365 dni - Blanka Lipińska - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

365 dni (miękka)

książka

365 dni - opis produktu:

Połączenie powieści kryminalnej z romansem. Gratka dla czytelników, którzy lubią zarumienić się podczas lektury. Główny bohater - Don - Massimo Toricelli - stanowi fuzję współczesnego bożyszcza nastolatek, sławetnego Christiana Greya, oraz starego, dobrego Ojca Chrzestnego. Czy porwana przez niego kobieta, Laura Biel, ulegnie jego urokowi i zdoła się w nim zakochać, tak, jak z góry założył? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w powieści autorstwa Blanki Lipińskiej pt. `365 dni`.

Miks kryminału i romansu, mieszanka Greya i Corleone, nienawiść przeobrażona w miłość - taki miszmasz zaserwowała czytelnikom autorka powieści.

Co warto wiedzieć o książce?
- Historia miłosna szefa mafii sycylijskiej i porwanej turystki zawiera się w prawie 500 stronach
- Powieść została wydana 4 lipca 2018 roku przez Edipresse Książki
- `365 dni` to debiutancka książka Blanki Lipińskiej - autorki vloga kulinarnego oraz opiekunki `ring girls` w KSW

Premiera filmu na podstawie pierwszej części serii już 7-02-2020 roku.

Książka 365 dni pochodzi z wydawnictwa Edipresse Książki. Autorem książki jest Blanka Lipińska. Należy do gatunków: literatura piękna, powieść erotyczna, powieść społeczno-obyczajowa. Książka 365 dni liczy 496 stron. Jej wymiary to 135x215. Oprawa jest miękka. 365 dni jest częścią serii 365 dni. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej. Na podstawie powieści powstał film 365 dni.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -42%
Jadłonomia po polsku twarda
40,54 zł 69.90
  • -37%
Zaśpiewaj mi kołysankę miękka
25,14 zł 39.90
  • -29%
Pomocnik kata miękka
28,39 zł 39.99
  • -42%
Osobisty przewodnik po Pradze miękka
28,42 zł 49.00

Blanka Lipińska - przeczytaj też

  • -13%
365 dni miękka
49,09 zł 56.42
  • -40%
Kolejne 365 dni miękka
23,89 zł 39.82
  • -45%
  • -13%
Ten dzień miękka
49,09 zł 56.42
  • -48%
Ten dzień miękka
20,71 zł 39.83

Polecane

  • -39%
Jedz i chudnij z dietą SIRT miękka
21,35 zł 34.99
  • -31%
  • -41%
Zjawa miękka
23,54 zł 39.90
  • -38%
Klęska imperium zła Rok 1920 twarda
42,68 zł 68.84
  • Recenzje

    Recenzje

    image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
  • Książka

  • 365 dni

4.3/5 ( 75 ocen )
    5
    48
    4
    15
    3
    4
    2
    5
    1
    3

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Ada

  • 23-05-2020
  • 11:18

Książka wciąga od pierwszych stron, ciężko się oderwać. Polecam przeczytać po ciężkim dniu , gwarantuję że każdy rozdział będzie Cię coraz bardziej wciągał . Mnie tak wciągnęła że nawet się nie zastanawiałam i dokupiłam następne z tej serii. Skończyłam czytać drugą część i zabieram się za trzecią i ostatnią . Kupując książki autorki Blanki Lipińskiej nie będziesz żałować,a za to przeniesiesz się do pięknych Włoch i nie tylko . Będziesz mieć wrażenie że tam jesteś i że to Ty przeżywasz to co bohaterka książki. Nam nadzieję że to jeszcze nie koniec twórczości Blanki Lipińskiej i że niebawem pojawią się inne książki tej autorki, które też będą porywać od pierwszych stron i będą dostarczać różnych doznań czytając jej książki.

Czy recenzja była pomocna?

