zarejestruj się zaloguj się
:
:
:
:
:

Newsletter

Bądź na bieżąco z promocjami i nowościami w Gandalfie.

Ostatnio oglądane

Mumia - Tess Gerritsen

Mumia

Tess Gerritsen

cena: 29,48

Mroczna ostoja - Gail Z. Martin

Mroczna ostoja Kroniki Czarnoksiężnika

Gail Z. Martin

cena: 35,41

Morfina - Melisa Kuźniar

Morfina

Melisa Kuźniar

cena: 15,86 13,49

Moje sylabki 5 - Agnieszka Fabisiak-Majcher, Elżbieta Szmuc-Ławczys

Moje sylabki 5 Ćwiczenia do nauki ...

Agnieszka Fabisiak-Majcher,

Elżb ...

cena: 61,95

Moja Toskania! - Witold Casetti, Agata Jakóbczak

Moja Toskania! Vito Casetti

Witold Casetti,

Agata Jakóbczak

cena: 29,04

Mój wiek - Aleksander Wat

Mój wiek Tomy 1-2

Aleksander Wat

cena: 54,46

Mój dom - Delphine Durand

Mój dom

Delphine Durand

cena: 31,91 27,12

Modlitwa mieczy - Andrzej Solak

Modlitwa mieczy Opowieści o obrońcach ...

Andrzej Solak

cena: 36,23

Musimy porozmawiać o Kevinie

Musimy porozmawiać o Kevinie

Wydawnictwo: Videograf II

Oprawa: miękka

Ilość stron: 448

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawypomoc

 

Nasza cena: 31,69

Cena detaliczna: 34,82

U nas taniej o 9%

dodaj do przechowalni Dodaj do koszyka
Powrót
Nowe wydanie głośnej powieści, nagrodzonej Orange Prize i przetłumaczonej na ponad 20 języków. Oparty na książce film, nominowany do Złotej Palmy Cannes - od styczniu w polskich kinach. Tilda Swinton w roli matki znakomicie oddaje dramat kobiety, która wychowuje syna o psychopatycznej osobowości. Tytułowy Kevin - 14-letni chłopak z zamożnej amerykańskiej rodziny - bez szczególnego powodu zabił kilkanaście osób.
Książka jest napisana w formie listów matki Kevina do ojca chłopca, w których próbuje ona odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego?

Szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: literatura piękna, powieść psychologiczna

Wydawnictwo: Videograf II
Oprawa: miękka
Wymiary: 150x210
Ilość stron: 448
ISBN: 978-83-7183-903-0
EAN: 9788371839030
Wprowadzono: 09.01.2012

Recenzje klientów

i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Isadora zwiedzamwszechswiat.blogspot.com 4 marzec 2012

