Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
Najsłynniejszym i najczęściej cytowanym wierszem poety
Rewina, najlepszego z całej zgrai, która pojawiła się w Nowym
Mieście, jest Pieśń miasta. Opowiada on o tym, co
można usłyszeć nocą w Imardinie, jeśli tylko zatrzymać
się i posłuchać: o niekończącym się, stłumionym i odległym
szumie dźwięków. Głosów. Piosenek. Śmiechu. Jęku.
Krzyku. Wrzasku.
W ciemności panującej w nowej dzielnicy Imardinu
pewien człowiek przypomniał sobie ten wiersz. Zatrzymał
się, by nasłuchiwać, ale zamiast dać się ponieść pieśni
miasta, skupił się na jednym zgrzytliwie brzmiącym pogłosie.
Dźwięku, który tu nie pasował. Dźwięku, który się
nie powtarzał. Parsknął cicho i ruszył przed siebie.
Kilka kroków dalej z mroku tuż przed nim wynurzył
się jakiś kształt. Był to mężczyzna, który nachylał się
groźnie. W ostrzu noża odbiło się światło.
– Dawaj kasę – odezwał się szorstki, zdecydowany głos.
Napadnięty nie odpowiedział, tylko stał bez ruchu.
Wyglądał, jakby zamarł z przerażenia. Albo jakby był
pogrążony w myślach.
Kiedy wreszcie się poruszył, zrobił to niezwykle szybko.
Trzask, szarpnięcie rękawa – i bandyta krzyknął, padając na kolana. Nóż zabrzęczał o bruk. Człowiek poklepał go po ramieniu.
– Wybacz. Wybrałeś niewłaściwą noc i niewłaściwy cel,
a ja nie mam czasu, żeby ci to tłumaczyć.
Kiedy bandyta upadł twarzą na bruk, przekroczył jego
ciało i ruszył dalej. Chwilę później zatrzymał się i spojrzał
przez ramię na drugą stronę ulicy.
– Eja! Gol. Miałeś być moim ochroniarzem.
Z cienia wynurzył się kolejny potężny kształt – i podszedł
natychmiast.
– Mam wrażenie, że wcale mnie nie potrzebujesz, Cery.
A ja robię się na starość powolny. To ja powinienem ci
płacić za ochronę.
Cery skrzywił się.
– Wzrok i słuch masz wciąż dobre, prawda?
Gol zamrugał powiekami.
– Równie dobre jak ty – odpowiedział ponuro.
– Właśnie – westchnął Cery. – Powinienem się wycofać.
Ale Złodzieje nie przechodzą w stan spoczynku.
– Chyba że przestają być Złodziejami.
– Chyba że zostają trupami – poprawił go Cery.
– Ty nie jesteś jakimś tam Złodziejem. Ciebie chyba nie
dotyczą zwykłe zasady. Nie zaczynałeś w zwyczajny sposób,
to dlaczego miałbyś zwyczajnie skończyć?
– Chciałbym, żeby wszyscy inni tak myśleli.
– Ja też. Miasto byłoby lepszym miejscem.
– Gdyby wszyscy myśleli tak jak ty? Ha!
– Dla mnie na pewno.
Cery roześmiał się i ruszył przed siebie. Gol trzymał
się kilka kroków za nim. Nieźle ukrywa strach, pomyślał
Cery. Zawsze tak było. Ale z pewnością myśli o tym, że
obaj możemy nie przeżyć tej nocy. Zbyt wielu już zginęło.
Ponad połowa Złodziei – przywódców grup przestępczych
półświatka Imardinu – zginęła w ciągu ostatnich
kilku lat. Każdy w inny sposób, ale większość z przyczyn
nienaturalnych. Zasztyletowani, otruci, zepchnięci z wysokich
budynków, w pożarze, utopieni albo zasypani
w podziemnym tunelu. Niektórzy twierdzili, że odpowiada
za to jedna osoba – człowiek nazywany Łowcą Złodziei.
Inni twierdzili, że to porachunki między samymi
Złodziejami.
MISJA AMBASADORA księga pierwsza Trylogii zdrajcy
Wydawnictwo: Galeria Książki
z serii: Trylogia Czarnego Maga
Oprawa: miękka
Ilość stron: 688
Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy
Nasza cena: 40,75
Cena detaliczna: 44,78
U nas taniej o 9%
dodaj do przechowalni Dodaj do koszykastwórz link z okładką na swoją stronę
Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce koniecznie ruszyć na poszukiwania, ale nie może opuścić miasta, nie łamiąc prawa zabraniającego czarnym magom opuszczania Imardinu.
