książka
Broń strzelecka armii niemieckiej 1871-1945 t. 1: Pistolety i rewolwery
Wolfram Jacek
Cena: 40.85 PLN
więcej >>książka
KRZYŻACY PODBÓJ PRUS DZIEJE MILITARNE
Sypek Robert, Sypek Agnieszka
Cena: 19.97 PLN
więcej >>książka
Przeminęło z radiem. Opowieść o Zygmuncie Chamcu - założycielu i pierwszym dyrektorze Polskiego Radia
Miazek Ryszard
Cena: 27.23 PLN
więcej >>książka
Wydarzenia społeczno-polityczne w Polsce w niemieckiej literaturze i publicystyce lat osiemdziesiątych 1980-1989
Górajek Anna
Cena: 34.49 PLN
więcej >>

Koszty przesyłek pocztowych w Księgarni Gandalf
Masz wątpliwości?
Skontaktuj się z nami:
(9:00-17:00)
Mateusz
Edyta
0 801 000 798 (24gr/min z vat)
(0 42) 252-39-23Ania
Zamówienia przyjmujemy wyłacznie
poprzez stronę www.

AUGUST III SASJacek Staszewski Biografię Augusta III napisaną przez prof. Jacka Staszewskiego czyta się z wielkim zainteresowaniem. Autor miał odwagę zająć się tym królem polskim, który powszechnie ma opinię jednego z najgorszych władców, jacy kiedykolwiek zasiadali na tronie polskim. Mało tego – wraz z ojcem czyni się go odpowiedzialnym za utrzymywanie się Rzeczypospolitej w wewnętrznym rozkładzie, innymi słowy za stworzenie sytuacji, w której rozbiór Polski był już tylko formalnością. Nie tylko wreszcie – poza szkicami o charakterze popularnonaukowym czy artykułami w Słowniku Biograficznym czy encyklopediach – brakowało gruntowniejszej pracy poświęconej Augustowi III, ale stan wiedzy o jego panowaniu zarówno w Rzeczypospolitej jak i w Saksonii jest bardzo niepełny. Całe okresy i istotne problemy nie stały się dotąd przedmiotem badań. To też zadanie, jakie sobie postawił Jacek Staszewski było wyjątkowo trudne. Otwierało wszakże przed nim szansę bardziej nowoczesnego spojrzenia na osobę Augusta III, wydobycia tych wątków, które dotychczas były lekceważone albo pomijane, lepszego wyważenia, niż czynili to poprzednio historycy, miedzy pozytywnymi a negatywnymi stronami jego osobowości. autor recenzji: prof. Józef Gierowski | |
LIDIA Z KAMERUNUWojciech Albiński “Lidia z Kamerunu” jest już czwartym zbiorem afrykańskich opowiadań Wojciecha Albińskiego. Pisarz konsekwentnie odkrywa kolejne fragmenty tworzonego przez siebie obrazu współczesnej Afryki. Jednak ci czytelnicy, którzy w tego rodzaju prozie szukają przede wszystkim egzotyki, mogą po lekturze “Lidii z Kamerunu” czuć się zawiedzeni. Albiński w dużej mierze skupia uwagę na uniwersalnych problemach, z którymi borykają się ludzie mieszkający nie tylko na południowych krańcach Afryki, ale także na innych kontynentach. Pisze o inżynierze w średnim wieku, który po zwolnieniu z pracy musi zapanować nad lękiem o swoją przyszłość i na nowo ułożyć sobie życie (opowiadanie “Nowa, nieoczekiwana kariera”) czy o młodym architekcie, który poddając się naciskom ambitnej, lubiącej wygodne i wystawne życie narzeczonej, aby zdobyć pieniądze, wikła się w układy z podejrzanymi, niebezpiecznymi ludźmi (“Antylopa szuka myśliwego”). Co - oczywiście - nie znaczy, że pisarz całkowicie rezygnuje z prób przybliżenia czytelnikowi specyfiki i problemów Czarnego Lądu. Przedstawiając losy prezydenta małego afrykańskiego kraiku, przybliża mechanizmy władzy (opowiadanie tytułowe). Pisze również o krwawych waśniach plemiennych i ich smutnych konsekwencjach (“Kto z państwa popełnił ludobójstwo?”). A w opowiadaniu “Czekając na Rosjan” - chyba najlepszym w całym zbiorze - stara się - by tak rzec - dotknąć duszy rdzennych mieszkańców Afryki, opisując wstrząsającą historię samozagłady plemion Xhoza. Przy czym, co warte jest podkreślenia, Albiński nie ocenia, nie poucza, nie moralizuje, przedstawia jedynie rozmaite ludzkie przypadki, starając się ukazać afrykańską rzeczywistość w całym jej pokomplikowaniu. A wszystko to w prozie pozbawionej wprawdzie językowych fajerwerków, ale za to niezwykle klarownej i zdyscyplinowanej. Rzecz ujmując krótko - kawał dobrego pisarstwa. autor recenzji: źródło: Instytut Książki | |
PrzystupaGrażyna Plebanek Od ponad dwu stuleci doświadczenie życia na obczyźnie nierozerwalnie zrosło się z polskim losem. Można by je nawet umieścić w pierwszej dziesiątce polskich ulubionych tematów literackich. Często odnosi się wrażenie, że powiedziano już o niej wszystko. Tym większym zaskoczeniem jest więc najnowsza książka Grażyny Plebanek. A to dlatego, że pisarka oparła się na schemacie powieści łotrzykowskiej. Mocno go jednak zreformowała. autor recenzji: źródło: Instytut Książki | |
