Death or Glory - Rick Remender - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Death or Glory (miękka)

Tom 2

książka

  • Wydawnictwo Non Stop Comics
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 152
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy
  • Okazje na książki w promocji!

Death or Glory, Tom 2 - opis produktu:

Tom pierwszy był jednym z naszych najlepiej ocenianych wydawnictw roku 2020. Pora na ciąg dalszy. Wysokooktanowa rozrywka najwyższej próby. Miłośnicy `Mad Maxa` i `Znikającego punktu` nie będą zawiedzeni.

Książka Death or Glory Tom 2, pochodzi z wydawnictwa Non Stop Comics. Autorami książki są Rick Remender, Owen Bengal. Należy do gatunków: komiks, sensacja. Książka Death or Glory liczy 152 stron. Jej wymiary to 170x260. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: komiks,  sensacja
  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 170x260
  • Ilość stron: 152
  • ISBN: 9788382300222
  • Wprowadzono: 24.05.2021

Rick Remender, Owen Bengal - przeczytaj też

Deadly Class 1988 Karuzela Tom 5 miękka 40,96 zł
Dodaj do koszyka
-2%
Fear Agent Tom 2 miękka 53,07 zł
Dodaj do koszyka
Fear Agent Tom 3 miękka 53,07 zł
Dodaj do koszyka
Tokyo Ghost twarda 101,48 zł
Dodaj do koszyka

RECENZJE - Książka - Death or Glory, Tom 2

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.5/5 ( 2 oceny )
  • 5
    1
  • 4
    1
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Froszti

ilość recenzji:481

18-06-2021 10:38

Plan Glory jak uratować umierającego ojca zmierza ku ostatecznemu rozwiązaniu. Wystarczy tylko jakoś przedostać się z narządem do przeszczepu przez granicę Meksyku. Tam czeka już opłacony lekarz, który przeprowadzi operacje. Nie będzie to jednak takie proste. Jej śladem cały czas podążają skorumpowani gliniarze, mafia, handlarze organami i na dodatek jej były. Żadna ze stron nie ma zamiaru odpuścić i jest gotowa na wszystko. Glory jest jednak bardzo zdeterminowana, a jak wiadomo wściekła kobieta to bardzo niebezpieczny przeciwnik.

Jeśli ktoś liczy, że znajdzie tutaj filozoficzną opowieść o życiu i nieuchronnej śmierci, to może poczuć się trochę zawiedziony. Fabuła serii owszem jest ciekawa i w kilku momentach potrafi być zaskakująca głęboka, jednak od samego początku stawia ona przede wszystkim na widowiskowość. To właśnie ten element komiksu sprawia, że już po kilku stronach lektury na twarzy czytelnika pojawia się szeroki uśmiech zadowolenia, a kolejne plansze pochłania się z prędkością bolidu Formuły 1.

To właśnie ?filmowość? tytułu jest najlepszym i najmocniejszym elementem dzieła. Przejawia się to nie tylko w dynamice scen akcji, ale również w wielu bardziej bezpośrednich nawiązaniach. Mistrz kierownicy ucieka, Bullitt, Adrenalina, Mad Max, To nie jest kraj dla starych ludzi, Znikający punkt. To tytuły, które miały duży wpływ na twórcę i jego dzieło. Chodzi tutaj zarówno o klimat tych produkcji, jak i bardziej bezpośrednie przełożenie niektórych scen.

Niczego złego nie można również napisać na temat zaimplementowanego tutaj humoru. Jest od dość specyficzny i chwilami szalony (w końcu w ilu komiksach widzimy bohatera ubranego w gigantyczną prezerwatywę, czy akcję z kaktusem i ostrą papryczką), na pewno jednak nadaje komiksowi niepowtarzalnego mocnego akcentu. Tak samo, jak same postacie, które są na tyle nietuzinkowe, że będzie się o nich pamiętać bardzo długo.