Kiedy pojawia się u niej Cery, prosząc o pomoc, ponieważ większość jego rodziny została zamordowana, Sonea dowiaduje się, że w półświatku od lat toczy się śmiertelna wojna między Złodziejami. Podejrzane przypadki śmierci sprawiają, że Gildia zaczyna się martwić, czy przypadkiem nie ma do czynienia z dzikimi magami.
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: fantastyka, fantasy, miecz i magia |
| Wydawnictwo: | Galeria Książki |
| Oprawa: | miękka |
| Wymiary: | 125x195 |
| Ilość stron: | 688 |
| ISBN: | 978-83-621-7001-2 |
| EAN: | 9788362170012 |
| Wprowadzono: | 29.06.2010 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęPaula tosiak_c(at)wp.pl 15 czerwiec 2011
recenzja nagrodzona 2.00pkt
Misja Ambasadora, jak wszystkie poprzednie książki pani Canavan, jest bardzo przyjemną lekką lekturą. Ciekawe, że Trylogia Zdrajcy jest dalszym ciągiem Czarnego Maga. W poprzednich etapach rozwijały się wątki które należało zamknąć, owszem jednak wiele kolejnych wątków zostało otwartych. Trylogia zdrajcy wciąż ma wiele wspólnego z Wielkim Mistrzem Akkarinem, którego syn Lorkin rusza w podróż z Ambasadorem Dannylem do Sachaki w celu odnalezienia prawdy o pustkowiu powstałym z winy Gildii. Zaniepokojona Sonea ostrzega Syna przed możliwymi niebezpieczeństwami jednak ciekawość Alchemika bierze górę. Jak się okazuje młodzieniec ma wrodzone heroizm oraz zdolność do pakowania się w kłopoty. Jak by tego było mało Sonea łamie zakaz opuszczania Gildii gdy dowiaduje się o śmierci rodziny Cery'ego. Kiedy na jaw wychodzi iż Łowca Złodziei posługuje się magią nasza bohaterka zajmuje się poszukiwaniem Dzikiego. Misja Ambasadora porusza kwestie polityczne dotyczące Krain Sprzymierzonych, Sachaki oraz sachakańskich stosunków wewnętrznych. Szukając odpowiedzi na pytania zrodzone przez otrzymane odpowiedzi Lorkin został pojmany przez Zdrajczynie, które od wieków zajmują ukryte miasto i rządzą się własnymi prawami szpiegując teren całej Sachaki. W górach zamieszkują także plemiona Duna nie dające się podbić przez zawziętych ashaki. Co grozi Lorkinowi wśród zdrajczyń? Czy Sonea odnajdzie Łowcę Złoziei? Miłośnikom fantasy zdecydowanie polecam aby odpowiedzi sami doszukali się w książce.
Amy05771 myszka_22(at)vp.pl 9 październik 2010
Trylogia Czarnego Maga wprowadza nas w świat magi i zagmatwanej walki politycznej pomiędzy dwoma sąsiadującymi ze sobą państwami. W Czarnym Magu zostajemy częściowo wprowadzeni w historię powstania kamieni magazynujących moc, historię ludu kobiet, kryjących się w odległych krainach, który jako ostatni skrywa tajemnicę kamieni, a także przyczynę powstania ogromnego pustkowia - pozostałości po ostatniej wojnie obu narodów. Trylogia Zdrajcy jest nie tyle kontynuacją, co stworzeniem nowej historii. Mamy w niej nowego głównego bohatera, de facto syna Sonei, który odkrywa nową historię wojny pomiędzy dwoma odwiecznymi wrogami. Odbywa własne podróżne, odkrywa, nowe nieznane miejsca. I oczywiście, do pewnego czasu jest tymi odkryciami niezwykle zafascynowany. Aż do momentu, w którym przyjdzie mu zapłacić za grzechy swojego ojca i wypełnić niespełnione przez niego obietnice. Równolegle do jego przygód, toczą się losy Sonei. Ona także musi się borykać z nowymi niebezpieczeństwami. Musi stawić czoło kontrolującej ją Gildi Magów, a także zmierzyć z przedstawicielami zupełnie nieznanego ludu, władającego potężną magią. I to wszystko w jednoczesnym strachu o życie swojego dziecka..