TO WRÓCIJulia Hartwig Julia Hartwig to – obok Wisławy Szymborskiej – druga „wielka dama” polskiej poezji, w ostatnich latach niezwykle aktywna twórczo i wydająca co roku nowe książki z poezją, esejami, dziennikami jej licznych podróży i przekładami. To wróci jest jej ostatnim tomem wierszy, ułożonym starannie i zaopatrzonym w wyraziste przesłanie. O czym więc myśli poetka w wieku, w którym robi się często podsumowanie własnego życia? Najpierw – poszukuje sekretu piękna, ale bardziej może intryguje ją sekret wielkości, poetyckiego, malarskiego czy muzycznego geniuszu. O ten sekret pyta wielu twórców: Keatsa, Iwaszkiewicza, Goethego, Miłosza, Dantego, Norwida, Van Gogha, Celnika Rousseau, Diabellego, Rimbauda, Krystiana Zimmermana, Lutosławskiego, Schuberta, Ravela, a ich odpowiedzi są z reguły proste – i nieskończenie trudne w realizacji, jak ten postulat wiary w realność naszych tworów, która kazała Celnikowi Rousseau bać się namalowanego przez siebie tygrysa. autor recenzji: źródło: Instytut Książki | |
39,9Monika Rakusa Tytułowe 39.9 oznacza wiek bohaterki a zarazem narratorki książki Moniki Rakusy. Przez dziewięć miesięcy, które dzielą ją od osiągnięcia wieku średniego chce ona dokonać życiowego bilansu, po to, by wreszcie „dorosnąć” i pogodzić się ze sobą. Zabiera się do tego radykalnie, nie tylko przy pomocy pamiętnika, w jakim opisuje całe swoje życie począwszy od dzieciństwa, ale także przy pomocy specjalistów. To, co przeszła i z czego wciąż nie może się otrząsnąć, wymaga jej zdaniem psychoterapii. Bohaterka decyduje się na ustawienia hellingerowskie, wiedząc, że na jej egzystencji zaciążyła nie tylko toksyczna relacja z matką, ale także żydowscy przodkowie. autor recenzji: źródło: Instytut Książki | |
Tylko miłośćPhilippe Segur Hipolit Sicher ,czterodziestoparoletni psychiatra, doskonale ustawiony zawodowo i finansowo, dochodzi pewnego nagle do wniosku, że zmarnował życie, bo przed laty uciekł sprzed ołtarza i już nigdy więcej się nie zakochał. Po dwóch dekadach, jakie minęły od dramatycznych wydarzeń, wciąż nie potrafi sobie wytłumaczyć, dlaczego właściwie zerwał z ukochaną. autor recenzji: źródło: www.czytelnia.onet.pl | |
GreywalkerKat Richardson Harper Blaine jest prywatnym detektywem. I tzw. twardą sztuką. Jednak to nie zawsze jest wystarczającą obroną. Pewnego dnia Harper zostaje pobita i umiera. Na całe dwie minuty. autor recenzji: źródło: www.czytelnia.onet.pl | |
TRANS ŚMIERCIGraham Masterton „Trans śmierci” to jedno ze starszych dzieł mistrza horroru, jakim jest Graham Masterton. Książka opowiada o tragedii, jaka spotkała Randolpha Clare’a - właściciela przedsiębiorstwa Clare Cottonseed. Zawiść ludzka doprowadza do tego, że jedna z jego fabryk zostaje podpalona, a rodzina brutalnie zamordowana. Cała sytuacja opisana jest przez Mastertona bardzo szczegółowo i momentami robi się niesmacznie, ale fani Grahama przyzwyczajeni do takiego stylu, z pewnością nie będą mieli mu tego za złe. autor recenzji: źródło: www.ezylion.pl | |
Salvador Dali Życie i tówrczośćFrank Weyers „Salvador Dali - Życie i twórczość” to książka doskonała dla fanów znanego surrealisty, Salvadora Dali. To pełna biografia artysty z podziałem na poszczególne okresy w jego życiu. Dowiemy się z niej, kto przyczynił się do zapoczątkowania pasji u młodego jeszcze Salvadora, który już w wieku 10 lat rozpoczął naukę rysunku, chociaż początkowo był to rysunek impresjonistyczny. autor recenzji: źródło: www.ezylion.pl | |
Księga listówBruno Schulz Przepiękna książka trafiła niedawno na półki księgarń, nakładem wydawnictwa Słowo/obraz terytoria ukazała się bowiem Księga listów Brunona Schulza. Jest to nie lada gratka dla wielkiego grona uwielbiających tego autora czytelników, już to dlatego, że pozwoli im w bardzo bezpośredni sposób poznać jego wciąż przecież dość tajemniczą sylwetkę, już to z prostej przyczyny, że znikomy dorobek pisarski Schulza, który przetrwał wojnę, poszerzony został o kolejną pozycję. autor recenzji: Mirosław Śmigielski, „Pan Slawista” 5-6/2008 | |
