Belgariada - David Eddings - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Belgariada (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Prószyński i S-ka
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 1296
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy
  • Okazje na książki w promocji!

Belgariada - opis produktu:

Miliony czytelników na świecie zachwyciły się magią bestsellerowego cyklu "Belgariada" Davida Eddingsa. Teraz dawni wielbiciele mogą raz jeszcze przeżyć tamten zachwyt, a niewtajemniczeni wyruszyć w niezwykłą podróż, pełną fantazji i przygód.
Wszystko zaczyna się od kradzieży Klejnotu, który od tak dawna chronił Zachód przed złym bogiem. Dopóki Klejnot przebywał w Rivie, jak stwierdzało proroctwo, tutejszy lud będzie bezpieczny od niszczącej mocy. Garion, prosty chłopak z farmy, dobrze zna legendę o Klejnocie, ale co do magii pozostaje dość sceptyczny. Aż zrządzeniem losu przekonuje się, że nie tylko legenda Klejnotu jest prawdziwa, ale że on sam musi wyruszyć z misją niebezpieczną i niezwykłą, by go odzyskać. Garion bowiem jest dzieckiem przeznaczenia, sam los prowadzi go coraz dalej od domu, nieuchronnie pchając ku dalekiemu celowi, ku przerażającej konfrontacji z najczarniejszą magią - a od wyniku starcia zależeć będzie przyszłość świata.

David Eddings (1931-2009) amerykański pisarz fantasy. Po ukończeniu University of Washington służył w Armii Stanów Zjednoczonych, a następnie pracował jako sprzedawca w firmie Boeing Aircraft Company i nauczał angielskiego w college`u. Ostatni okres życia spędził w Newadzie. W 1973 roku opublikował swoją pierwszą powieść "High Hunt", ale to właśnie cykl "Belgariada" przyniósł mu największą sławę.

Książka Belgariada pochodzi z wydawnictwa Prószyński i S-ka. Autorem książki jest David Eddings. Należy do gatunków: fantastyka, fantasy, miecz i magia. Książka Belgariada liczy 1296 stron. Jej wymiary to 150x231. Oprawa jest twarda.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Belgariada

4.6/5 ( 25 ocen )
  • 5
    20
  • 4
    1
  • 3
    2
  • 2
    2
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Bookendorfina

16-02-2019 20:18

"Istnieje wielki świat poza tym, co widzimy i czego dotykamy, a ten świat rządzi się własnymi prawami. To, co zwykle niemożliwe, tam jest całkiem zwyczajne. Czasami granice między tymi światami znikają, a któż wtedy może powiedzieć, co jest możliwe, a co nie?"

Dużo słyszałam o tej przygodzie czytelniczej, ale wcześniej jakoś nie miałam okazji się z nią zapoznać, a szkoda, bo podejrzewam, że w młodości spodobałaby mi się jeszcze bardziej, choć i teraz zrobiła wyśmienite wrażenie. Odpowiada mi nurt fantastyki przedstawiający świat, w którym ludzie i bogowie wspólnie funkcjonują, zaś legendy i mity przenikają go na wskroś. Tworzy się wówczas specyficzny klimat zapomnianych wierzeń i przesądów, które za sprawą znaczących wydarzeń ponownie przypominają o sobie i wyznaczają losy bohaterów.

Mnóstwo postaci i scenariuszy związanych z ich życiem, ciekawie i zajmująco przedstawionych, cechujących się wyrazistością, mocno przekonujących, bez względu na to, czy reprezentują dobro lub zło, czy niejednoznaczność w określeniu. Fantastycznie uchwycone ludzkie przywary i zalety, uwypuklane w intrygujący sposób, co znajduje odzwierciedlenie nie tylko w opisach, ale również w dialogach. W zasadzie nie wyznaczamy jednego ulubionego bohatera, choć oczywiście pasjonujemy się życiem kluczowej postaci, ale jesteśmy w stanie obdarzyć sympatią całkiem niezłą gromadkę osób. Pojawiają się również negatywne skojarzenia związane z tymi, którzy zboczyli ze ścieżki prawdy, miłości lub sprawiedliwości, to potwierdza mistrzowskie portretowanie bohaterów. Podobało mi się to, że David Eddings umiejętnie wprowadza do fabuły kolejne osoby, robi to stopniowo, acz systematycznie, metodą kolejnych przybliżeń, tak aby czytelnik czuł się komfortowo poznając ich, a także obrazowo kreśli wzajemne relacje. Nie mam możliwości się pogubić, choć warto wynotować na kartce nazwy siedmiu bogów i ludów ich kochających.

