książka
Rekonstrukcja narodów Polska, Ukraina, Litwa, Białoruś 1569-1999
Snyder Timothy
Cena: 40.85 PLN
więcej >>książka
ŚWIĄTYNIE PO DRUGIEJ STRONIE Mądrość zaświatów w życiu na Ziemi
Browne Sylvia
Cena: 37.28 PLN
więcej >>książka
Volkswagen Golf II i Jetta od 09.1983 do 06.1992
Etzold Hans Rüdiger
Cena: 59.30 PLN
więcej >>

Koszty przesyłek pocztowych w Księgarni Gandalf
Masz wątpliwości?
Skontaktuj się z nami:
(9:00-17:00)
Mateusz
Edyta
0 801 000 798 (24gr/min z vat)
(0 42) 252-39-23Ania
Zamówienia przyjmujemy wyłacznie
poprzez stronę www.

Miłość nad rozlewiskiem
Małgorzata Kalicińska

Wydawnictwo: Zysk I S-Ka
Oprawa: miękka
Wprowadzono:
01-12-08
ISBN: 978-83-7506-266-3
Stron: 350
Wymiary: 155x235
Promocja: 29.79 PLN
Rabat: 15%
Cena rynkowa: 34.82 PLN
Wysyłamy w: 24 do 48h + czas dostawy
Dwie narratorki: Gosia, która uważała, że zaczyna swoją nową małą stabilizację i Paula, która nieoczekiwanie zamieszkała nad rozlewiskiem, komentują rzeczywistość z własnej perspektywy.
"Miłość nad rozlewiskiem" uświadamia, iż życie ciągle nas zaskakuje i dostarcza wielu powodów do tego, by nie bać się śmiałych decyzji, bądź do tego by trwać przy tych raz podjętych. Najważniejsze to czuć, myśleć, być kowalem własnego losu...
III część bestsellerowego cyklu, będąca kontynuacją "Domu nad rozlewiskiem".
`Małgorzata Kalicińska po raz kolejny udowadnia, że rodzinę dobrze jest mieć nie tylko na zdjęciu.`
Joanna Brodzik
`Prawdziwa, dojrzała miłość oparta na trosce, poczuciu wspólnoty i odpowiedzialności może przełamać stereotypy i schematy. Życie wbrew schematom wcale nie jest trudniejsze, a może być nawet ciekawsze. Dwie narratorki pokazują, że ten sam świat widziany różnymi parami oczu jest zupełnie odmienny. Bo każdy z nas tworzy swój własny scenariusz na życie, nad rozlewiskiem albo gdziekolwiek. Najważniejsze w budowaniu szczęścia okazuje się dobre nastawienie: trochę wewnętrznego ciepła, poczucie humoru i optymizm. Warto zatopić się w tę książkę, aby znaleźć w sobie wiarę w dobre życie.`
Katarzyna Korpolewska, psycholog, publicystka, autorka książek Tamten poranek i Matka z córką. Rozmowy intymne
`Droga Pani Małgorzato!
Podobno tą drogą można się z Panią kontaktować? To próbuję. Mam 48 lat. Nie jestem Vickiem, tylko niestety prezesem. Nie agencji reklamowej, ale firmy konsultingowej. Jeden diabeł. Jeżdżę samochodem od klienta do klienta praktycznie przemierzając całą Polskę. Czasami robię w jeden dzień po 700 km. Wpadłem na genialny pomysł, żeby zamiast słuchać ogłupiającej muzyki puszczanej w większości stacji radiowych i tych tam ble, ble polityków i innych nawiedzonych, to lepiej słuchać książek.
Kupiłem w Empik-u płytę z Pani książką. Czytałem, a właściwie słuchałem. Nie chciało mi się stawać w przydrożnych barach (co czyniłem namiętnie - i widać po mnie). Słuchałem. Żałowałem, że nie mam większego baku, bo musiałem się zatrzymać, żeby zatankować. Następnie od rana spieszyłem do samochodu bo w nim była Pani książka Dom nad rozlewiskiem. Tak lekko się jechało! Śmiałem się sam do siebie w niektórych momentach. Słucham Pani książki od nowa. Zakochałem się w jej dialogach i opisach przyrody i jedzenia. Proszę mi wierzyć, że jedyny raz, kiedy musiałem zatrzymać się w barze, to wtedy, kiedy mowa była o parówkach. Zamówiłem parówki, takie zwykłe z musztardą - zwykłą. Tak mi wtedy smakowały jak za dawnych lat.
