Absolwentka - SJ Hooks - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Absolwentka (miękka)

książka

  • Wydawnictwo HarperCollins Publishers
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 320
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Absolwentka - opis produktu:

Kontynuacja powieści "Debiutant".

Profesor literatury Stephen Worthington wiele nauczył się w sypialni dzięki swojej nieposkromionej studentce Julii Wilde. Ich znajomość miała polegać na przyjemności bez zobowiązań, lecz z czasem zmieniła się w coś o wiele głębszego - przynajmniej dla Stephena.
Zakochany po uszy, ma dość "koleżeńskiego seksu". Julia jednak nie chce słyszeć o poważnych uczuciach. Stephen przypuszcza, że to nonszalanckie podejście do ich związku jest tylko fasadą.

Książka Absolwentka pochodzi z wydawnictwa HarperCollins Publishers. Autorem książki jest SJ Hooks. Należy do gatunków: literatura piękna, dla kobiet. Książka Absolwentka liczy 320 stron. Jej wymiary to 145x215. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-28% Nowość Zaginiona siostra Bestseller Zaginiona siostra
Zaginiona siostra Cykl Siedem Sióstr Tom 7 miękka 33,03 zł 45.89
Dodaj do koszyka
-28% Bestseller Informacja zwrotna
Informacja zwrotna miękka 28,73 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-37% Bestseller Niespodzianki losu
Niespodzianki losu Jabłoniowy Sad Tom 4 miękka 25,14 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-36% Bestseller Arabska Żydówka
Arabska Żydówka miękka 26,87 zł 41.99
Dodaj do koszyka
-37% Bestseller Miasto z mgły
Miasto z mgły miękka 21,99 zł 34.90
Dodaj do koszyka
-39% Bestseller Przewóz
Przewóz twarda 30,44 zł 49.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Absolwentka

4.5/5 ( 13 ocen )
  • 5
    10
  • 4
    0
  • 3
    2
  • 2
    1
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

polecanekobietom.blogspot.com

21-10-2017 00:47

Pierwsza część przygód tej dwójki była jakoś mało popularna na forach, mnie jednak w jakimś tam stopniu ujęła i postanowiłam zakupić część drugą, którą to dzisiaj wam przedstawię. Spodziewałam się czegoś więcej, tak jednym stwierdzeniem mogłabym ją opisać. Myślałam że profesor mnie czymś bardziej zaskoczy i stanie się bardziej pewny siebie. Oczywiście przeszedł przemianę w porównaniu z częścią pierwszą, ale styl i sposób mówienia został taki sam. Ten jego staroświecki, ciapowaty styl został i tylko czasami przebijał się trochę pewniejszy mężczyzna.


Z jednej strony to dobrze gdyż wypada bardziej naturalnie, z drugiej jednak liczyłam na większą zmianę i mam mieszane odczucia co do odbioru. Momentami odnosiłam wrażenie że ta część jest nudniejsza od swej poprzedniczki. W tej za wiele dziać się nie będzie. Ta dwójka powoli zaczyna sobie uświadamiać co do siebie czują i próbują nauczyć się z tym żyć. I jedno i drugie ma na tym polu dość słabe doświadczenie. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji i niespodziewanych sytuacji. Wszystko jest w dość naturalny sposób opowiedziane bez zbędnego naciągania zdarzeń.


Nie zabraknie sytuacji zabawnych które wprowadzą dużo rozbawienia. Nie sposób z drugiej strony nie polubić profesora z tą jego potrzebą chronienia i próbami zaspokajania głównej bohaterki. A jak dołożymy do tego te jego staroświeckie wywody.... to przypuszczam że na wielu twarzach czytelniczek pojawił się uśmiech podczas czytania. A to stanowi najlepszą recenzję dla autora i powód do zadowolenia.


Fajnie że książka w tej części opisana jest z dwóch stron naszych bohaterów, dzięki czemu poznajemy ich wewnętrzne rozważania. Do tego bonusem dla czytelników był opis pierwszych spotkań i pierwszego zbliżenia naszej dwójki bohaterów opisany w pierwszej części z perspektywy Stephena a teraz uzupełniony o perspektywę Julii. Dopełnia to całości i pozwala bardziej zrozumieć naszą główną bohaterkę.


