rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Miasto szkła Dary Anioła Tom 3
ocena: 4, głosów: 2
 

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Miasto szkła Dary Anioła Tom 3

Skończyły się chłody panujące w poprzednim tygodniu; słońce świeciło jasno, kiedy Clary spieszyła przez zakurzone podwórko Luke’a. Na głowę naciągnęła kaptur bluzy, żeby włosy nie chłostały jej po twarzy. Może i się ociepliło, ale wiatr wiejący od East River nadal był przykry. Niósł ze sobą chemiczne odory zmieszane z brooklyńskim zapachem asfaltu, benzyny i palonego cukru z opuszczonej fabryki mieszczącej się w sąsiedztwie.

Simon czekał na nią na ganku, rozwalony w fotelu z połamanymi sprężynami. Na kolanach trzymał Nintendo i zawzięcie dźgał ekran rysikiem.

– Punkt – pochwalił się, kiedy Clary weszła po schodach. – Wymiatam w Mario Kart.

Clary odrzuciła kaptur, strzepnęła włosy z oczu i zaczęła grzebać w plecaku w poszukiwaniu klucza.

– Gdzie byłeś? Dzwoniłam do ciebie od rana.

Simon wstał i schował mrugające urządzenie do torby.

– U Erica. Próba zespołu.

Clary przestała majstrować kluczem w zamku – zawsze się zacinał – i spojrzała na przyjaciela, marszcząc brwi.

– Próba zespołu? To znaczy, że nadal jesteś...

– W zespole? A dlaczego miałbym nie być? – Simon wyciągnął rękę. – Pozwól, że ja spróbuję.

Clary stała bez ruchu, podczas gdy Simon z wprawą i odpowiednią siłą przekręcił klucz, otwierając stary, uparty zamek. Gdy przypadkiem musnął ręką jej dłoń, Clary zadrżała; jego skóra była zimna jak powietrze na dworze. Tydzień wcześniej zrezygnowali z chodzenia ze sobą na poważnie, więc nadal czuła się skrępowana w jego obecności.

– Dzięki. – Wzięła klucz, nie patrząc na Simona.

W salonie było gorąco. Clary powiesiła kurtkę na kołku w przedpokoju i skierowała się do pokoju gościnnego. Zmarszczyła brwi. Na łóżku leżała jej walizka, otwarta jak muszla, wszędzie walały się ubrania i szkicowniki.

– Myślałem, że jedziesz do Idrisu tylko na parę dni – powiedział Simon, z lekką konsternacją patrząc na bałagan.

– Tak, ale zupełnie nie wiem, co spakować. Nie mam żadnych sukien ani spódnic. A jeśli nie będę mogła tam nosić spodni?

– Dlaczego miałabyś nie móc nosić spodni? To inny kraj, a nie inny wiek.

– Ale Nocni Łowcy są tacy staroświeccy, a Isabelle zawsze chodzi w sukniach... – Clary westchnęła. – Tak naprawdę to po prostu przenoszę niepokój o mamę na swoją garderobę. Porozmawiajmy o czymś innym. Jak próba? Nadal nie macie nazwy dla zespołu?

– Dobrze. – Simon usiadł na biurku. – Rozważamy nowe motto. Coś ironicznego, na przykład: „Widzieliśmy milion twarzy i rozpaliliśmy osiemdziesiąt procent z nich”.

– Powiedziałeś Ericowi i reszcie, że...

– Że jestem wampirem? Nie. Takich rzeczy nie wyznaje się w pogawędce.

– Może, ale przecież oni są twoimi przyjaciółmi. Powinni wiedzieć. Poza tym, na pewno uznają cię za rockowego boga, kogoś takiego jak wampir Lester.

– Lestat – poprawił ją Simon. – Wampir Lestat. Tylko że on jest fikcyjną postacią. Tak czy inaczej, jakoś nie widzę, żebyś bieg­ła do swoich przyjaciół i mówiła im, że jesteś Nocnym Łowcą.

– Do jakich przyjaciół? Ty jesteś moim przyjacielem. – Rzuciła się na łóżko i zmierzyła go wzrokiem. – A tobie powiedziałam, prawda?

– Bo nie miałaś wyboru. – Simon przekrzywił głowę i przyjrzał się jej uważnie. Światło lampki nocnej nadawało jego oczom srebrne zabarwienie. – Będę za tobą tęsknił.