Mój 1968. Po drugiej stronie muruUmberto Eco Książka składa się z dwóch części. Taniec wśród czołgów jest świadectwem inwazji Wojsk Układu Warszawskiego na Pragę w 1968 roku. Eco opisuje ówczesną sytuację jako „wielkie napięcie, wielki spokój, a przy tym niezwykłą witalność, atmosferę święta.” Hipisi wymachiwali czechosłowackimi flagami, przepędzali Rosjan i wychwalali Dubčeka. Sam autor, a zarazem uczestnik wydarzeń, nie używa określenia „rewolta” na przedstawienie tego, co działo się wówczas na ulicach Pragi, ponieważ „byłaby to najbardziej oczywista interpretacja zdarzeń. Tymczasem to, co się tutaj dzieje, wcale nie jest oczywiste – wykracza poza wszelkie reguły.” Zaskakująca jest również wysunięta teza, że Czesi nie atakowali Rosjan jako swoich najeźdźców. „To przyjaciele, którzy mają antypatyczny rząd, ale sami są dobrzy, jeśli się przyjrzeć każdemu z osobna.” autor recenzji: Ewa Śmigielska, „Pan Slawista” 5-6/2008 | |
Pałac OstrogskichTomasz Piątek Pałac Ostrogskich jest tekstem autobiograficznym. Takie przynajmniej odnieść można wrażenie, czytając pierwsze rozdziały, w których autor wprowadza czytelnika do swojego świata, opowiada o swojej rodzinie, pracy, o najintymniejszych przeżyciach związanych z uzależnieniem od narkotyków. Początkowe partie tekstu skomponowane są jak przemyślenia, wspomnienia, uwagi, czasem balansują na granicy felietonu. Krótkie rozdziały, powiązane ze sobą zazwyczaj tylko osobą narratora, niepostrzeżenie zaczynają jednak przybierać formę spójnej opowieści. autor recenzji: Filip Obrębski, „Pan Slawista” 5-6/2008 | |
Włos WeneryMichaił Szyszkin Wszystkie najciekawsze cechy pisarstwa Szyszkina możemy poznać dzięki lekturze jego najnowszej powieści Włos Wenery, która ukazała się nakładem oficyny literackiej Noir sur Blanc w przekładzie Magdaleny Hornung. Główny bohater i zarazem narrator powieści jest rosyjskim tłumaczem współpracującym ze szwajcarskimi służbami imigracyjnymi. Analogiczna sytuacja życiowa i ten sam rodzaj wykonywanej pracy zbliżają bohatera-narratora do autora powieści i pozwalają na częściowe utożsamienie tych postaci. Są one bowiem skupione wokół tych samych historii, opowiadanych przez starających się o status uchodźcy uciekinierów z Rosji i byłych republik radzieckich. Opowieści te wypełniają świadomość bohatera, przeplatają się z jego własnymi wspomnieniami, doświadczeniami emigracyjnej rzeczywistości, lekturami, snami, wizjami nawiedzającymi narratora. Drastyczne, liryczne, wzruszające, cyniczne – wszystkie te historie stają się udziałem bohatera, którego wrażliwość nie pozwala mu pozostać obojętnym ani na ludzkie losy, ani na literackie gatunki i style, jakie przybierają (chociażby potencjalnie) zasłyszane i przetworzone fabuły. autor recenzji: Marta Kędzierska, „Pan Slawista” 5-6/2008 | |
Straszydła na co dzieńKarel Michal Karel Michal (właściwie Pavel Buksa) zmarł śmiercią samobójczą w 1984 roku. Dziś należy niestety do pisarzy zapomnianych, tym większa chwała wrocławskiej Oficynie Wydawniczej Atut za przypomnienie Michala polskim czytelnikom. autor recenzji: Filip Obrębski, „Pan Slawista” 5-6/2008 | |
Szlakiem Piastowskim. Przewodnik turystycznyKaczyńscy Izabela i Tomasz W czerwcu do księgarń trafił pięknie wydany (kredowy papier, twarda oprawa) czwarty tom serii, czyli Szlakiem Piastowskim. autor recenzji: Filip Obrębski, „Pan Slawista” 5-6/2008 | |
Rozkosze życia w pojedynkęMarjorie Hillis Wykorzystaj jak najlepiej swoją samotność - apeluje Marjorie Hillis w poradniku „Rozkosze życia w pojedynkę”. Co możesz zrobić w czasie, kiedy jesteś singielką? Ostatnią rzeczą jest umartwianie się i rozpacz nad samotnością. Masz się rozwijać, dbać o siebie i cieszyć się życiem. Miłość sama przyjdzie. – Jedną z wielu takich zalet twojego stylu życia jest to, że możesz być sama, kiedy tylko zapragniesz. Całym rzeszom ludzi nigdy nie będzie dane odkryć, jaka to może być przyjemność – pisze autorka. autor recenzji: źródło: Gazeta Wyborcza | |
POZWÓL, ŻE CI OPOWIEM... bajki, które nauczyły mnie, jak żyćJorge Bucay Książkę Bucay’a „Pozwól, że Ci opowiem…” powinien przeczytać każdy, kto jest ciekawy życia i chciałby wiedzieć jak inaczej można postrzegać otaczający nas świat oraz jak się w nim odnaleźć i umiejętnie sobie w nim radzić. autor recenzji: Emilia | |
KWIAT PUSTYNI. Z namiotu nomadów do Nowego JorkuDirie Waris, Miller Cathleen W języku nomadów „Waris” oznacza kwiat pustyni. Jest to kwiat, który kwitnie bardzo rzadko i niezwykle krótko, na terenach piaszczystych. Waris to również imię bohaterki powieści, pt. „Kwiat pustyni”. Książka ta jest zbiorem wstrząsających wyznań i wspomnień młodej Somalijki, która przeszła bardzo długą drogę w swoim życiu zaczynając od życia w prymitywnym, koczowniczym plemieniu w Somalii w Afryce, aż do Nowego Jorku – ogromnej cywilizacji. autor recenzji: Emilia | |
DIABEŁ UBIERA SIĘ U PRADYLauren Weisberger Młoda dziewczyna Andrea przyjeżdża do Nowego Jorku w poszukiwaniu pracy w branży dziennikarskiej. Pełna optymizmu, ambitna indywidualistka stawia czoła nowojorskiej rzeczywistości. Początkowo twarda i nieugięta nie chce być taka jak pozostałe dziewczyny pracujące w „Runway”, które jest królestwem „diablicy” Mirandy – cynicznej, egoistycznej i bardzo wymagającej kobiety sukcesu. Lauren Weisberger przenosząc swoje doświadczenia życiowe na kartki papieru stworzyła wizję realnego świata z dozą humoru i ludzkiej złośliwości, dzięki czemu tak łatwo utożsamiamy się z główną bohaterką przeżywając wraz z nią jej sukcesy i porażki. autor recenzji: Emilia | |
Inne pieśniJacek Dukaj „Inne pieśni” Jacka Dukaja to książka jedyna w swoim rodzaju. Jest to dzieło nad wyraz przemyślane i oryginalne pod każdym względem. Książka opowiada perypetie Hieronima Berbelka którego poznajemy jako nic nie znaczącego staruszka będącego w przeszłości wielkim strategiem który uwikłany w wielkie polityczne intrygi musi znów przybrać dawną postawę i uratować świat przez zagrożeniem spoza orbity. W czasie czytania o przygodach Berbelka poznajemy mnóstwo wymyślnych postaci a także wiele krain podobnych do ziemskich zakątków lecz rządzących się zupełnie innymi prawami natury. autor recenzji: Dominik | |
I NIE BYŁO JUŻ NIKOGO (znana dotąd pod tytułem Dziesięciu Murzynków)Agatha Christie Książka Agaty Christie pt. "I nie było już nikogo" lub "Dziesięciu Murzynków" jest jednym z lepszych kryminałów jakie czytałem. autor recenzji: Łukasz | |
GORZKA CHWAŁA POLSKA I JEJ LOS 1918-1939Watt Richard M. Bardzo rzadko zdarza mi się polecać całe “pakiety” książek, ale ten przypadek jest szczególny. My, Polacy, jesteśmy prawdziwymi ekspertami w kilku dziedzinach. Dogłębnie znamy się na: medycynie, piłce nożnej ( lub skokach narciarskich – to zależnie od formy piłkarzy i Małysza) i historii najnowszej. autor recenzji: Kama | |
Kandyd (Wydanie z opracowaniem)Wolter Kandyd, czyli optymizm to powiastka filozoficzna autorstwa Woltera, która weszła do kanonu literatury światowej. Przygody głównego bohatera są polemiką z optymistycznymi poglądami Rousseau i Leibniza na otaczający nas świat. Tytułowy Kandyd, osoba z natury dobroduszna i przyjazna (Candide - po francusku - dobroduszny, naiwny) na swojej życiowej drodze co chwila spotyka się z okrucieństwem i niesprawiedliwością. W każdym z zakątków świata, który odwiedza główny bohater, w pogoni za ukochaną Kunegundą, doświadcza osobiście lub jest świadkiem jakiegoś nieszczęścia. Te wszystkie bolesne doświadczenie, zdecydowanie odbiegają od poglądów jego mentora i towarzysza podróży – Panglossa, który niezmiennie uważał, że „wszystko dzieje się najlepiej na tym najlepszym z możliwych światów”. Na szczęście Wolter nie pozwolił całkowicie pogrążyć się czytelnikowi w destruktywnym pesymizmie. Kandyd, pod wpływem doświadczeń, odrzuca w końcu filozofię swojego mistrza, ale przy okazji dochodzi do własnych, jakże krzepiących wniosków stwierdzając: „trzeba uprawiać swój ogródek”, dając do zrozumienia, że trzeba maksymalnie i konsekwentnie wykorzystywać własne możliwości, aby odnaleźć szczęście i spełnienie. Powiastka Woltera, oprócz waloru edukacyjnego, charakteryzuje się również wysokim poziomem pisarskim. Szczególnie zwracają uwagę zdania, które są proste, ale bardzo treściwe, a co przez żywo i obrazowo oddają całą historię. Polecam tą lekturę jako świetny materiał do zadumy. autor recenzji: Aleksander | |
ŚWIAT KRÓLA ARTURA MALADIEAndrzej Sapkowski Tytuł jest jasny, od razu wiadomo o czym będzie mowa. Bez łaciny, bez nowobrzmiących słów, nawet bez sugestii jakiejś akcji. I taka ta książka chyba miała być. Jest to opowieść o legendzie o której wielu myśli - albo i mówi - że zna. Że szlachetny król Artur, i że rycerze Okrągłego stołu... W Polsce nie trzeba mówić chyba nic wiecej, w końcu Okrągły Stół to całkiem bliska - wręcz "ciepła" jeszcze - historia, . Ale tak dokładnie: gdzie? I kiedy? Okazuje sie, że najwiecej wnieśli do tej legendy bardowie z Francji. Król Arur jest anglo-saski, ale przecież od zawsze Francuzi doceniali i lubili Anglię. A stara nazwa - Albion - do tej pory chętnie używana, pochodzi od syna Posejdona. Natomiast jeden z potomków Eneasza, ocalałego po pogromie Troi dał z kolei inną nazwę tym wyspom prawie-że-w Europie - Brytania. Czy może coś nie tak? Ale właśnie od tego zaczyna Sapkowski! Od tych peregrynacji właśnie! Potem zaczyna podpierać się "mędrca szkiełkiem i okiem". Ale nie odżegnuje sie od legend aż do końca; będąc zasobnym w dostępną mu wiedzę o tamtych czasach od razu stwierdza, że jako autor fantasy może sobie pozwolić na większa swobodę. Lecz czymże jest legenda? Są to rzeczy o których wiemy, że były; czujemy to; lecz są przykryte grubą warswtą "kurzu stuleci"; o których nie mamy filmów, ewidwentych dowodów, zeznań naocznych świadków, itd... Istnieją jednak ślady, po których możemy pokusić się o odtworzenie dawnych dziejów. Są nawet fragmetny przeszłości tak dobrze opisane - archelogią, zapiskami (w tym także wrogów!) - że o pewnych chwilach z przeszłości czasami wiemy więcej niż o czasach nam najbliższych. Po tych szczeblach drabiny powoli wędrujemy w świat historii i jest to podróż tak samo fantastyczna jak podróże z wiedźminem Geraltem. I wcale w nie tak znowu nieznane krainy. Ku swojemu zdumieniu odkrywamy czastki legendy z jego książek istniejące w "realu". Co prawda trochę inaczej poskładane, ale jednak. A Sapkowski znów zachwyca tym jak to opisuje. Chętnie dałbym mu kiedyś zadanie - jeśli byłaby taka okazja - napisania instrukcji obsługi czegoś trywialnego, na przykład lodówki. Nie jestem pewien czy ludzie nie kupowali by takich lodówek dla samej instrukcji. A co do legend: Busha widziałem tylko w mediach, nie romawiałem z nim, nie ściskałem mu ręki, nie prześwietlałem promieniami... Jest dla mnie legendą - nic wiecej. Legenda o królu Arturze jest dobrą legendą. oby takich legend wiecej autor recenzji: Michał | |
CZASAMI WOŁAM W NIEBOZwierzyńska-Matzke Tamara, Matzke Sven Jest to opowieść chorej na raka kobiety, która zmaga się z tą nieuleczalną chorobą. autor recenzji: Jola | |
NIEZNOŚNA LEKKOŚĆ BYTUMilan Kundera Milan Kundera jest powieściopisarzem czeskim. Nie znam przyczyn, jakie stały się zapalnikiem do napisania „Nieznośnej lekkości bytu” także nie potrafię niestety zaprezentować genezy powstania utworu opartego na finezyjnym określeniu antymonii: dusza-ciało, miłość-sex, myśli-słowa, odczuwanie-rzeczywistość. Tłem całej powieści są wydarzenia w Pradze zwane praską wiosną. Kundera umieszcza na jej tle grupę ludzi powiązanych ze sobą w sposób emocjonalny, sexualny, czysto przypadkowy. Jej głównym bohaterem ustanawia Tomasza, chirurga, mężczyznę rozdartego między dwa zupełnie inne światy, między dwie zupełnie różne kobiety. Pomiędzy Teresę, która pojawia się w jego życiu przy splocie nici przypadku, wkraczając niezdarnie w jego życie, a pomiędzy kobietę, która najlepiej, ze wszystkich poznanych rozumiała jego duszę i posiadała zdolność jego współodczuwania- malarkę Sabinę. Kundera w mistrzowski sposób dokonuje psychoanalizy charakteru postaci wiodących w powieści. Dowiadujemy się, dlaczego żona Tomasza wstydzi się swej nagości a dlaczego Sabina pokazuje ją z wyrachowaniem na podstawie skrzętnej indukcji ich historii życia. Autor tak kreuje bohaterów, aby każdy z nich był żywą częścią utworu, aby czytelnik miał wrażenie, że w danym momencie liczy się tylko omawiana postać wraz ze swym bagażem przeżyć i wciąż pulsującym ładunkiem emocjonalnym. autor recenzji: Anka | |
O SZTUCE MIŁOŚCIErich Fromm Polecanie książek Ericha Fromma jest rzeczą zbyteczną. Przez lata jeden z najwybitniejszych myślicieli XX wieku zjednał sobie miliony czytelników, spragnionych zagłębiania się w ważne problemy społeczne autor recenzji: Aleksander | |
Wodnikowe WzgórzeRichard Adams Bohaterami tej fantastycznej współczesnej epopei jest grupa dzikich królików żyjących na obszarze kilkudziesięciu mil kwadratowych hrabstwa Hampshire. Nie jest to kolejna bajka, w której pod postaciami zwierząt występują ludzie. Richard Adams wykreował wspaniały króliczy świat: mieszkańcy Wodnikowego Wzgórza mają autentyczne zwierzęce potrzeby i obyczaje, posiadają też swój język, kulturę, poezję, mitologię, a nawet wierzenia religijne. Bohaterowie mają wspaniale ukazane charaktery więc niewątpliwie każdy znajdzie tu swojego ulubieńca. autor recenzji: Agata | |
Życie z idiotąWiktor Jerofiejew „Życie z idiotą” to zbiór nowel współczesnego pisarza rosyjskiego Wiktora Jerofiejewa. Ten wybór opowiadań jest świetną okazją do zapoznania się z twórczością niepokornego i nieustannie prowokującego autora. Publikacja zawiera opowiadania z lat 1978-1990. W tym czasie jego twórczość objęta była zakazem druku w Związku Radzieckim. W sumie nie powinno to dziwić, gdyż świat (czytaj: Rosja) wyłaniający z opowiadań Jerofiejewa nie należy, mówiąc delikatnie, do idealnych. Jest „brudny”, upadły moralnie, nie rokujący nadziei na lepsze jutro. Autor nie dąży do moralizatorskich sądów, nie szuka możliwości naprawy tego stanu rzeczy, tylko przez prowokację, przejaskrawienie pewnych zjawisk, dając upust swoje nieograniczonej wyobraźni pokazuje rzeczywistość taką jak jest. Przed czytelnikiem wyłania się obraz komunistycznej Rosji, właściwie jej społeczeństwa, zeszpeconego, naznaczonego przez totalitarny system, poddanego swoistemu „praniu mózgu” przez tyle lat niewoli. Proza Jerofiejewa nie pozostawia obojętnym, skłania do refleksji, wstrząsa, ale żeby tak się stało trzeba moim zdaniem do niej dojrzeć. Nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Moim zdaniem spełnia jedną ważną rolę, przybliża ( tylko, albo aż ) Czytelnika do zrozumienia mentalności i duszy Rosjan, co dla obcokrajowców mieszkających poza Rosją jest zadaniem niewykonalnym. Zresztą to ja utożsamiałem te opowiadania z Rosją, ale ich wydźwięk jest uniwersalny, nieograniczony granicami, ani czasem. autor recenzji: Aleksander | |
Prawa naturyRyszard Kapuściński Przejęty przejęty wszystkim autor recenzji: Kama | |
Rob RoyWalter Scott „Rob Roy” Waltera Scotta należy do kanonu arcydzieł literatury światowej, a także do moich ulubionych lektur. Jest to jedna z książek, która pozostawia w czytelniku tęsknotę, chęć znalezienia się gdzieś indziej, podążenia tropem bohaterów powieści. Autor bardzo sugestywnie, przekonująco i nie rozmijając się z prawdą historyczną nakreślił obraz osiemnastowiecznej Szkocji. Z kart powieści wyłania się Szkocja podzielona na część: południową, nizinną, zamieszkiwaną przez Lowlanderów, pochodzenia germańskiego i północną, górzystą, niedostępną, której mieszkańcami byli Highlanderzy, wywodzący się z plemion celtyckich. Scott mistrzowsko kreśli obraz trudnego dla Szkocji okresu historycznego, opisuje skomplikowane relacje społeczne pomiędzy coraz biedniejszą starą arystokracją i szlachtą szkocką, a landlordami i rojalistami, na usługach króla angielskiego. Przez pokazanie losów głównych bohaterów, autor kreśli rzeczywisty obraz Szkocji ujarzmionej przez Anglików. Był mu to temat zapewne bliski, gdyż sam pochodził z starej szlacheckiej rodziny szkockiej. Co prawda miał raczej ugodowe stanowisko wobec rządów Korony na północy wyspy, ale poprzez studia na historią swojej ojczyzny i liczne wyprawy do zakątków Szkocji, rozumiał sprzeciw, często zbrojny, swoich rodaków wobec takiego stanu rzeczy. Losy Rob Roy`a, zresztą postaci autentycznej pozwolą nam również obcować z zapierającym w dech piersiach krajobrazem. Miałem wrażenie, że znajduję się na niesamowitych bezkresnych wrzosowiskach, a w oddali majaczą na wzgórzach tajemnicze średniowieczne zamczyska. Jeżeli istnieje literatura dla każdego Czytelnika, to ta właśnie należy do niej „Rob Roy”. autor recenzji: Aleksander | |
BONO Święty i grzesznyMick Wall Przy ocenie tej książki mój obiektywizm jest niewątpliwe mocno zachwiany. Chodzi o tytuł „Bono. Święty i grzeszny”. Niewątpliwie należę do fanów muzyki U2, więc książka ukazująca ich charyzmatycznego lidera w pozytywnym świetle musiała przypaść mi do gustu. Biografia Paula Hewsona czyli Bono jest oczywiście mocno związana z życiorysami pozostałych członków zespołu (The Edge`a, Larry`ego Mullena i Adama Claytona) i w książce nie brakuje również odniesień do ich życia. Autor, Mick Wall, wyjaśnia fenomen jakim stało się U2, stara się przybliżyć części składowe sukcesu, który przypadł w udziale czwórce przyjaciół. Miliony sprzedanych płyt, gromadzenie na koncercie po kilkadziesiąt tysięcy osób ( czego byłem świadkiem w lipcu 2005 w Chorzowie ) i niesamowita popularność po obu stronach oceanu, utrzymywana przez ponad 20 lat należy uznać za sukces. Autor bardzo równomiernie rozkłada akcenty, opisuje życie prywatne członków zespołu, czyniąc to ze smakiem bez zbędnych „sensacyjek”, pokazuje trudne początki, inspiracje muzyczne poszczególnych członków U2, wymienia ludzi, którzy przyczynili się do ich sukcesu. Dla mnie jednak największym walorem tej biografii jest omówienie poszczególnych płyt z bogatej dyskografii największej gwiazdy rocka ostatnich dwóch dekad. Wall opisuje skąd członkowie kapeli czerpali inspiracje do nowego materiału, w jakim kierunku, często zaskakującym, poszła nowa płyta, a także jak longplay`a zostały przyjęte przez krytyków i publiczność. Książka zajmuje się również działalnością za jaką U2 jest szanowane na całym świecie, bez względu na preferencje muzyczne, mianowicie za zaangażowanie polityczne i charytatywne. Podtytuł „Święty grzeszny” idealnie oddaje charakter ikony rocka jaką stał się Bono. Dla fanów innych brzmień polecam tą książkę, ze względu na kawał historii rocka jaką zawiera. W tle pojawiają się takie nazwiska jak: Bob Dylan, Bruce Springsteen czy zespół Talking Heads. autor recenzji: Aleksander | |
OPERACJA RHEINÜBUNG - POLOWANIE NA BISMARCKA (WYD. II)Skwiot Mirosław, Prusinowska Elżbieta T. RHEINUBUNG – ćwiczenia na Renie. Taki kryptonim miała operacja pierwszego wyjścia na Ocean Atlantycki pancernika „Bismarck”. Miał tam polować na alianckie transporty – dzięki swej sile mógłby to robić praktycznie bezkarnie, natomiast jego prędkość miała zapewniać mu możliwość ucieczki przed równymi sobie ciężkimi okrętami przeciwników. Dla wielbicieli wojen morskich na morzu, w szczególności II wojny światowej, są to rzeczy na ogół znane. Lecz rzadko w której książce spotyka się tak bogaty materiał fotograficzny. Pierwsze chwile „Bismarcka” – tego kolejnego „cudownego”, a jakże by inaczej, wytworu myśli militarnej III Rzeszy; kolejne etapy prób, wyposażania go, zdjęcia z portów i na morzu, załogi, wreszcie – wizyty samego wodza naczelnego Adolfa Hitlera. Zdjęcia datowane i opisane szczegółowo, dające pojęcie o ogromie pracy potrzebnej do stworzenia takiego kolosa, o czym często nie wspominają kronikarze nastawieni tylko na przebieg zmagań wojennych. Wystarczy tylko wspomnieć, że „Bismarck” został zwodowany na początku 1939 roku, lecz na swoją pierwszą akcję bojową, - Rhienubung – został wysłany dopiero w 1941 roku! W końcu sama operacja wyjścia na ocean. Anglicy pilnie strzegli swojej przewagi na morzu, patrolując je bezustannie z morza jak i z powietrza, stąd operacja ta wymagała ciągłej uwagi i przewidywania, a raczej przeczuwania, ruchów przeciwnika. Tu także zbiór fantastycznych zdjęć, jak to pokazujące pancernik w fiordach norweskich. I w końcu kulminacja, czyli starcia z Royal Navy, często jako zdjęcia nieostre czy na granicy widoczności, lecz przecież zasięg ciężkich dział wynosił około 20 kilometrów, co przy lekkiej nawet mgle daje granicę zasięgu. Także zdjęcia przez chmury dymów z dział nie poprawiał ich ostrości. Lecz przez to są to zdjęcia dzięki którym czujemy się „tam, na miejscu” akcji. Opisy, choć wciśnięte między zdjęcia, czasami robiące wrażenie jakby miały tylko wypełnić puste pola, są pełne ważnych zdarzeń, rzeczy decydujących o wyniku starcia. Oprócz faktów tylko technicznych autor uznał za ważne również oddanie tego, co wpływało na taka lub inną decyzję, w tym również nastrojów na walczących jednostkach. Powiedziane zostało tu tyle, aby śledzić losy „Bismarcka” krok po kroku, lecz bez dywagacji i nadmiernego przeciążania odbioru zbytnimi szczegółami. Całość zachwyca przejrzystością i doskonałą szatą edytorską i może stanowić prawdziwy rarytas na półce wielbiciela morskich zmagań, marynisty, wielbiciela starych zdjęć, czy też po prostu kogoś ceniącego sobie opisanie i zilustrowanie kawałka historii w tak profesjonalny sposób. autor recenzji: Michał Musiałkiewicz | |
Idiota (Arcydzieła literatury światowej)Fiodor Dostojewski Jeżeli ktoś chce przeczytać książkę należąca do klasyki literatury światowej, szuka w prozie uniwersalności, ponadczasowości, pięknego stylu z pełnym przekonaniem mogę mu polecić powieść Fiodora Dostojewskiego „Idiota”. Utwór ten został ostatecznie ukończony w 1869 r. we Florencji. Tytułowym idiotą, a zarazem głównym bohaterem jest książę Myszkin. Wraca on do Rosji, po długim pobycie we Szwajcarii. To co od razu uderza czytelnika to wyjątkowość księcia. Jest on człowiekiem niesamowicie dobrodusznym, dobrze wychowanym,, otwartym, wręcz wydawałoby się naiwnym. Zdecydowanie wyróżnia się z wśród towarzystwa, do którego trafia po powrocie do ojczyzny. Otoczony jest ludźmi dobrze sytuowanymi, wykształconymi, ale z drugiej strony egocentrycznymi i pozbawionymi skrupułów. Szczególnie widoczne jest to w jego kontaktach z Nastazją Filipówną, w której zakochuje się bez pamięci. Dostojewski świetnie obrazuje to środowisko, finansistów, arystokracji, klakierów, którzy utrzymują się na łasce zamożniejszych. Autor dokonuje swoistej analizy psychologicznej tej zbieraniny, zdecydowanie na jej niekorzyść. Nieprzychylni księciu nazywają go idiotą, nieprzystosowanym do czasów w jakich żyje, natomiast w samo sedno moim zdaniem trafia Agłaja, której zresztą Myszkin nie jest obojętny, określając go mianem Don Kichota. Dla nich postępowanie przybysza z Szwajcarii jest niezrozumiałe, odległe, budzące wręcz niepokój, jego brak cwaniactwa, nieumiejętność „rozpychania się łokciami” spotyka się z drwinami i często z uśmieszkami politowania. Nie rozumieją jego wyjątkowości. Porażające jest jak współczesny wydźwięk ma ta powieść. Dostojewski daje się również poznać jako mistrz opisu, obrazowania różnych sytuacji. Niesamowita jest scena rozgrywająca się na daczy Lebiediewa, gdzie liczni goście przychodzą odwiedzić głównego bohatera. Czytając ten fragment, miałem nieodparte wrażenie jakbym siedział tam z opisywanymi postaciami na wiklinowym fotelu i brał udział w dyskusji. „Idiota” jest wyjątkową powieścią, która mnie skłoniła do refleksji: czy bliżej mi do księcia Myszkina, czy do jego petersbursko-moskiewskiego towarzystwa? autor recenzji: Aleksander | |
Druga wojna czeczeńskaAnna Politkowska Dobrze się stało, że polski czytelnik otrzymał możliwość ponownego wkroczenia w okrutny świat czeczeńskiej zawieruchy wojennej pustoszącej dumną kaukaską republikę od dwunastu lat. Po znakomitych „Wieżach z kamienia” Wojciecha Jagielskiego, będących próbą nakreślenia panoramy historycznej konfliktu, stajemy w obliczu tak esencjonalnego okrucieństwa, że w miarę zagłębiania się w lekturę zaczynamy wątpić w jakikolwiek sens ukryty pod terminem „humanizm”. autor recenzji: Kama | |
Wyznania gejszyArthur Golden Śledząc losy głównej bohaterki – Sayuri Czytelnik zostaje wprowadzony w tajemniczy świat japońskich gejsz. Poznajemy krok po kroku ich edukację do niedawna owianą dla Świata Zachodu tajemnicą: naukę tańca, muzyki, noszenia kimon, sztuki nakładania makijażu, układania włosów czy nalewania sake. autor recenzji: Kasia | |
Przed BogiemBrzeziecki Andrzej, Makowski Jarosław Książka ta to wywiad - rzeka ze znanym publicystą, filozofem, teologiem, polonistą i wykładowcą Stanisławem Obirkiem, człowiekiem który ma odwagę mówienia tego co myśli, a nie tego co wypada. Fakt, iż znany i ceniony publicysta, duchowny - jezuita opuszcza zakon i porzuca kapłaństwo, próbując w jakiś sposób zracjonalizować swoja decyzję, jest zachętą do sięgnięcia po lekturę jego tekstu. Obirek wyraża opinię, iż współcześnie jest wiele tematów, które wydają się nabrzmiałe a przez Kościół zostają odsuwane na margines a najchętniej zostałyby przemilczane. Obirek stawia jako jedną z głównych tez stwierdzenie, iż Kościół jest instytucją totalizującą. Niechęć w podejmowaniu dialogu z myślą współczesną to główny „grzech Kościoła” w opinii Obirka. W wywiadzie przewijają się tematy związane zarówno z oceną pontyfikatu Jana Pawła II jak również stosunku Kościoła do innych wyznań czy restryktywnej moralności chrześcijańskiej, która ma słabe uzasadnienie teologiczne. Motywem przewijającym się jest pytanie o kondycję polskiego katolicyzmu. Stanisław Obirek nie ukrywa, iż jego konflikt z kościołem narastał w związku z krytycznymi wypowiedziami na temat pontyfikatu Jana Pawła II. Przyznał w "Rzeczpospolitej", że książka jest "subiektywna, miejscami jednostronna, a może nawet gniewna". Jawi się on jako prorok odsłaniający jakże często zakłamaną rzeczywistość polskiego katolicyzmu, który miał odwagę powiedzieć prawdę o problemach polskiego Kościoła. Ma to tym bardziej znaczenie, iż nikt do tej pory tak wyraźnie i stanowczo tej prawdy nie akcentował. autor recenzji: Agnieszka | |