Oczywiście autorka nie zapomniała o bohaterach pobocznych którzy pojawili się w części pierwszej. Stanowią one doskonałe dopełnienie historii, choć w tej części chyba było ich troszeczkę mniej.


Całość czyta się przyjemnie i szybko, a czas poświęcony na zapoznanie się z tą historią nie uważam za stracony. Nie jest to literatura wielkich lotów, ale nie jest też to zwykły harlekinowy romans. To typowo lekka lektura na zimowe wieczory lub wakacyjne plażowanie. Gdybym miała ją ocenić to dałbym jej sześć punktów według skali dziesięciopunktowej. Przeczytałam już sporo książek i niestety czegoś mi w niej brakowało, ale do końca nie jestem w stanie powiedzieć czego. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii na temat tej pozycji.


Ja już nie będę zawracać wam czasu i do zobaczenia za niedługo...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

monweg

18-09-2017 22:32

Stephen Worthington, wykładowca akademicki jeszcze niedawno prowadził bardzo spokojny, a można powiedzieć, że nudny tryb życia. Jego czas dzielił się na pracę, spotkania z bratem i weekendy u rodziców. Większość wieczorów jednak spędzał sam w czterech ścianach swojego uporządkowanego mieszkania. Jednak wszystko się zmieniło, a właściwie stanęło na głowie i wywinęło koziołka, gdy na jego drodze pojawiła się ponętna i prowokująca panna Julia Wilde. To Julia staje się dla niedoświadczonego Stephena nauczycielką, prowadzącą go przez meandry sztuki erotycznej.

W Absolwentce trwa romans Julii i Stephena. Przechodzą nawet na wyższy poziom znajomości. Dziewczyna chwilowo przeprowadza się do swojego wykładowcy. Ich układ z pierwszej części ulega zmianie. To już nie tylko spotkania na szybki seks bez zobowiązań, ale namiastka życia we dwoje. Stephen zaczyna rozumieć, że kocha Julię. Tylko czy Julia jest gotowa na stały związek? Czy nie wystraszy się odpowiedzialności? I w końcu, czy jeden partner do końca życia jest w stanie ją zadowolić?

Absolwentka, tak jak Debiutant nie jest książką wybitną, ale sądzę, że niektórym osobom może się podobać. Jest to lekko napisana opowieść, którą czyta się płynnie i nawet z przyjemnością, a jej lektura nie zajmuje zbyt wiele czasu. Jestem pewna, że wielu czytelnikom ta powieść nie przypadnie do gustu, ale znajdą się i takie osoby, które nie będą na niej ?wieszać psów?.

Czytuję erotykę, bo erotyka też jest dla ludzi. Jednak nigdy nie oczekuję od takich książek nie wiadomo czego. Powieści, które czytałam do tej pory przyzwyczaiły mnie do erotyki bardziej pikantnej i mniej grzecznej. Absolwentka została napisana delikatniej, jest bardziej wysmakowana i sądzę, że przez to może trafić do czytelników, którzy dopiero zaczynają poznawać ten gatunek.

Najsłabszą stroną opowieści duńskiej pisarki są stworzeni przez nią bohaterowie. Lubię czuć związek z postaciami czytanej książki. Tutaj mi tego zabrakło. Nie przeszkadza mi, że Stephen do niedawna nie był Casanovą, ale ciągle jest denerwująco wręcz ugrzeczniony i niepewny siebie. Julia natomiast w tej części straciła swoją drapieżność. Stała się cichsza, bardziej spolegliwa i chyba tak do końca nie przekonała mnie do siebie ta przebojowa dziewczyna z Debiutanta. Nie kupuję jej w takiej formie.

Skoro był minus, czas na plus. I jest jeden. Wydaje mi się, że Hooks udało się uniknąć schematu innych erotyków. Najczęściej w tego typu książkach ona jest niedoświadczoną, śliczną młoda kobietą, a on bajecznie bogatym, niebiańsko przystojnym mężczyzną, który czego nie dotknie zamienia w złoto. Ona stawia pierwsze kroki w seksie, on jest stroną dominującą. W cyklu Absolute autorka postawiła na całkiem inny scenariusz i chyba wyszło to książce na dobre.

