Artemizja / Nathalie Ferlut 42,80 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Artemizja (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Marginesy
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 102
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 2 - 3 dni + czas dostawy

Artemizja - opis produktu:

Fascynująca historia jednej z pierwszych malarek Europy.
W dniu, w którym Artemizja Gentileschi głośnym krzykiem oznajmia swoje przyjście na świat, Caravaggio zaczyna osiągać pozycję jednego z najważniejszych malarzy epoki. Orazio, ojciec dziewczynki, należy do grona jego uczniów. Nie osiągnie sławy swojego mentora, ale on i jego synowie będą utrzymywali się z obrazów.
Na początku XVII wieku malarstwo jest sztuką zarezerwowaną dla mężczyzn: kobieta nie może zostać członkiem Akademii, ani podpisywać obrazów nawet jeśli jest ich autorką. Nie może brać za nie pieniędzy. A właśnie tym chce zajmować się Artemizja obserwująca ojca i braci, sprzątająca w ich pracowni, myjąca pędzle, którymi potrafi posługiwać się nie gorzej niż oni.
Droga do spełnienia marzeń będzie jednak długa i niezwykle trudna. W jej trakcie Artemizja będzie poniżana, wyśmiewana, gwałcona. Potrzeba będzie wiele siły oraz determinacji w walce o sprawiedliwość i przełamywanie społecznych barier.
`Artemizja` Nathalie Ferlut i Tami Baudouin to świetnie udokumentowany i napisany portret niezależnej kobiety o wielkim talencie, która namalowała jedne z najwybitniejszych obrazów epoki baroku.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -30%
Zapach Boga

Konrad Krajewski

miękka
27,93 zł 39.90
  • -35%
Mistyczki. Historie kobiet wybranych

Ewa K. Czaczkowska

miękka
25,85 zł 39.77
  • -30%
Leonardo da Vinci

Walter Isaacson

miękka
34,88 zł 49.82
  • -41%
Tatuażysta z Auschwitz

Heather Morris

miękka
20,49 zł 34.71

Zobacz również

  • -30%
  • -30%
Dni 1941-1956

Jorgos Seferis

miękka
38,41 zł 54.87
  • -30%
Stać się Leonardem

Mike Lankford

miękka
27,87 zł 39.81
  • RRecenzje
  • Książka
  • Artemizja
0/5 ( brak ocen )
    5
    4
    3
    2
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Michał

  • 2-05-2019
  • 10:12

ART(EMIZJA)

W historii sztuki niezbyt często pojawiają się kobiece nazwiska. Czy to znaczy, że mężczyźni lepiej czują się w tej dziedzinie? Wcale nie. I o tym właśnie opowiada ?Artemizja? ? a dokładniej o kobiecie, która w czasach., gdy przedstawicielki płci pięknej nie mogły ani podpisywać, ani nawet sprzedawać swoich dzieł, zapragnęła zostać malarką. O kobiecie, otaczających ją ludziach i świecie, do którego nie pasowała.

Jest rok 1593, kiedy na świat przychodzi Artemizja Gentileschi, córka malarza Orazia. Od małego otoczona przez płótna i przybory malarskie, nie ma zbytniej okazji do zapamiętania swojej matki, która umiera kilka wiosen później. Zostaje jej tylko ojciec, człek chłodny i wymagający, który odnośnie swojej pociechy ma jasne oczekiwania ? chce by dziecko jak najszybciej zaczęło pracować w służbie sztuki. Ktoś w końcu musi mu mieszać proszki, chłodzić oleje, rozrabiać kleje? A wszystko to w dojmującej, chaotycznej biedzie, jaka panuje w domu Oraziów. Ale jej ojcu, uczniowi samego Caravaggio, nawet jeśli nie jest dane osiągnąć sławy swego mistrza, udaje się związać koniec z końcem właśnie dzięki malarstwu. Jednak Artemizja zaczyna mieć zdecydowanie większe plany ? sama chce zostać malarką. Jak ma jednak tego dokonać, skoro jest to sztuka zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn? Skoro kobieta nie może nawet podpisać swojego dzieła ani sprzedać go dla własnego zysku? Dziewczyny to nie zraża. Wręcz przeciwnie. Podejmuje zaciekłą walkę z losem i konwenansami, starając się spełnić swoje marzenia. Czy jej się to uda? Czeka ją ciężka droga, gdzie poniżenia i wyśmiewanie będą nie tylko chlebem powszednim, ale przede wszystkim jedną z najłagodniejszych rzeczy, jakie się jej przytrafią?

