam,

A.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

www.recenzje-leny.blogspot.com

  • 7-04-2013
  • 22:18

Po lekturze tej książki spodziewałam się naprawdę wiele i byłam niemalże pewna, że odnajdę w niej coś co sprawi, że dane mi będzie spędzić w jej towarzystwie cudowne chwile. Po kilkunastu przeczytanych stronach byłam już pewna, że moje spotkanie z lekturą tej powieści nie spełni moich oczekiwań i z wielkim trudem przyjdzie mi dobrnąć do samego końca lektury. W pewnym momencie miałam się już poddać i odłożyć ją z powrotem na półkę, jednak ciągle miałam nadzieję, że poznawana przez mnie historia zaskoczy mnie czymś i zmieni moje zdanie na swój temat. Niestety tak się nie stało, jednak zanim przejdę do krótkiego podsumowania tej pozycji literackiej, rozpocznę od jeszcze szybszego przedstawienia samej fabuły.

"Dotyk złodziejki" przedstawia czytelnikom historię młodej kobiety, która zmuszona została do walki o lepszy byt dla swojej rodziny. Nie przyzwyczajona do pracy i życia w ubóstwie Viola, ucieka się do kradzieży umożliwiającej jej przeżycie kolejnych tygodni. Pewnego dnia przyłapuje ją jednak porucznik Greydona Quinna, który słysząc o plotki o złodzieju doskonałym, postanawia schwytać go w swoje sidła i podstępem skłonić go do współpracy. Z biegiem czasu okazuje się jednak, że ich wzajemne stosunki nie ograniczają się jedynie do misji, która powinna stanowić dla nich pewnego rodzaju priorytet. Czy wszystko ułożyło się po ich myśli?

Nie jestem w stanie dobrać słów, które w idealny sposób opisałyby moje odczucia po spotkaniu z lekturą tej książki. Zapowiadało się naprawdę fajnie i gdy przeczytałam, że autorka w bardzo fajny sposób nawiązała do dawnych nauk i wierzeń, które niosła za sobą indyjska sztuka miłości. Niestety na samych wspominkach jej rola się zakończyła i przez kolejnych kilkaset stron, nie zadziało się w niej nic ciekawego. Miałam wrażenie, że autorce nie udało się w pełni wykorzystać pomysłu, który niewątpliwie zrodził się w jej głowie i sprawił, że wspólnie z bohaterami tej powieści przenieśliśmy się do XIX wieku i tam było nam dane obserwować ich poczynania. Czytając ten utwór strasznie się umęczyłam i z całą pewnością nie zdecyduję się na sięgnięcie po kontynuację "Dotyku złodziejki". Jak dla mnie nie działo się w niej za wiele, a sami bohaterowie byli na tyle irytujący, że szkoda by mi było na to swojego cennego czasu. Jeśli miałabym wybierać to prędzej zdecydowałabym się na poznanie dalszych losów Christiana Greya, które czyta się naprawdę szybko i całkiem przyjemnie.

Najchętniej w ogóle nie recenzowałabym tej powieści, jednak moim zamierzeniem jest przestrzec was przed lekturą, która posiada spore predyspozycje do łamania wszystkich zasad. Nie pamiętam w swoim życiu tak beznadziejnej i pozbawionej jakichkolwiek walorów artystycznych lektury i mam nadzieję, że już nigdy więcej takowej nie spotkam. Osobiście nie zachęcałabym Was do sięgania po ten utwór, ponieważ istnieje wiele ciekawszych pozycji literackich, które spokojnie mogłyby zająć jej miejsce podczas co wieczornego zagłębiania się w literaturze, ale jeśli macie ochotę aby przekonać się o jej jakości na własnej skórze, to oczywiście nie będę was powstrzymywać. Być może odnajdziecie w tej powieści coś więcej i dzięki temu uznacie ją za nieco bardziej wartościową niż jest w rzeczywistości? Muszę przyznać, że jestem strasznie ciekawa innych opinii na temat "Dotyku złodziejki". Dlatego właśnie będę ich wyczekiwać w ogromną niecierpliwością.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

polecanekobietom.blogspot.com

  • 5-04-2013
  • 22:59

Nie uwierzycie jak wielkie było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać tę pozycję. Moją uwagę przykuła okładka, a do opisu na tylnej stronie nie zaglądałam, więc nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie myślałam iż sięgnę po kolejny romans historyczny. Spodziewałam się bardziej, iż będzie to powieść współczesna. Szczególnie ze względu na wygląd wspomnianej okładki, zupełnie nie przypominający tematyki romansu historycznego.

