zarejestruj się zaloguj się
:
:
:
:
:

Newsletter

Bądź na bieżąco z promocjami i nowościami w Gandalfie.

Ostatnio oglądane

Sceniczne rytuały - Simon Frith

Sceniczne rytuały O wartości muzyki ...

Simon Frith

cena: 36,59

Sąsiad książka audio MP3 - Lisa Gardner

Sąsiad książka audio MP3 Czyta: Marta ...

Lisa Gardner

cena: 28,96

Sandomierz - PRACA ZBIOROWA .

Sandomierz Królewskie miasta

PRACA ZBIOROWA .

cena: 27,14

Samochody - Elżbieta Wójcik, Marta Rydz

Samochody Ponad 100 naklejek

Elżbieta Wójcik,

Marta Rydz

cena: 7,97 6,77

Rytuały - Jan Drabina

Rytuały W wybranych religiach i ...

red. Jan Drabina

cena: 34,31

Rytuał superformuły - Monika Pasiecznik

Rytuał superformuły Stockhausen licht

Monika Pasiecznik

cena: 36,21

Rysowanie Klasa mistrzowska - Barrington Barber

Rysowanie Klasa mistrzowska Niezbędna ...

Barrington Barber

cena: 42,89

Rycerze - Krzysztof Tonder, Sylwia Sadowska

Rycerze Kolorowanki, wycinanki, ...

Krzysztof Tonder,

Sylwia ...

cena: 9,48 8,06

SĘDZIA DI i PARAWAN Z LAKI przeczytaj fragment książki
SĘDZIA DI i PARAWAN Z LAKI

– Gdzieście się obracali poprzednio?

– W Peng-lai – odparł sędzia. – Ale się nam nie spodobało.

– I słusznie! – wyszczerzył zęby Kapral. – Doszły mnie słuchy o tamtejszym nowym łapaczu złodziei. Nazywa się Di, najbardziej uciążliwy typek w całej prowincji! Tydzień temu skrócił o głowę mego przyjaciela.

– Właśnie dlatego nie zagrzaliśmy tam miejsca. Zatrzymaliśmy się u Rzeźnika, w jego zajeździe w pobliżu Bramy Północnej.

Kapral rąbnął wielką pięścią w stół.

– Czemuś mi tego nie powiedział od razu, bracie? Ten psi pomiot Kun-shan nie dorasta Rzeźnikowi do pięt! Rzeźnik to był prostolinijny człowiek. Może ciut zapalczywy, zbyt często sięgający po nóż. Powtarzałem mu to setki razy.

Sędzia Di z zadowoleniem wysłuchał, że Kapral zgadza się z jego werdyktem. Rzeźnik podstępnie zadźgał człowieka nożem i sędzia skazał go na śmierć, tuż przed wyjazdem z Peng-lai do prefektury.

– Czy Kun-shan należy do twojej organizacji?

– Nie. Jest kimś w rodzaju niezależnego pracownika. Doskonały włamywacz, bardzo dobry w swoim fachu. Ale to podły, swarliwy drań i cieszę się, że nie bywa tu zbyt często. Ale wy dwaj jesteście w porządku. Nic dziwnego, skoro mieszkaliście u Rzeźnika. Wpłaćcie sznur miedziaków na nasz fundusz, a będziecie tu mile widziani.

Sędzia Di dobył z rękawa sznurek nanizanych miedziaków. Kapral rzucił je poprzez bar łysemu mężczyźnie, który zręcznie je pochwycił.

– Chcielibyśmy zostać tu przez kilka dni – powiedział sędzia – dopóki, że tak powiem, nie ucichnie cała ta wrzawa.

– W takim razie, postanowione – rzekł Kapral. – Chodź no tu, Goździku! Poznaj naszych dwóch nowych lokatorów!

Gdy dziewczyna podeszła do stolika, Kapral otoczył ramieniem jej talię i oznajmił sędziemu:

– To nasza gospodyni. Była profesjonalistka, ale wciąż jest jak nowa w swym fachu, prawda, Goździku? Obecnie wychodzi na ulicę wyłącznie po amatorsku, gdy potrzebuje na nową sukienkę czy coś w tym rodzaju. Korzystam z jej usług pospołu z Łysolem, bo to mój zastępca, dlatego dzielimy się także forsą. – Spojrzał z namysłem na sędziego, a potem zapytał znienacka: – Umiesz czytać i pisać? – A gdy sędzia Di skinął głową, Kapral ciągnął z entuzjazmem: – Może zostaniesz tu dłużej, bracie? Dostaniesz pokój na piętrze, będziesz popijać na dole, a jeśli poczujesz wolę bożą, nie będę miał nic przeciwko temu, żebyś od czasu do czasu poużywał z Goździkiem. Nie dąsaj się, Goździku, przywykniesz do tej brody! – Uszczypnął naburmuszoną dziewczynę, a potem mówił: – Nie masz pojęcia, bracie, ile tu jest papierkowej roboty! (...) Zacząłbyś od pięciu procent, a to, co zarobisz, jest wolne od podatku. No jak, umowa stoi?