– Ja za tobą też – zapewniła Clary, choć skóra aż ją mrowiła od nerwowego oczekiwania, które sprawiało, że trudno było się jej skupić, a umysł śpiewał: „Jadę do Idrisu! Zobaczę rodzinny kraj Nocnych Łowców i Miasto Szkła. Uratuję matkę.

I będę z Jace’em”.

Oczy Simona zabłysły, jakby usłyszał jej myśli, ale kiedy się odezwał, jego głos był łagodny.

– Powtórz mi jeszcze raz, dlaczego musisz jechać do Idrisu? Dlaczego Madeleine i Luke nie mogą bez ciebie załatwić sprawy?

– Czar, który wprowadził ją w stan śpiączki, mama dostała od Ragnora Fella. Madeleine twierdzi, że jeśli chcemy go odwrócić, musimy znaleźć czarownika. Niestety, on nie zna Madeleine, tylko moją mamę, ale podobno mi zaufa, bo jestem bardzo do niej podobna. Luke nie może jechać ze mną. Do Idrisu tak, ale bez zgody Clave nie wejdzie do samego Alicante, a na pewno jej nie dostanie. I, proszę, nie poruszaj przy nim tego tematu, bo on naprawdę jest nieszczęśliwy, że nie może ze mną jechać. W ogóle by mnie nie puścił, gdyby wcześniej nie znał Madeleine.

– Ale przecież będą tam Lightwoodowie. I Jace. Pomogą ci. Jace obiecał, że ci pomoże, prawda? Nie ma nic przeciwko temu, że przyjeżdżasz?

– Jasne, że mi pomoże. I oczywiście nie ma nic przeciwko mojemu przyjazdowi. Wręcz przeciwnie.

Dobrze jednak wiedziała, że to kłamstwo.

Po rozmowie z Madeleine w szpitalu Clary poszła prosto do Instytutu. Jace był pierwszą osobą, nawet przed Lukiem, której powiedziała o sekrecie Jocelyn. A on tylko stał i gapił się na nią, coraz bledszy, jakby nie mówiła o ratowaniu matki, tylko z powolnym okrucieństwem utaczała mu krwi.

– Nigdzie nie jedziesz – oświadczył, kiedy skończyła. – Nawet gdybym musiał cię związać i siedzieć na tobie, aż zapomnisz o tym szalonym kaprysie.

Clary poczuła się, jakby ją spoliczkował. Myślała, że będzie zadowolony. Biegła przez całą drogę ze szpitala do Instytutu, żeby się podzielić z nim nadzieją, a teraz on stał w holu i łypał na nią groźnym wzrokiem.

– Ale ty jedziesz – przypomniała.

– Tak, jedziemy, bo musimy. Clave wezwało wszystkich aktywnych członków do Idrisu na walne zgromadzenie. Będzie głosowanie, co robić w związku z Valentine’em, a ponieważ jesteśmy ostatnimi, którzy go widzieli...

– Więc dlaczego ja nie mogę jechać z wami? – przerwała mu Clary.

Jej bezpośrednie pytanie jeszcze bardziej go rozgniewało.

– Bo to nie jest bezpieczniejsze miejsce dla ciebie.

– Tak? A tutaj jest? W zeszłym miesiącu omal nie zginęłam kilkanaście razy, choć przez cały czas byłam w Nowym Jorku.

– To dlatego, że Valentine’owi zależało na dwóch Darach Anioła, które się tutaj znajdowały – rzucił Jace przez zęby. – Teraz skupi się na Idrisie. Wszyscy wiemy, że...

– Niczego nie jesteśmy pewni – powiedział ktoś.

Nie zauważyli, że za drzwiami korytarza stoi Maryse Lightwood. Gdy wyszła z cienia, ostre światło podkreśliło na jej twarzy zmarszczki spowodowane wyczerpaniem. Jej mąż Robert Lightwood, zatruty przez jad demona podczas zeszłotygodniowej bitwy, wymagał stałej opieki. Clary potrafiła sobie wyobrazić, jak zmęczona jest Maryse.

– Clave chce poznać Clarissę. Przecież wiesz, Jace.

– Clave może się wypchać.

– Jace! – skarciła go Maryse rodzicielskim tonem. – Uważaj na język.

– Clave dużo chce, ale niekoniecznie musi wszystko dostać – poprawił się Jace.