Przeczytałam kilka niepochlebnych opinii na jej temat, ale mnie ona urzekła. Zgadzam się zdecydowanie, że sceny łóżkowe nie były wyszukane i nie odznaczały się innowacyjnością rodem z Kamasutry, tak jak reklamujący napis na pierwszej stronie okładki. Są one na pewno subtelne i podane w bardzo delikatny sposób. Urzekło mnie stwierdzenie określające prezerwatywę, jako "francuski wynalazek", które parokrotnie pada w treści.

Na moim koncie znajdzie się sporo książek, więc przebiłam się już przez szeregi różnych postaci. Jedne mnie ujmują inne wręcz odstraszają. Co do naszej głównej bohaterki mam mieszane uczucia. Z jednej strony mnie inspiruje, gdyż ukazuje siłę kobiety. Pokazuje, że nie wolno się poddawać i w ciężkich chwilach nie wolno załamywać rąk. Trzeba walczyć i wierzyć, że nasze marzenia się spełnią. Sam sposób w jaki ona jednak walczy, do mnie jakoś nie przemawia. Jak dla mnie to ona poszła na łatwiznę. Mogłaby być guwernantką, albo nauczycielką, ale ona woli kraść.

Główny bohater Quinn, oczywiście przystojny i honorowy, tylko tacy występują ostatnio w czytanych przeze mnie książkach. Więc zupełnie mnie tutaj nie zaskoczono. Jego postać spodobała mi się jako całokształt, nie zmieniłabym w niej zupełnie nic. Razem z Violą tworzą dość ciekawą i sympatyczną parę. Razem się uzupełniają, choć charaktery mają podobne. Ich dialogi, momentami komiczne, innym razem poważne sprawiają że uśmiech dość często pojawiał się na mej twarzy.

Jak dla mnie plusem było dodanie elementu magicznego w postaci odbierania sygnałów od kamieni przez naszą główną bohaterkę. Dodatkowo elementy sensacyjne, przygodowe i historyczne dotyczące kolonii angielskiej bardzo zgrabnie zostały wplecione w główną fabułę i razem stworzyły dość ciekawą opowieść. Jeżeli nie szukacie zbytnio ambitnej lektury, a chcecie po prostu przeczytać coś lekkiego, to ta książka jest zdecydowanie dla was. Łatwo wciąga i ciężko się od niej oderwać.

O treści nie chcę się rozpisywać, gdyż tak naprawdę powinnyście same do niej sięgnąć. Wspomnę tylko, iż Viola jako słynna złodziejka wpada w pułapkę zastawioną przez Quinna, który z kolei potrzebuje słynnego złodzieja, by ukraść pewien drogocenny czerwony diament. Jeżeli lubicie komedie romantyczne, to ta pozycja jest zdecydowanie dla was. Prosta, nieskomplikowana i łatwa w odbiorze. Dla mnie zasługuje na 6- 6,5 punktów na dziesięciu stopniowej skali.

Jeżeli szukacie natomiast czegoś podobnego do powyższej pozycji to mogę polecić wam dwa tytuły:

1. "Szczęśliwa zamiana" Katee Robert

2. "Edukacja Kopciuszka" Gina L. Maxwell

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

polecanekobietom.blogspot.com

  • 5-04-2013
  • 22:59

Nie uwierzycie jak wielkie było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać tę pozycję. Moją uwagę przykuła okładka, a do opisu na tylnej stronie nie zaglądałam, więc nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie myślałam iż sięgnę po kolejny romans historyczny. Spodziewałam się bardziej, iż będzie to powieść współczesna. Szczególnie ze względu na wygląd wspomnianej okładki, zupełnie nie przypominający tematyki romansu historycznego.