Absolwentka nie jest powieścią znakomitą, nie jest nawet dobrą, ale można z nią miło spędzić jedno popołudnie. Szkoda, że lato już się kończy, bo na leniuchowanie na łonie natury nadała by się idealnie. Nie staję w tym momencie przed dylematem, czy polecać wam tę książkę. Nie zamierzam ani was nastawiać przeciwko niej, ani za bardzo zachwalać. Uważam, że każdy sam najlepiej podejmie decyzję ? czytać czy nie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasiek

18-09-2017 18:11

Akurat naszła mnie ochota na romans. Jakoś tak z koleżankami omawiałyśmy erotyki, dyskutowałyśmy jak powinno się je pisać i w oczy wpadła mi zapowiedź powieści Absolwentka. Tak wnikliwie przeczytałam opis, że nie wiedziałam, że to kontynuacja. Nie śledzę raczej dokładnie rynku erotyków. Tak jak z zestawami Happy Meal, od czasu do czasu jak jestem w Macku coś mi wpadnie w oczy, chociaż wiem, że to wstyd się przyznać, a czytać to już stos i wóz ten po Jagnie. Ale ja kicham na to, jestem już za stara na to, żeby się przejmować, że ktoś powie o Boże, naprawdę czytasz TAKIE książki?? Jak z disco polo, niby nikt nie słucha, ale każdy zna. Cóż, ja chociaż niniejszym się przyznaję.

Absolwentka to kontynuacja powieści Debiutant. Nie wydaje mi się, że konieczna jest znajomość pierwszej części. Autorka w miarę przystępnie omawia wydarzenia z wcześniejszego tomu. Wiemy, że bohaterem jest profesor Worthington, którego połączył namiętny romans ze studentką, która na zajęciach tylko go irytowała. Przypadkowe spotkanie, zbieg okoliczności i para ląduje w łóżku. O ile profesorek, pomimo tego, że uprawia sport i jest wykształcony to jest niesamowicie wycofany i niepewny siebie, niewiele go dzieli od kujona, który spotyka się pierwszy raz z dziewczyną, o tyle Julia jest? chyba spełnieniem erotycznych marzeń facetów. Jest pewna siebie, namiętna, wie czego chce i pożąda swojego partnera niemalże non stop. Stephen chciałby się w końcu zaangażować w prawdziwy związek, niestety Julia nie chce się angażować, nie chce rozmawiać o związku, żyje tu i teraz.

Powieść, jak to zwykle bywa w powieściach o miłości, o związku opowiada o perturbacjach związanych ze współistnieniem dwóch odrębnych istot, które może i zasadniczo chcą tego samego, ale na swoich warunkach. Owszem w tej książce jest sporo erotyki, ale jeżeli książka ma taką okładkę to chyba nikt się nie spodziewa, że będzie to Atlas grzybów. I abstrahując od erotyki, ta książka przedstawia ciekawą sytuację, że facet chce związku a kobiecie odpowiadają nocne schadzki. Owszem nie jest to aż tak odkrywcze, ale zawsze z ciekawością o tym czytam. Dlaczego kobieta może nie chcieć stałego związku, jak sobie z tym poradzić? to tematy poruszone w tej książce, które zadają kłam, że erotyki to tanie porno na papierze.

Niezła jest ta książka, o taka do zrelaksowania się po pracy, albo po kłótni z facetem, albo po prostu bez okazji. Nadal będę czytała ten gatunek. Od czasu do czasu!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

quidportavi

11-09-2017 12:52

Stephen i Julia nie mieli się w sobie zakochać. To miała być relacja oparta wyłącznie na seksie. Jednakże serce nie sługa. Kiedy Stephen odkrywa, że czuje do Julii zdecydowanie więcej, niż było w planie, postanawia za wszelką cenę sprawić, aby i ona go pokochała. Chce jej udowodnić, że mogą zostać parą i żyć długo i szczęśliwie. Ale czy na pewno? A co z różnicą wieku? Co z konfliktem wykładowca-student? Czy pomimo licznych przeciwności ta dwójka ma szansę na wspólne szczęście?

