Best Seler i zagadka znikających warzyw - Mikołaj Marcela - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Best Seler i zagadka znikających warzyw (miękka)

książka

Best Seler i zagadka znikających warzyw - opis produktu:

Poznaj duchowe życie warzyw. Odwiedź Zwierzogród w wersji vege!
Niezwykła powieść grozy i kryminał dla najmłodszych w jednym!

Tej nocy niemal całe Jarzynowo przybyło na urodziny Melki Brukselki. Miejscowy bajarz, Hilary Czosnek, do późnego wieczora zabawia młode warzywka swoimi opowieściami grozy o wampiju. Nie wszyscy ich jednak słuchają. Najstarsza siostra Melki, nastoletnia Anielka, wybiera się na imprezę do koleżanki i... przepada bez śladu.
Spokojne miasteczko tylko raz było świadkiem tak dramatycznych wydarzeń, kiedy zniknęła Malina Pomidor. Tamtej sprawy nigdy nie rozwiązano. Tym większa odpowiedzialność ciąży na Best Selerze, synu dawnego szeryfa, czuwającym nad bezpieczeństwem w Jarzynowie.
Sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Na jaw wychodzą wstydliwe sekrety mieszkańców Jarzynowa. Znikają kolejne warzywa... Równolegle własne, niebezpieczne śledztwo prowadzą trzy młodsze siostry Anielki. Czy Best Seler zdoła je uratować?
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -45%
Lot 202 miękka
23,59 zł 42.90
  • -44%
Wyrwa miękka
22,34 zł 39.90
  • -43%
Jest krew... miękka
24,51 zł 43.00
  • -29%
Quichotte twarda
35,43 zł 49.90
  • -33%
Dotyk anioła miękka
23,39 zł 34.91

Mikołaj Marcela - przeczytaj też

  • -15%
Best Seler i tajemnica rodu Kokosów twarda
25,40 zł 29.88
  • -18%
Bycie w śmierci miękka
28,55 zł 34.82
  • -82%
Niemartwi Ciała wasze jak chleb miękka
6,27 zł 34.82

Polecane

  • -40%
Wrzask miękka
22,13 zł 36.90
  • -38%
Na progu zła miękka
27,84 zł 44.90
  • -39%
Skandal miękka
24,34 zł 39.90
  • -45%
Ekstradycja Cykl: Joanna Chyłka, Tom 11 miękka
21,95 zł 39.90
  • -43%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
22,67 zł 39.77
  • -40%
Złota klatka miękka
23,89 zł 39.82
  • Recenzje Recenzje
    image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
  • Książka
  • Best Seler i zagadka znikających warzyw
4.7/5 ( 14 ocen )
    5
    12
    4
    1
    3
    0
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

LiterAnka

  • 29-01-2020
  • 12:05

Niedawno poznałam Besta Selera, który rozwiązywał zagadkę zaginięcie Wiórki Kokos, zaczęłam więc tą znajomość niejako od końca, bo początkiem działalności śledczej szeryfa w Jarzynowie była zagadka znikających warzyw w jego rodzimej miejscowości. Poprzednia lektura była urzekająca, tym samym musiałam dowiedzieć się, jakie są jej początki. ?Best Seler i zagadka znikających warzyw? Mikołaja Marceli miał mi to wyjaśnić.

Spędziłam prześwietne godziny w towarzystwie Brukselek, Besta Selera i innych warzyw próbujących odnaleźć zaginioną Amelkę Brukselkę i ze zgrozą dowiadujących się o kolejnych znikających przyjaciołach: Dżesice Papryce i Czarce Pieczarce. Kto kryje się za tymi dziwnymi wydarzeniami, czyżby to wampij, o którym opowiadał Hilary Czosnek na urodzinach jednej z Brukselek, czy dziwny stwór odnaleziony w strasznym lesie, zwany Ananasem, czy też może inny potwór, który przychodzi z drugiego krańca lasu i nikt nie wiem, czym jest. Best Seler ma twardy orzech do zgryzienia, podejrzewać może każdego. Równolegle młode Brukselki prowadzą swoją akcję poszukiwawczą, gdyż nie mogą się pogodzić ze stratą siostry.