Co czuje matka nastoletniego mordercy? Wyrzuty sumienia, poczucie winy, wstyd, rozczarowanie, niedowierzanie? Czy przeczuwała, że jej syn jest socjopatą, a eskalacja jego niepokojących zachowań doprowadzi w końcu do popełnienia zbiorowego morderstwa? Czy mogła temu zapobiec, czy w jakikolwiek sposób przyczyniła się do tego? A co z Kevinem? Czy dziecko może przyjść na świat obciążone psychopatycznymi skłonnościami, czy też jego osobowość ulega wypaczeniu na wskutek rodzicielskich zaniedbań i błędów wychowawczych, wpływu otoczenia, rówieśników oraz innych jeszcze czynników? Co popycha młodych ludzi do popełniania tak potwornych czynów, jak masowe zabójstwa? Oto niektóre z pytań, jakie kotłują się w głowie i cisną na usta po lekturze powieści Lionel Shriver "Musimy porozmawiać o Kevinie". To jedna z najbardziej wstrząsających książek, jakie czytałam, podejmująca niezwykle bolesną, trudną, a zarazem kontrowersyjną tematykę, nad którą nie sposób przejść do porządku dziennego. Ta poruszająca powieść psychologiczna ukazuje nam koszmarną rodzinną tragedię oczami matki Kevina, Evy. Opisuje ona całą historię w listach do męża Franklina - już po aresztowaniu, skazaniu i osadzeniu szesnastoletniego syna w zakładzie karnym za zabójstwo jedenastu osób, w tym szkolnych kolegów. Relacja Evy odsłania przed nami dramat kobiety, która musi żyć borykając się ze świadomością, że wydała na świat syna mordercę. W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak mogło do tego dojść, krok po kroku analizuje własne uczucia, relacje małżeńskie i rodzinne, zachowanie Kevina oraz jego stosunki z otoczeniem. Listy do męża są poruszającym zapisem jej emocji, odczuć, obaw, wątpliwości oraz refleksji - od momentu, w którym podjęła decyzję o zajściu w ciążę do wrażeń z cotygodniowych widzeń z synem w więzieniu. Niezwykle osobisty charakter wyznań Evy sprawia, że uczestniczymy w jej bólu, rozpaczy i desperackich próbach poznania własnego syna, czyli poszukaniu odpowiedzi na pytanie dlaczego. Eva i Franklin to szczęśliwe, zamożne małżeństwo wiodące satysfakcjonujące życie. Eva, zbliżająca się do granicy płodności zaczyna zastanawiać się nad dzieckiem. Choć nie jest do końca przekonana o słuszności decyzji i uważa, że dziecko byłoby ograniczeniem jej wolności oraz przeszkodą w karierze zawodowej, zachodzi w ciążę. Narodziny syna nie budzą w Evie upragnionego instynktu macierzyńskiego; kobieta nie potrafi nawiązać z nim emocjonalnej więzi, dziecko wywołuje w niej niechęć i niczego nie ułatwia. Kevin jest wyjątkowo trudnym, kapryśnym i złośliwym, ale piekielnie inteligentnym dzieckiem, odpornym na wszelkie zabiegi wychowawcze. Choć Eva stara się jak może, nie jest w stanie pokochać syna. W trosce o jego prawidłowy rozwój rezygnuje nawet z kariery zawodowej, by całą uwagę poświęcić jemu. Mimo to Kevin wyrasta na złe, podstępne dziecko, bez trudu i skrupułów manipulujące otoczeniem i próbujące skłócić rodziców. Ojciec uwielbia syna i zawsze staje po jego stronie, toleruje wszelkie wybryki nie potrafiąc dostrzec jego prawdziwego oblicza. Eva podejrzewa, do czego zdolny jest Kevin i zawsze posądza go o najgorsze, co staje się powodem małżeńskich kłótni oraz przyczyną wyrafinowanej gry psychologicznej, w jaką wciąga ją syn. Kiedy dochodzi do pamiętnego Czwartku, obawy Evy co do Kevina potwierdzają się, ale nadal nie może ona pojąć, jak i dlaczego doszło do tragedii. Napiętnowana przez społeczeństwo jako matka mordercy, odrzucona, obarczona poczuciem winy i samotna, co tydzień odwiedza syna w zakładzie karnym odliczając dni do jego uwolnienia... "Musimy porozmawiać o Kevinie" to trudna, bolesna lektura, która nie ocenia, nie potępia, nie daje gotowych odpowiedzi, ale stawia mnóstwo niewygodnych, kłopotliwych, a nawet bulwersujących pytań. Czy małe dziecko intuicyjnie wyczuwa brak rodzicielskiej miłości, a jeśli tak, to w jaki sposób wpływa to na rozwój jego osobowości? Czy człowiek rodzi się zły czy też złym sie staje? Czemu służyła psychologiczna gra, w jaką Kevin wciągnął Evę? Czy to, co zrobił, było adresowane do tej jednoosobowej widowni, czy też wyjaśnienia należy szukać gdzie indziej? Czy uczucia matki do syna dadzą się nazwać i określić? Powieść Lionel Shriver porusza kwestię różnych aspektów macierzyńskiej miłości, a zwłaszcza tego, o którym rzadko się mówi głośno. Może nas oburzać niechęć Evy do syna, ale trzeba zdać sobie sprawę, że nie każda matka jest w stanie pokochać własne dziecko oraz uświadomić sobie ogromną społeczną presję, w myśl której kobieta ma obowiązek je kochać, inaczej zasługuje na potępienie. Autorka podejmuje także inną wielce kontrowersyjną sprawę - czy socjopatyczne skłonności są wrodzone, czy nabyte; jeśli tak, to w jakim stopniu; czy można je wcześniej rozpoznać, zapobiegać im, czy też rozwijają się niejako samoistnie bez konkretnego wpływu czynników zewnętrznych. Czy Eva w jakimś stopniu była winna złu, jakie wyrządził jej syn? Czy mogła zawczasu przeciwdziałać, reagować na niepokojące sygnały, których nikt inny nie dostrzegał? Na ile możemy poznać własne dziecko? Czy rzeczywiście na tyle, na ile ono samo nam na to pozwoli? Te i podobne pytania można zadawać w nieskończoność, ale żadna odpowiedź nie będzie jednoznaczna, oczywista i dostatecznie satysfakcjonująca. Wobec tego problemu podobnie jak bohaterka pozostajemy rozpaczliwie bezradni - między innymi dlatego książkę czyta się z rosnącym przerażeniem - bo sytuacja, w jakiej znalazła się Eva mogła równie dobrze przytrafić się każdemu z nas, bez konkretnego powodu, pomimo naszych starań, ot tak. Świadomość tego musi budzić grozę, podobnie jak brak niepodważalnej, zdecydowanej odpowiedzi, która pozwoliłaby uporać się z wewnętrzną pustką i niepokojem wywołanymi lekturą. "Musimy porozmawiać o Kevinie" to książka do bólu prawdziwa i wiarygodna, z realistycznie nakreślonymi portretami psychologicznymi bohaterów zdążającymi po równi pochyłej ku nieuchronnej katastrofie. Lektura na długo zapada w pamięć, wywołuje tysiące refleksji, od których nie sposób się uwolnić, wypala w psychice trwały ślad. Mimo to gorąco polecam, tę książkę po prostu trzeba przeczytać.

