Demon luster / Martyna Raduchowska 26,33 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Demon luster (miękka)

Szamanka od umarlaków, Tom 2

książka

  • Wydawnictwo Uroboros
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 416
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 2 - 3 dni + czas dostawy

Demon luster, Szamanka od umarlaków, Tom 2 - opis produktu:

Kontynuacja książki "Szamanka od umarlaków", opowiadającej o Idzie Brzezińskiej, zwykłej osiemnastolatce, która, posiada dar widzenia zmarłych i przewidywania śmierci ludzi. Jak się okazuje jest to rodzinne i było długo wyczekiwane przez jej rodziców. "Demon Luster" opowiada o dalszych losach bohaterki, która tym razem zmuszona jest położyć na szali nie tylko swoje życie, ale również własną duszę. Książka napisana jest bardzo dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę krótki staż autorki, który pokazuje jak bardzo Raduchowska się rozwija.

DEMON LUSTER, SZAMANKA OD UMARLAKÓW - NASTOLETNIE MEDIUM (NIE) Z WYBORU

- Książka z gatunku fantasy.
- Bogata w humor.
- Wielu barwnych bohaterów.
- Martyna Raduchowska to autorka debiutująca na polskiej scenie literackiej.
- Książka zdobyła duże uznanie wśród czytelników i jest porównywana do wielu innych tytułów, napisanych już przez bardziej doświadczonych pisarzy.

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -15%

E-book

S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: fantastyka,  fantasy,  mroczna fantasy
  • Wydawnictwo: Uroboros
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 125x195
  • Ilość stron: 416
  • ISBN: 978-83-280-5209-3
  • Wprowadzono: 23.02.2018

Martyna Raduchowska - przeczytaj też

  • -25%
  • -34%
Łzy Mai

M. Raduchowska

26,33 zł 39.90
  • -34%
Spektrum

M. Raduchowska

26,33 zł 39.90
  • -34%
Szamanka od umarlaków Tom 1

M. Raduchowska

26,33 zł 39.90

Zobacz również

  • -25%
Iris Mcblack Kryształowe serce Tom 1

M. Bergel

28,35 zł 37.80
  • -25%
  • -25%
Na Warcie

D. Lipiński

34,38 zł 45.83
  • -25%
  • -25%
FarCry. Odkupienie

U. Waite

29,91 zł 39.88
  • RRecenzje
  • Książka
  • Demon luster, Szamanka od umarlaków, Tom 2
Średnia ocena:
4.5
    19
    1
    2
    0
    2
Twoja ocena:
imię, nazwisko lub nick:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!


brak oceny
  • 3-07-2018
  • 00:46

Pełna magii, przesycona nietypowym poczuciem humoru, wypełniona zwrotami akcji, jakich ciężko się spodziewać, niesamowita kontynuacja losów Idy Brzezińskiej, Szamanki od umarlaków ? to właśnie powiedziałabym, gdyby ktoś poprosił mnie o podsumowanie całej tej książki w jednym zdaniu.

?Szamanka od umarlaków" była bardzo dobrą lekturą, która pozostawiła po sobie nie tylko miłe wspomnienia kilku świetnie spędzonych godzin, lecz także wielkie oczekiwanie wobec jej kontynuacji. Sięgając po ?Demona luster" obawiałam się, że nie zdoła on im sprostać i choć na początku wiele na to wskazywało, szybko okazało się, że nie ma się czego bać. Autorka nie tylko sprostała oczekiwaniom, lecz także podniosła poprzeczkę na nowy, o wiele wyższy poziom. Styl pani Raduchowskiej uległ poprawie, a bohaterowie stali się bardziej dojrzali. Akcja toczyła się płynnie i choć przez większość lektury była powolna, nie pozwalała się oderwać nawet na chwilę. Pojawiło się wiele nowych wątków, a wszystko to razem stworzyło jedną, idealną całość. Jedyna wada jaką dostrzegłam? Cóż, ta książka skończyła się zdecydowanie zbyt szybko.