Życzyłabym sobie, żeby książka, ba, cała seria, okazała się hitem. Dawno nie czytałam czegoś tak zabawnego i pomysłowego. Mikołaj Marcela stworzył niezwykłą historię z dreszczykiem i wątkiem kryminalnym, która z pewnością zainteresuje młodych czytelników, a i starszym da sporo frajdy. Młodzi docenią wartką akcję, zawiłe śledztwo prowadzące szeryfa od jednego podejrzanego do drugiego, a dorośli dyskretne aluzje do współczesnego świata, rzeczywistych utworów literackich, choćby wspaniałą inwokację z dzieła Pan Bakłażan, czyli pierwsze wykopki w Jarzynowie, napisane klasycznym trzynastozgłoskowcem.

Ta książka jest doskonała. Dopracowana w każdym calu, świetnie napisana, świetnie wymyślona, zabawna, wciągająca, ekscytująca. Do tego przemyca też odrobinkę informacji o zdrowym odżywianiu, trochę mimochodem, nienachalnie. Życie warzyw może być naprawdę porywające, pełne emocji, tajemnic i chowanym głęboko uraz. Jak się okazuje, warzywka są takie, jak my, młode lubią się bawić, starsze martwią się o swoje dzieci i zabraniają im robić niebezpiecznych rzeczy, mogą też, jak Seler, nie do końca dobrze czuć się w roli, jaką przyszło im pełnić, a w związku z tym robić dobrą minę do złej gry. Książka dostarczyła mi naprawdę miłych wrażeń, dlatego serdecznie polecam wszystkim, przeczytajcie koniecznie, nie będziecie zawiedzeni, niezależnie od wieku.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Beata Igielska

  • 3-07-2018
  • 12:57

"Best Seler i zagadka znikających warzyw" to pierwszy w Polsce (a może i na świecie) vega kryminał dla czytelników w każdym wieku. Wartka akcja, niesamowite poczucie humoru i gra słów ? to na pewno największe atuty tej książki.

Nie jestem specjalistką od kryminałów. Sięgam jednak po nie co jakiś czas, bo mam słabość do zagadek i śledztw spod znaku bohaterów mojego dzieciństwa: Sherlocka Holmesa, Herkulesa Poirot oraz panny Marple.
Nie wszystkie współczesne powieści kryminalne spełniają moje oczekiwania, jednak Mikołaj Marcela ze swoją niesamowitą książką wstrzelił się w mój gust niczym w przysłowiową dziesiątkę.

Akcja "Best Selera..." rozgrywa się w Jarzynowie (czyż mogłoby być inaczej?). Melka Brukselka obchodzi hucznie urodziny, więc na imprezę przybywają warzywa w różnym wieku, przede wszystkim jednak te najmłodsze.
Z wielkim zaciekawieniem słuchają historii Hilarego Czosnka, który snuje opowieść o wampiju. Robi się groźnie i gęsia skórka pojawia się zarówno u warzywnych słuchaczy, jak i u czytelników.

Gdy następnego dnia okazuje się, że zniknęła bez śladu Anielka, siostra solenizantki Melki, blady strach pada na całe Jarzynowo. Starszym mieszkańcom przypomina się upiorna historia sprzed wielu lat, gdy słuch zaginął po Malinie Pomidor. Czyżby teraz sytuacja miała się powtórzyć?
Do akcji szybko wkracza tytułowy Best Seler, nowy szeryf, który próbuje dorównać swemu legendarnemu ojcu. Śledztwo okazuje się jednak trudniejsze niż by można przypuszczać. W dodatku z Jarzynowa znikają kolejne warzywka!

Od pierwszych do ostatnich stron książka Mikołaja Marceli trzyma w napięciu. Czy bohaterowie po prostu gdzieś się zgubili, czy ktoś ich porwał? Czy wydarzenia zapamiętane przez rodziców i dziadków młodych warzywek mają jakiś związek z bieżącymi zaginięciami? I kim jest tajemniczy, przerażający stwór widziany przez kilka postaci? - to pytania, na które odpowiedź znaleźć musi przede wszystkim Best Seler, ale i czytelnicy mogą pójść jego śladem i zabawić się w detektywów.
Zakończenie, które okazuje się wisienką na torcie, na pewno zadowoli nawet najbardziej wybrednych miłośników mocnych wrażeń!

Powieść aż skrzy się od humoru. Autor świetnie bawi się słowami i językiem, wykorzytując jego wieloznaczność oraz nadając warzywom ludzkie cechy.
W dodatku odnajdujemy w książce nawiązania do literatury dla dorosłych. Odczytywanie tych kontekstów jest naprawdę fascynujące, dlatego warto poznać "Best Selera i zagadkę znikających warzyw" wraz z dzieckiem, by przy okazji objaśnić mu poszczególne nawiązania.
Jeśli dodamy do tego dowcipne ilustracje, to mamy obraz całości stworzonej na medal.