Dashaa dashaa.mag(at)gmail.com 24 sierpień 2010
Witajcie, ja uwielbiam Trylogię Czarnego Maga. Byłam bardzo ciekawa kontynuacji i jestem nią zachwycona. Szkoda tylko, że musimy aż tyle czekać na dalsze części:/ Do tego czasu - dla osłody tego czasu oczekiwania - zapraszam na nasze forum poświęcone twórczości Trudi Canavan - ForumCanavan.pl. Byłoby fajnie gdybyście i tam zechcieli podzielić się swoimi przemyśleniami na temat Misji Ambasadora (mamy tam specjalną kategorię;)) Czekam tam na Was:)
AkkarinLove 27 lipiec 2010
Polecam serdecznie przeczytanie" Misji Ambasadora"=D Nie mogę sie juz doczekać następnej części. Fdy przeczytałam ta książkę paru wątków które nawiązywały do poprzednich częśći nie rozumiałam oraz nie pamietałam. Na przykład gdy pojawiło sie imie Savary w ogóle go nie kojarzyłam. Po przeczytaniu tej książki, zaczęłam na nowo trylogię oraz uczennicę maga i wszystko się wyjasniło=D Parę jest watków w których jest opisywany Akkarin i na tym właśnie płakałam. Nadal nie mogę wybaczyc autorce że zabiła mojego ukochanego bohatera:/ mam nadzieję że wynogradzi to wszystkim fanom i napisze książkę z punktu widzenia Akkarina, np o jego podróżach, to by mogło byc ciekawe lub o całej jego kadencji Wielkiego Mistrza, To by było cos:D
Ookami 16 lipiec 2010
Ja już jestem po lekturze, ale że dość długo, bo 3 tygodnie, nie napiszę recenzji, tylko opiszę wrażenia, oraz co mi się podobało a co nie. Czytało się szybko i przyjemnie, tak samo jak trylogię Czarnego Maga. Czyli u Canavan bez zmian. Nie mówię, że to źle, Trudi tworzy świetne historie, jednakże za mało jak dla mnie skupia się na szczegółach, wątki nie zawsze mają do końca racjonalne wytłumaczenie. Tak ja w starej trylogii. Tak jak i w poprzedniej serii, tak i tutaj najbardziej zaciekawiły mnie przeżycia Sonei. Zajmuje się głównie swoimi lecznicami w slumsach, pomaga też Cery'emu w jego sprawie (patrz opis). Prócz Cery'ego współpracuje z nią też Regin. Tak, TEN Regin. Tylko że Regin dorósł. Jest teraz bardzo ciekawą postacią, ale, niestety, Canavan chyba trochę przegięła w drugą stronę, tak że po tym DAWNYM Reginie pozostał, delikatnie to ujmując, zaledwie ślad. Sonea, po 20 latach bezwzględnego posłuszeństwa Gildii, zaczyna się już dusić w tej złotej klatce. Dzięki wsparciu Rothena, a także, w niewielkim stopniu, Regina, Sonea nabiera nieco więcej pewności siebie, i zaczyna mieć już nieco więcej do powiedzenia w Gildii. A trzeba przyznać, że pomysły ma wcale niegłupie. Intrygującą postacią jest drugi Czarny Mag, Kallen, wredny, wywyższający się cham, który nienawidzi Sonei. A ja nienawidzę jego. Dlaczego intrygujący? Bo może z niego być ciekawy wróg głównej bohaterki. Lorkin, syn Sonei wpada na genialny plan podróży do Sachaki (tak, TEJ Sachaki) w roli asystenta Ambasadora Gildii w Sachace, którym jest, a jakże, Dannyl (tu zaznaczę, że Tayenda praktycznie w książce nie ma, co jest dla mnie plusem, bo nie za bardzo za nim przepadałam). Lorkin chce szukać w Sachace śladów dawnej magii. Sonea, jak można sobie wyobrazić, dostaje szału, kiedy dowiaduje się o planach syna, ale jego to nie powstrzymuje. Wątek z nim jest w większości momentów ciekawy, dowiadujemy się wielu szczegółów odnośnie organizacji Savary, o której szczegóły odnaleźć można również w "Uczennicy Maga". Nie podoba mi się natomiast wątek uczuciowy, który Canavan wcisnęła do historii Lorkina, jak na mój gust, trochę na siłę, nie przekonał mnie on. Dokładniej nic nie napiszę, żeby nie spoilerować. Podczas przygód Lorkin dowiaduje się kilku ciekawych wiadomości o swoim ojcu (wiadomo kim), które nie wpływają pozytywnie na jego wizerunek (w sensie ojca). Sam Lorkin jest, niestety, postacią nieciekawą. Zabrakło jakiejkolwiek więzi z matką, poza tym jego decyzje często były bezsensowne. Canavan go "zepsula". Idziemy dalej. Dannyl. Tu też nie narzekałam na nudę. Jako, że jest Ambasadorem większość czasu zajmują mu na początku kariery spotkania z ashakimi. I jak się okazuje, ashaki to nie krwiożercze bestie, które chcą zniszczyć Gildię za wszelką cenę, i oni też nie tolerują Ichanich. Wątek z Dannylem jest ciekawy, mimo że więcej tam rozmów i informacji niż akcji, poza tym interesujące były jego badania (mam nadzieję, że rozwiną się w kolejnych tomach). Jeszcze Cery. Historia ciekawa, choć tak jak w pozostałych (oprócz Sonei, moim zdaniem), chwilami wieje nudą. Nie podoba mi się jeszcze, jak Trudi potraktowała Gildię. W Trylogii Czarnego Maga ta instytucja reprezentowała sobą wysoki poziom, a teraz co? Jeden wielki [...] na kółkach. Podsumuwując, pierwszy tom stoi na podobnym poziomie co poprzednia trylogia. Mimo że Canavan całkiem sporo momentów zawaliła, to książkę warto przeczytać, ba, jeśli inne książki z tej serii się wam podobały, to nawet musicie. Wciąga niesamowicie, jest przejmująca, czasem zabawna, często smutna. Zabrakło mi oczywiście Akkarina, mojej ukochanej postaci, ale podczas czytania o tym zapominałam, zbyt pochłonięta przeżyciami bohaterów. Jedynie, gdy Sonea (a ją też uwielbiam), wspominała Akkarina, nieraz w gardle stawała mi gula, a serce ściskało się boleśnie. Moim zdaniem na największe uznanie zasługuje wątek Sonei, na potępienie zaś postać Lorkina. Końcowo jednak powieść wychodzi na plus, a na półce już czeka miejsce na kontynuację.