GORĄCO POLECAM!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 17-03-2018
  • 10:49

Po lekturze drugiej tomu przygód Idy Brzezińskiej ? szamanki od umarlaków ? nie mogę się pozbyć wrażenia, że jest to jedna z najlepiej osadzonych w rzeczywistości historii z nurtu polskiego fantasy. I mówię to z całą odpowiedzialnością, pomimo że w "Demonie Luster" aż roi się od nadnaturalnych istot, równoległych wymiarów i obrazowania rodem z japońskiej popkultury (czy tylko mi lektura powieści Martyny Raduchowskiej stawia przez oczyma klatki z demonicznych anime? Już Gryzak wydawał mi się niezwykle podobny do japońskiego lisa, a wrażenie czerpania przez Autorkę z estetyki japońskiej nasiliło się w miarę rozwoju akcji ? za co serdecznie Jej dziękuję).

Gwoli przypomnienia: Ida Brzezińska, potomkini znamienitego magicznego rodu, przeznaczona była do wielkich celów - a konkretnie, do poślubienia mężczyzny o znakomitych koneksjach oraz do wielkiej kariery politycznej. Na przekór tym planom stanął kompletny brak uzdolnień magicznych u Idy - a także marzenia samej zainteresowanej, która o wiele cieplej myślała o karierze psychologa, niż o upolitycznionych gierkach w kuluarach magicznego parlamentu. Dopięła swego o tyle, że - uciekłszy z domu - dostała się na psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Później wszystkie plany wzięły koncertowo w łeb.

Ida została szamanką od umarlaków: osobą łączącą w sobie zdolności medium i banshee, a zajmującą się przeprowadzaniem dusz ludzi, których śmierć zobaczyła w proroczej wizji, na przysłowiową "drugą stronę". Pech (co ważne dla akcji - pojmowany jak najbardziej materialnie) chciał, że pierwszym "delikwentem", jaki trafił pod jej profesjonalną opiekę, okazał się czarodziej zaangażowany w czarnomagiczne eksperymenty. Jego dusza zaginęła w lustrzanym piekle, wymiarze stworzonym przez niejakiego Kusiciela: a Ida, która niebacznie złożyła żonie zmarłego wieczną przysięgę, stanęła przed niewesołą alternatywą - albo odnajdzie i przeprowadzi zagubioną duszę maga... albo utraci własną, i pogrąży się w niebycie.

"Demon luster" to opowieść o przygotowaniach do "akcji ratowniczej" dla zagubionej duszy maga Mikołaja. I tutaj pojawia się pierwszy zdecydowany plus dla Autorki: naszej bohaterce nic nie przychodzi łatwo (jak to miewa miejsce w wypadku heroin z kategorii Mary Sue), ale także nie odnosimy wrażenia, że Autorka znęca się niepomiernie nad stworzonymi przez siebie postaciami (kaszl, "Małe życie", kaszl). Ot, po prostu: Ida ma przed sobą wyjątkowo trudne oraz potencjalnie niebezpieczne zadanie, więc stara się przygotować do niego możliwie jak najlepiej. Przygotowania te zajmują znaczną część książki, ale bynajmniej się nie dłużą - Autorka wprowadza nowe postacie drugoplanowe (Skittles!) i rzuca nowe światło na skomplikowaną przeszłość bohaterów, których poznaliśmy w "Szamance...". Sama konfrontacja z Kusicielem zajmuje stosunkowo niewielką (objętościowo) część książki, ale stanowi znakomite zwieńczenie wysiłków bohaterów.

Ci zaś (bohaterowie, znaczy) dalecy są od ideału. Niektórzy postępują wybitnie małostkowo i nieprzyjemnie. Nie wszyscy lubią Idę - kolejny ważki argument na korzyść książki: za dużo przyszło mi w życiu przeczytać o pięknych, uzdolnionych bohaterkach, Ulubienicach Wszystkich - i nie wszyscy chcą, aby jej plan się powiódł. Sama Ida również ma wątpliwości co do sensu podejmowanych przez siebie działań - i nie jest przekonana, czy proponowana jej dalsza... ścieżka kariery... to aby najlepszy z możliwych planów działania.