Z ŁAJZY W AMANTA
Właściwie nie wiedziałam, czy brać się za recenzowanie tej części. Pierwszy tom zakończył się dla mnie zadowalająco, ale z drugiej strony byłam ciekawa co jeszcze się zmieni w głównym bohaterze? i tak oto jestem już po lekturze Absolwentki i znam odpowiedź na to pytanie. Stephen z pierwszego tomu był w 300% poprawny, broń Boże nie przeklinał, wstydził się swoich fantazji no i generalnie? no nudą wiało od niego na kilometr. Dopiero po poznaniu Julii zaczął się zmieniać. W Absolwentce Stephen nie jest już takim sztywniakiem. Główny bohater przestaje być grzecznym chłopcem, zaczyna mówić głośno co myśli i czego chce. To bardzo przyjemna zmiana, a co najważniejsze ? ona nie zachodzi nagle, lecz stopniowo, strona po stronie. To nie jest tak, że wieczorem Stefcio jest wstydliwą łajzą, a kiedy budzi się rano, to nagle szasta przekleństwami na prawo i lewo, bo taki z niego chojrak. Cały proces zachodzi stopniowo, możemy obserwować zachodzące w nim przemiany, a dzięki temu, że to on jest tu narratorem, to możemy siedzieć bezpośrednio w jego głowie, czytać mu w myślach. Właśnie ten wątek przemiany głównego bohatera był dla mnie najciekawszym w tej książce i wydaje mi się jedną z największych jej zalet ;)


ZWIERZĘCE STEREOTPY
Podoba mi się to, że zarówno Absolwentka, jak i Debiutant w pewien sposób łamią stereotypy, które kojarzą nam się z erotykami. Bo wiecie, zawsze musi być tak, że facet to napalony ogier, który w szufladzie obok łóżka ma zgromadzony zestaw pejczy i innych wibratorów. Chłop musi klnąć jak szewc, rozmawiać z własnym przyrodzeniem, musi miotać kondomami po podłodze, być wiecznie gotowym i generalnie mieć Kamasutrę w małym palcu. Z kolei główna bohaterka winna być cichą szarą myszką, najlepiej dziewicą, która o seksie ma takie pojęcie, jak świnia o kolorze nieba. Koniecznie nie może głośno mówić o swoich fantazjach, ma być uległa? bla bla blaaa. Absolwentka przekręca ten schemat do góry nogami. Tutaj to facet jest tym nieśmiałym, tym początkującym, a kobieta zna się na rzeczy. Przy czym nie jest to też taka idiotyczna zamiana ról, bo to nie jest też tak, że Julia robi za Kryszczjana w spódnicy. Nie, tutaj seks jest o wiele bardziej? ludzki. Ale o tym za chwilę. Pragnę jednak zauważyć, że to co dla mnie jest plusem, dla innych może być ogromnym minusem. W końcu grono osób sięga po erotyki właśnie dlatego, żeby dostać napalonego ogiera i szarą myszkę. Swoją drogą zoologicznym mi tu trochę zaleciało xD


S JAK SEKS
Z jednej strony mogę zarzucić tej części, że seksu jest w niej za wiele jak na moje oko, że tłamsi on i zasłania inne wątki. Z drugiej jednak strony te sceny są napisane w smaczny sposób: żadnych zbędnych przekleństw, opisu faktury genitaliów, obleśnych opisów. To się czyta dobrze, więc jakoś nie boli mnie tak bardzo fakt, że seksu jest w tej książce jak mrówków. Da się przeżyć, a nawet pośmiać, bo w łóżku wychodzi na jaw jakim laikiem jest Stephen (przykład: Stefcio chciał być męski i groźny w łóżku, ale w pośpiechu postanowił darować sobie zdejmowanie spodni? więc się w nie zaplątał i spadł z łóżka w trakcie xD), często dochodzi do różnych rozmów no i generalnie? sama nie wiem, jakieś to takie naturalne, a nie książkowe wychodzi ;).