Maryse posłała mu spojrzenie wyrażające dezaprobatę.

– Clave często ma rację – stwierdziła. – To rozsądne z ich strony, że chcą porozmawiać z Clary po tym wszystkim, co przeszła. Ona może im wiele wyjaśnić.

– Ja też mogę im dużo powiedzieć – oświadczył Jace.

Pani Lightwood westchnęła i skierowała spojrzenie niebieskich oczu na Clary.

– Chcesz jechać do Idrisu?

– Tylko na kilka dni, nie będę sprawiać kłopotów – zapewniła Clary, patrząc błagalnie na Maryse, którą Jace piorunował wzrokiem. – Przysięgam.

– Nie chodzi o to, że będziesz sprawiać kłopoty. Pytanie brzmi: czy zechcesz spotkać się z Clave? Oni chcą z tobą porozmawiać. Jeśli odmówisz, wątpię, czy dostanę pozwolenie, żeby cię z nami zabrać.

– Nie... – zaczął Jace.

– Spotkam się z Clave – przerwała mu Clary. Poczuła zimny dreszcz na plecach. Jedyną wysłanniczką Clave, którą do tej pory poznała, była Inkwizytorka, niezbyt przyjemna osoba.

Maryse pomasowała skronie.

– A zatem ustalone. – Nie mówiła jednak zbyt pewnym tonem. Wydawała się spięta jak za mocno naciągnięta struna. – Jace, odprowadź Clary, a potem przyjdź do mnie do biblioteki. Muszę z tobą porozmawiać.

Oddaliła się bez słowa pożegnania. Patrząc za nią, Clary czuła się, jakby została oblana lodowatą wodą. Alec i Isabelle szczerze lubili matkę, Maryse nie była złą osobą, ale z pewnością nie emanowała ciepłem.

Jace miał usta zaciśnięte w wąską kreskę.

– I zobacz, co narobiłaś.

– Muszę jechać do Idrisu, nawet jeśli ty nie rozumiesz po co – oświadczyła Clary. – Muszę to zrobić dla mojej matki.

– Maryse za bardzo ufa Clave – stwierdził Jace. – Wierzy, że są doskonali, a ja nie mogę jej uświadomić, że nie są, bo... – Urwał raptownie.

– Bo coś takiego powiedziałby Valentine.

Spodziewała się wybuchu, ale Jace tylko rzucił:

– Nikt nie jest doskonały. – Wcisnął przycisk windy. – Nawet Clave.

Clary skrzyżowała ramiona na piersi.

– Czy naprawdę dlatego nie chcesz, żebym jechała do Idrisu? Bo nie jest tam bezpiecznie?

Przez twarz Jace’a przemknął wyraz zaskoczenia.

– O co ci chodzi? Jaki miałbym inny powód?

Clary przełknęła ślinę.

– Bo...

Bo powiedziałeś mi, że już nie żywisz do mnie żadnych uczuć, co było bardzo niezręczne, ponieważ ja nadal je dla ciebie mam. I założę się, że o tym wiesz.

– Bo nie chcę, żeby moja siostrzyczka wszędzie za mną łaziła? – Oprócz ostrej, lekko drwiącej nuty w jego głosie było coś jeszcze.

Winda zatrzymała się ze zgrzytem. Clary rozsunęła drzwi, weszła do środka i odwróciła się do Jace’a.

– Nie jadę do Idrisu dlatego, że ty tam będziesz. Chcę pomóc matce. Naszej matce. Muszę jej pomóc. Nie rozumiesz? Jeśli tego nie zrobię, ona może nigdy się nie obudzić. Mógłbyś przynajmniej udawać, że choć trochę cię to obchodzi.

Jace położył dłonie na jej ramionach. Kiedy palcami musnął szyję przy kołnierzyku, Clary przeszedł dreszcz. Mimo woli zauważyła, że Jace ma pod oczami cienie i zapadnięte policzki. Czarny sweter podkreślał posiniaczoną skórę. I ciemne rzęsy. Jace był studium kontrastów, postacią namalowaną różnymi odcieniami czerni, bieli i szarości, z plamkami złota w oczach, jedynymi kolorowymi akcentami...

– Pozwól, że ja to zrobię. – Jego głos był cichy, ton naglący. – Ja jej pomogę. Powiedz mi, gdzie mam jechać, kogo zapytać. Zdobędę to, czego potrzebujesz.

