rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki

Wybierz z dostępnych produktów

Alchemia miłości Wybór myśli sufickich

D. Fiedler

książka (miękka)

33,59 zł taniej -9%

Alchemia Wprowadzenie do symboliki i ...

M. Franz

książka (twarda)

36,66 zł taniej -25%

Alchemia emocji W jaki sposób nasz ...

T. Bennett-Gole...

książka (miękka)

50,94 zł taniej -26%

Alchemia rękopisu Samuel Zborowski ...

M. Troszyński

książka (twarda)

71,82 zł taniej -10%

Alchemia szczęścia Nieważne, co robisz, ...

B. Krause

książka (miękka)

20,39 zł taniej -30%

Alchemia uwodzenia czyli jak ...

A. Batko

P. Sowa

książka (miękka)

27,49 zł taniej -26%

Alchemia runy

Mayroon

książka

56,45 zł taniej -31%

Alchemia Alchemika

W. Eichelberger

książka (miękka)

29,30 zł taniej -11%

Alchemia ziół i przypraw - pdf ...

l. De

ebook pdf

51,82 zł taniej -40%

Alchemia ziół i przypraw Uzdrawiaj tym, ...

l. De

książka (twarda)

55,53 zł taniej -38%

Alchemia duchowego rozwoju. ...

J. Gibas

ebook mp3

32,48 zł taniej -15%

Alchemia miłości
ocena: 6, głosów: 8
 

Alchemia miłości (miękka)

książka

Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: miękka

Ilość stron: 230

Dostępność: niedostępny

Nasza cena: 29,62

Cena detaliczna: 29,91

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

23,93

Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (8)

Alchemia miłości - opis produktu:

Kiedy w 1582 roku młody Will Lacey został hrabią Dorset, czekało go trudne zadanie. Zmarły ojciec zostawił majątek w ruinie i Lacey musiał jak najszybciej ożenić się z posażną panną, aby uratować swój ród. Na dworze Elżbiety I pełno było takich dam, lecz serce Willa biło mocniej tylko dla Ellie - ślicznej, uczonej dziewczyny, która nie posiadała nic poza bezwartościowym hiszpańskim tytułem. Gdy rodzina nalegała, aby Will poślubił lady Jane, piękną i bogatą szlachciankę, której majątek mógłby podnieść ich ród z upadku, młody hrabia stanął przed odwiecznym wyborem - serce czy rozum? Książka Eve Edwards jest mądrą opowieścią o miłości w trudnych czasach, podległych wielkiej polityce. Anglia, której król Henryk VIII narzucił przejście na protestantyzm, pod władzą Elżbiety I żyje obsesją katolickich szpiegów i zagrożenia ze strony Hiszpanii. Szlachcic z dworu królowej, który zakochał się w dziewczynie z hiszpańskim tytułem, wiele ryzykował?

Alchemia miłości - wybrana recenzja:

Sylwia Węgielewska http://magicznyswiatksiazki.pl 22/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książki

Kiedy Will Lacey miał zaledwie czternaście lat, zmarł jego ojciec. Swej rodzinie pozostawił jedynie zrujnowany majątek i przyszłość jawiącą się w niezbyt kolorowym świetle. Duży udział w upadku bogactwa rodziny miał nijaki Arthur Hutton, alchemik. Will będąc najstarszym z synów zmarłego został... (czytaj dalej)

Alchemia miłości - szczegółowe informacje:

Dział: Książki
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:140x208
Ilość stron:230
ISBN:978-83-237-7666-6
Wprowadzono: 21.09.2013
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Alchemia miłości - recenzje klientów

