Die. Podzielona grupa - Hans Cowles Gillen - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Die. Podzielona grupa (miękka)

Tom 2

książka

Die. Podzielona grupa, Tom 2 - opis produktu:

W latach dzewięćdziesiątych szóstka nastolatków zostaje wciągnięta w świat gry rpg.
Tylko piątce udaje się wrócić. Trzydzieści lat później okazuje się, że to nie koniec historii.
Kontynuacja gorzkiej opowieści fantasy autorstwa Kierona Gillena i Stephanie Hans.

Książka Die. Podzielona grupa Tom 2, pochodzi z wydawnictwa Non Stop Comics. Autorem książki jest Hans Cowles Gillen. Należy do gatunków: komiks, fantasy. Książka Die. Podzielona grupa liczy 168 stron. Jej wymiary to 170x260. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: komiks,  fantasy
  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 170x260
  • Ilość stron: 168
  • ISBN: 9788382300307
  • Wprowadzono: 25.04.2021

RECENZJE - Książka - Die. Podzielona grupa, Tom 2

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.3/5 ( 3 oceny )
  • 5
    2
  • 4
    0
  • 3
    1
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Kosz z Książkami

ilość recenzji:135

3-08-2021 19:55

Pierwszy tom ,,Die?? był dla mnie miłym zaskoczeniem, udanym połączeniem elementów i motywów charakterystycznych dla fantastyki do których mam słabość. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak dopiero w ,,Podzielonej grupie?? i autorzy pokazują, że mają do zaoferowania coś więcej niż kolejną historie o grupie przyjaciół przeniesionych do świata gry.

Fabuła drugiego tomu potrafi zaskoczyć, na wiele sposobów. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do większości pozycji, w których bohaterowie przenoszą się do świata fantasy, ,,Die?? uderza w czytelnika poważnymi tematami. Bohaterowie nawet w ,,grze?? której są obecnie częścią są obciążeni bagażem doświadczeń z życia, które czeka na nich po drugiej stronie. To, plus konsekwencje decyzji podjętych przy poprzedniej wizycie w świecie gry, sprawiają, że sytuacja komplikuje się tak bardzo jak to tylko możliwe. Jednocześnie jednak, choć nasza drużyna nie zapomina o realnym świecie, widać iż nowa rzeczywistość wciąga ich coraz bardziej.

Jak się nietrudno domyślić, tom ten skupia się wokół podzielonej drużyny i to w dość szerokim tego znaczeniu. Mamy tutaj do czynienia zarówno z rozdzieleniem bohaterów, jak i konfliktem na tle przekonań i planu działania. Nawiązywane są nowe sojusze, podczas gdy te dawne tracą rację bytu. Dawne przyjaźnie wiszą na włosku, strącane przez wielką politykę ? bo jak się nietrudno domyślić, zabawa toczy się nie tylko o powrót do domu, w grę wchodzą losy całego świata i bynajmniej nie ma znaczenia iż początkowo był on młodzieńczą fantazją.

Do tego wszystkiego warto także dodać, że ,,Die?? to pozycja czerpiąca garściami z innych dzieł, co również dodaje całości smaku, nie tylko wywołując miłe zaskoczenie gdy niespodziewanie natrafiamy na nawiązania czy wręcz spotykamy autorów we wnętrzu komiksu. To co zastałam w ,,Podzielonej grupie?? było dla mnie sporym, co równie miłym zaskoczeniem, ale o co dokładnie chodzi nie będę już zdradzać.

Pod względem wizualnym komiks należy do jednych z moich ulubionych ?styl Stephanie Hans przywodzi mi na myśl mroczną baśń i co rusz zaskakuje feerią barw, a lekkie rozmycie konturów sprawia, że mamy wrażenie jakbyśmy naprawdę zostali przeniesieni do innego świata. Do tego wszystkiego dochodzą fantastyczne projekty postaci ? wpasowujące się w ramy klasycznych bohaterów fantasy, a jednak mające także swój charakter i unikalne elementy czyniące je niepowtarzalnymi.

Drugi tom ,,Die?? ponownie sprawił mi masę rozrywki, oferując mroczną fantastykę, w pięknej oprawie. Sama seria zaczęła zaś żyć własnym życiem, co zdecydowanie można zaliczyć do plusów. To już nie jest mroczniejsza wersja Jumanji, lecz historia i świat, które wciągają i co ważniejsze niechętnie wypuszczają ze swoich objęć. Co tu dużo mówić ? nie mogę się już doczekać kolejnego tomu.

Czy recenzja była pomocna?

Froszti

ilość recenzji:481

22-05-2021 23:35

Fantazyjna kraina, która trawiona jest przez niekończącą się wojnę pomiędzy Angrią i Wiecznymi Prusami. To właśnie to miejsce stało się areną ?gry?, w której uczestniczy szóstka poznanych już wcześniej bohaterów. Realia świata dość dobrze zostały zaprezentowane w pierwszej odsłonie cyklu. W części drugiej scenarzysta ma więc okazje jeszcze mocniej skupić się na samych bohaterach, którzy niewątpliwie mają masę osobistych problemów. Na rynku komiksów mamy do dyspozycji setki, jeśli nie tysiące przeróżnych dzieł z segmentu fantastyki. Na palcach dwóch dłoni można jednak policzyć pozycje, które potrafią wycisnąć przysłowiowe ostatnie soki z wykreowanych bohaterów i idealnie dopasować ich do stworzonego świata. Cykl Die zdecydowanie znajduje się w tym gronie, nie mogło być przecież inaczej patrząc na to jak Kieron Gillen ?bawi się? grupą, która zgodnie z tytułem staje się coraz bardziej podzielona. Scenarzysta dostarcza tutaj czytelnikowi sporą ilość wątków poświęconych konkretnym postaciom, na różnych poziomach ich funkcjonowania (świat realny i fantasy). Każdy z bohaterów ma tutaj swoje przysłowiowe pięć minut, stając się ?gwiazdą?, o której nie można tak łatwo zapomnieć. Dramaturgia i emocjonalność będzie się przewijać w tych wątkach w ilościach naprawdę hurtowych, napędzając jednocześnie ciekawość czytelnika do poznania dalszych ich przygód. Obok tego wszystkiego Gillen nie zapomina o otaczającym ich świecie, wypełniając go sporą ilością intryg, niebezpieczeństw i spisków. ?Akcja? nie odgrywa jednak tutaj tak znaczącej roli, jak w pierwszym tomie, jest ona raczej tłem dla pokazania wzajemnych relacji różnych postaci. Spora ilość wątków i ograniczona ilość miejsca w wielu pozycjach oznacza pewne fabularne braki i niedociągnięcia. Tutaj wszelkie luki i niedopowiedzenia są łatane przez narrację, która stara się wyjaśniać wszelkie niejasności. Zdarzają się oczywiście pewne wpadki czy pomniejsze błędy, nikną one jednak pod naporem naprawdę bardzo dobrze przygotowanej treści. Do ogromnych zalet narracji należy również uznać to, że skutecznie pokazuje ona nieustające zagrożenie otaczającego bohaterów świata i ich przygnębienie wynikłe z chęci powrotu do domu i normalności. Obok scenariuszowego geniuszu Gillena, równie ekscytująco prezentuje się tu oprawa graficzna Stephanie Hans. Już w pierwszym tomie pokazała ona, że jej odważne pomysły i styl doskonale pasują do wykreowanego świata fantasy. Tutaj w tych kwestiach nic się nie zmienia i nadal serwuje ona odbiorcy plansze, które dosłownie potrafią zaprzeć dech w piersiach. Najprostszym możliwym podsumowaniem będzie stwierdzenie, że album Die 2: Podzielona grupa to imponująca i szalenie satysfakcjonująca lektura dla każdego fana komiksowego mrocznego fantasy.

Czy recenzja była pomocna?

Michał

ilość recenzji:1487

10-05-2021 06:29

DIE TOGETHER

Pierwszy tom ?Die? był niezłą, ale tylko niezłą wyprawą do świata rodem z lat 80. XX wieku, w którym odbijały się wszystkie growe i popkulturowe fascynacje jego scenarzysty. I śmiało by ten jeden tom wystarczył, jako pole do sentymentalnych wynurzeń. Tym bardziej, ze był zamkniętą opowieścią. Twórcy jednak postanowili kontynuować swoją opowieść i? Cóż, nadal jest nieźle. I nadal nie jest tak dobrze, jak mogłoby być. Chociaż jeśli lubicie gry RPG i chcecie komiksu zakorzenionego w ich klimatach, śmiało możecie sięgnąć.

Z krainy gry, do której trafili po latach bohaterowie nie tak łatwo jest uciec. Albo wszyscy zgodzą się wrócić, albo nie wróci nikt. Problem w tym, że drużyna jest podzielona, a co za tym idzie powrót nie jest możliwy. Ale czy aby na pewno? I czy uciekając przed tym światem bohaterowie czasem nie uciekają przed tym, kim sami są?

Gdyby ?Dungeons and Dragons? były ?Jumanji?, wyglądałyby mniej więcej tak, jak ?Die?. Mniej więcej, bo mogła być to o wiele lepsza seria, bardziej czerpiąca z klimatów tamtych dzieł czy popkultury lat 80., mocniej przesycona sentymentem, bawiąc się konwencją, formułą, bardziej wkraczająca na metafikcyjne czy postmodernistyczne pole. Wtedy wszystko to sprawdziłoby się o wiele bardziej, bo potraktowanemu ze śmiertelną powagą tematowi zabrakło tej nonszalancji i lekkości, jaką mieć powinien. I jaką by miał, gdyby był tworem z lat 70. czy 80. XX wieku. Jest jednak, co jest. A co dokładniej?

Przede wszystkim potraktowana z powagą typowa opowieść fantasy. Jak pamiętacie z dodatków do pierwszego tomu, autor w bardzo dokładny sposób rozplanował swój świat, przygotował wszystko, przemyślał, rozpisał? Problem w tym, że kiedy czyta się ?Die?, czytelnik tego nie widzi. Widzi za to prostą opowieść fantasy, gdzie bohaterowie mają do wykonania jaki quest i zmagają się z wrogami. Samo w sobie ma to pewien urok, czyta się też nieźle, ale nie ma w tym zachwytu, nawet jeśli w niektórych scenach aż prosi się o to, by zaatakowały nas emocjonalnie czy choćby po prostu epicką sceną.

Mimo to ?Die? jest przyzwoitą lekturą. Już mniej pociągającą, niż na początku, kiedy to jako miłośnik podobnych dzieł, z jakich twórcy czerpali, dałem się na chwilę ? krótką, ale jednak ? uwieść samej idei, ale nadal całkiem niezłą. Nieźle nazrywaną i bardzo ładnie wydaną. Nie jest to komiks dla wszystkiego, trochę zabrakło ambicji, została rozrywka, niemniej jeśli ktoś taką rozrywkę lubi, może spróbować tej serii. Może akurat jego zachwyci.

Czy recenzja była pomocna?