Bardzo pozytywną, orzeźwiającą odmianą był również brak wątku natury romantycznej pomiędzy Idą a Chrup--tfu, Kruchym! Być może ta sytuacja ulegnie zmianie w kolejnych (bo będą, PRAWDA?...) tomach cyklu - ale, po pierwsze: nie jestem pewna, czy bym sobie tego tak do końca życzyła, i po drugie: bardzo przyjemnie obserwuje się ich relację na poziomie czysto przyjacielskim. Ciekawam bardzo, dokąd to wszystko doprowadzi...

I więcej Skittlesa poproszę! Ze Skittlesem utożsamiam się w każdym calu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 4-03-2018
  • 23:03

Ida Brzezińska przestała się już zapierać przed powołaniem jako szamanki od umarlaków. Nie znaczy jednak, że dzięki temu jej los stał się lżejszy, o nie. Teraz biedna dziewczyna musi walczyć o coś więcej niż o normalne życie. Tym razem chodzi o jej duszę. Pech Idy w Demonie luster Martyny Raduchowskiej ma się dobrze. I znowu postanawia się wtrącić.

Szamankę od umarlaków bardzo polubiłam. Bardzo dobra debiutancka powieść Martyny Raduchowskiej. Jednak Demon luster? to już zupełnie inna liga. Owszem minęło trochę czasu między pierwszym a drugim tomem, ale styl autorki tak bardzo się rozwinął, jakby pomiędzy było jeszcze co najmniej kilka powieści. Nadal jest historia niezwykle zabawna, sarkastyczna, ale też o wiele bardziej trzyma w napięciu i zaskakuje zwrotami akcji. Spodziewałam się dobrej powieści, a dostałam naprawdę wyśmienitą. Jeśli autorka będzie rozwijać się w tym tempie to zapowiedziany trzeci tom zwali z nóg!

Kłopoty Idy nie skończyły się w pierwszej części. Nadal musi przeprowadzić Mikołaja, zmusza ją do tego przysięga, którą złożyła Karolinie. Jeśli jej się nie uda to sama się wybierze na drugą stronę? bo będzie martwa. Nawiedzają ją pewne sny i wizje, które w założeniu mają jej pomóc rozwiązać zagadkę Kusiciela i wyciągnąć Mikołaja ze świata luster. Ku zaskoczeniu Idy jednym ze skutków ubocznych przysięgi zostało także przejęcie cech Karoliny. Dziewczyna nagle więc zyskała talent malarski oraz kulinarny co bardzo odpowiada Chrupkiemu? przepraszam Kruchemu.
W życiu Idy nadal panoszy się Pech. I to coraz bardziej dosłowny. Jednak na szczęście dziewczyna nie zostaje z całą sytuacją sama. Pomaga jej Kruchy, mniej lub bardziej chętni członkowie WON-u, ciotka Tekla, która nadal prześladuje dziewczynę ze swoimi dobrymi radami oraz? sam Pech. Bo co by zrobił bez Idy?

Bohaterka odznacza się niezwykle czarnym humorem, co w sumie w jej sytuacji nie jest dziwne. Bardzo się zmieniła od pierwszej części ? z roztrzepanej, młodej dziewczyny, która nie chce mieć z magią nic wspólnego i nie traktuje jej na serio stała się poważną, zdeterminowaną i nie przebierająca w środkach osobą. Wyrok śmierci potrafi mocno zmienić ludzi, nie zmieniło się jednak jedno ? nadal pragnie normalności. Poza nią poznajemy także o wiele lepiej Kruchego, zwłaszcza jego przeszłe doświadczenia w WON-ie, które do różowych nie należały. Na wątek romantyczny nie ma co się nastawiać, jednak te przyjacielskie stosunki między nim i Idą całkowicie mi odpowiadają ? ich interakcje są naprawdę świetne. Chociaż Kruchy ma taki żołądek bez dna, że gdyby dar gotowania Karoliny był stały to kto wie, czy by się nie zdecydował oświadczyć?