22/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Kiedy Will Lacey miał zaledwie czternaście lat, zmarł jego ojciec. Swej rodzinie pozostawił jedynie zrujnowany majątek i przyszłość jawiącą się w niezbyt kolorowym świetle. Duży udział w upadku bogactwa rodziny miał nijaki Arthur Hutton, alchemik. Will będąc najstarszym z synów zmarłego został nowym hrabią Dorset. Jego pierwszą decyzją było to, aby znienawidzony przez niego Hutton oraz jego córka natychmiast opuścili Lacey Hall i nigdy więcej nie wracali na jego ziemie. Mijają cztery lata, jest rok 1582. Mimo starań młodego hrabiego, rodzinny majątek ma się coraz gorzej. Jedynym ratunkiem wydaje się być dobrze przemyślany ożenek z jakąś zamożną panną, która wnosząc swój posag podreperowałaby finanse Dorsetów. W tym celu Will wyrusza na dwór królowej Elżbiety I, aby tam rozejrzeć się za odpowiednią narzeczoną. Wybór pada na piękną i bogatą szlachciankę lady Jane. Ale życie lubi mieszać ludzkie szyki. Na drodze hrabiego staje inna dziewczyna, równie śliczna, ale też wykształcona. Nie posiada jednak odpowiedniego majątku, który byłby ratunkiem dla rodu Dorsetów. Poza tym skrywa przed nim pewien sekret, który może zaważyć na ich dalszej znajomości. Co zrobi hrabia, kiedy w końcu pozna prawdę na jej temat? Czy posłucha serca wybierając ubogą dziewczynę, czy też może postawi na rozsądek i oświadczy się zamożnej lady Jane? Co zwycięży - serce czy rozum? "Alchemia miłości" Eve Edwards otwiera cykl powieściowy Kroniki Rodu Lacey. Uwielbiam romanse historyczne i bardzo chętnie sięgam po książki z tego gatunku. Historia rozgrywa się w czasach panowania dynastii Tudorów, a dokładniej królowej Elżbiety I. Anglia stoi w obliczu wojny z Hiszpanią, która ma podłoże głównie religijne. W kraju tępione są wszelkie przejawy katolicyzmu. Powoływane są odpowiednie służby mające na celu wyśledzenie tajnych agentów Rzymu krzewiących wśród społeczeństwa dawną wiarę. Podczas lektury czytelnik na własnej skórze poczuje, jaki wówczas szerzył się w związku z tym fanatyzm oraz jak bezwzględni potrafili być ludzie odpowiedzialni za wyłapywanie katolików. Autorka w bardzo obrazowy sposób przedstawiła w swej powieści nie tylko ówczesną sytuację polityczną, ale również codzienne życie mieszkańców jej kraju i to na każdym szczeblu drabiny społecznej. Były to czasy, w których liczyły się koneksje, znajomości, wpływy u ważnych osobistości. Dużą rolę przykładano to konwenansów. Krzywo patrzono na związki wysoko urodzonych z przedstawicielami pospólstwa. Mezalianse były nie do przyjęcia. Nie trudno wobec tego wyobrazić sobie sytuację głównych bohaterów, z których jeden wywodzi się ze znamienitego rodu poważanego przez samą królową, a drugi poza nic nie wartym tytułem nie ma co wnieść do ewentualnego małżeństwa. Najważniejsze było zagwarantowanie sobie odpowiedniego statusu społecznego, przez co wielokrotnie nie zważano na uczucia łączące dwoje przyszłych małżonków. Nie musiało być pomiędzy nimi miłości, ba!, nie musieli się nawet lubić. Gwarantem udanego związku było posiadanie odpowiedniego majątku. Lady Jane, bogata i piękna kobieta, zdawała się być wymarzoną kandydatką dla młodego hrabiego. Dzięki połączeniu tych dwojga rodzina Dorsetów nie musiałaby się więcej lękać o swoją przyszłość, która póki co jawi się w bardzo pesymistycznych barwach. Tylko czy można zapomnieć w tym wszystkim o uczuciach trawiących głównych bohaterów niczym gorączka, mącących ich myśli? Czy faktycznie odpowiedni status społeczny może być gwarantem udanego i szczęśliwego życia? Ellie z miejsca przypadła mi do gustu. Młoda, dziewczęca, niewinna, a przy tym dotkliwie doświadczona przez los z powodu niedorzecznej pasji swego ojca. Mimo wieku nie jedno w swym życiu przeszła zbierając okrutne żniwo będące wynikiem szaleństwa jej rodziciela. A najgorsze w tym wszystkim było to, iż jej ojciec w żaden sposób nie zdawał sobie sprawy, iż swym zachowaniem wyrządzał wielką krzywdę własnej córce. Nie zważał na jej protesty, nie słuchał dobrego słowa. Nieugięcie poszukiwał sposobu wydarcia naturze sekretu tworzenia złota. Wielka szkoda, że nie zauważał, jak wielki skarb miał u swego boku... Dopiero powtórne pojawienie się w jej życiu Willa sprawiło, że ujrzała promyczek nadziei, iż i ją może spotkać coś dobrego. Tylko czemu okrutny los sprawił, że poza uczuciem nie miała zupełnie nic do zaoferowania wybrankowi jej serca? Czy można w jakikolwiek sposób pokonać barierę społeczną? "Alchemia miłości" to opowieść o uczuciach, godności, poczuciu własnej wartości, ale również o trudnych wyborach oraz osobistym poświęceniu. Mimo tego, że cała ta historia przewidywalna jest aż do bólu, to i tak lektura powieści była dla mnie czystą przyjemnością. Miło spędziłam przy niej czas. Jeśli potrzebujecie chwili relaksu, oderwania się od codzienności, sposobu na uprzyjemnienie sobie wieczoru, to lektura "Alchemii miłości" będzie dla Was odpowiednim wyborem. Z przyjemnością sięgnę po kolejną część tego cyklu i mam nadzieję, że po zapoznaniu się z pierwszym tomem, sami z chęcią to uczynicie. "Czuło się, że łączy ich jakaś miłosna alchemia, magiczny związek dusz, o którym śpiewają minstrele..." (s. 280) Moja ocena: 5/6