KURS BUDOWANIA ZWIĄZKU DLA OPORNYCH
Dziwnie mi to pisać, ale ten erotyk w jakiś sposób przypomina mi poradnik/podręcznik o tym, jak budować związek, przynajmniej od strony erotycznej. Julia ucząc Stephena wszystkiego, co z łóżkiem związane w pewnym sensie zwraca czytelnikowi uwagę na to, że mamy XXI wiek i seks w związku jest czymś, czym można się bawić, czymś czego nie powinno się zamykać w sztywnych ramach, a raczej gadać o tych sprawach otwarcie, proponować i brać pod uwagę propozycje partnera. Z jednej strony to jest coś, co wydaje się być oczywiste, a z drugiej może dla kogoś być odkryciem roku, kto wie?

KUMULACJA WAD
Wiecie co? Minusy zawrę w jednym akapicie, bo nie bardzo jest tu się o czym rozpisywać.
Wtejksiążceniemaspacjicholerajasna! Serio, co jakiś czas zdarzają się zdania albo jakieś urywki tekstu, gdzie między słowami nie ma odstępów.
Absolwentkę czyta się bardzo szybko, bo właściwie można przelatywać tekst wzrokiem. Brakuje mi w niej jakiejś konkretnej fabuły, jakichś prawdziwych problemów. Te, które stworzyła Hooks z kolei wydają mi się nieco sztuczne. Zarówno Stefcio jak i Julka często robią z igły widły, dramatyzują i wyolbrzymiają. Przy czym ja osobiście przymknęłam na to oko, bo nie zwykłam mieć wobec erotyków zbyt wygórowanych oczekiwań. Ma być miło. Było miło. Jestem zadowolona ;)
To właściwie nie jest taki znowu minus. W pierwszym tomie nie zwróciłam na to uwagi, a w tym zauważył to mój chłopak. STEPHEN. Stefan. Stefcio. Cholera jasna, czy można było dać głównemu bohaterowi mniej erotyczne imię?!

REASUMUJĄC
To chyba wszystko, co miałam do napisania ;) W skrócie: Absolwentka to książka do połknięcia w jeden wieczór. Z jednej strony jest to typowy erotyk, bez jakichś wielkich zaskoczeń, jednak z drugiej strony to, jak Hooks wykreowała postacie w tej książce sprawia, że historia Stephena i Julii różni się co nieco od innych powieści erotycznych. Jeśli nie szukacie zapierającej dech w piersiach opowieści, a raczej jakiegoś odmóżdżacza, to Absolwentka będzie jak znalazł ;)


www.doinnego.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

mojpowodbyoddychac

7-09-2017 18:22

Losy tytułowej Absolwentki Julii oraz Stephena poznajemy w pierwszej części jaką jest "Debiutant". Nie zdając sobie sprawy o istnieniu pierwszego tomu, sięgnęłam po drugi i muszę przyznać, że szybko odnalazłam się w fabule.
Dawno nie czytałam żadnego erotyka, a tym bardziej dobrego. Dlatego postanowiłam się skusić na "Absolwentkę". Czarno-biała okładka z wyróżnionymi jedynie czerwonymi akcentami jakimi są usta i tytuł bardzo kusiła, jak również zapowiadała nieziemskie przygody dwojga kochanków. Co myślę na temat tej książki ?

Stephen ma trzydzieści trzy lata i jest wykładowcą literatury angielskiej. Jest postrzegany jako nudny i beznadziejnie ubierający się staruszek, czego zasługą jest między innymi muszka ojca, z którą się nie rozstaje. Jego młodszy brat Matt stara się go rozruszać, wciągnąć w towarzystwo, a nawet poznać z jakąś dziewczyną. Tylko czy zamiary Matta mają jakiś sens? Dlaczego, każde spotkanie wywołuje u mężczyzny ogromny stres?
Życie wykładowcy przestało być nudne i przewidywalne w momencie, gdy poznał na swoich zajęciach pannę Wilde. W bardzo krótkim czasie stała się dla niego kimś o wiele więcej, niż tylko studentką. Para rozpoczyna spotkania, które z powodu zawodu bohatera muszą pozostać w tajemnicy. Seks z młodszą o dziesięć lat dziewczyną jest dla niego czymś zupełnie innym, czego doświadczył do tej pory i zdecydowanie zmienia podejście do sfery, która przez długi czas była tematem tabu.