Jest to już drugie wydanie powieści, tym razem pod szyldem wydawnictwa Uroboros. Okładka autorstwa Dominika Brońka jest naprawdę niesamowita.

Demon luster zdecydowanie jest książką, po którą koniecznie trzeba sięgnąć. Tym, którym podobała się Szamanka zdecydowanie przypadnie do gustu, a ci co mieli co do niej mieszane uczucia koniecznie powinni zaryzykować i przeczytać drugi tom bo naprawdę warto!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 27-02-2018
  • 08:36

"Szamanka od umarlaków" Martyny Raduchowskiej zdecydowanie skradła moje serce. Niecierpliwie czekałam więc na kontynuację tej niesamowitej historii. Co czeka Idę tym razem? Czy zdoła dotrzymać nieśmiertelnej przysięgi i przeprowadzi duszę Mikołaja na drugą stronę zanim pochłonie ją niebyt?

Ida Brzezińska ma przed sobą niebywale trudne zadanie. Ba! Wręcz niemożliwe do wykonania. Aby odnaleźć Mikołaja i ocalić jego duszę, musi udać się do piekieł Kusiciela. Dziewczyna nie ma pojęcia, jak tego dokonać, a jedyna osoba, która wie, jak przechodzić przez lustra, nie ma najmniejszego zamiaru jej tego uczyć. Zresztą nawet jeśli jakimś cudem zdobędzie tę wiedzę, potrzebuje klucza, by dostać się do właściwej lustrzanej rzeczywistości (a jest ich od groma), gdzie stanie oko w oko z psychopatycznym seryjnym mordercą. Ida jest jednak zdesperowana. Jeśli zawiedzie, umrze nie tylko jej ciało, ale dusza również rozsypie się w pył. Wciąż dręczą ją koszmary, nie może spać ani jeść, do tego mroczne wizje zaczynają się pojawiać także w ciągu dnia. Niebyt zaczyna się o nią coraz silniej upominać.

"Demon luster" wciągnął mnie od pierwszych stron. Z zapartym tchem śledziłam każdy krok Idy, każdą wizję, wraz z nią starając się poskładać wszystkie części układanki i odnaleźć klucz. Muszę przyznać, że była to podróż nadzwyczaj emocjonująca i pełna niespodzianek. Moje ulubione bohaterki - Ida i Tekla - nie zawiodły i tym razem, fundując świetne, skrzące humorem dialogi. Kruchy także nie pozostawał w tyle, a dzięki wyjawieniu szczegółów ogromnej traumy, jakiej doświadczył w przeszłości, stał się jeszcze bardziej intrygującą postacią.

Powieść czytało mi się niezwykle szybko, styl pisania autorki idealnie wręcz wpasował się w moje gusta. Nie nudziłam się ani chwili, miałam wrażenie, że non stop coś się dzieje. Martyna Raduchowska płynnie przechodziła od sceny do sceny, umiejętnie dostosowując tempo akcji do opisywanych wydarzeń. Najbardziej ujęły mnie dialogi - zabawne, z pomysłem, odpowiednio wyważoną dawką złośliwości i sarkazmu, a przede wszystkim sprawiające wrażenie całkowicie naturalnych i niewymuszonych. Mój zachwyt wzbudziła także sama okładka - przyciągająca wzrok i zdecydowanie wyjątkowa. A ilustracje wewnątrz książki świetnie współgrały z jej klimatem.

Jeśli przy "Szamance od umarlaków" wspaniale się bawiłam, to można powiedzieć, że "Demon luster" mnie opętał. Najpierw zahipnotyzował obsydianowym spojrzeniem z okładki, a potem porwał i wciągnął w opowieść, która pochłonęła mnie całkowicie. Było mrocznie, tajemniczo, strasznie, momentami makabrycznie, ale nie zabrakło też naprawdę zabawnych fragmentów, przy których szczerze się uśmiałam. Te nieco ponad 400 stron minęło mi szybko, zdecydowanie zbyt szybko, bo wcale nie chciałam żegnać się jeszcze z historią Idy. Pozostaje mi tylko czekać na kolejną część. Polecam całym sercem i nierozszczepioną duszą!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 26-02-2018
  • 11:29

Moje pierwsze spotkanie z Idą Brzezińską wypadło całkiem nieźle. Martyna Raduchowska zaserwowała mi zabawną historię początkującej szamanki od umarlaków osadzoną w fantastycznym świecie, w którym żyją czarodzieje, duchy, demony i łowcy. Sięgając po drugi tom nastawiłam się na historię w podobnym klimacie, jednak to co otrzymałam okazało się czymś zdecydowanie lepszym.