25/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Eve Edwards w niesamowity sposób wprowadza czytelnika w świat szesnastowiecznej Anglii. Z detalami opisuje to jak się wtedy żyło. Jaki był podział na biednych i bogatych, tych co coś znaczą i tych co są niżej w hierarchii. Opisy, poglądów, zachowań, ubioru, zabaw, w jaki sposób się one odbywały. Skrupulatnie przedstawiła to jak się kiedyś patrzyło na małżeństwa i miejsce kobiet, jakie powinny zajmować. W tych czasach związek z miłości to marzenie, a zdrady były normalnością. Tak samo jak intrygi na królewskim dworze, zawiłe, często nie do wyjaśnienia. Nie jestem jakimś specem w tym temacie, ale wydaje mi się, że autorka realistycznie opisała wszystko i pomiędzy to umieściła historię miłosną dwójki osób, które nie może być ze sobą - on szuka posażnej żony, a ona prócz tytułu hrabiny nie ma nic. Powieść jest w kimacie tamtych czasów i temu nie da się zaprzeczyć, bo choćby same słownictwo to potwierdza. Język jakim została napisany jest typowym językiem tamtych czasów, ale prostym do przyswojenia. Fabuła powieści tworzy spójną oraz logiczną całość, wydarzenia następują po sobie szybko i nie ma chwili, aby coś się nie działo. Akcja toczy się wartko i nie brakło różnych zawirowań. Uwagę z miejsca przykuwają kreacje bohaterów, co uważam za duży plus powieści. Są wielowymiarowi i wyraziści. Każdy jest inny i niepowtarzalny, przez to, że tak różni dodaje książce tego ?czegoś?, autorka nadała im szereg cech i nie sposób ich nie polubić, no z małymi wyjątkami, za to jacy są. Zwłaszcza Ellie i Will, jako para głównych bohaterów wyróżniają się pozytywnie na tle innych, ale ich nie przyćmiewają. Tutaj każdy ma do odegrania własną rolę. Co jeszcze zwróciło moją uwagę to jak, mimo wszystko, traktowano kobiety, bardzo mi się podobało. Te uwodzenie, zalecanie się i czarowanie słowami. Niby nie powinny się wychylać i pobierać nauk, ale panowie szacunek do nich mieli. Szkoda, że teraz już tak się nie czyni. Tak samo fascynujące było dbanie o konwenanse, nie powinno być mowy o gafach czy okazywania emocji publicznie, a już o nie stosownym ubraniu w ogóle nie powinno się myśleć. Bardzo mi się ta książka spodobała i szczerze żałuje, że to już koniec. Przeczytałam zaledwie w dwa wieczory i nie obraziłabym się gdyby książka była większej objętości. Zaprzyjaźniłam się z bohaterami przez ten czas i z ciekawością śledziłam ich poczynania trzymając kciuki, by jednak wszystko się im ułożyło. Przeżywałam wszystko wraz z nimi i nie raz śmiałam się, smuciłam czy też denerwowałam w tych samych momentach co oni. I nie mówię tu tylko o głównych postaciach. Polubiłam styl którym posługuje się Edwards i to jak obrazowo przedstawia czasy, w których rzecz się dzieje. Zauroczyła mnie i już nie mogę doczekać się drugiej części, choć żałuje troszkę, że to już będzie całkiem inna historia i inni główni bohaterowie. ?Alchemia miłości?, jak to romans, mówi o miłości, w tym przypadku nie mającej racji bytu. Ale to również powieść o trudnych wyborach i poświęceniu między obowiązkiem, a uczuciem. To romans, ale nie jest płytki, nasuwa trochę przemyśleń. No i ten język, którym został napisany? http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2013/10/miosc-posrod-alchemii.html