– Madeleine uprzedziła, że tylko ja mogę pojechać do tego czarownika. On będzie oczekiwał córki Jocelyn, a nie jej syna.

Jace mocniej zacisnął dłonie na jej ramionach.

– Więc powiedz jej, że nastąpiła zmiana planów. Ja pojadę, nie ty. Nie ty.

– Jace...

W tym momencie winda szarpnęła i ze zgrzytaniem powiozła ją w dół, w mroczną ciszę katedry.

– Ziemia do Clary. – Simon pomachał rękami. – Śpisz?

– Przepraszam. – Usiadła prosto, potrząsając głową.

Wtedy po raz ostatni widziała Jace’a. Później nie odbierał telefonu, więc ułożyła plan, żeby pojechać do Idrisu z Lightwoodami, wykorzystując Aleca jako niechętnego i zakłopotanego pośrednika. Biednego Aleca, który zawsze starał się zrobić to co najwłaściwsze, rozdarty między Jace’em a matką.

– Mówiłeś coś?

– Tylko to, że chyba wrócił Luke – odparł Simon i zeskoczył z biurka, kiedy otworzyły się drzwi sypialni. – Oto i on.

– Cześć, Simon. – Luke mówił spokojnym, może trochę zmęczonym głosem.

Miał na sobie zniszczoną dżinsową kurtkę i stare sztruksy wetknięte w buty, które wyglądały, jakby ich najlepsze czasy minęły dziesięć lat temu. Okulary zsunął na kasztanowe włosy – Clary wydawało się, że z każdym dniem dostrzega w nich coraz więcej siwych pasemek. Pod pachą trzymał kwadratowy pakunek przewiązany zieloną wstążką.

– Coś na podróż.

– Nie musiałeś! – zaprotestowała Clary. – Już tyle dla mnie zrobiłeś...

Myślała o ubraniach, które kupił, kiedy wszystkie jej rzeczy uległy zniszczeniu. Podarował jej nowy telefon i przybory malarskie, bez proszenia. Prawie wszystko, co miała, było prezentem od Luke’a.

I nawet nie okazujesz niezadowolenia, że jadę.

Ta ostatnia myśl zawisła między nimi niewypowiedziana.

– Wiem. Ale zobaczyłem to i pomyślałem o tobie. – Wręczył jej pudełko.

Rzecz znajdująca się w środku była zawinięta w kilka warstw bibułki. Clary rozerwała je i namacała coś miękkiego, jak kocie futerko. Gwałtownie wciągnęła powietrze na widok zielonego aksamitnego płaszcza, staromodnego, ze złotą jedwabną podszewką, mosiężnymi guzikami i dużym kapturem. Położyła go sobie na kolanach i z zachwytem pogładziła miękką tkaninę.

– Podobny do tego, który nosi Isabelle! – wykrzyknęła. – Zupełnie jak płaszcz podróżny Nocnych Łowców.

– Właśnie – potwierdził Luke. – W Idrisie będziesz ubrana tak jak oni.

Clary podniosła na niego wzrok.

– Chcesz, żebym wyglądała jak oni?

– Przecież jesteś jedną z nich. – Uśmiech Luke’a był zabarwiony smutkiem. – Poza tym wiesz, jak oni traktują obcych. Skoro możesz się dostosować...

Simon wydał dziwny dźwięk. Clary zerknęła na niego zawstydzona. Niemal zapomniała o jego obecności. Przyjaciel ostentacyjnie spojrzał na zegarek.

– Powinienem już iść.

– Przecież dopiero przyszedłeś! – zaprotestowała Clary. – Myślałam, że gdzieś razem wyjdziemy, obejrzymy film albo...

– Musisz się spakować. – Simon posłał jej uśmiech promienny jak słońce po deszczu. – Przyjdę później, żeby się z tobą pożegnać.

– Och, daj spokój. Zostań...

– Nie mogę. – Ton Simona był stanowczy. – Umówiłem się z Maią.

– Aha – mruknęła Clary. – Świetnie.

Maia była miła. Bystra. I ładna. Była również wilkołakiem. Wilkołakiem zakochanym w Simonie. I może dobrze. Jego nowa przyjaciółka powinna być Podziemną. Ostatecznie on również teraz należał do Świata Cieni. Właściwie w ogóle nie powinien spędzać czasu z Nocnymi Łowcami.