To niesłychane co Julia zrobiła z tym statecznym i poważnym wykładowcą. Odważna i żądna przygód panna Wilde udowodniła, że każdego można nauczyć bycia wspaniałym kochankiem. Dzięki temu, że nie odczuwała wstydu do nagości i wprost mówiła czego oczekuje, wspólne chwile obfitowały w niespodziewane wydarzenia. Mężczyzna wiele nauczył się od swojej kochanki, która na szczęście nie krytykowała jego braku doświadczenia, tylko instruowała krok po kroku co ma zrobić, aby ich doznania miłosne obfitowały jeszcze większą namiętnością.

Z czasem wydawałoby się przelotny romans okazał się uczuciem, który zaczął być potrzebny, niemal jak tlen. Kochankowie przestali widzieć świat poza sobą. Julia po stracie dziadka nie potrafiła dojść do siebie, co zbliżyło ich jeszcze bardziej. Kiedy dziewczyna musiała przygotowywać się do sesji, na prośbę Stephena zamieszkała w jego mieszkaniu, aby móc spędzić jak najwięcej czasu razem. Po ukończeniu semestru para wreszcie publicznie mogła pokazać się razem. Jednak na Julię czekała życiowa szansa, co skutkowało długą rozłąką. Czy zdecyduje się opuścić Stephena aby spełnić marzenia? Czy ich związek przetrwa próbę czasu?

Bohaterowie zostali ukazani w bardzo scharakteryzowany sposób. Natykamy się na szczegółowy opis wyglądu jak i charakteru, co sprawia, że z większym zaangażowaniem przewracamy kolejne strony. Autorka porusza wiele wątków, jakimi są między innymi utrata bliskiej rodziny oraz obalenie tematu tabu jakim jest seks. Sceny erotyczne w powieści są doskonale opisane, choć wcale nie przypomina to poradnika dla par.

Niestety z bólem serca muszę przyznać, że ta książka nie zachwyciła mnie tak jak się tego spodziewałam i nie doczekałam się"efektów specjalnych". Fabuła w dużej mierze została ograniczona jedynie do stosunków pomiędzy Julią, a Stephenem. Autorka chyba nie zauważyła, że mimo tego, że są głównymi bohaterami, jest ich trochę za dużo.

Mimo wad książka ma również wiele zalet, jest wciągająca i czyta się ją wręcz jednym tchem. Dlatego też, jeśli ktoś ma ochotę na nutkę erotyzmu w roli głównej, to ta książka jest strzałem w dziesiątkę. Zobaczymy co autorka ma do zaoferowania w dalszych częściach.

http://mojpowodbyoddychac.blogspot.com/2017/09/absolwentka-js-hooks.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Upadły czy Anioł

6-09-2017 16:27

On wykładowca, Ona studentka. Przypadkowe spotkanie pod barem i początek zakazanej przyjaźni do łóżka. Tak właśnie zaczęła się przygoda profesora literatury Stephena i studentki Julii z powieści "Debiutant".
Ale czy pociąg seksualny wystarczy bohaterom? Czy nie zapragną czegoś więcej? "Absolwentka" to kontynuacja losów romansu tej pary. Romansu, który z niewinnej, łóżkowej przygody przekształcił się w coś bardziej wartościowego.

Miłość przychodzi niespodziewanie, dotyka nawet tych, którzy od niej uciekają, którzy się jej boją. Tylko czy warto ryzykować i o nią walczyć?
Stephen uświadamia sobie, że czuje do Julii coś więcej niż tylko pociąg seksualny, jednak boi się jej to wyznać ...boi się, że Julia go zostawi. Między nimi jest duża różnica wieku, są niczym woda i ogień, a jednak jedno uzupełnia drugie, ale czy to wystarczy, aby być razem. Czy Julia podda się szczęściu, które ją w końcu odnalazło? Czy ucieknie, bo lęk okaże się silniejszy? A Stephen czy będzie miał na tyle odwagi, aby wyjść ze swojej skorupy i stabilnego życia?

Kontynuacja wzbudziła we mnie bardzo mieszane odczucia. Pomimo że nie miałam wygórowanych oczekiwań, to i tak powieść ich nie spełniła.