12/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Anglia, rok 1582. Młody Will Lacey zjawia się na dworze królowej Elżbiety I, aby tam wśród bogatych panien znaleźć dla siebie żonę. Wszystko rozchodzi się o pieniądze, bo co prawda Will może poszczycić się tytułem hrabiego Dorset, ale cały majątek znajduje się w ruinie. Jedyną nadzieją jest małżeństwo z posażną panną, której wkład finansowy uratuje rodzinę młodego hrabiego. Wszystko idzie zgodnie z planem, gdyż wśród panienek na wydaniu znajduje się lady Jane, piękna i nieprzyzwoicie majętna szlachcianka, która patrzy przychylnym okiem na zaloty Willa. Niestety spokój młodzieńca zostaje zmącony, kiedy poznaje bliżej Ellie, uroczą i uczoną córkę alchemika, która poza hiszpańskim tytułem szlacheckim nie posiada nic wartościowego. Jak łatwo się domyślić bohaterowie zostają uwikłani w skomplikowany trójkąt miłosny, a Will jest rozdarty między tym czego pragnie, a tym czego się od niego oczekuje. Jakby problemów było mało obie panienki zaprzyjaźniają się...

Nie można odmówić autorce lekkości pióra i naturalności w prowadzaniu dialogów. Kilka razy zdarzyło mi się poprzewracać oczami na bohaterów i ich perypetie, ale tak zazwyczaj reaguję na wszystkie romanse. Postaci zostały tak wykreowane, że intuicyjnie wiemy kto jest dobry, a kto zły i z kim należy sympatyzować. Szczerze polubiłam Ellie, Jane i Willa i zaangażowałam się emocjonalnie w ich problemy, choć nie przeczę, zdarzały się momenty przewidywalne i przesadnie słodkie. Najbardziej niejednoznaczną postacią jest pokojówka Nell, która choć jest postacią poboczną, to jednak najbardziej zapadła mi w pamięć.

Eve Edwards ujawnia lekkość obyczajów panujących na dworze, która objawie się głównie tym, że panienki (zarówno szlachcianki, jak i te nisko urodzone) bez większych oporów dają się zaciągnąć na siano i w krzaki. A przy tym dwoją się i troją, żeby zmanipulować mężczyzn zgodnie z własnymi planami, a tym samym zapewnić sobie względnie bezpieczne i dostatnie życie. Mistrzynią takich gierek jest zdecydowanie Nell, która pomimo wyrachowania wzbudziła moją sympatię swoim bezpośrednim sposobem bycia. Ponadto ciekawym tematem poruszonym w powieści jest problem prześladowania katolików przez ich protestanckich braci.

?Alchemia miłości? to lekkie i niezobowiązujące czytadło, które usatysfakcjonuje wszystkie wielbicielki romantycznych powieści. Zdecydowanie najprzyjemniej czyta się takie historie w długie, jesienne wieczory. Już wkrótce wydawnictwo Egmont wypuści drugą część ?Kronik rodu Lacey?, czyli tomik o wiele obiecującym tytule ?Demony miłości?. Przeczytam z przyjemnością! A wy?

10/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Na czym polega fenomen tej książki? Krótkie rozdziały? Może po części. Barwni bohaterowie? Oczywiście, ale chyba brakuje czegoś jeszcze. Świetnie zbudowana fabuła i porywająca akcja? O tak, to zdecydowanie to. Alchemia miłości jest niesamowicie wciągająca, lekka i świeża. Momentami bywa naiwna, jednak wychodzi jej to zdecydowanie na korzyść. Przez tę swoją naiwność, niewinność i tajemniczość jest naprawdę bardzo ciekawą lekturą, koło której nie można przejść obojętnie. Ja jestem naprawdę nią zachwycona i jednocześnie bardzo zdziwiona, że aż tak mi się spodobała. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, którego się nawet nie spodziewałam - według mnie skończyło się w naprawdę idealnym momencie dla naszych bohaterów i przez to jeszcze jestem bardziej ciekawa tego, czym autorka zaskoczy nas w Demonach miłości. Z czystym sumieniem: polecam!