– Chyba rzeczywiście lepiej, żebyś już poszedł.

– Chyba tak. – Ciemne oczy Simona pozostały nieprzeniknione. To było coś nowego. Wcześniej zawsze potrafiła w nich czytać. Ciekawe, czy to skutek uboczny wampiryzmu, czy coś zupełnie innego. – Do widzenia.

Nachylił się, jakby chciał pocałować ją w policzek, ale tylko odgarnął jej włosy do tyłu i zaraz cofnął się z niepewną miną. Clary zmarszczyła brwi zaskoczona, ale Simon odwrócił się i ruszył do wyjścia, mijając Luke’a. Po chwili trzasnęły drzwi frontowe.

– Dziwnie się zachowuje – stwierdziła Clary, tuląc do siebie aksamitny płaszcz. – Twoim zdaniem to dlatego, że jest wampirem?

– Raczej nie. – Luke wyglądał na lekko rozbawionego. – Gdy stajesz się Podziemnym, nie zmienia się twój sposób odczuwania. Daj mu trochę czasu. Niedawno z nim zerwałaś.

– Nie. To on zerwał ze mną.

– Bo go nie kochasz. Uważam, że dobrze sobie radzi w tej sytuacji. Wielu nastolatków boczyłoby się albo krążyło pod twoim oknem z radiem tranzystorowym.

– Teraz nikt nie ma radia tranzystorowego. To było w latach osiemdziesiątych. – Clary wstała z łóżka i włożyła płaszcz. Zapięła go pod szyję, rozkoszując się gładkością aksamitu. – Po prostu chciałabym, żeby Simon znowu był normalny. – Spojrzała na siebie w lustrze. Mile zaskoczona stwierdziła, że zieleń podkreśla rudą barwę jej włosów i dodaje blasku oczom. Odwróciła się do Luke’a. – I co sądzisz?

Oparty o framugę drzwi, z rękami w kieszeniach, popatrzył na nią uważnie i po jego twarzy przemknął cień.

– Twoja matka miała taki sam płaszcz, kiedy była w twoim wieku – powiedział.

Clary ścisnęła mankiety płaszcza, wbijając palce w miękką tkaninę. Wzmianka o matce w połączeniu ze smutkiem na twarzy Luke’a, sprawiła, że omal się nie rozpłakała.

– Odwiedzimy ją dzisiaj, dobrze? – zapytała. – Chcę się z nią pożegnać przed wyjazdem i powiedzieć... co zamierzam zrobić. I że wyzdrowieje.

Luke pokiwał głową.

– Dobrze. Clary?

– Co? – Bała się na niego spojrzeć, ale ku swojej uldze stwierdziła, że smutek zniknął z jego oczu.

– Normalność wcale nie jest taka dobra, jak się wydaje – rzucił z uśmiechem Luke.

Simon spojrzał na kartkę, którą trzymał w ręce, a następnie na katedrę, mrużąc oczy w popołudniowym słońcu. Instytut wznosił się wysoko w błękitne niebo – słup z granitu, z oknami o ostrych łukach, otoczony wysokim kamiennym murem. Z gzymsów łypały na Simona gargulce, jakby rzucały mu wyzwanie, żeby podszedł do frontowych drzwi. Budowla niczym nie przypominała tej, którą widział za pierwszym razem. Wtedy wyglądała jak ruina, ale na Podziemnych czary nie działały.

„To nie miejsce dla ciebie”. Słowa były surowe, ostre jak kwas. Simon nie był pewien, czy wypowiedział je gargulec, czy głos w jego głowie. „To jest kościół, a ty jesteś przeklęty”.

– Zamknij się – mruknął bez przekonania. – Poza tym, nie obchodzą mnie kościoły. Jestem Żydem.

W kamiennym murze była osadzona żelazna brama z filigranu. Simon położył rękę na zasuwie, spodziewając się, że poczuje piekący ból, ale nic się nie stało. Najwyraźniej sama brama nie była szczególnie święta. Pchnął ją i wszedł na popękaną kamienną ścieżkę prowadzącą do frontowych drzwi. Znajdował się w połowie drogi, kiedy w pobliżu usłyszał głosy. Znajome.