Przyznam, że świetnie się bawiłam przy lekturze książki Mikołaja Marceli. I mam nadzieję, że tytułowy detektyw pojawi się za jakiś czas w kolejnej opowieści o mieszkańcach Jarzynowa.
BEATA IGIELSKA

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

maobmaze

  • 2-06-2018
  • 13:01

"Best Seler i zagadka znikających warzyw" to najlepsza bajka dla dzieci jaką do tej pory przeczytałam. Co prawda jest to pozycja skierowana do młodszych czytelników, ale macie moje słowo- dorośli również będą się świetnie bawić podczas czytania tej pozycji.

Ta książka to rewelacyjny kryminał, jednak idealnie dostosowany do wieku odbiorców. Pomysł na fabułę jest świetny a wykonanie jeszcze lepsze! Pojawiły się tu momenty zabawne, ale również przerażające i trzymające w napięciu. Autor wykreował niesamowity świat i ciekawych, barwnych bohaterów. Całości dopełniają zabawne imiona naszych warzywnych przyjaciół, na przykład Augusta Kapusta, Czarka Pieczarka, Melka Brukselka czy Cieciorka Groch. Cała historia została utrzymana w... warzywnym klimacie. I szczerze przyznam, że nie wiem jak Wam to wytłumaczyć, ale zapewniam, że jeśli sięgnięcie po tę książkę to będziecie wiedzieli co mam na myśli i przyznacie mi racje co do warzywnego klimatu książki :)

"Best Seler i zagadka znikających warzyw" to zabawna i wciągająca, ale również bardzo mądra i wartościowa historia. Jak na świetny kryminał przystało, zakończenie było bardzo zaskakujące! Myślę, że żadne dziecko, może nawet i dorosły nie przewidzi takiego zakończenia. Ilustracje są świetnym dopełnieniem całej historii. Przeczytałam tę książkę na czytniku i nie umiem się doczekać, aż wersja finalna trafi w moje ręce. Wiem, że wydanie i ilustracje będą robiły o wiele większe wrażenie. Jestem pewna, że maluchy chętnie będą wracały do Jarzynowa, a przesympatyczne warzywka skradną ich serca.

Podsumowując, "Best Seler i zagadka znikających warzyw" to nietuzinkowa historia dla małych (i dużych) czytelników, która jest wciągająca, trzymająca w napięciu, zabawna i przede wszystkim mądra. Chciałabym by wszystkie książki trafiające w moje ręce, nie tylko te dla dzieci, były tak dopracowane i rewelacyjne jak ta pozycja. To jest najlepsza bajka jaką do tej pory przeczytałam. Polecam z całego serca!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Robert Woźniak

  • 25-05-2018
  • 12:15

Znowu mam fazę polegającą na tym, że czytam wszelkiej maści kryminały. Te poważne, w rodzaju?Sześć Cztery? i te równie poważne, jednak z dużą dozą humoru, jak na przykład?Strzały nad jeziorem?. Niektóre przedstawiają historie, których finał łatwo przewidzieć, inne zaś są tak skomplikowane, że dopiero na ostatniej stronie czytelnik doznaje olśnienia.
Nie wspominam tutaj oczywiście o legendach-że tak to ujmę-tego tematu, jak Agatha Christie, czy Doyle, którzy swoimi powieściami wybijają się ponad przeciętność, a przynajmniej w moim przeświadczeniu. A wracając do tematu, trafiłem niedawno na historię która na dobre zagości na mojej półce.

Chodzi o vege-kryminał, pod znaczącym tytule?Best Seler i sprawa znikających warzyw?.
Mieszkańcy Jarzynowa wiodą spokojne i sielankowe życia, próbując zapomnieć o tragedii sprzed lat, kiedy to w tajemniczych okolicznościach zniknęła Malina Pomidor. Sprawa ta sprawiła że ówczesny szeryf załamawszy się zrezygnował z tej funkcji. Po latach sprawa powraca, kiedy to znikają kolejne młode warzywka z Anielką Brukselką na czele. Sprawę prowadzi syn byłego szeryfa Best Seler, nazywany tak ze względu na to że czegokolwiek się dotknie czyni to najlepiej. W międzyczasie znikają kolejne osoby, a mieszkańców ogarnia panika. Czy Selerowi uda się rozwiązać zagadkę i co znajduje się za Wielkim Lasem? Tradycyjnie pozostawiam to do odkrycia.