Aciamay

  • 4-05-2020
  • 21:59

Ksiazka bardzo wciągająca i szybko się ja czyta.Napewno dokupie kolejne czesci
Poza tym ciekawie opisana
Na pewno polecę ja moim znjomym po zakupiekolejnych części myślę że będę również zadowolona

Czy recenzja była pomocna?

Aga

  • 27-04-2020
  • 18:33

Świetna książka! Super napisana, szybko się czyta, bardzo wciąga. Mogą polecić na pewno się nie zawiedziecie

Czy recenzja była pomocna?

Lidka

  • 23-04-2020
  • 11:00

po pierwszej części zabieram się za następne, mam nadzieję, że przeczytam je równie szybko co pierwszą :) wciągająca lektura, :)

Czy recenzja była pomocna?

Bellysyma

  • 17-11-2019
  • 00:04

No.. NIE.. NIE! . Szkoda czasu.. Żal.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

moli

  • 17-03-2019
  • 14:14

gniot

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

mola

  • 17-03-2019
  • 13:26

Totalny gniot.Nagorszy od kilku lat.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Joanna A. PrzeCzytajka

  • 23-11-2018
  • 14:58

?365 dni? dostałam od wydawnictwa jakiś czas temu...bodajże w wakacje. Dawno! - ktoś powie? Ano dawno. Nadszedł jednak czas, bym skrobnęła Wam kilka słów o tej pozycji. Nadmienię jednak już na początku, że robię to tylko ze względu na lojalność wobec WAS i ze względu na moją uczciwość wobec Wydawnictwa, wynikającą z naszej współpracy i obowiązkowego opiniowania powierzanych mi powieści. Obrzydliwie romantyczna, skrajnie prawdziwa i inspirująca... Laura wraz ze swoim chłopakiem Martinem i dwójką przyjaciół wyjeżdżają na wakacje na Sycylię. Drugiego dnia pobytu ? w swoje dwudzieste dziewiąte urodziny ? dziewczyna zostaje porwana. Porywaczem okazuje się głowa sycylijskiej rodziny mafijnej, szalenie przystojny, młody don Massimo Toricelli. Mężczyzna kilka lat wcześniej przeżył zamach na swoje życie. Postrzelony kilka razy prawie umarł, a kiedy jego serce przestało bić, przed oczami zobaczył dziewczynę, a dokładnie Laurę Biel. Gdy przywrócono go do życia, obiecał sobie, że odnajdzie kobietę, którą zobaczył. Massimo daje dziewczynie 365 dni na to, by go pokochała i z nim została. ?Ojciec chrzestny? w połączeniu z ?Pięćdziesięcioma twarzami Greya?. Tyle dowiecie się z opisu okładkowego. ?Obrzydliwie romantyczna? - Obrzydliwa? Tak. Romantyczna? Zdecydowanie nie. ?Skrajnie prawdziwa? - Skrajna? O tak. Prawdziwa? - Tak (zwłaszcza jeśli chodzi o podrzędne porno). ?Inspirująca? - Inspirująca? Zdecydowanie NIE ? osobiście się przyznam, że w pewnych sferach posiadam dużo większą fantazję i otwartość, aniżeli posiada ją ?ałtorka? i jej bohaterowie. Jak bym więc opisała tę pozycję? Celowo używam słowa ?pozycja?, ponieważ powieścią tego nazwać nie mogę, książką również się nie da. Powieść / książka posiadają nie tylko fabułę, ale przede wszystkim wnoszą coś w życie czytelnika. Jakąś myśl, refleksję, naukę, puentę, rozważania. TA POZYCJA ? nie wnosi w życie czytelnika nic. No chyba, że jest to czytelnik, który jest