A może wcale nie w pobliżu? Niemal zapomniał, jak bardzo wyostrzył mu się słuch i wzrok od czasu Przemiany. Wydawało się, że głosy dochodzą tuż zza rogu, ale kiedy wąską dróżką dotarł do bocznej ściany Instytutu, zobaczył grupkę ludzi stojących w drugim końcu zdziczałego ogrodu. Rozgałęziające się ścieżki, które biegły między zaniedbanymi krzewami różanymi, gęsto porastała trawa. Samotną kamienną ławkę oplatało zielsko. Kiedyś to był prawdziwy kościół, zanim przejęli go Nocni Łowcy.

Najpierw Simon zobaczył Magnusa. Czarownik, oparty o omszały kamienny mur, miał na sobie biały T-shirt w kolorowe plamy i tęczowe skórzane spodnie. Wyróżniał się jak szklarniana orchidea wśród ubranych na czarno Nocnych Łowców. Alec był blady i miał ponurą minę, Isabelle, z włosami zaplecionymi w warkocze przewiązane srebrnymi wstążkami, stała obok małego chłopca, zapewne Maksa, najmłodszego z rodzeństwa, i matki, swojej starszej i bardziej kościstej wersji o takich samych długich, czarnych włosach. Obok nich Simon zobaczył kobietę, której nigdy wcześnie nie widział. W pierwszej chwili uznał ją za starą z powodu prawie białych włosów, ale kiedy się odwróciła, żeby coś powiedzieć do Maryse, stwierdził, że nieznajoma ma nie więcej niż trzydzieści pięć albo czterdzieści lat.

I był z nimi również Jace. Trzymał się w pewnej odległości od reszty grupy, jakby czuł się tam obco. Miał na sobie taki sam strój jak pozostali Nocni Łowcy. Kiedy Simon ubierał się cały na czarno, wyglądał, jakby szedł na pogrzeb, natomiast Jace sprawiał wrażenie twardego i niebezpiecznego. W dodatku czerń podkreślała złotą barwę jego włosów. Simon poczuł, jak napinają mu się mięśnie pleców. Zastanawiał się, czy z czasem jego niechęć do Jace’a osłabnie. Nie chciał jej czuć, ale ciążyła mu jak kamień na jego niebijącym sercu.

Było coś dziwnego w tym zgromadzeniu... W tym momencie Jace odwrócił się, jakby wyczuł jego obecność, i Simon, nawet z tej odległości, dostrzegł białą bliznę na jego szyi, tuż nad kołnierzem. Jego uraza stopniała. Jace skinął lekko w jego stronę głową.

– Zaraz wracam – powiedział do Maryse tonem, jakiego Simon nigdy nie użyłby wobec swojej matki. Mówił jak dorosły do dorosłego.

Pani Lightwood machnęła z roztargnieniem ręką.

– Nie rozumiem, dlaczego to tak długo trwa – ciągnęła, patrząc na Magnusa. – To normalne?

– Nienormalny jest upust, który wam daję. – Czarownik postukał obcasem w mur. – Zwykle biorę dwa razy więcej.

– To tymczasowa Brama, która ma nas przenieść do Idrisu. Spodziewam się, że potem ją zamkniesz. Taka jest nasza umowa. – Maryse odwróciła się do stojącej obok niej kobiety. – Zostaniesz tutaj i dopilnujesz, żeby Bane to zrobił, Madeleine?

Madeleine. Przyjaciółka Jocelyn. Simon nie miał jednak czasu, żeby się jej przyjrzeć, bo Jace już wziął go za ramię i pociągnął na tyły kościoła, z dala od innych. Tutaj ogród był jeszcze bardziej zachwaszczony, po ścieżce wiły się węże korzeni. Jace pchnął Simona za duży dąb i rozejrzał się, jakby sprawdzał, czy nikt za nimi nie idzie.

– W porządku. Tu możemy pogadać.

W tym miejscu rzeczywiście było ciszej, szum ruchu ulicznego dochodzący z York Avenue tłumiło gmaszysko Instytutu.

– To ty mnie zaprosiłeś – przypomniał Simon. – Kiedy dzisiaj rano się obudziłem, znalazłem twój liścik wetknięty w okno. Nie używasz telefonu jak normalni ludzie?

– Nie, jeśli mogę tego uniknąć, wampirze – odparł Jace, Przyglądał mu się uważnie, jakby czytał książkę. Na jego twarzy malowały się dwa sprzeczne uczucia: lekkie zdumienie i chyba rozczarowanie. – A więc to nadal prawda. Możesz chodzić w słońcu. Nawet w środku dnia cię nie pali.