10/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Już na samym początku niniejszej recenzji muszę Wam się do czegoś przyznać... Otóż haniebne myśli mnie naszły, że ów tytuł będzie miszmaszem tych wszystkich dobrych książek, o podobnej tematyce. Jednak sądziłam, że ten miszmasz będzie niefajny, nieciekawy i mało tego - nużący. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy wdrożyłam się w tę piękną historię! Żaden miszmasz, co to, to nie! Bardzo przyjemna i wciągająca powieść, która pozwoliła mi się oderwać od tych wszystkich (moich kochanych) książek fantasy i przypomniała mi, za co kocham książki osadzone w bardzo odległej epoce. Piękna, klimatyczna i wciągająca - tymi trzema przymiotnikami określę tę książkę, a są to słowa, które pierwsze przyszły mi na myśl po jej przeczytaniu. Dodałabym jeszcze zniewalająca, ale ktoś mógłby pomyśleć, że to będzie kolejna oda do książki. Ostatnio czytam same dobre pozycje! Z jednej strony to dobrze, z drugiej zaś... Niemniej jednak, ja bardzo cenię sobie książki wydawnictwa Egmont i ciągle twierdzę, że są - nie tylko pięknie wydawane, ale w pełni dopracowane... O ich cudownym klimacie nie wspomnę. Jak sam tytuł mówi, książka pani Eve Edwards jest głównie o pięknym uczuciu zwanym miłością. Lecz! Lecz nie zrażajcie się tylko dlatego, że macie takich książek o błahej miłości aż po dziurki w nosie, bowiem przez takie podejście stracicie świetną powieść! Dlaczego tak zaznaczam to zdanie? Nawiązuję tym samym do wstępu niniejszej recenzji i moich podejrzeń względem tejże książki, nie chcę abyście czasem popełnili ten sam błąd. Książka ta jest naprawdę warta przeczytania, a miłość wcale nie jest tutaj przekoloryzowanym elementem, lecz czymś czego w książkach ostatnio brak. Mam tutaj na myśli rozkwitające uczucie pomiędzy dwójką bohaterów, a nie trzask prask i po krzyku. Wielka miłość od pierwszego wejrzenia - co to, to nie. Tutaj wszystko zaczyna się dosyć nieoczekiwanie, porywająco i tym samym napięcie rośnie. Wszystko dzięki świetnej relacji zdarzeń, a głównie kreacji osobowości poszczególnych bohaterów. Skoro o bohaterach zaczęłam... Urodziwa, mądra i wykształcona Ellie - to na pewno nie słodka, nieśmiała i cicha dziewoja, która nie ma własnego zdania, a kiedy wpada w tarapaty nie czeka na księcia z bajki. Sama podejmuje ryzyko i sama płaci za swoje błędy - takich bohaterek mało, a szkoda. Natomiast Will? Można odnieść z początku dosyć mylne wrażenie, iż ów młodzieniec jest zapatrzony w czubek własnego nosa. Dopiero z biegiem treści odkrywamy, że hrabia Dorset dostrzega znacznie więcej i ma wielkie serce. Jednak w książce tej mamy naprawdę całą paletę barwnych postaci, z których każda pochłania naszą uwagę i, dzięki nim nie sposób się nudzić. W dodatku cała akcja toczy się w czasie panowania Elżbiety I, stąd też wiele wzmianek odnośnie religijności i kategorycznemu zakazowi praktykowaniu katolickich obrzędów. Bowiem katolicy w tych czasach byli prześladowani, torturowani i więzieni. Wszystkie te wzmianki świetnie oddają ducha epoki i czasów tudorowskich. Autorka bardzo dobrze poradziła sobie z przedstawieniem świata czytelnikowi - za co kolejny wielki plus. Intrygi, miłość, przyjaźń i władza, oraz panowanie Elżbiety I. Dla każdego kto lubi historyczne wzmianki w literaturze, będzie to ciekawa przygoda. Polecam ją tym, co lubią takie klimaty, ale szukają również czegoś odmiennego od popularnych książek młodzieżowych, paranormali itp. Ja osobiście bardzo się cieszę, że miałam tą niewątpliwą przyjemność skosztowania "Alchemii miłości".

30/09/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Jeszcze zanim książka pojawiła się w Polsce wiedziałam, że coś jest w niej magicznego. Sama okładka już fascynuje, a dodatkowym plusem przemawiającym na jej korzyść jest fakt przynależności do cyklu powieści historycznej wydanej przez Literacki Egmont. Podchodziłam do niej z pewną dozą niepewności, nie wiedziałam bowiem, czego mogę się spodziewać po pisarce, tym bardziej, że było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.