Świetny scenariusz idzie tutaj w parze z równie genialnymi rysunkami autorstwa Owena Bengala. Projekty postaci, dynamika scen akcji, świetne wykorzystanie ?światła? i koloru. Naprawdę nie ma tutaj elementów, do których można byłoby się przyczepić. Całkiem dobrze artysta potrafi uchwycić również szaleństwo niektórych bohaterów, co doskonale podsyca klimat niektórych scen.

Czy recenzja była pomocna?

Michał

ilość recenzji:1487

29-05-2021 07:26

ŚMIERĆ CZY GLORIA?

?Death and Glory? to seria, która dopiero się zaczęła, a już się kończy. Cała opowieść to zaledwie dwa tomy, tylko jedenaście zeszytów, niewiele, prawda? Ale liczy się przede wszystkim to, że to po prostu kolejna udana seria Remendera, która ? jak najlepsze jego prace ? czerpie pełnymi garściami z popkulturowych dokonań ostatnich dekad XX wieku. Na tyle udana, że aż żal, że to już koniec, nawet jeśli po raz kolejny twórca zaserwował nam po prostu rozrywkową opowieść akcji.

Glory wkracza w finałową fazę swojej akcji. Zmierzając do granicy Meksyku, z narządem do przeszczepu, który może uratować życie jej ojca, musi zmierzyć się z zagrożeniami, na jakie może nie być gotowa. Czy uda jej się ocalić rodzica? Czy wygra? I czy wrogowie dadzą jej spokój?

?Death anfd Glory? lubię, bo jestem miłośnikiem kina przełomu lat 70. i 80. XX wieku, a seria ta przypomina mi właśnie tamte produkcje. Owszem, można sięgać tu głębiej, nawet o dwie dekady wstecz, można też szukać dalej, bo z lat 90. Remender też sporo czerpie. Najbardziej widać tu inspiracje wszelkiej maści kinem pościgowym od ?Mistrza kierownicy? czy ?Konwoju?, przez ?Znikający punkt? i ?Mad Maxa?, po ?Szybkich i wściekłych? a nawet ?Grindhouse, vol. 1: Deathproof? Tarantino. Bo przygody Glory to iście tarantinowski hołd dla klasyki tego typu kina. Może nie tak biegle poprowadzony i wyśmienity, jak filmy genialnego reżysera, ale swój urok posiadający.

Twarda kobieta u steru (odpowiednio niezależna i silna, by doceniła ją płeć piękna, a zarazem na tyle seksowna i wpasowująca się w męskie fantazje, by płeć brzydka była zadowolona), szybkie maszyny, potężni przeciwnicy, dynamiczna, akcja, zagrożenia, pościgi, strzelaniny, wybuchy, nuta erotyka, nonszalancja, szczypta ostrości? Wszystko to daje nam opowieść, która znakomicie sprawdziłaby się także na wielkim ekranie, jako kinowy blockbuster, który pędziłby na złamanie karku i podnosił adrenalinę. Nie jest to jednak tak bezmyślna historia, jak chociażby wspomniani ?Szybcy i wściekli? i w odróżnieniu od nich nie dociera do granicy absurdu, której nie powinna osiągać. To całkiem przemyślana rzecz, sentymentalna i ujmująca.

I bardzo dobrze zilustrowana. Kreska Bengala jest lekka, z cartoonowymi naleciałościami i dynamiką czerpaną z mang, ale ma w sobie także widowiskową nutę, dzięki czemu doskonale pasuje do tej opowieści. Dzięki niej przygody Glory zyskują klimat i kolejną dawkę uroku. A że rysownik dobrze zgrał się z tym, co w swej wizji chce nam oferować scenarzysta, zarówno fabuła, jak i ilustracje, dobrze isę tu uzupełniają.

Kto lubi szybkie i pełne akcji komiksy, w ?Death and Glory? znajdzie to, na co liczy. Dobra, bezpretensjonalna rozrywka gwarantowana. Szczególnie dla tych, którzy z sentymentem wspominają wszystkie filmy, o jakich pisałem powyżej.

Czy recenzja była pomocna?