Z uniwerku do bram piekieł

Jeszcze parę miesięcy temu Ida pragnęła wydostać się z domu i studiować psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Lecz Pech miał wobec Idy zupełnie inne plany. Dziewczyna zamiast studiować, bywać na imprezach w akademiku i zakuwać do sesji, uczyła się pod czujnym okiem Tekli sztuki bycia medium, a dokładniej bycia szamanką od umarlaków. Przewrotny los sprawił, że młodziutka i niedoświadczona szamanka popadła w tarapaty. Nie ma duszy Mikołaja, którego miała przeprowadzić na drugi brzeg, złożyła nieśmiertelną przysięgę, musi zawitać do bram piekieł a w najgorszym wypadku grozi jej niebyt. Nic wielkiego, z czym Ida nie dałaby sobie rady.

Przędzarze iluzji, siewcy wspomnieć i inni, czyli świat Brzezińskiej

Czytając ?Szamankę? narzekałam na dość skąpo wykreowany świat, w którym zabrakło mi konkretów. Za to w ?Demonie Luster? autorka bombardowała mnie nowościami, odkrywając przede mną tajemnice świata szamanki. Przędzarze iluzji potrafią przybrać czyjąś postać, telepaci dobierają się do umysłów, rekognici potrafią w ułamku sekundy rozpoznać człowieka po jego rysach twarzy, a siewcy wspomnień modyfikują pamięć. Z zafascynowaniem chłonęłam każdy nowy element świata wykreowanego przez Raduchowską i z ogromnym trudem przyszło mi rozstać się z nim, gdy zakończyłam książkę.

Pech ma Idę, a Ida ma Pecha

Ida wpakowała się w kłopoty a jej sytuacja jest beznadziejna, choć to mało powiedziane. Dziewczyna złożyła nieśmiertelną przysięgę i jeśli jej nie dotrzyma obróci się w niebyt. Brzezińska musi ponieść konsekwencje swojej decyzji. Niespodziewanie sprawa, nad którą Ida pracuje jest bardziej skomplikowana niż początkowo jej się wydawało. Musi rozwiązać zagadkę tajemniczych zniknięć a jej dar podsuwa jej mroczne wspomnienia, które stanowią klucz do jej rozwiązania. Jednak czy Ida zdąży rozwiązać zagadkę na czas, zanim przemieni się w niebyt? Przemiana jaka zaszła w Idzie pod wpływem złożonej przysięgi niezwykle mi się podobały, a szczególnie jej wizje, które były tajemnicze i mroczne. W tym momencie muszę także wspomnieć o dobrym warsztacie autorki, gdyż opisy wizji (oraz finału) były świetne.

Starzy znajomi

Ucieszyłam się, gdy w powieści pojawiły się dobrze znane nam osoby z pierwszej części historii. Teklę ze swoim specyficznym zachowaniem i sposobem wyrażania powitałam z otwartymi ramionami, gdy tylko pojawiała się na kartach powieści. Tekla jak to Tekla, potrafiła cisnąć ciętą ripostą i zbesztać siostrzenicę za brak rozsądku, ale także zaprezentowała się z tej lepszej strony, czyli kochającej i troskliwej opiekunki. Autorka zaskoczyła mnie także postacią Kruchego, gdyż nie spodziewałam się, że stanie się jednym z głównych bohaterów drugiego tomu. Konstanty jest łowcą i pracuje dla Wydziału Opętań i Nawiedzeń oraz pomaga szamance w rozwiązaniu sprawy. Jego przeszłość niesie za sobą tragiczną historię, po której popadł w niełaskę Firmy. Jego nonszalancja niekiedy potrafiła mnie rozbroić, co sprawiło że bardzo polubiłam jego postać. A najbardziej podobało mi się, gdy Tekla mówiła na niego ?Chrupki?.