"Mijają stulecia, gdy nic się nie dzieje, a potem w ciągu kilku krótkich lat zdarza się coś tak straszliwie ważnego, że świat już nigdy nie jest taki sam jak przedtem."

Publikacja składa się z pięciu rozbudowanych tomów, będących powieściami drogi, przemierzania różnorodnych krain i mórz w spełnianiu misji, zadań i powinności. Mieszkańcy regionów na swój sposób układają życie, charakteryzują się unikalnymi cechami, wielorako definiują hierarchię wartości. Wszystko wydaje się komplementarne, logicznie ułożone, przestrzennie przedstawione, z dbałością o szczegóły i wypełnienia. Wciągająco, pasjonująco, emocjonalnie, plastycznie, a przy tym zabawnie i dowcipnie. Autor doskonale wie, kiedy zintensyfikować wrażenia czytelnicze, a kiedy dać chwilę wytchnienia i czasu na refleksje. I choć spodziewamy się, dokąd wszystko zmierza, to jednak walka dobra ze złem przyjmuje frapujące oblicza. Bitwa rozstrzygająca o losach świata prowadzi wieloma etapami, przygotowaniami i staraniami, odzywają się echa dalekiej przeszłości, do głosu dochodzą intrygi i spiski, zawiązują się przyjaźnie i przymierza.

Wraz z Garionem, kluczową postacią, poznajemy tajemnice jego zagmatwanego dziedzictwa, poszukujemy elementów tożsamości, odniesień do przodków i więzów krwi, odczuwamy ciężar bycia historycznym wybrańcem do zrobienia czegoś wielkiego, imponującego i szlachetnego. Odkrywamy wizję pradawnego proroctwa, znamię magicznej mocy, groźnej i niebezpiecznej. Ale czy tylko te potęgi naznaczą życie bohaterów, królów, czarodziejów i bogów? Kim są Strażnicy Klejnotu Aldura, płomiennego kamienia w kształcie globu, z pochwyconym światłem gwiazd migoczących na niebie? Do książki najlepiej podchodzić w cyklach, czemu sprzyja podział tomów na części, tak aby podróż i przygody intensywnie smakowały i przynosiły radość. Zdecydowanie warto uwzględnić powieść w planach czytelniczych, przyjemna i relaksująca lektura, pozostawia z poczuciem satysfakcji. Sympatycznie było obudzić w sobie dziecko zasłuchane w magiczną opowieść, nie przeszkadza, że w klasycznej i dziś mało już oryginalnej odsłonie.

bookendorfina.pl

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Książki Moni

15-01-2018 17:00

W ostatnim czasie brakuje mi powieści napisanych w starym dobrym stylu i coraz częściej sięgam po książki wydane już kilka lat temu. Belgariada doczekała się kolejnego już wznowienia i bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę, bo moje oczekiwania względem tej powieści zostały w całości spełnione.

Dorian od lat zna legendy o Klejnocie i złym Bogu Toraku, który skłonił ludzi i Bogów do wojny. Czy to aby na pewno bajki? Kiedy jego spokojne życie na farmie staje się tylko wspomnieniem, wraz z starym bajarzem i nadopiekuńczą ciotką Pol, wyrusza w podróż. Klejnot jest bardzo ważny i potężny, ale może doprowadzić do katastrofy!

Belgariada jest powieścią, która kwitnie na oczach czytelnika. Prolog rzuca nieco światła na początki tej historii, jednak jest dość jałowy i dopiero pierwszy rozdziała wzbudził moje prawdziwe zainteresowane. Poznajemy Dorina, jako małego chłopca i jego młodzieńcze przygody. Jest sielankowo, spokojnie i można się rozmarzyć, ale nie trwa to długo i kiedy Dorin, wraz z ciocią Pol i wędrownym bajarzem wyruszają w drogę, zaczyna się prawdziwa akcja i trudno oderwać się od lektury!

Początkowo leniwy rozwój wypadków nabiera tempa z każdym kolejnym rozdziałem. Nowi bohaterowie również pozytywnie wpływają na odbiór powieści i stanowią najmocniejszy element. Każdy jest inny i na swój własny sposób posiada urok, któremu trudno się oprzeć. Ciocia Pol nie wzbudza może najcieplejszych uczuć, bo jest dość chłodną osobą, ale nie można odmówić jej charyzmy, co z pewnością pielęgnowała w sobie przez lata. Młodość rządzi się swoimi prawami, dlatego wiele mogę wybaczyć Dorinowi. Chłopak czasami jest nieokrzesany i pędzi do przodu nie znając szczegółów i potrzebnych informacji. Jednak młodzieniec dorasta i mężnieje, co napawało mnie dumą! Oczywiście na uwagę zasługuję również postać Pana Wilka, oraz wielu innych, których poznałam podczas wędrówki Doriana. Jest to powieść przede wszystkim przygodowa i czyta się ją lekko i bardzo szybko.



Belgariada to pięciotomowy cykl, który został wydany w jednym, dość obszernym, tomie. Mapki jak zawsze sobie cenie, bo ułatwiają wyobrażenie sobie przedstawionego świata i terenu. Cykl porównywany do twórczości Tolkiena, a ponieważ niedawno miałam okazję przeczytać słynną trylogie, to potwierdzam owe podobieństwa. Nie uważam, że to jest złe. Wręcz przeciwnie! Lubię klasyczną fantastyką, a Belgariada z pewnością do takiej należy. Książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością, bo choć autor wykreował złożony świat, to ma przyjemny styl, a dialogi okraszone są sporą dawką humoru. Lekko przewidywalna, jednak bohaterowie całkowicie mi to zrekompensowali.



Każdy miłośnik klasycznej fantastyki powinien poznać ten cykl. Epicka przygoda i pełnokrwiści bohaterowie zabierają czytelnika w podróż przez Królestwa Zachodu, co zaowocuję niezapomnianymi wrażeniami, a i miłości też nie zabraknie! Polecam 7/10!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Zatracona w słowach

11-12-2017 21:48

Garion wychowuje się na farmie Faldora pod czujnym okiem cioci Pol. W środkowej Sendarii życie upływa chłopcu na psotach, zabawach z przyjaciółmi i pomaganiu ciotce w kuchni. Od czasu do czasu w odwiedziny wpada tajemniczy Pan Wilk, który zawsze ma jakąś historię do opowiedzenia. Garion nie zdaje sobie jednak sprawy, że jest częścią pradawnego proroctwa, które w końcu się o niego upomni. Chłopiec wyrusza w podróż, na której końcu czeka na niego bardzo trudne zadanie do wykonania. Kiedy nadejdzie czas, Garion zostanie zmuszony do pogodzenia się ze swoją rolą, zapanowania nad niezwykłymi zdolnościami i stawienia czoła wielkiemu złu. Czy uda mu się tego dokonać?

?Belgariada? to pięciotomowy cykl fantasy autorstwa Davida Eddingsa, którego pierwszy tom został wydany po raz pierwszy już w 1982 roku. Wszystkie części możemy teraz znaleźć w pięknym zbiorczym wydaniu, które wydawnictwo Prószyński i S-ka postanowiło ofiarować swoim czytelnikom. Muszę przyznać, że przed pojawieniem się informacji o wznowieniu tego cyklu nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. Jak się okazało, jest to bardzo popularna seria, która została już kiedyś w całości wydana w Polsce. Fantastyka to mój ulubiony gatunek, dlatego byłam dość zaskoczona, że nigdy nie natknęłam się na informację o tej serii i uniwersum wykreowanym przez autora. Postanowiłam to jednak nadrobić i jak najszybciej zabrałam się za ?Belgariadę?.

Początek opowieści miał miejsce przed wiekami, a wszystko zaczęło się od kradzieży magicznego klejnotu. Teraz historia zatacza koło. Garion wyrusza w podróż, a na każdym kolejnym jej etapie jego drużyna się rozrasta. To interesująca gromadka niezwykle zróżnicowana pod względem wieku i pochodzenia. Bohaterowie są według mnie najmocniejszą stroną tej serii. Zabawni, szczerzy i bezpośredni, nieustannie prowadzą dialogi, które zdecydowanie dominują w tej serii. Garion również jest interesującą postacią pod tym względem, że wcale nie jest idealny. To dopiero kilkunastoletni chłopiec, niezwykle szczery, o dobrym sercu, jednak czasami musi minąć sporo czasu, zanim coś zrozumie, a niektórych spraw nie jest w stanie pojąć. Nikt nie jest jednak idealny, co autorowi udało się świetnie ukazać.

?Belgariada?, choć ma wiele zalet, to jednak oryginalność na pewno do nich nie należy. W książce można się doszukać wielu podobieństw do ?Władcy Pierścieni? Tolkiena, jak na przykład wędrówka głównych bohaterów w celu wypełnienia ważnej misji, od której zależą losy świata. W książce pojawiają się również czarodzieje, a najważniejszym z nich jest Belgarath, który do złudzenia przypomina Gandalfa. Łatwo można przewidzieć, jak zakończy się cała seria, jednak muszę przyznać, że wcale mi to nie przeszkadzało. Tak bardzo zaangażowałam się w tę historię, że nie zastanawiałam się, co będzie dalej, przewracałam stronę za stroną oczarowana i zachwycona wykreowanym przez autora światem. Znalazło się w nim kilka ciekawych elementów, z którymi jeszcze nie miałam styczności, jednak w większości był to klasyczny fantastyczny świat, w którym dodatkowo bardzo ważną rolę odgrywają bogowie.

Cały cykl składa się pięciu tomów: ?Pionek proroctwa?, ?Królowa magii?, ?Gambit magika?, ?Wieża czarów? oraz ?Ostatnia rozgrywka czarodziejów?. Stanowią one jedną spójną całość, a pomiędzy poszczególnymi księgami nie ma praktycznie żadnych większych przeskoków w czasie. Każdy tom dzieli się dodatkowo na części, zazwyczaj dwie bądź trzy. Na początku każdej z nich znajdziemy mapkę terenu, na którym rozgrywają się bieżące wydarzenia, co jest bardzo wielkim ułatwieniem, zważywszy na to, jak rozległy jest świat wykreowany przez Eddingsa. Bardzo przypadł mi do gustu styl autora, który niczym prawdziwy bajarz prowadzi nas przez kolejne etapy tej historii.

?Belgariada? to niezwykła i magiczna historia, która na pewno podbije serce każdego fana klasycznego fantasy. Bardzo się cieszę, że wydawnictwo postanowiło wznowić całą serię w nowym zbiorczym wydaniu, dzięki czemu miałam okazję poznać przygody Gariona oraz całej jego drużyny. Mam nadzieję, że wydawnictwo zainteresuje się również wydaniem serii ?Malloreon? tego autora, która jest kontynuacją ?Belgariady?. Bardzo zżyłam się z tym światem i odczuwałam wielki smutek, kiedy przyszło mi się z nim pożegnać. Jeżeli tak jak ja kochacie fantastykę i szukacie kolejnego magicznego świata oraz historii, która wciągnie was od pierwszej strony, to ?Belgariada? idealnie sprawdzi się w tej roli, a czas poświęcony na jej przeczytanie na pewno nie będzie czasem straconym.

Czy recenzja była pomocna?