– To bardzo hojna propozycja – odparł sędzia. – Ale sądzę, że lepiej będzie, gdy się stąd jak najprędzej zmyję. Nie chcę być zamieszany w morderstwo, sam rozumiesz.

Kapral odepchnął dziewczynę. Wspierając swe ogromne pięści na kolanach, zapytał tonem pełnym napięcia:

– Morderstwo, powiadasz. Gdzie?

– Słyszałem na targowisku, jak pewien człowiek mówił, że na mokradłach leży zamordowana kobieta. Ja i mój druh trudnimy się wyłącznie rozbojem. Uważamy, że na dłuższą metę bardziej popłaca. Z morderstwem zawsze bywają kłopoty. Nie lada kłopoty.

– Łysol! – ryknął Kapral. A gdy łysy mężczyzna nadbiegł w te pędy, zapytał go: – Dlaczego mi nie zameldowałeś, że w pobliżu leży zamordowana kobieta? Kto ją zabił?

– Nie mam pojęcia o żadnej zamordowanej kobiecie, szefie. Przysięgam! – zaskomlił Łysol. – Nikt mi o tym nie powiedział!

– Mam tam pójść i sprawdzić, czy to prawda? – zapytał sędzia.

– Czy to aby nie ty poderżnąłeś jej gardło? – zapytał Kapral groźnym tonem.

– Myślisz, że chciałbym tam wrócić, gdybym to zrobił? – drwiąco odparł sędzia.

– Przypuszczam, że raczej nie – mruknął Kapral. Potarł niskie, pofałdowane czoło, spoglądając posępnie na kielich z winem.

Sędzia wstał i powiedział:

– Daj mi człowieka, który mnie tam zaprowadzi bocznymi uliczkami, a rzucę okiem, co i jak. Nie zapominaj, że byłem naczelnikiem konstabli, znam się na trupach. Możliwe, że potrafię odgadnąć, kto to zrobił. (...)

SĘDZIA DI i PARAWAN Z LAKI

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

z serii: zagadki sędziego Di

Oprawa: miękka

Ilość stron: 222

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawypomoc

 

Nasza cena: 13,52

Cena detaliczna: 14,86

U nas taniej o 9%

dodaj do przechowalni Dodaj do koszyka
Powrót
Wracając z konferencji w prefekturze, sędzia Di zatrzymuje się na kilkudniowy wypoczynek w okręgu Wei-ping, gdzie poznaje miejscowego sędziego pokoju. Oczekujący ciepłego przyjęcia ze strony swego kolegi, Di ze zdziwieniem znajduje go w stanie rozpaczy... co staje się zrozumiałe, gdy wychodzi na jaw, że żona sędziego pokoju została zgwałcona i zasztyletowana. Sędzia Teng powoli pogrąża się w szaleństwie...

Autor, wybitny znawca i miłośnik klasycznej chińskiej sztuki, literatury i muzyki, jest twórcą książek o przygodach sędziego Di. Ten urzędnik sądowy, żyjący w czasach dynastii Tang, zasłynął z błyskotliwości, odwagi i przebiegłości w rozwiązywaniu najprzeróżniejszych zagadek kryminalnych.

Wszystkie książki z nowej serii są ilustrowane przez autora
przełożyła z angielskiego Ewa Westwalewicz-Mogilska

Szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: historia, starożytność, sensacja, kryminał

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Oprawa: miękka
Wymiary: 125x195
Ilość stron: 222
ISBN: 83-06-02991-7
EAN: 9788306029918
Wprowadzono: 14.02.2006

Recenzje klientów

i zgarniaj nagrody napisz recenzję
Podobał Ci się ten tytuł? Zainspirował Cię? A może nie zgadzasz sie z autorem, opowiedz nam o tym, opisz swoje doznania związane z lekturą.

Zobacz również

Oceniaj
Gandlafa

Zdobywaj
Nagrody

Twoja opinia ma znaczenie - Wyraź ją

:

:


Czekamy na Twoją ocenę nowego wyglądu strony. Napisz nam, co Ci się podoba, co jest do poprawy, a czego brakuje. Wszystkie opinie pomogą nam udoskonalić funkcjonalność strony, bo jest ona tworzona dla Was i z myślą o Was. Jeśli podasz swój adres e-mail lub wystawisz opinię będąc zalogowany, weźmiesz udział w zabawie. Raz dziennie spośród nadesłanych opinii wybierzemy jedną, którą nagrodzimy bonem zakupowym o wartości 20 Silmarili (20 zł), a nadawcom pięciu innych dodamy po 5 punktów do konta klienta. Zależy nam na ocenie rzetelnej i konstruktywnej, niekoniecznie pochwalnej.