kasandra-85.blogspot.com kasandra_85(at)wp.pl 7 lipiec 2011

Czy wiecie co czuje matka kilkunastoletniego chłopca, który okazał się mordercą? Dlaczego młode osoby dokonują tragicznych w skutkach decyzji? Jak to jest, że w cywilizowanym kraju ludzie dopuszczają się strasznych, wręcz okrutnych zbrodni? Czy to normalne, że w obecnym świecie, gdzie przecież nie ma głodu czy wojny, dostępne są wszelkie udogodnienia i technologiczne zabawki ludziom wciąż czegoś brakuje? Nie ma na te pytania jednej odpowiedzi, ale problem istnieje i przybiera na sile. Może to brak czasu poświęconego dziecku? A może zbytnia pobłażliwość lub dobrobyt popycha młodzież do takich czynów? Właśnie ten trudny temat poddała rozważaniom w swojej książce Lionel Shriver. I zrobiła to doskonale pod każdym względem. „Musimy porozmawiać o Kevinie” to wstrząsający obraz matki, która musi zmagać się ze świadomością, że jej syn Kevin zamordował dziewięcioro uczniów i dwóch pracowników szkoły. Cały czas nasza bohaterka zadaje sobie pytanie dlaczego to się stało, jak mogło do tego dojść i czy miała na to wpływ. Przecież Kevin miał wszystko czego zapragnął. Rodzina była zamożna i niczego mu nie brakowało. Jednak czy tak do końca było? Relację matki poznajemy z listów jakie pisała do byłego męża po aresztowaniu syna. Opisywała w nich wszystkie uczucia, emocje, obawy jakie pojawiały się już w momencie ciąży. Eva nie chciała mieć dziecka, ale zrobiła to dla męża. Czuła, że dziecko będzie ją ograniczać, zmarnuje to, na co tyle lat pracowała. Nie potrafiła znaleźć w sobie instynktu macierzyńskiego, ale starała się nie okazywać tego synowi. Mąż Franklin za to kochał chłopca nad życie i zawsze stawał po stronie syna. Eva obwiniała go za nadmierną łagodność w stosunku do chłopca i tolerowanie jego wybryków w szkole. Czy jednak to powód dla którego Kevin zabił tyle ludzi? Oboje popełniali błędy wychowawcze, zaślepieni miłością lub własnymi interesami. A może inni mieli udział w tym tragicznym wydarzeniu? Może to koledzy i środowisko zmusiło chłopca do tego drastycznego kroku? Kto tak naprawdę jest winny tego morderstwa? Autorka szokuje i zaskakuje czytelnika od początku książki. Zwierzenia matki, która z otwartością przyznaje, że nie czuła miłości do swojego własnego dziecka robią wrażenie i to niemałe. Eva wciąga nas w swój świat. Widzimy jej oczami jak postępowała, co czuła, jak reagowała np. na płacz dziecka czy jego zwyczajne, czasami nieodpowiedzialne zachowanie. Prześledzimy też jej spotkania z synem w więzieniu. Nie zabraknie w książce ogromnego napięcia, szybkich zwrotów akcji i przede wszystkim emocji, które wprost wylewają się z każdej strony książki i udzielają się czytelnikowi. Nie sposób po zamknięciu lektury nie myśleć o tym, co właśnie się przeczytało. To po prostu wstrząsająca pozycja, która na długo pozostanie w pamięci. Książka porusza wiele szalenie istotnych kwestii i przeczytałam ją z zapartym tchem. Na całym świecie coraz częściej dochodzi do takich tragicznych sytuacji, że dziecko zabiła swoich znajomych, rani wielu innych. Czy to krzyk rozpaczy? A może zło tkwiło uśpione w nim od początku i tylko czekało, aby się wydostać? Przekonajcie się sami czytając tę książkę. „Musimy porozmawiać o Kevinie” to opowieść o życiu, które często toczy się zupełnie inaczej niż się spodziewaliśmy. Jest to psychologiczna powieść m.in. o rozpadzie rodziny, który nastąpił znacznie wcześniej niż tragiczne wydarzenie. To również książka o poszukiwaniu sensu życia, trudnej miłości, niełatwym macierzyństwie i codziennie podejmowanych decyzjach, które mogą zmienić całe życie i to nie tylko własne. Polecam z czystym sumieniem!!

Zobacz również

Oceniaj
Gandlafa

Zdobywaj
Nagrody

Twoja opinia ma znaczenie - Wyraź ją

:

:


Czekamy na Twoją ocenę nowego wyglądu strony. Napisz nam, co Ci się podoba, co jest do poprawy, a czego brakuje. Wszystkie opinie pomogą nam udoskonalić funkcjonalność strony, bo jest ona tworzona dla Was i z myślą o Was. Jeśli podasz swój adres e-mail lub wystawisz opinię będąc zalogowany, weźmiesz udział w zabawie. Raz dziennie spośród nadesłanych opinii wybierzemy jedną, którą nagrodzimy bonem zakupowym o wartości 20 Silmarili (20 zł), a nadawcom pięciu innych dodamy po 5 punktów do konta klienta. Zależy nam na ocenie rzetelnej i konstruktywnej, niekoniecznie pochwalnej.