Kupiłem kilkanaście sztuk Pani książki i zacząłem rozdawać ją moim kolegom prezesom i koleżankom prezeskom. Zwolniłem. Nie mogę całkiem się zatrzymać, bo ciąży na mnie utrzymanie rodziny, ale podchodzę z większym spokojem do wielu spraw. W firmie zacząłem doceniać doświadczenie kobiet (a 90% załogi to panie).
Dziś dzielę moich przyjaciół na tych, którzy z tej książki coś zrozumieli i na tych, dla których była to jakaś zwykła taka sobie tam beletrystyka. Dziękuję, Pani Małgorzato.
Myślę, że najbardziej to Pani powinna podziękować moja żona, Ona czuje te zmiany, które zaszły w mojej głowie, które zaczęły się trochę wcześniej, ale jednak Dom nad rozlewiskiem dał temu wszystkiemu kopa.
Pozdrawiam!
Tomasz Sikora, biznesmen`
Małgorzata Kalicińska - Kobieta Domowa, pisząca od niedawna. Ukończyła SGGW - AR w Warszawie. Pracowała w wielu zawodach, zyskiwała i traciła, ucząc się prostej prawdy, że los jedną ręką zabiera, ale drugą - daje. Uważa, że jej największym sukcesem są fajne i mądre dzieci - reszta, to drugi plan. Optymistka i kobieta z humorem, autoironią konieczną do życia po pięćdziesiątce. Współpracuje z czasopismem "Bluszcz" i ciągle uważa, że warto pisać, dopóki ludzie czytają.
Autorstwa:
Z Kategorii:
- literatura piękna (6734)
- powieść społeczno-obyczajowa (1800)
- prezent (386)
- dla Mamy (44)
- książki (20)
Wydawnictwa:
- Zysk I S-Ka (892)
19 lutego 2009
Joasia
Są książki, które mają moc wskrzeszania zapachów, smaków i pięknych chwil. Są książki, które choć bajkowe i nieco może "przesłodzone", stanowią ukojenie między kolejnymi mniej udanymi zdarzeniami w naszym życiu. Pozwalają dostrzec w rzeczywistości to Coś, dzięki któremu po prostu warto żyć. Nie lubię płytkich i babskich książek, ale ta akurat mi się spodobała - dała mi chwilę jakiegoś spokoju, powrotu do babcinych konfitur, przypomniała gościnnych sąsiadów ze wsi, kusiła herbatą z cytryną wypitą w rodzinnej atmosferze i miską tradycyjnego polskiego rosołu smakującego odświętnym niedzielnym obiadem. Napisałam, że ta książka jest bajkowa. To prawda i nieprawda. Pierwowzorem głównej bohaterki, Beaty, kobiety, która oddała syndykowi posiadłość na Mazurach, jest sama autorka. To widać, że ta książka nie jest zmyślona. Jest tak prawdziwa, jak prawdziwe jest życie. Nigdy wcześniej nie trawiłam przydługich opisów przyrody, przepisy kulinarne - zgroza. A w tej książce chłonęłam każde słowo, delektowałam się każdą potrawą! Czułam ogromny niedosyt, gdy tak szybko się skończyła. Autorka w prosty i przystępny sposób opisuje trudne relacje międzyludzkie. I nawet jeśli polska wieś opisana jest w sposób nieco przecukrowany, to miło jest wrócić na chwilę do polskiej tradycji i gościnności. Mnie ta książka ujęła całkowicie i gorąco ją polecam wszystkim, którzy potrafią docenić prostotę i ciepły klimat. "Miłość nad rozlewiskiem" uświadamia nam, że życie ciągle zaskakuje i dostarcza wielu powodów do tego, by nie bać się śmiałych decyzji, bądź do tego, by trwać przy tych raz podjętych. Najważniejsze to czuć, myśleć i być kowalem własnego losu. Ta książka to balsam dla duszy. Pani Małgorzato - poproszę o jeszcze...
Recenzja nagrodzona (2pkt)




