Demon Luster

Największym zaskoczeniem okazała się dla mnie fabuła ?Demona Luster?. Spodziewałam się prostej historyjki, gdzie Ida będzie musiała nauczyć się paru magicznych sztuczek i przejść na drugą stronę lustra, zaliczając przy tym parę wpadek. Autorka zaserwowała mi niezłą historię z wątkiem kryminalnym osadzonym w fantastycznym świecie. Akcja pomimo obszernych opisów toczy się szybko, szczególnie w drugiej połowie książki, gdzie nie było miejsca na nudę. Ida poprzez mroczne wizje musi rozwiązać zagadkę tajemniczych zniknięć. Sprawa niezwykle mnie intrygowała i z zapałem przewracałam kartki, aby dowiedzieć się, jak potoczą się wydarzenia i sprawa z Kusicielem.

Podsumowanie

?Szamanka od umarlaków? była dobrą książką, ale ?Demon Luster? jest jej lepszą kontynuacją. Martyna Raduchowska zaskoczyła mnie już samą fabułą, która okazała się intrygująca i sprawiła, że nie zaznałam ani chwili nudy. Mroczne opisy i wyraziści bohaterowie- sarkastyczna Tekla, tracąca zmysły Ida, nonszalancki Kruchy i słodki Gryzak oraz historia Kusiciela, potrafiły wciągnąć mnie w powieść od samego początku, aż po zakończenie. Jeśli po przeczytaniu ?Szamanki? miałaś wątpliwości, czy przeczytać kontynuację, to schowaj je w kąt i sięgnij po drugi tom, bo warto!

http://www.mowmikate.pl/2018/02/przedpremierowo-martyna-raduchowska.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 29-01-2014
  • 10:23

Demony to istoty nadprzyrodzone, często występują w wielu wierzeniach ludowych, mitologiach bądź religiach. Najczęściej postrzegane jako złośliwe i nieprzychylne człowiekowi duchy posiadające cechy na wpół ludzkie i boskie. W religiach często utożsamiane z upadłymi bogami ze starożytnych wierzeń, które mszczą się na ludziach za swój upadek.

O zgrozo! Pomyśleć, że Ida do tej pory żyła w błogiej niewiedzy myśląc, iż takie coś jak demony, po prostu nie istnieje. Niestety weryfikacja tych danych była dość bolesna i opłakana w skutkach. Szczególnie, że w sprawę ponownie wplątuje się paskudny Pech prześladujący Idę już od dawna.

Dziewczyna wszelkimi sposobami stara się odnaleźć duszę Mikołaja i przeprowadzić ją w Zaświaty, bo inaczej jej sytuacja będzie nie wesoła i nie chodzi tu wcale, że straci cząstkę duszy, tylko o to, że może ją czekać coś znacznie gorszego. Właśnie z tego powodu Ida i Kruchy zagłębiają się w przeszłość człowieka, który najprawdopodobniej jest Kusicielem lub Demonem luster (jak kto woli), z którym przyjdzie im się w końcu zmierzyć. Rozpoczyna się walka z czasem?

Demon luster to drugi tom z serii Szamanka od umarlaków, autorstwa Martyny Raduchowskiej. Nie tak dawno temu mieliście okazję czytać moją recenzję na temat poprzedniego tomu, który niebywale przypadł mi do gustu i na stałe wpisał się na listę ulubionych. A jak to było z tą częścią?

