BUSZUJĄCY W ZBOŻU - J.D. Salinger - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

BUSZUJĄCY W ZBOŻU (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Iskry
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 221
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

BUSZUJĄCY W ZBOŻU - opis produktu:

Powieść jednego z najpopularniejszych pisarzy amerykańskich w latach 70-tych stała się powieścią kultową. Była manifestem młodzieżowego buntu przeciwko konsumpcyjnemu stylowi życia.

Książka BUSZUJĄCY W ZBOŻU pochodzi z wydawnictwa Iskry. Autorem książki jest J.D. Salinger. Książka BUSZUJĄCY W ZBOŻU liczy 221 stron. Jej wymiary to 130x200. Oprawa jest twarda.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Iskry
  • Oprawa: twarda
  • Okładka: twarda
  • Wymiary: 130x200
  • Ilość stron: 221
  • ISBN: 978-83-7885-824-9
  • Wprowadzono: 30.11.2014

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -25%
Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli twarda
33,66 zł 44.89
Wysyłamy dzisiaj
Dodaj do koszyka
  • -23%
Lawendowa Mafia Z papieżami i biskupami przeciwko homoklikom w Kościele miękka
26,81 zł 34.82
Wysyłamy dzisiaj
Dodaj do koszyka
  • -36%
Powrót do Jedwabnego 2 miękka
28,74 zł 44.90
Wysyłamy dzisiaj
Dodaj do koszyka
  • -28%
Artysta miękka
18,00 zł 25.00
Dodaj do koszyka
  • -35%
Instagram bez filtra Historia od środka miękka
29,18 zł 44.90
Wysyłamy dzisiaj
Dodaj do koszyka

J.D. Salinger - przeczytaj też

  • -4%
Buszujący w zbożu miękka
31,51 zł 32.82
Dodaj do koszyka
  • -4%
Buszujący w zbożu (wydanie jubileuszowe) twarda
34,46 zł 35.90
Wysyłamy dzisiaj
Dodaj do koszyka
  • -4%
Dziewięć opowiadań (wydanie jubileuszowe) twarda
33,51 zł 34.90
Dodaj do koszyka
  • -4%
Franny i Zooey (wydanie jubileuszowe) twarda
33,51 zł 34.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
BUSZUJĄCY W ZBOŻU

5/5 ( 25 ocen )
    5
    25
    4
    0
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Halina

courtney_love(at)op.pl
  • 10-07-2007
  • 23:35

recenzja nagrodzona 2.00pkt

„Jeśli ktoś napotka kogoś, kto buszuje w zbożu” ...
Przepiękna opowieść. Taka inna, wzruszająca, choć opowiedziana w sposób dość prosty. Chwilami ostry.
Fabuła wygląda mniej więcej następująco. Siedemnastolatek Holden Caulifield nie może odnaleźć się w otaczającym go świecie. Niby banał, bo jakże liczne są pozycje o takim a nie innym „motywie sokoła”. Nasz nastolatek nie został stworzony do życia szkolnego, przewija się przez kolejne szkoły, z których jest systematycznie wrzucany, pali papierosy i gardzi praktycznie wszystkimi i wszystkim. „Nienawidzę szkoły. Ale nie koniec na tym. (...) Nienawidzę mieszkać w Nowym Jorku. Nienawidzę taksówek i autobusów (...), konduktorów, (...) nienawidzę jeździć windą do góry czy a dół, nienawidzę facetów, którzy wciąż przymierzają spodnie u Brooksa”.
Na pierwszy rzut oka snom z dobrego domu. Jednak Holden jest inny. Czytelnik już zaraz, od samego początku nie może nie zauważyć typowej chłopcu wrażliwości, tak silnej, i tak zabójczej. "Jeżeli sytuacja tak wygląda, że należy komuś dać w szczękę i jeżeli czujesz po temu ochotę - powinieneś, bracie, walić i nie pytać. Tylko że ja się do tego nie nadaję. Raczej bym umiał wypchnąć gościa przez okno albo rąbnąć go siekierą w łeb niż dać mu w szczękę".
Jego zwariowana przygoda rozpoczyna się z chwilą wyrzucenia z kolejnej szkoły. Holden ma kilka dni, w ciągu których musi „się gdzieś zamelinować”, bo w domu pojawić się może dopiero w środę...
Świat prostytutek, pomyleńców, świat ociekający alkohole, brudem, samotnością, pieniędzmi – owe hasła będą nieodłącznymi towarzyszami w ciągu tych kilku dni wolności.
Bunt Holdena był tak wielki, że pokłady jego nie mieściły się w szczupłej posturze chłopca. A czy był potrzebny? Pozornie szczenięcy, dziecinny, dążył jednak do czegoś. Do jakiegoś celu.
Dla mnie bohater był pierwowzorem dzieci-kwiatów, które to pojawiły się jakiś czas po nim. Dostrzegał zepsucie społeczeństwa, brzydził się nim, brzydził straszliwie, chorobliwie można by rzec. Chciał być ponad tym. Niczym jednostka wybitna, romantyczny intelektualista na miarę Wertera chociażby. Bo gdy myślę o „Buszującym w zbożu” jakoś przed oczami cisną mi się „Cierpienia Młodego Wertera”. Choć salingerowskie dywagacje są nam bardziej współczesne, bardziej aktualne. Zastraszająco prawdziwe.
I nie wiem, co napisać więcej. Książkę wypada znać, bo pozycją jest kontrowersyjną, głośną, i co najważniejsze, na uwagę zasługuje.
Podobno „Buszujący...” jest jedną z ulubionym pozycji licealistów. Czytajcie więc! Bo mówią, ze teraz mało czytacie. Czytajcie, bo to o was! A co nie zabije, to wzmocni. Polecam!

Czy recenzja była pomocna?