Akcja powieści toczy się w czasach tudorowskich, o których powiem szczerze wiem niewiele. Czytając jednak pochlebne opinie o realiach i zachwytach nad Tudorami ciekawa byłam, jak spodoba mi się ,,Alchemia miłości?. William Lacey, hrabia Dorset po śmierci ojca wraz z rodziną został bez grosza przy duszy, bowiem jego opiekun za życia uwierzył alchemikowi, sir Arthurowi Huttonowi, który wierzył, że znajdzie recepturę na złoto. Niestety, nic z tego nie wynikło, a Will mając dosyć własnych problemów postanowił wypędzić uczonego wraz z nastoletnią wówczas Eleanor z dworu. Jego jedynym marzeniem było wówczas, aby już nigdy ich nie spotkać. Tymczasem minęło kilka lat i nadszedł moment, aby hrabia znalazł sobie żonę z odpowiednim posagiem, aby uratować rodzinę i zapewnić im godny byt. Wówczas poznał nieznajomą lady, która zafascynowała go od pierwszego wejrzenia. Co więcej, była oczytana, władała także łaciną i greką. Niestety, okazało się, że nieznajomą był nikt inny, jak Ellie, dziewczyna, której Will już nigdy nie chciał spotkać. Czy wybrał miłość i biedę, czy zdrowy rozsądek zmusił go do ożenku z jakąś zamężną panną?

Muszę przyznać, że na początku nie bardzo potrafiłam się wczuć w klimat opisywany przez Eve Edwards. Z każdą stroną było jednak coraz lepiej. Pisarka doskonale oddała klimat epoki ? małżeństwa z rozsądku, zhańbienie panien, które straciły cnotę przed ślubem i intrygi, a także sprzeniewierzanie się prawidłowej wierze, które było surowo karane, groziła za nie nawet kara śmierci.

Jak w takich warunkach odnalazł się hrabia Dorset, który miał na wyżywieniu jeszcze 3 rodzeństwa i matkę. Na szczęście, jedna z sióstr już wyszła za mąż i nie trzeba się było martwić jej przyszłością. Czy rozważny i poukładany Will wybrał życie z Ellie, dziewczyną, która nie mogła mu nic zaoferować oprócz swojej miłości, a może z lady Jane, która mogła wnieść dużo pieniędzy, a jednocześnie uczynić go nieszczęśliwym do końca życia? Wybór był z pewnością niełatwy.

Najbardziej żal mi Eleanor, która miała ojca, którego interesowała jedynie alchemia i coraz to nowe sposoby na wynalezienie złota. Zupełnie nie interesował się córką ani jej przyszłością. Jedynie w chwilach opamiętania żałował, że nie mógł zapewnić jej dostatniego życia. Czy jednak ich los uległ poprawie?

,,Alchemia miłości? to bardzo ciekawa opowieść, którą przeczytałam z przyjemnością. Oczywiście, mogłaby w kilku momentach być bardziej emocjonująca, jednak, jak na I tom autorka spisała się dobrze. Nie zabrakło dramatycznych momentów, a sama akcja skończyła się tak, że mam ochotę na kontynuację. Pokładam nadzieję, że nie dane mi będzie na nią zbyt długo czekać !

Moja ocena : 8,5/10

30/09/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Jeszcze zanim książka pojawiła się w Polsce wiedziałam, że coś jest w niej magicznego. Sama okładka już fascynuje, a dodatkowym plusem przemawiającym na jej korzyść jest fakt przynależności do cyklu powieści historycznej wydanej przez Literacki Egmont. Podchodziłam do niej z pewną dozą niepewności, nie wiedziałam bowiem, czego mogę się spodziewać po pisarce, tym bardziej, że było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.

Akcja powieści toczy się w czasach tudorowskich, o których powiem szczerze wiem niewiele. Czytając jednak pochlebne opinie o realiach i zachwytach nad Tudorami ciekawa byłam, jak spodoba mi się ,,Alchemia miłości?. William Lacey, hrabia Dorset po śmierci ojca wraz z rodziną został bez grosza przy duszy, bowiem jego opiekun za życia uwierzył alchemikowi, sir Arthurowi Huttonowi, który wierzył, że znajdzie recepturę na złoto. Niestety, nic z tego nie wynikło, a Will mając dosyć własnych problemów postanowił wypędzić uczonego wraz z nastoletnią wówczas Eleanor z dworu. Jego jedynym marzeniem było wówczas, aby już nigdy ich nie spotkać. Tymczasem minęło kilka lat i nadszedł moment, aby hrabia znalazł sobie żonę z odpowiednim posagiem, aby uratować rodzinę i zapewnić im godny byt. Wówczas poznał nieznajomą lady, która zafascynowała go od pierwszego wejrzenia. Co więcej, była oczytana, władała także łaciną i greką. Niestety, okazało się, że nieznajomą był nikt inny, jak Ellie, dziewczyna, której Will już nigdy nie chciał spotkać. Czy wybrał miłość i biedę, czy zdrowy rozsądek zmusił go do ożenku z jakąś zamężną panną?