Bardzo ważnym elementem w powieściach jest to, aby polubić bohaterów. Mnie niestety Stephen strasznie irytował - ciepłe kluchy, które do tego są jeszcze rozlazłe. Temu bohaterowi brakuje męskości. Jego kreacja jest strasznie sprzeczna. Niby wygląd-owo ma przypominać wysportowanego mężczyznę a zarazem ciapowatego profesora - nie potrafiłam go sobie takiego wyobrazić. Julia niestety też straciła tym razem swój "pazur", swoją zadziorność i tajemniczość. W poprzedniej części była bardziej zwariowana i nieobliczalna a tym razem przycichła.
Dodatkowo fabuła jest tak strasznie przesłodzona, że aż mało realna, dlatego też całość wypada bardzo sztucznie.

Powieść zaliczona jest do utworów erotycznych, jednak tych scen łóżkowych jest mało, są słabe - bardzo delikatnie zarysowane, nie pasujące do tego gatunku, a zarazem książka jest odpowiednia, dla osób, które chciałyby zacząć przygodę z tym rodzajem literatury, gdyż nie ma w niej niczego bulwersującego.
Ogólnie inne wątki, których jest kilka i które miały wzbudzić dreszczyk, niepokój czy zaciekawienie tego nie zrobiły - wypadły słabo, bardzo słabo. Autorka mało je rozbudowała i szybko postanowiła z nimi zakończyć. Szybko i bezproblemowo.

Przeważającym elementem, dla którego fabuła nie wzbudza szału jest styl autorki. Hooks pisze strasznie nierówno - chyba tak mogę to określić.Podczas czytania w przeważającej mierze miałam wrażenie, że treść pisało dziecko a nie osoba dorosła. Zdania są słabo rozbudowane, dialogom brakuje naturalności a przechodzenie autorki z wątku na wątek jest całkowitą porażką.

Historię poznajemy poprzez relacje Stephana, ale autorka pod koniec przedstawia pewne momenty widziane oczami Julii. Czytając część opisaną przez bohaterkę zaczęłam się zastanawiać dlaczego literatka narratorem osadziła męskiego bohatera, skoro jej to nie wychodzi. Autorka powinna pozostać przy kobiecym obliczu. Wówczas powieść zyskała by o wiele więcej plusów.

Cóż "Absolwentka" nie wywołuje szału, ba wręcz przeciwnie... Czytanie powieści było szybkie, ale styl autorki ma wiele do życzenia, bohaterowie też nie wzbudzają sympatii. Plusem jest pomysł na fabułę i delikatne sceny erotyczne.
"Absolwentkę" polecam mało wymagającym czytelnikom, gdyż ci bardziej doświadczeni raczej nie będą zachwyceni efektem starań autorki.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Justowa

4-09-2017 17:52

Pamiętacie Stephana i Julię z książki pt. "Debiutant"? Jeśli ich nie pamiętacie to zapraszam tutaj <klik>. Tom pierwszy nie specjalnie mi się podobał, ale mam już tak, że muszę przeczytać kontynuację powieści, którą poznałam. Postanowiłam dać tej serii szansę. Miałam nadzieję, że ujrzę w bohaterach coś czego nie zauważyłam wcześniej. Myślałam, że w drugim tomie autorka się rozkręci, że nastąpi jakiś progres. Niestety nic takiego się nie wydarzyło. Rozczarowałam się po raz kolejny. Dlaczego?

Po pierwsze bohaterowie to charaktery, które mi nie odpowiadają. Wiadomo, że nie wszyscy musimy się lubić. Tak jest w rzeczywistym świecie i w tym literackim także. Nie każdy typ bohatera nam odpowiada. Ja nie lubię ciapowatych facetów. Stephen do takich należy. Można być nieśmiałym. Facet około trzydziestki może być niedoświadczony seksualnie. Wydaje się nam to mało realne, ale jest możliwe. Może tak być. Jestem tolerancyjna. Akceptuję go, ale po cichu liczę na to, że on się rozwinie, że w końcu pójdzie do przodu. Poznał Julię, która go wiele nauczyła, obudziła w nim kochanka, pokazała mu czym jest namiętność. On powinien stać się bardziej męski, bardziej pewny siebie. Oczekiwałam, że dojrzeje. A tymczasem nasz Stephen zdenerwowany biegnie do kolegów po radę kiedy jego partnerka proponuje mu zrobienie czegoś nowego w sypialni. Rozumiem, że gdyby oczekiwała od niego czegoś perwersyjnego, niecodziennego to mógłby czuć obawy, ale ona chciała tylko dostać klapsa. Czy to na prawdę jest problem, o którym rozmawia się z kolegami nie wiedząc co ze sobą zrobić? Poważnie? Zdaje mi się, że autorka chciała wykreować postać nieśmiałego i niedoświadczone mężczyzny. Niestety to co stworzyła jak dla mnie jest kreaturą. Stephen jest zwyczajnie przerysowany.

Co z Julią? W pierwszej części w jej postaci czegoś mi brakowało. Zdawała mi się ona obca. Czułam, że jej nie znam. Tym razem SJ Hooks dopracowała jej osobę, ale podobnie jak w przypadku Stephana przerysowała ją. W pierwszym tomie Julia była młodą, ale pewną siebie studentką. Wiedziała czego chce, miała swoje zasady. Przy Stephanie stała się bardziej dziecinna. Rozumiem, że śmierć dziadka mogła niekorzystnie wpłynąć na jej samopoczucie, ale jej postać wiele straciła w moich oczach.

Kreacje bohaterów podsumowałabym tak: przeważnie w literaturze jest tak, że silniejsza osobowość wpływa na tę słabszą i tak jakby leczy jej kompleksy. W przypadku Julii i Stephana mam wrażenie, że stało się odwrotnie. Jakby problemy Stephana spłynęły na Julię i przytłoczyły jej silną osobowość.

Chciałabym Wam opowiedzieć coś o fabule, ale napotykam tutaj pewien problem. Chciałabym dla przykładu wspomnieć o jednej lub dwóch sytuacjach, które miały w tej historii miejsce. Problem polega na tym, że kiedy o tych dwóch rzeczach wspomnę to tak jakby zaspojleruję Wam całą powieść. W tej książce się absolutnie nic nie dziej. Tam nie ma akcji. Szczytem rozwoju sytuacji jest kłótnia bohaterów. Oczywiście powód jest komiczny. Wybucha poważna awantura o to, że Stephen uporządkował Julii notatki i teraz ona nie wie, co gdzie ma. Rozumiem studia ważna rzecz, sesja to stres. Nikt nie lubi gdy mu się rusza jego rzeczy, ale to w jaki sposób autorka zaprezentowała to w Absolwentce jest zwyczajnie śmieszne. Nie chciało mi się wierzyć, że to czytam. O ile pierwsza część nie była za specjalnie ciekawa tak tom drugi był zwyczajnie nudny. Pierwsze siedemdziesiąt stron to ciągłe wyznania uczuć pomiędzy bohaterami przeplatane seksem, nic poza tym. Kolejne trzydzieści stron to moment kiedy para stara się umówić ze sobą na bycie razem. Tym sposobem mamy już sto stron książki z brakiem jakiejkolwiek akcji. Zdarza mi się, że mam ochotę odłożyć książkę z nudów, ale pierwszy raz miałam taką sytuację z erotykiem. Jeszcze nie zdarzyło mi się by podczas pierwszych stu stron tego gatunku nie wydarzyło się nic ciekawego.

Lubię erotyki i czytam je dla rozrywki. Nie oczekuję od nich zbyt wiele, nie jest to literatura ambitna. Tym bardziej ciężko mi uwierzyć, że książka z tego gatunku tak bardzo potrafiła mnie rozczarować. Uważam, że seria ta powinna być zakwalifikowana jako coś z rodzaju czarny humor, karykatura lub dowcip. Mnie ona po prostu śmieszy. Przerysowani bohaterowie oraz wyolbrzymione problemy sprawiły, że gdyby wyciąć z tej serii sceny erotyczne otrzymalibyśmy krótką książkę dla trzynastolatek. Może dziewczyny z tego przedziału wiekowego historia Stephana i Julii mogłaby zainteresować.

Czy recenzja była pomocna?