Przeczytałam kilka niepochlebnych opinii na jej temat, ale mnie ona urzekła. Zgadzam się zdecydowanie, że sceny łóżkowe nie były wyszukane i nie odznaczały się innowacyjnością rodem z Kamasutry, tak jak reklamujący napis na pierwszej stronie okładki. Są one na pewno subtelne i podane w bardzo delikatny sposób. Urzekło mnie stwierdzenie określające prezerwatywę, jako "francuski wynalazek", które parokrotnie pada w treści.

Na moim koncie znajdzie się sporo książek, więc przebiłam się już przez szeregi różnych postaci. Jedne mnie ujmują inne wręcz odstraszają. Co do naszej głównej bohaterki mam mieszane uczucia. Z jednej strony mnie inspiruje, gdyż ukazuje siłę kobiety. Pokazuje, że nie wolno się poddawać i w ciężkich chwilach nie wolno załamywać rąk. Trzeba walczyć i wierzyć, że nasze marzenia się spełnią. Sam sposób w jaki ona jednak walczy, do mnie jakoś nie przemawia. Jak dla mnie to ona poszła na łatwiznę. Mogłaby być guwernantką, albo nauczycielką, ale ona woli kraść.

Główny bohater Quinn, oczywiście przystojny i honorowy, tylko tacy występują ostatnio w czytanych przeze mnie książkach. Więc zupełnie mnie tutaj nie zaskoczono. Jego postać spodobała mi się jako całokształt, nie zmieniłabym w niej zupełnie nic. Razem z Violą tworzą dość ciekawą i sympatyczną parę. Razem się uzupełniają, choć charaktery mają podobne. Ich dialogi, momentami komiczne, innym razem poważne sprawiają że uśmiech dość często pojawiał się na mej twarzy.

Jak dla mnie plusem było dodanie elementu magicznego w postaci odbierania sygnałów od kamieni przez naszą główną bohaterkę. Dodatkowo elementy sensacyjne, przygodowe i historyczne dotyczące kolonii angielskiej bardzo zgrabnie zostały wplecione w główną fabułę i razem stworzyły dość ciekawą opowieść. Jeżeli nie szukacie zbytnio ambitnej lektury, a chcecie po prostu przeczytać coś lekkiego, to ta książka jest zdecydowanie dla was. Łatwo wciąga i ciężko się od niej oderwać.

O treści nie chcę się rozpisywać, gdyż tak naprawdę powinnyście same do niej sięgnąć. Wspomnę tylko, iż Viola jako słynna złodziejka wpada w pułapkę zastawioną przez Quinna, który z kolei potrzebuje słynnego złodzieja, by ukraść pewien drogocenny czerwony diament. Jeżeli lubicie komedie romantyczne, to ta pozycja jest zdecydowanie dla was. Prosta, nieskomplikowana i łatwa w odbiorze. Dla mnie zasługuje na 6- 6,5 punktów na dziesięciu stopniowej skali.

Jeżeli szukacie natomiast czegoś podobnego do powyższej pozycji to mogę polecić wam dwa tytuły:

1. "Szczęśliwa zamiana" Katee Robert

2. "Edukacja Kopciuszka" Gina L. Maxwell

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Aleksnadra

  • 28-03-2013
  • 19:23

Powieść erotyczna zatacza coraz szersze kręgi, wkracza w coraz to nowe gatunki i sięgają po nią kolejne wydawnictwa. Tym razem miałam do czynienia z książką "Dotyk złodziejki" autorstwa Mii Marlowe. Jest to zgrabny mariaż romansu historycznego z nutą ekscytującej zmysłowości i odrobiną bezwstydnej miłości. Lady Viola jest nie tylko zubożałą hrabianką, piękną, seksowną kobietą ale i złodziejką klejnotów, i to jedną z najzręczniejszych w całym Londynie. Kolejny rabunek miał być nadzwyczaj prostym zadaniem. Niestety, Viola zostaje przyłapana na gorącym uczynku. Na nic zdał się jej kobiecy urok, spryt, inteligencja. Porucznik Quinn od początku miał wobec niej niecne zamiary. Pod groźbą publicznego ujawnienia odrażającej profesji, zmusza Violę do współpracy- do kradzieży słynnego czerwonego brylantu znanego pod nazwą Krew Tygrysa, który został wcześniej skradziony z indyjskiej świątyni. Lady Viola i porucznik Quinn wyruszają w podróż pełną niebezpieczeństw ale i ekscytujących przygód. Poszukiwania czerwonego brylantu ściśle wiążą się z poszukiwaniem cielesnych rozkoszy, oswajania własnych demonów i przeszłości oraz dążenie do spokojnej i pełnej niespodzianek przyszłości. Choć powieść Mii Marlow zahacza o gatunek powieści erotycznej, to nie jest ona przesiąknięta seksem, bezsensownymi połączeniami ciał z kiczowatymi dialogami przeplatanymi wulgaryzmami i minimalną treścią w tekście. "Dotyk złodziejki" zaskoczył mnie ciekawą i wciągającą akcją. Przygoda w jaką zabierają nas Viola i Quinn zaspokoiła mój głód ekscytujących doznań. Podróż poprzez Anglię, Francję, Niemcy za tajemniczym, mrocznym, posiadającym niebezpieczne moce kamieniem pobudza wyobraźnię, angażuje naszą uwagę i emocje. Dodatkowym smaczkiem jest fascynująca i unikalna umiejętność czytania, słyszenia i widzenia wizji szlachetnych kamieni. Czy chcielibyście tak jak Viola "widzieć" drogę jaką przeszły drogocenne klejnoty przekazywane z rąk do rąk, otrzymywane w spadku bądź w prezencie? Nierzadko są one powodem wielu gwałtownych czynów, morderstw, rzezi? Jesteście pewni, że chcielibyście oglądać poprzednich właścicieli swych świecidełek? A co jeżeli taka wizja dotyczyłaby Waszego ukochanego? Bardzo zaintrygował mnie ten wątek i jest mi żal, że nie został on trochę bardziej rozwinięty. Jeżeli zaś chodzi o sceny erotyczne, to są one opisane w całkiem przystępny sposób. Cieszy mnie to, że autorka uniknęła wulgaryzmów, przez co dodało to książce odrobinę sensualności i delikatności. W tekście występują liczne nawiązania do Kamasutry ale zbliżenia Violi i Quinna mało miały wspólnego z tą najsłynniejszą Księgą Miłości :) Sami bohaterowie to ciekawe osobowości. Viola to pełna pasji i żaru kobieta, która nie może pozwolić sobie i swojej rodzinie na życie poniżej swojej pozycji. Czuje, że została poniżona, niesprawiedliwie potraktowana jedynie dlatego, że urodziła się kobietą. Dlatego z całych sił walczy o swoje miejsce i o swoje szczęście. Quinn to typowy przedstawiciel kobiecej wyobraźni :) Przystojny, dobrze zbudowany, odważny a do tego dba o satysfakcję kobiety i przedkłada ją ponad własne zaspokojenie- IDEAŁ :) Razem tworzą parę sympatyczną. Jest między nimi chemia, niegroźne wybuchy podczas ścierania się dominujących charakterów. Całkiem przyjemnie czytało się ich przekomarzania, a potem słodkie wyznania. "Dotyk złodziejki" to początek erotycznej trylogii. Niebawem będzie można poznać "Dotyk łajdaka" i "Dotyk oszusta". Ja z ogromną niecierpliwością czekam na premierę tych książek. Jeżeli macie ochotę na pikantny romans historyczny, to Mia Marlowe zapewni Wam odpowiednią rozrywkę.

Czy recenzja była pomocna?