Muszę przyznać, że na początku nie bardzo potrafiłam się wczuć w klimat opisywany przez Eve Edwards. Z każdą stroną było jednak coraz lepiej. Pisarka doskonale oddała klimat epoki ? małżeństwa z rozsądku, zhańbienie panien, które straciły cnotę przed ślubem i intrygi, a także sprzeniewierzanie się prawidłowej wierze, które było surowo karane, groziła za nie nawet kara śmierci.

Jak w takich warunkach odnalazł się hrabia Dorset, który miał na wyżywieniu jeszcze 3 rodzeństwa i matkę. Na szczęście, jedna z sióstr już wyszła za mąż i nie trzeba się było martwić jej przyszłością. Czy rozważny i poukładany Will wybrał życie z Ellie, dziewczyną, która nie mogła mu nic zaoferować oprócz swojej miłości, a może z lady Jane, która mogła wnieść dużo pieniędzy, a jednocześnie uczynić go nieszczęśliwym do końca życia? Wybór był z pewnością niełatwy.

Najbardziej żal mi Eleanor, która miała ojca, którego interesowała jedynie alchemia i coraz to nowe sposoby na wynalezienie złota. Zupełnie nie interesował się córką ani jej przyszłością. Jedynie w chwilach opamiętania żałował, że nie mógł zapewnić jej dostatniego życia. Czy jednak ich los uległ poprawie?

,,Alchemia miłości? to bardzo ciekawa opowieść, którą przeczytałam z przyjemnością. Oczywiście, mogłaby w kilku momentach być bardziej emocjonująca, jednak, jak na I tom autorka spisała się dobrze. Nie zabrakło dramatycznych momentów, a sama akcja skończyła się tak, że mam ochotę na kontynuację. Pokładam nadzieję, że nie dane mi będzie na nią zbyt długo czekać !

Moja ocena : 8,5/10

30/09/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Wydawnictwo Egmont po raz kolejny serwuje nam powieść historyczną, tym razem w wykonaniu pani Eve Edwards, której twórczość została z wielkim zainteresowaniem przyjęta w innych krajach, dlatego bardzo się cieszę, że i my mamy okazję cieszyć się jej wybitnym talentem. Młodziutka Elli- Eleanor Rodriguez jest córką hiszpańskiej hrabiny i angielskiego alchemika. Dziewczyna wraz z ojcem- Arturem Huttonem tułają się po XVI wiecznej Anglii w celu szerzenia nauk alchemicznych. Ich pobyt na dworze rodziny Laceyów doprowadził jego mieszkańców do bankructwa, dlatego po śmierci głowy rodu i objęciu rządów przez jego syna Willa, Elli wraz z ojcem zostają wygnani. Kilka lat później młody dziedzic wyrusza na dwór królewski w celu znalezienia zamożnej małżonki, która wyprowadzi rodzinę Lacey z długów. Plan Willa zostaje zachwiany w momencie poznania pięknej dziewczyny, czy fakt, że ojciec tej piękności zrujnował majątek jego rodziny zmieni uczucia, które z każdą chwilą stają się silniejsze? Z powieściami historycznymi mam mały problem, ciężko mi się przenieść do czasów z przed wieków i odnaleźć w nowym otoczeniu. Tym razem wyjątkowo szybko poddałam się klimatowi powieści ,zapewne dzięki biegłemu stylowi pani Eve Edwards. Plastyczne opisy otoczenia, postaci oraz wydarzeń pochłaniają czytelnika. Bohaterowie są świetnie wykreowani, każdy wybija się charakterem i silną osobowością. Każda postać wkraczająca na scenę wybijała się na tyle mocno, że z łatwością można ją sobie wyobrazić. Oczywiście nie wszyscy bohaterowie są krystaliczni, jest wręcz przeciwnie, ich wady i popełniane błędy urealniają je. Co prawda to Elli i Will są głównymi bohaterami, wokół których toczy się akcja, ale inni bohaterowie również mnie zainteresowali. ?Alchemia miłości? okazała się bardzo przyjemną lekturą. Tytuł świetnie pasuję nie tylko ze względu na profesje Artura Huttona ale i na nie wytłumaczalne tajniki miłości. Być może jestem kapryśna, tym bardziej, że książka ma wiele zalet, które zresztą podkreśliłam, powiem szczerze, że czegoś mi brakowała-, czego? Sama nie wiem. Pomimo tego małego minusika książkę odebrałam bardzo pozytywnie i po następną część sięgnę. Polecam wszystkim, którzy lubią takie klimaty. 4+/6 http://ksiazkimoni.blogspot.com/2013/09/alchemia-milosci-eve-edvards-recenzja.html

