Kolejna bezsenna noc Herberta Molina, emerytowanego oficera policji. Od pięćdziesięciu czterech lat nękają go cienie, które chcą, żeby odpokutował dawne winy. Molin przywykł do ich obecności i uczy się zajmować sobie czas po zmierzchu - układa puzzle lub tańczy tango z wykonaną na zamówienie lalką. W końcu nadchodzi moment zemsty - pewnego dnia o świcie Molin zostaje zachłostany na śmierć. Krwawe ślady na podłodze w jego domu układają się w kroki tanga. Do śledztwa, prowadzonego przez Giuseppego Larssona, włącza się doświadczony policjant Stefan Lindman, którego zastajemy w trudnym dla niego momencie życia - właśnie dowiaduje się, że ma raka. Tymczasem popełnione zostaje drugie morderstwo. Funkcjonariusze natrafiają na trop prowadzący do międzynarodowej siatki neonazistów i stopniowo odkrywają motywy dokonanych zbrodni, które swoje źródło mają w wydarzeniach z czasów II wojny światowej.
"Powrót nauczyciela tańca" może nie spełnić oczekiwań tych, którzy w książkach szukają jedynie napięcia, mocnej akcji i zapomnienia od codzienności. Ten kryminał utrzymany jest w spokojnym, czasem niemal powolnym tonie. Dużo tu wątpliwości, strachu, niepewności, poczucia porażki. Być może dlatego, że jednym z głównych bohaterów jest chory na raka policjant, który musi zmierzyć się nie tylko z bestialską śmiercią kolegi z pracy, ale i z poczuciem własnej śmiertelności oraz echami rodzinnej przeszłości.Henning Mankell ma jednak wyrobioną markę i jego wielbiciele nie rozczarują się jego najnowszą pozycją. Jak wcześniej wspomniałam - to kryminał, ale taki, w którym zbrodnia staje pretekstem do zwrócenia uwagi na o wiele większe zło. Szybko domyślamy się, co jest przyczyną okrutnego zabójstwa emerytowanego policjanta. Utwierdzają nas w tym te fragmenty, kiedy narracja jest prowadzona z punktu widzenia jego mordercy, zagubionego i poranionego wojennymi przeżyciami. Prawdziwą zagadką staje się morderstwo najbliższego sąsiada zamordowanego policjanta, które wzburza policję, jak i przybyłego z Argentyny mściciela. I prowadzi do nieprawdopodobnego zakończenia.
23120614 natalia.cieslar(at)amorki.pl 13 maj 2011
"Powrót nauczyciela tańca" to kryminał uznany przez wielu krytyków za lepszy nawet od Mankellowskiego cyklu o komisarzu Kurcie Wallanderze. Powieść jest przesycona atmosferą skandynawskiego chłodu i mroku, zawiera wątki historyczne, daje czytelnikowi wgląd w mentalność szwedzkiego społeczeństwa. Książka zdobyła w 2005 roku Gumshoe Award dla Najlepszej Europejskiej Powieści Kryminalnej.
Pokaż więcej
wojtek3744 wojtek3744(at)gmail.com 12 maj 2011
Powieść trzyma tempo,a w kreśleniu ponurej atmosfery szwedzkiej prowincji Mankell nie ma sobie równych.Gorzej troche z intrygą,która w pewnym momencie stacza się w obcesyjny surrealistyczny sen ze starymi nazistami w roli głównej.Świetnie się to czyta ,lecz trudno nie ulec wrażeniu,że nielubiany przez samego pisarza Wallander ściągał lejce jego fantazji-z pozytywnym skutkiem.