Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
Kiedy Johnny Fontane został najpopularniejszym piosenkarzem i gwiazdorem komedii muzycznej, nigdy nie przychodziło mu na myśl porzucić żonę i dzieci. Był zanadto włoski, jeszcze zanadto staroświecki. Naturalnie bywał niewierny. Niepodobna było tego uniknąć w jego zawodzie i przy pokusach, na które był stale wystawiony. Mimo że szczupły, z pozoru delikatny, odznaczał się żylastą twardością drobnokościstych typów latynoskich. A kobiety zachwycały go swoimi niespodziankami. Uwielbiał umawiać się z jakąś skromną, dziewiczo wyyglądającą dziewczyną o słodkiej buzi, a potem obnażać jej piersi, ktore okazywały się niespodziewanie pełne i obfite, lubieżnie ciężkie w przeciwstawieniu do twarzy jak z kamei. Uwielbiał napotykać seksualną wstydliwość i nieśmiałość w seksownie wyglądających dziewczynach, które całe były zafałszowanym ruchem, niczym sprytny gracz w koszykówkę, i tak uwodzicielskie, jak gdyby przespały się już z paroma facetami - a potem, kiedy zostawał z nimi sam na sam, musiał całymi godzinami walczyć, żeby się dostać do środka i zrobie swoje - i stwierdzić, że są dziewicami.
A wszyscy ci hollywoodzcy faceci wyśmiewali się z jego zamiłowania do dziewic. Nazywali to makaroniarskim, staroświeckia gustem - bo ileż to czasu trzeba, żeby namówić dziewicę do polizania, ile trzeba się namordować, a potem zwykle okazują się marne jako dupy. Johnny jednakże wiedział, że tak należy postępować z młodą dziewczyną. Trzeba do niej podejść we właściwy sposób, a potem cóż może być fajniejszego niż dziewczyna, która pierwszy raz zaznaje fiuta i jest tym zachwycona? Ach, tak wspaniale jest je rozprawiczać! Tak wspaniale jest, kiedy oplatają człowieka nogami! Ich uda są najróżniejszych kształtów, pośladki najróżniejsze, skóra wszystkich możliwych kolorów i odcieni bieli, śniadości i płowości, a kiedy się przespał z tamtą młodą kolorową dziewczyną w Detroit, porządną dziewczyną, nie żadną szmatą, córką śpiewaka jazzowego, z którym figurował na tym samym afiszu w nocnym lokalu, okazała się jednym z najsłodszych stworzeń, jakie kiedykolwiek posiadł. Jej wargi miały naprawdę smak ciepłego miodu z domieszką pieprzu, jej ciemnosmagła skóra była soczysta, gładka, a ona sama tak słodka, że słodszej kobiety nigdy nie stworzył - i była dziewicą.
Tamci ciągle gadali o lizaniu i innych wariantach, a on właściwie nie znajdował wielkiej przyjemności w tych rzeczach. Nigdy już tak nie lubił dziewczyny, kiedy ze sobą popróbowali w ten sposób, po prostu nie dawało mu to należytego zaspokojenia. Z drugą żoną nie mógł się w końcu dopasować, ponieważ wolała sześćdziesiąt dziewięć do tego stopnia, że nie chciała niczego innego, i musiał walczyć, żeby jej włożyć. Zaczęła się z tego wyśmiewać, nazywać go zacofanym i rozeszło się, że Johnny uprawia miłość jak dzieciak. A, cholera z tym, i tak nie była nadzwyczajna w łóżku. Można poznać, która dziewczyna naprawdę lubi się rżnąć, i te są zawsze najlepsze. Szczególnie takie, które nie robią tego od zbyt. dawna. Naprawdę nie cierpiał tych, ktore zaczęły się puszczać mając dwanaście lat i były całkiem wyrypane doszedłszy do dwudziestki; robiły to mechanicznie - a niektóre były najładniejsze ze wszystkich i potrafiły nabrać człowieka.
Ginny przyniosła do pokoju kawę i ciastka i postawiła je na podłużnym stoliku w części bawialnej. Powiedział jej po prostu, że Hagen pomaga mu zmobilizować kredyty na kapitał produkcyjny, i bardzo się tym przejęła. Miał znowu być kimś ważnym. Nie zdawała sobie jednak sprawy, jak potężny jest naprawdę don Corleone, więc nie rozumiała całej wagi przyjazdu Hagena z Nowego Jorku. Dodał, że Hagen pomaga mu też w szczegółach prawnych.
Kiedy skończyli kawę, zapowiedział, że tego wieczoru będzie pracował, załatwiał telefony i robił plany na przyszłość.
- Połowa tego wszystkiego będzie na nazwisko dziewczynek - oświadczył. Uśmiechnęła się doń z wdzięcznością i pocałowała go na dobranoc, nim wyszła z pokoju.
Na biurku stało szklane pudełko pełne jego ulubionych papierosów, z monogramem oraz pojemnik z cienkimi jak ołówek kubańskimi cygarami. Johnny odchylił się w tył i zaczął telefonować. Myśli jego naprawdę rwały naprzód. Zadzwonił do autora owej powieści, bestsellera, na którym oparty był jego nowy film. Autor był facetem w jego wieku, wybił się, przeszedłszy trudne chwile, i był teraz sławą w świecie literackim. Przyjechał do Hollywood, spodziewając się, że będzie traktowany jak wielka figura, a potraktowano go, podobnie jak większość autorów, niczym śmiecia. Johny był świadkiem jego upokorzenia któregoś wieczoru w "Brown Derby". Pisarz umówił się ze znaną, piersiastą gwiazdką filmową na randkę w mieście i niechybną wspólną noc póżniej. Jednakże, kiedy siedzieli przy kolacji, gwiazdka opuściła słynnego autora, ponieważ jakiś podrzędny komik filmowy kiwnął na nią palcem. To dało pisarzowi właściwe pojęcie, kto jest kim w hollywoodzkim porządku obłapiania. Nie było ważne, że jego książka przynisłą mu światową sławę. Każda gwiazdka wolała najmarniejszego, najbardziej szmatławego i dętego ważniaka z filmu.
OJCIEC CHRZESTNY
Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: miękka
Ilość stron: 480
Zapowiedź
przybliżona data wydania: 25.06.2012
cena wkrótce
dodaj do przechowalnistwórz link z okładką na swoją stronę
Jedna z wielkich powieści XX wieku, sprzedana w ponad 20 milionach egzemplarzy, wsławiona obsypanym Oscarami filmem Francisa Forda Coppoli z genialną rolą tytułową Marlona Brando.
tytuł oryginalny: The Godfather
tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: literatura piękna, klasyka, powieść społeczno-obyczajowa, saga rodzinna |
| Wydawnictwo: | Albatros |
| Oprawa: | miękka |
| Wymiary: | 125x195 |
| Ilość stron: | 480 |
| ISBN: | 978-83-7659-799-7 |
| EAN: | 9788376597997 |
| Wprowadzono: | 25.01.2012 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęZobacz również