Podsumowując książka ta sprawiła mi tyle radości, co pewnie autorowi pisanie tejże. Tajemnicza historia, groźne stwory nietypowe miasteczko, tajemniczy przybysz, zbrodnia przed lat? Można by wymieniać tak długo. Przeznaczona dla dzieci powieść, którą ja przeczytałem z wielką przyjemnością. Ale powiedzcie mi jedno, jak teraz zjeść kanapkę z sałatą i pomidorem, skoro sałata może być czyimś rodzicem, a pomidor czyimś ukochanym dzieckiem? Te dylematy?
Miejmy nadzieję, że autor postanowi wrócić do Jarzynowa i Best znowu wykaże się odwagą i bystrością. Polecam, nie tylko dzieciom.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Zacisze Lenki

  • 23-05-2018
  • 14:51

Mikołaj Marcela zaprasza czytelników do Jarzynowa, gdzie w tajemniczych okolicznościach zaginęły kolejne warzywa. Sprawą zajmuje się szeryf Best Seler, ale nie jest w swych działaniach sam. Mają mu pomagać Natalia Pietruszka i Wiktor Por, ale czy okażą się skuteczni? Zagadkową sprawę próbują też rozwiązać siostry Anielki Brukselki, która zniknęła pierwsza.
Autor bardzo poważnie potraktował młodych czytelników. Książka jest zabawna i jednocześnie momentami jest przerażająca. Z drugiej strony udało się przemycić wiele ciekawych informacji o warzywach i być może dzieci chętniej będą chciały je zjeść. Najciekawsze jest jednak zakończenie, które nawet mnie, mimo mojego wieku, zaskoczyło. Zgodnie z tym, co napisał autor, mam cichą nadzieję, że pojawi się kolejna część kryminału.

"Dziadek od najmłodszych lat powtarzał mi, że to właśnie prawdziwa moc literatury - zaprasza nas do niezwykłych światów, które stają się naszymi światami."

Polecam ten znakomity kryminał dla dzieci powyżej ósmego roku życia (także tych 18+). Podzielony jest on na rozdziały, co ułatwia czytanie, zwłaszcza młodszym czytelnikom. Zabrakło mi jedynie kolorów w rysunkach, ale to moje subiektywne odczucie. Muszę jednak przyznać, że grafiki są znakomite.

http://zaciszelenki.blogspot.com/2018/05/best-seler-i-zagadka-znikajacych-warzyw.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytaczyk

  • 18-05-2018
  • 12:23

To właśnie dzisiaj swoje urodziny ma Melka Brukselka. Na przyjęcie przybywa niemal całe Jarzynowo. Atrakcją wieczoru są opowieści o przerażającym wampiju, snute przez bajarza Hilary?ego Czosnka. Jednak nie wszystkie młode warzywka biorą jego słowa na poważnie. Aż do czasu, gdy w Jarzynowie zaczynają zaczynają ginąć warzywa. Zaczęło się od najstarszej siostry Melki, nastoletniej Anielki, która wybrała się na imprezę do koleżanki i przepadła bez żadnego śladu. Za poszukiwania bierze się Best Seler, syn dawnego szeryfa. Do tego trzy młodsze siostry Anielki rozpoczynają własne śledztwo.

To właśnie fabuła tej niesamowicie oryginalnej i ciekawej historii, która zachwyciła moją siostrę, jak również i mnie. Autor wykreował fantastyczny, tętniący życiem, warzywny świat, w którym już same imiona i nazwiska bohaterów brzmiały przezabawnie. Jeszcze jak wypowiadało się je w specyficzny sposób, to już w ogóle radocha ze strony brzdąca. Postacie są barwne i wyrazista, z łatwością wzbudzają sympatię. Jednak oprócz tych zabawnych momentów, pojawiały się również takie wzbudzające postrach. Autor zadbał o każdy detal i poważnie podszedł do swoich młodych czytelników. W żadnym stopniu nie dał odczuć, że lekceważy dzieci, a wręcz przeciwnie. Wyraźnie je szanuje i dba o precyzyjność opisów. Co wspanialsze? Zauważyłam, że po lekturze tej książki młoda bardziej zainteresowała się warzywami i łatwiej jest ją teraz przekonać do jedzenia snując jakieś historyjki na ich temat.

Szczerze polecam tę książeczkę, zarówno starszym jak i młodszym.

Czy recenzja była pomocna?