uzależniony od filmów porno, a chwilowo wyłączyli mu prąd lub ma awarię sprzętów RTV. To w takim ?skrajnym? przypadku ta pozycja owszem może się okazać ratująca życie! Nie wiem Kochani, co Wydawnictwo miało na myśli wydając ową pozycję pod swymi skrzydłami? Kto podjął taką fatalną decyzję? Wszak jest to jedno z wiodących wydawnictw na rynku polskim. Dodam, że wydawnictwo jest jednym z moich ulubionych wydawnictw ? właśnie ze względu na wydawane powieści, które są pełne życia, prawdy i tego wszystkiego, co dobra książka powinna w sobie mieć. Tym bardziej nie rozumiem, skąd decyzja o wydaniu tej pozycji!? Ba! Mało tego (na półkach w księgarniach już stoi kolejna część tego czegoś!) Czy nazwisko ?ałtorki? było aż tak kuszące? Czy chodziło o jej popularność na instagramie i w innych mediach społecznościowych? Czy jest to pozycja opłacona przez panią Lipińską? Trudno stwierdzić. Wnikać nie zamierzam. Bo nie ma po co. Powiem otwarcie, chociaż serce mnie boli, że muszę pisać takie rzeczy. Ale szanuję WAS i właśnie ze względu na ten szacunek jaki wobec Was odczuwam ? nie mogę zmilczeć. Unikajcie tego gniotu, jak ognia! Ponieważ to co się raz przeczyta ? tego się już nie odprzeczyta! Na początek pójdzie zatem początek (to pierwsze dwie albo trzy strony), scena w samolocie. Scena z założenia zapewne miała być erotyczna, no ale cóż...dla mnie to był zwyczajny gwałt oralny. Jakakolwiek by głupia nie była ta stewardessa, to jednak gwałt jest gwałtem! No i tu wchodzimy szybkim krokiem w świat Massimo. Niestety, w tym świecie, co drugie słowo to k..., a ch.. stanowi przecinek. (nie)Smaczku dodają przeplatane między nimi liczne ku..., pier.., rżn... i mnóstwo, naprawdę cała masa spermy zalewającej co i raz gardła bohaterek. Aż dziwne, że się biedaczki nie pokrztusiły od tej ilości. Nie jestem pruderyjna. Sądzę, że seks jest jedną z najlepszych rzeczy pod słońcem. Nie ma znaczenia czy to seks w stałym związku czy przelotny romans. I taki, i taki może być cudowny, wspaniały, wznoszący nas na wyżyny licznych i niesamowitych przeżyć i orgazmów. ?ałtorka? z tyłu na okładce (wewnętrzna strona) nazywa się propagatorką otwartych rozmów o seksie, gdyż jak twierdzi wciąż ubolewa nad tym, jak mało jesteśmy, my kobiety, odważne. Serio??? Jeśli tak wygląda propagowanie seksu i otwartości względem jego aspektów - to ja współczuję i ?ałtorce? za takie żałosne podejście do tematu i tym, którzy faktycznie tylko tyle potrafią z tego seksu czerpać, co bohaterowie tej pozycji! Bo wierzcie mi, można z niego wyciągnąć i osiągnąć dużo więcej!!! Jeśli zatem jesteś osobą, która znudzona jest swoim misjonarskim (nudnym) pożyciem i chciałabyś coś zmienić, czegoś się nauczyć, dowiedzieć się jak to zrobić i jak zaskoczyć swego partnera ? to absolutnie NIE sięgaj po tę pozycję! Zepsujesz sobie tylko głowę! A twój facet może być tak zaskoczony Twoim zachowaniem, że zamiast miłej niespodzianki i mega owocnego seksu przytrafi mu się ?wpadka? i