Dominika 8 lipiec 2010
Książki jeszcze nie przeczytałam lecz stoi już na mojej półce. Dla tych omylnych: Jest to Sequel do trylogii czarnego maga oraz jednocześnie pierwszy tom trylogii skrytobójcy. Pozdrawiam
Akkarin bartutek(at)gmail.com 21 czerwiec 2010
aż tak pocieszyć to nie mogę przedmówcy, ale pojawia się wyjaśnienie jego przygód - z czasów niewoli w Sachace :) więcej info znajdziesz w opisie jaki zamieściłem w opisie Misji Ambasadora w twardej okładce :)
Ja. 7 czerwiec 2010
Ej, niech ktoś mnie pocieszy i powie, że Akkarin jakimś cudem się w tej książce pojawi. Bez niego nie będzie już tak samo. Był moim ulubionym bohaterem ;/
Joan 31 maj 2010
Już nie mogę się doczekać tej nowej książki Trudi! Przeczytałam trylogie czarnego maga i nie mogłam uwierzyć w zwrot akcji :) przeczytałam także całą trylogię era pięciorga lecz to nie jest to samo. Także przychylam się do tego ze naprawde warto przeczytać sagę Miecz Prawdy jest po prostu niesamowita!!!
aJednak olantusia(at)poczta.fm 31 maj 2010
Skończyłam kilka dni temu "Wielkiego Mistrza" i nie mogę nadal przeboleć Akkarina. Jak to jest, że zawsze musi ginąć mój ulubiony bohater? Na "Misję Ambasadora" czekam z niecierpliwością, bo świat Kyralii zupełnie mnie pochłonął, chociaż pierwszy tom niezbyt mi się podobał, to drugi i trzeci sprawiły, że zmieniłam zdanie.
mirswith 7 maj 2010
z całym szacunkiem ale mam nadzieje że książka nie będzie równie nudna jak cała trylogia ( a patrząc na erę pięciorga jest duża szansa ze jednak nie.) a co do miecza prawdy to również polecam. prawdziwe high fantasy przy którym świat canavan to niemowlę w powijakach
Kariigan 5 maj 2010
Po prostu trudno usiedzieć na miejscu! Szkoda, że nie o Akkarinie, no ale przynajmniej jest jego syn ^^' Ciekawe czy autorka napisze coś o nim...
Kate :*:* kasiulka228(at)op.pl 3 kwiecień 2010
Przeczytałam dopiero ,,Uczennicę Maga", ale i tak jest super. Nie mogę się doczekać kiedy będę miała już pierwszą część trylogii :):)
michalos paranoja23(at)inteia.eu 4 marzec 2010
Gdy skończyłem 1 częć trylogii pt. "ery pięciorga" byłem nieco rozczarowany ale zacząłem czytać 2 część z ciekawości i zostałem miło zaskoczony gdyż 2 część pojawiają się nowe czekawe wątki. Bardzo polecam 2 część!!! (3 tom ma sie ukazać w kwietniu)
michalos paranoja23(at)inteia.eu 4 marzec 2010
Gdy skończyłem 1 częć trylogii pt. "ery pięciorga" byłem nieco rozczarowany ale zacząłem czytać 2 część z ciekawości i zostałem miło zaskoczony gdyż 2 część pojawiają się nowe czekawe wątki. Bardzo polecam 2 część!!! (3 tom ma sie ukazać w kwietniu)
Zobacz również