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Goniąc czarne jednorożce Jak polski ...

M. Zmysłowski

książka (twarda)

26,69 zł taniej -33%

21 lekcji na XXI wiek

Y. Harari

książka (twarda)

32,36 zł taniej -35%

Pozwól mi wrócić

B. Paris

książka (miękka)

24,09 zł taniej -30%

Ogień i krew. Część 1 Historia ...

G. Martin

książka (twarda)

37,67 zł taniej -36%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

50.94 zł

taniej -26%

Alchemia emocji W jaki sposób nasz umysł może...

Książka przenosząca syntezę zachodniej psychologii i buddyjskiej praktyki uważności na zupełnie nowy poziom. To pragmatyczny przewodnik prowadzący do emocjonalnej wolności. Połączenie mądrości duchowej i psychologicznego wglądu. W oparciu o wieloletnią intensywną medytację i do świadczenie uzyskane podczas praktyki psychoterapeutycznej, autorka przy...

książka

71.82 zł

taniej -10%

Alchemia rękopisu Samuel Zborowski Juliusz...

Alchemia rękopisu składa się z trzech części. Filologiczny wstęp Marka Troszyńskiego, zatytułowany tak jak całe dzieło, ukazuje burzliwe edytorskie dzieje dramatu i sposób, w jaki podejmowane przez wydawców decyzje wpływały na podstawowe kategorie interpretacyjne. Część druga to faksymile zachowanego autografu dramatu Juliusza Słowackiego Samuel Zborowski;...

książka

36.66 zł

taniej -25%

Alchemia Wprowadzenie do symboliki i psychologii

Alchemia. Wprowadzenie do psychologii i symboliki jest zbiorem wykładów Marie-Louise von Franz wygłoszonych w Instytucie C.G. Junga w Zurichu w 1959 roku. Autorka odwołuje się w nich do oryginalnych tekstów historycznych, analizując alchemię grecką, arabską i europejską. Prace alchemików według psychologii analitycznej stanowiły poszukiwanie związku...

książka

33.59 zł

taniej -9%

Alchemia miłości Wybór myśli sufickich

Alchemia Miłości Wybór myśli sufickich to niezwykłe wprowadzenie do świata mi­styki islamu. Wybór myśli ponad 70 sufickich poetów tworzących na przestrzeni niemal tysiąca lat, począwszy od XI w. aż po wiek XX. Obszerny wstęp autorów zbioru, aneksy oraz słownik terminów umieszczają wiersze w szerszym kontekście kulturowym, historycz­nym oraz religijnym, i w...

książka

20.39 zł

taniej -30%

Alchemia szczęścia Nieważne, co robisz, ważne, ...

Celem średniowiecznych alchemików było wynalezienie sposobu zamiany ołowiu w złoto. Rolą Alchemii szczęścia jest wyjaśnienie, co zrobić, by zawsze czuć się dobrze i przyciągać do siebie jedynie to, co chcemy oraz jak sprawić, by podejmowane w życiu decyzje zamieniać na dobre decyzje. Książka pomoże Ci uświadomić, jakie korzyści dla ciała ma zrozumienie...

ebook

20.91 zł

taniej -15%

Alchemia miłości - mobi Wybór myśli sufickich

Przez ostatnich dwadzieścia lat sufizm sukcesywnie pozyskiwał zainteresowanie świata zachodniego, stając się kolejnym po buddyzmie i kabale swego rodzaju duchowym trendem. Nieznana dotąd strona islamu, odkryta jako skarbnica duchowej mądrości, zachwyca zarówno treścią, jak i formą przekazu. W świecie anglosaskim przekłady poezji Rumiego od wielu lat...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

4.99

14.99

14.99

2.45

2.84

4.96

2.99

2.99

8.99

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: