Cóż za wspaniały dzień na egzorcyzm... - Kamil Kościelski - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Cóż za wspaniały dzień na egzorcyzm... (miękka)

Amerykańskie kino grozy przełomu lat 60. I 70.

książka

  • Wydawnictwo Yohei
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 136
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Cóż za wspaniały dzień na egzorcyzm..., Amerykańskie kino grozy przełomu lat 60. I 70. - opis produktu:

Po czasie trudno orzec, co budziło większe zgorszenie wśród pierwszych widzów Nocy żywych trupów, Ostatniego domu po lewej, Teksańskiej masakry piłą mechaniczną, Carrie, Wzgórza mają oczy czy Halloween. Epatowanie przemocą? A może kontrkulturowy przekaz horrorów lat 60. i 70.

Nie ulega wątpliwości, że brakowało dotąd książki, która w równie kompleksowy sposób ukazywałaby związek istniejący między okresem wielkiej prosperity amerykańskiego kina grozy a ówczesnymi przemianami cywilizacyjnymi, społecznymi i obyczajowymi. Kontekst ten stanowi zaledwie punkt wyjścia dla niezwykle dociekliwej, erudycyjnej i mistrzowskiej - w moim odczuciu - analizy Egzorcysty Williama Friedkina. Tak więc na polskim rynku wydawniczym pojawia się książka, która z powodzeniem może znaleźć czytelników zarówno wśród miłośników horroru, jak i zwykłych kinomanów.

Książka Cóż za wspaniały dzień na egzorcyzm... Amerykańskie kino grozy przełomu lat 60. I 70., pochodzi z wydawnictwa Yohei. Autorem książki jest Kamil Kościelski. Książka Cóż za wspaniały dzień na egzorcyzm... liczy 136 stron. Jej wymiary to 145x200. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Yohei
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 145x200
  • Ilość stron: 136
  • ISBN: 978-83-63131-20-3
  • Wprowadzono: 25.11.2014

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -15%
Zakładka drewniana Kobieta z balonem  
10,44 zł 12.29
Dodaj do koszyka
Zakładka do książki Buses  
7,97 zł
Dodaj do koszyka
  • -9%
Zakładka 42 ze wstążką Pieprz  
9,50 zł 10.43
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Cóż za wspaniały dzień na egzorcyzm..., Amerykańskie kino grozy przełomu lat 60. I 70.

4.5/5 ( 10 ocen )
    5
    8
    4
    0
    3
    1
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

ksiazkarnia.blog.pl

  • 31-10-2015
  • 14:22

THIS IS A GOOD DAY TO DIE

Jest późny wieczór, prawie już noc. Piętrowy dom jakich wiele przy typowej, amerykańskiej ulicy. Chodnikiem przechodzi jakaś para. Widzimy smutny posąg Maryi i? nagle przenosimy na iracką pustynię. Palące słońce, rozgrzane piaski a wśród tego wszystkiego wykopaliska archeologiczne. Odkopane ruiny, a w nich artefakty i niepokojąca podobizna jakiejś demonicznej istoty. Kolejne przeniesienie się, tym razem do Georgetown, nie daje należytego ukojenia. Wesoła dwunastoletnia dziewczynka i jej matka żyją sobie spokojnie, dopóki zło nie wkroczy do ich codzienności, opętując dziewczynkę właśnie i przemieniając powoli na swoje podobieństwo?

Tak w skrócie można przedstawić początek i ogólny zarys akcji legendarnego już ?Egzorcysty?, dla wielu najlepszego horroru w historii kina, filmu, który stał się tematem wiodącym niniejszej publikacji. Choć jak obiecuje podtytuł ?Amerykańskie kino grozy przełomu lat 60. i 70. nie jedynym.

Od prób zdefiniowania gatunku, przez zmiany, jakie w nim zaszły na przełomie dwóch początkowych dekad drugiej połowy dwudziestego wieku, po omawianie konkretnych tytułów istotnych dla problematyki zagadnienia jakiego podjął się autor, wędrujemy przez najistotniejsze wątki tematu i poznajemy jego najważniejszych przedstawicieli. ?Psychoza?, filmy Romero, ?Dziecko Rosemary?, ?Teksańska masakra piłą mechaniczną?. Treść, prezentacja, analiza.

Największą uwagę skupia autor oczywiście na omówieniu poszczególnych elementów, wpływów i interpretacji wspomnianego już ?Egzorcysty?. Nie będę przytaczał jego wniosków czy podawała bliższych szczegółów ? od tego jest w końcu sama książka, nie ja ? powiem za to, że na 136 stronach zaledwie zdołał Kamil Kościelski dokonać naprawdę głębokiej i rzetelnej analizy, sięgając do rzeczy zarówno oczywistych, jak i tych, o których niewielu tylko by pomyślało. Styl autora to nie styl laika, to pióro znawcy tematu i człowieka, który postanowił złożyć własny hołd legendzie kina. I Stanleyowi Kubrickowi, choć ten prawie nie jest tu wspominany.

Efekt jest co tu dużo mówić ? rewelacyjny. Pobudzający wyobraźnię i zachęcający by przypomnieć sobie po raz kolejny ?Egzorcystę?, oglądając tym razem bardziej analitycznym okiem. Polecam więc i to gorąco, wydawnictwu Yohei zaś składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Czy recenzja była pomocna?