zwyczajnie ze stresu mu nie stanie. Skupmy się teraz na bohaterach. Laura - ?eghmm...totalnie głupia i pusta panna. No cóż inaczej się nie da powiedzieć. Jeśli ktoś Cię porywa, grozi, że zabije Twoją rodzinę itp. to co robisz? Masz ochotę przelecieć swego porywacza? Doceniasz jego walory fizyczne? Chodzisz z nim na zakupy? I cieszysz się z drogich prezentów jakie Ci robi? A potem oczywiście idziesz z nim do łóżka i przeżywacie ekstazę za ekstazą, nie zapominając o falach spermy zalewającej gardło? A tak to właśnie wygląda w tym przypadku! Po prostu pusta lala, której nijak nie można polubić. Dlaczego ?ałtorka? popełniła taką bohaterkę? Nie mam pojęcia. Laura jest doskonałym przykładem pustostanu mózgowego ale również idealnym odzwierciedleniem kobiety bez krztyny szacunku do siebie i bez wartości, którymi mogłaby się w życiu kierować. Massimo - ...tyran i despota, mafiozo. Jeśli to ma być spełnienie kobiecych marzeń? To ja szczerze ubolewam nad poziomem własnej wartości kobiety, która ma taką wizję i potrzeby. Ja naprawdę lubię tzw. ?bad boyów?, któż ich nie lubi? ...no ale tutaj - ?ałtorkę? lekko poniosło. Massimo to oprawca, morderca, zimny, wstrętny facet, który miłość do kobiety postrzega chyba przez pryzmat ilości jej rżnięcia, względnie ilością hektolitrów połykanej przez nią spermy, (a tak zapomniałam o drogich prezentach). No cóż...ogólnie mówiąc: Bohaterowie są niewiarygodni i zwyczajnie irytujący. Trudno ich polubić i zrozumieć. Styl literacki całkowicie leży, cechuje go ubogie słownictwo i brak różnorodnych środków językowych. Liczne powtórzenia tych samych opisów scen stają się bardzo szybko widoczne i niezwykle irytujące. Niestety, nie jest to jedyny, wielki minus tej pozycji. Fabuła absolutnie przewidywalna i maksymalnie nie życiowa. Nie wiem kto uznał, że to będzie pozycja, która spodoba się czytelnikowi? I na jakiej podstawie ten ktoś stwierdził, że polski czytelnik jest, aż tak mało wymagający, by zadowolić się całą masą wulgaryzmów i ordynarnych opisów podrzędnego seksu? Ubolewam bardzo, nad tym, że coś takiego zostało wydane! Co więcej ? została wydana już nawet druga część tego ?badziewia?. :( Cała seksualna otwartość została przesłoniona w ?365 dniach? przez fatalnie poprowadzoną historię, przekleństwa (nie żebym sama czasem nie klęła), ale rynsztokowe słownictwo w co drugim zdaniu mocno narusza moje poczucie estetyki literackiej. ?Ałtokra? miała być może zacny cel, ale droga do niego i jakość ? okazały się po prostu kiepskie i nijakie. NIE POLCAM! A wręcz ostrzegam: - szkoda waszych pieniędzy na zakup tej pozycji, - szkoda czasu na czytanie tego czegoś, - szkoda sobie psuć dobrego zdania na temat polskiej literatury, - szkoda sobie psuć głowy (co się zobaczy, to się już nie odzobaczy!) Wydawnictwu dziękuję za przesłanie pozycji do recenzji. https://przeczytajka.blogspot.com/2018/11/365-dni-blanka-lipinska-ehh.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Monia