Szczerze mówić to powieść mnie zaskoczyła. Liczyłam bowiem na coś równie świetnego jak jej poprzedniczka, a dostałam? coś dużo, dużo lepszego. Byłam naprawdę zaskoczona, ponieważ już Szamanka od umarlaków była na wysokim poziomie, jednak to co przez co Ida musiała przejść w trakcie tamtej historii to mały pikuś w porównaniu z tym co pisarka zgotowała jej w Demonie luster. Naprawdę należy się wielki ukłon w stronę wyobraźni autorki oraz jej talentu pisarskiego dzięki, któremu oddała wszystkie sceny z taką realnością.

Fabuła jest naprawdę niesamowita, pełna tajemnic, niedopowiedzeń, niespodziewanych zwrotów akcji i mrocznego klimatu. Wszystko to razem wzięte sprawiało, że moje nerwy były napięte jak postronki. Szczególnie w momentach kiedy nie mogłam być pewna tego co zdarzy się na kolejnej stronie, no bo jak tu być pewnym kiedy Idowy pech ciągle wtrąca swoje pięć groszy. I w tym właśnie momencie przechodzimy do jednego z moich ulubionych elementów fabuły tej powieści. Dokładniej, chodzi mi o fakt iż autorka postanowiła spersonalizować właśnie ten mały wredny głosik, który ciągle kombinuje jak tu wpędzić naszą szamankę w jeszcze większe tarapaty. Przyznam się, że nie spodziewałam się także takiego wyjaśnienia, jakie zaserwowała nam Martyna Raduchowska, odnośnie wyjaśnienia dlaczego bohaterka ma aż tak pod górkę ze wszystkim czego się tknie.

Zresztą moje zaskoczenie nie skupia się tylko na tym jednym aspekcie powieści, bo chociażby geneza przeistoczenia się samego Kusiciel w to czym się stało, także zasługuje na wszelką możliwą uwagę. Szczególnie, że autorka nie robi niczego jednorazowo, a po prostu podsuwa nam (często mylne i pokrętne) szczątkowe informacje na ten temat, pozwalając tym samym aby czytelnik starał się samodzielnie poskładać wszystkie elementy układanki w jedną spójną całość.

No i oczywiście nie mogę zapomnieć o cudownej okładce. Jest ona świetnym, jakże tajemniczym i zarazem sugestywnym dopełnieniem całej treści jaka się pod nią skrywa. Tutaj także należą się ukłony w stronę Dominika Brońka, który stworzył tą niesamowitą ilustrację zdobiącą oprawę graficzną Demona luster.

Podsumowując. Książka jest nie tylko doskonałą kontynuacją, ale także idealną powieścią samą w sobie. Jednam pędzę od razu zaznaczyć, że lepiej jej lekturę lepiej poprzedzić zapoznaniem się z treścią Szamanki od umarlaków (oczywiście jeżeli jeszcze nie mieliście okazji się z nią zapoznać), wtedy będziecie lepiej zorientowani kto jest kim i jakim cudem ścieżki jego losu skrzyżowały się z wyboistą drogą życia po której przyszło kroczyć naszej pechowej szamance od umarlaków.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 27-01-2014
  • 12:06

Demon Luster? jest kontynuacją książki ?Szamanka od umarlaków? i nie da się ukryć, że jest od niej znacznie lepszy ? widać bardzo duży postęp w warsztacie autorki. Akcja jest o wiele szybsza, ciekawsza i bardziej wciągająca, w tym tomie nabiera rozmachu i grozi trwałym uszkodzeniem (całkowicie ostatecznym) ciała i ducha bohaterki. Zatem jest o co walczyć, a walka ta jest naprawdę interesująca i pozwala czytelnikowi bardzo miło spędzić czas. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż "Demona Luster" czyta się bardzo szybko i bezproblemowo ? niby pięćset stron, ale kartki uciekają nie wiadomo kiedy. Ponadto książka ta obfituje w ogromną dawkę humoru ? Tekla jest rewelacyjna, nikt tak jak ona nie potrafi kogoś złajać. Reszta bohaterów nie zostaje w tyle ? taka Ida bardzo rozwinęła się od poprzedniego tomu ? jest bardziej żywa i rzeczywista, a Kruchy zwany Chrupkim również co nieco od siebie dorzuca. Krótko mówiąc jest co czytać ? dlatego najlepiej w te pędy ruszyć do księgarni. Polecam. :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 18-01-2014
  • 16:16

?Demon luster? to znakomita i świetnie powiązana kontynuacja ?Szamanki od umarlaków?. Martynie Raduchowskiej udało się utrzymać niezwykły klimat powieści w drugiej części i nie zatracić indywidualności bohaterów. Kreacje postaci zasługują na najwyższe uznanie ? posiadają indywidualne cechy, które stanowią o ich oryginalności i rozpoznawalności. Moją faworytką, poza główną bohaterką, zdecydowanie jest Kornelia Kwiatuszek ( zwana Skittles), niezwykle barwna postać, która wywołuje uśmiech na twarzy.

Powieść jest doskonale napisana, lekko, ciekawie i dowcipnie. Ma swój specyficzny, niepowtarzalny klimat, w który wprowadza idealnie dopasowana okładka. Żałuję, że już ją skończyłam i liczę na kontynuację perypetii Idy!


http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2014/01/demon-luster-martyna-raduchowska.html

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -15%
Wrażliwy człowiek

T. Jachym

33,83 zł 39.81
  • -35%
Król przyjmuje. Zasady dynamiki Tom 1

E. Mendoza

29,09 zł 44.74
Zapowiedź - 20.10.2019
  • -34%
Zaraz będzie po wszystkim

G. Uzdański

24,35 zł 36.90
Zapowiedź - 20.9.2019
  • -35%
Bob Honey robi swoje

S. Penn

24,65 zł 37.93
Zapowiedź - 5.9.2019
  • -25%
SMS-owy epizod

A. Dworski

21,33 zł 28.43
  • -37%
Polluks. Bezlitosna siła Tom 2

A. Lingas-Łoniewska

25,05 zł 39.77
Zapowiedź - 21.9.2019
  • -25%
Wileński poker

R. Gavelis

33,60 zł 44.80
Niedźwiedź

M. Orzełowski

33,98 zł

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 31.11 zł
    27.69 zł

    Stefan Grabiński urodził się 26 lutego 1887 r. w Kamiance Strumiłowej (dziś Kamianka Buzka) nad Bugiem. Po ukończeniu liceum bernardynów we Lwowie rozpoczął filologię polską i klasyczną na tamtejszym Uniwersytecie Jana Kazimierza. Następnie pracował jako nauczyciel języka polskiego (we Lwowie i...

  • 36.81 zł
    27.24 zł

    Demoniczny zbrodniarz i eksperymenty okultystyczne. Jan Piołun, cierpiący na nieuleczalną chorobę chirurg z Poznania wyjeżdża w Góry Sowie do cieszącego się złą sławą schroniska na Wilczycy. Nie zdaje sobie sprawy, że jego przyjazd wywoła lawinę dramatycznych zdarzeń oraz przebudzi nadnaturalne...

  • Fragment: "Wsiadłem do wagonu. Lokomotywa, jakby jaki potworny odyniec, poczęła sapać i fukać: - uf, uf, uf!" Odezwała się świstawka: - fiur lu lu!" Pociąg ruszył. Usiadłem przy jednym oknie, przy drugim już siedział jakiś człowiek wysoki, blady, brunet, z czarnymi przenikliwymi...

  • 21.27 zł

    `(Demon i karzeł) jest zdecydowanie najbardziej intymna płyta, przy jakiej pracowałem. Powstała z olbrzymiej potrzeby rozliczenia się z lękami, słabościami i - jak sugeruje tytuł - demonami drzemiącymi głęboko w środku. Dlatego ten album był też bardzo dużym ryzykiem. Powstał jednak w sposób tak...

  • 34.35 zł

    "Demon days" to drugi album studyjny zespołu Gorillaz, wydany w maju 2005 roku. Wśród gości specjalnych, którzy pojawili się na płycie są: De La Soul, Martina Topley-Bird, Roots Manuva, Bootie Brown, Ike Turner, MF DOOM, Neneh Cherry, Shaun Ryder, Bootie Brown, The London Community Gospel...