?Artemizja? to dobry komiks. Może typowo skrojony, jak na współczesne powieści graficzne zajmujące się biografiami znanych ludzi ? szczególnie tymi z dość odległej przeszłości ? przystało, niemniej wciąż to udana rzecz. Właściwie jedynym zarzutem, jaki mogę mieć wobec niego jest pewien brak świeżości. Już tyle bowiem podobnych dzieł przewinęło się przez moje ręce, że nie robią takiego wrażenia, jak przed laty. Wciąż jednak to dobrze napisana i równie dobrze zilustrowana rzecz, którą czyta się przyjemnie i z zaciekawieniem. Bywa lekka i nastrojowa, częściej jednak jest to opowieść smutna, mocna i poruszająca. Dramat Artemizji potrafi przerazić i wywołuje wiele emocji. Jednocześnie dostajemy tu mnóstwo ciekawostek i faktów z okresu XVII wieku i świata artystów ? a także ówczesnego traktowania kobiet.

Wszystko to zyskało ciekawą szatę graficzną, nastrojową, podlaną dużą dozą artyzmu, choć jednocześnie pełną swobodnego podejścia do prezentacji bohaterów i świata. Kolor też wypada mile dla oka, bo w swej prostocie dobrze do całości pasuje i tylko cieniowanie twarzy bohaterów prezentuje się czasem nieprzekonująco, ale akurat to pojawia się bardzo rzadko. Świetnie natomiast wypada samo wydanie, w twardej oprawie. A że między okładkami znajduję się kawał dobrego komiksu, warto przyjrzeć mu się bliżej. Dla fanów historii i sztuki oraz opowieści graficznych z feministycznym zacięciem, ?Artemizja? będzie jak znalazł.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

monimePL

  • 5-06-2019
  • 21:43

Czy można robić co się chce kiedy jest się kobietą? Nawet teraz nie zawsze jest to możliwe, a co dopiero w XVII wieku. Ale Artemizja miała w nosie konwenanse i robiła co chciała. Jeśli chciała pracować z ojcem to to robiła, nawet jeśli było to pozowanie do obrazów w negliżu. Jeśli chciała malować to malowała, niezrażona tym, że kobiety nie powinny malować nic poza misą z owocami. Jeśli chciała się uczyć malarstwa, to robiła to nawet nie będąc przyjętą do akademii.

Jednak cena takiego życia była wysoka. Zostaje uznana za dziwkę, zgwałcona, a to koniec dla kobiety w jej czasach. Jednak ona wcale tak nie myślała. A może raczej później tak nie myślała. Był jeszcze czas, że przejmowała się tym, co inni powiedzą, ufała, że wieloletni oprawca się z nią ożeni jak przyrzekał. Cóż miała innego zrobić? Przecież nikt by nie zechciał puszczalskiej, a zarabiać na obrazach też nie mogła. Niejedną kobietę takie wydarzenia by złamały. Nie ją. Jednak po jej twórczości, bardzo brutalnej i bezwzględnej, widać było, że cierpi. Tematyka jej prac często krążyła wokół zemsty. Sztuka stała się swoistą terapią.

Natalie Ferlut opowiedziała losy Artemizji w bardzo emocjonalny sposób. Nie mamy tu tylko nakreślonego życiorysu malarki, ale i świetnie zaprezentowane tło społeczne bohemy, w której nie znajdywano miejsca dla kobiet.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Książka opisuje fascynujące losy trzech starożytnych władczyń: królowej Halikarnasu Artemizji, celtyckiej królowej Boudiki i królowej Orientu Septymii Zenobii, dwóch arystokratek: Litwinki Emilii Plater i Greczynki Laskariny Boubouliny oraz dwóch kobiet wywodzących się z ludu: lotaryńskiej pasterki...