  • 14-09-2018
  • 07:31

Jestem zawsze zadowolona z zakupów w Gandalfie, a zamawiam już kilka lat. Kiedyś podręczniki, teraz bardziej sobie albo komuś na prezent. Zawsze uzyskują pomoc jeśli ma z czymś kłopot, więc kontakt działa bez zarzutu. Każdy zakupiony przez siebie produkt mogę pochwalić w każdym aspekcie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Karolina K

  • 13-08-2018
  • 10:00

Książka idealna na długie letnie wieczory przy kieliszku dobrego wina. Lekka i przyjemna.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

iniewiesznic

  • 3-08-2018
  • 15:05

"Od wypadu minęło już pięć lat; pięć długich lat od- jak to powiedział lekarz: cudu-śmierci i zmartwychwstania, podczas, których śni mi się kobieta, której nie widziałem w prawdziwym życiu. Poznałem ją w swoich wizjach, kiedy byłem w śpiączce."

Połączenie Ojca chrzestnego i Pięćdziesięciu twarzy Greya to coś dobrego? Kiedy skończyłam czytać książkę Blanki byłam zdziwiona. Książka mi się podobała, miała coś z twórczości K.N. Haner - wątek mafijny zawsze podkręca emocje, zapewnia napięcie, ale przede wszystkim ciekawość. Przywykłam do tego, że dzieła polskich autorek niekoniecznie przypadają mi do gustu. Blanka swoją książkę napisała na poziomie. Chociaż "człowiek orkiestra" ma wiele zainteresowań to przyznam się, że tworzenie erotyków jej wychodzi. Jeśli lubisz wątek mafijny, gorących, władczych mężczyzn - nie zastanawiaj się i sięgnij po tą powieść! Okładka tajemnicza. Opis na odwrocie nie zdradza wiele, ujawnia tyle aby wzbudzić w czytelniku ciekawość. Kiedy dostałam swój egzemplarz i zobaczyłam napis "Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym" nie wiedziałam co myśleć. Czyżby kolejną kiepska kopia Greya? Oj nie. To coś zupełnie innego, gdyby nie to, że autorka nazwała swojego głównego bohatera Czarnym, nie widziałabym żadnych podobieństw. Prędzej do " Zakazanego układu" K.N. Haner, której wątek mafijny nie jest obcy.
"Wtedy mnie olśniło. Tak na prawdę nie miałam z czym walczyć i od czego uciekać. W warszawie nic już na mnie nie czekało, bo wszystko co miałam już zniknęło. Teraz mogłam już tylko wziąć udział w przygodzie, którą zgotował mi los."

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasia

  • 5-07-2018
  • 20:21

Laura Biel to atrakcyjna brunetka, która wyjeżdża z chłopakiem i przyjaciółmi na Sycylię. W jednym z klubów poznaje tajemniczego mężczyznę i ma nieodparte wrażenie, że nieustannie ktoś ją śledzi. Gdy w dniu jej urodzin chłopak nawet nie spędza z nią czasu, dziewczyna rzuca go, wybiega z hotelu i chce pospacerować po mieście. Po paru dniach budzi się w nieznanym dla siebie miejscu i dowiaduje się że została porwana przez jednego z najgroźniejszych sycylijskich szefów mafii - Massimo Torriceliego. Ten, odkąd zobaczył ją na lotnisku nie może uwierzyć w to, że odnalazł kobietę, którą pięć lat temu ujrzał jako anioła, kiedy prawie umierał. Przystojny Don grozi rodzinie kobiety i daje jej 365 dni na to, by go pokochała.

,,365 dni" miało być przyjemną lekturą, przy której będzie się można odprężyć. Niestety, przyznam, że troszkę się rozczarowałam. Bohaterowie co prawda nie byli źli, akcja była nawet całkiem całkiem, język autorki był przystępny, więc pewnie pomyślicie ,,Czego ona chce ?". Po prostu żenujący początek troszkę mnie zniechęcił, nie wiem też dlaczego autorka chciała wzorować się na ,,Pięćdziesięciu twarzach Greya", bo gdyby bardziej poszła w klimaty ,,Ojca Chrzestnego" z pewnością książka byłaby lepsza. Cóż, niestety autorka dała otwarte zakończenie i weź się teraz człowieku domyślaj. Pomimo niedociągnięć i przesadzonego ,,mafijnego świata" myślę, że przeczytałabym dalsze losy dwójki bohaterów. Jeśli jednak nie lubicie słabych początków i troszkę denerwujących bohaterów to debiut Blanki Lipińskiej może nie być dla Was dobrą lekturą.

Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/07/blanka-lipinska-365-dni-recenzja.html

Czy recenzja była pomocna?