– Tak. Ale przecież dobrze o tym wiesz. Byłeś tam. – Nie musiał uściślać, co oznacza „tam”. Widział po minie Jace’a, że pamięta rzekę, tył furgonetki, słońce wstające nad wodą, krzyczącą Clary.

– Myślałem, że może coś się zmieniło – powiedział Jace, ale nie wyglądało na to, żeby mówił poważnie.

– Jeśli zapragnę buchnąć płomieniem, zawiadomię cię. – Simon nigdy nie miał cierpliwości do Jace’a. – Zaprosiłeś mnie tutaj, żeby się na mnie pogapić jak na eksponat w muzeum osobliwości. Następnym razem przyślę ci zdjęcie.

– A ja je oprawię i postawię na stoliku nocnym – odparował Jace, ale nie włożył serca w tę ripostę. – Posłuchaj, zaprosiłem cię tutaj z konkretnego powodu. Niechętnie to przyznaję, ale mamy ze sobą coś wspólnego, wampirze.

– Świetne włosy? – podsunął Simon, choć nie był w nastroju do sarkastycznych uwag. Wyraz twarzy Jace’a przyprawiał go o niepokój.

– Clary – powiedział krótko Jace.

– Clary? – zdziwił się Simon.

– Clary – powtórzył Jace. – No, wiesz: niska, rudowłosa, porywczy charakter.

– Nie rozumiem, w jaki sposób Clary nas łączy – stwierdził Simon, niezgodnie z prawdą.

Nie miał ochoty na tego rodzaju pogawędki z Jace’em, teraz ani w przyszłości. Czyż nie istniało coś w rodzaju męskiego kodu, który wykluczał rozmowy o uczuciach?

Najwyraźniej nie.

– Obu nam na niej zależy – stwierdził Jace, mierząc go wzrokiem. – Jest ważna dla nas obu. Zgadza się?

– Pytasz mnie, czy mi na niej zależy? – Takie określenie wydało się Simonowi niewłaściwe. Jace stroił sobie z niego żarty? Byłoby to niezwykle okrutne, nawet jak na niego. Czyżby ściągnął go tutaj, by z niego drwić, że nie wyszło mu z Clary? Simon nadal miał nadzieję, że sytuacja się zmieni, że Jace i Clary zaczną czuć do siebie to, co powinno czuć wobec siebie rodzeństwo...

Spojrzał Jace’owi w oczy i poczuł, że jego nadzieja się rozwiewa. Na twarzy Nocnego Łowcy wcale nie malował się taki wyraz jak na twarzy brata rozmawiającego o siostrze. Z drugiej strony, stało się oczywiste, że Jace’owi nie chodzi o szydzenie z uczuć rywala. W jego oczach odbijał się smutek, który z pewnością był również wypisany na twarzy Simona.

– Nie myśl, że chętnie zadaję ci te pytania – rzucił burkliwie Jace. – Ale muszę wiedzieć, co zrobiłbyś dla Clary. Skłamałbyś dla niej?

– W jakiej sprawie? A w ogóle co się dzieje? – Simon dopiero teraz uświadomił sobie, co go zaniepokoiło w żywym obrazie, który ujrzał w ogrodzie. – Chwileczkę. Już wyjeżdżacie do Idrisu? Clary myśli, że ruszacie dopiero wieczorem.

– Wiem. I chcę, żebyś powiedział wszystkim w imieniu Clary, że ona nie wybiera się do Idrisu. Że się rozmyśliła. – W jego głosie brzmiało napięcie i jeszcze jakaś dziwna nuta, której Simon nie potrafił rozpoznać. Czyżby błaganie? – Uwierzą ci. Wiedzą... jacy jesteście sobie bliscy.

Simon pokręcił głową.

– Nie wierzę własnym uszom. Sugerujesz, że chcesz, żebym zrobił coś dla Clary, ale tak naprawdę chcesz, żebym zrobił coś dla ciebie. – Zaczął się odwracać. – Nie ma mowy.

Jace chwycił go za ramię i obrócił z powrotem.

– To dla Clary. Próbuję ją chronić. Pomyślałem, że przynajmniej będziesz zainteresowany tym, żeby mi pomóc.

Simon spojrzał znacząco na rękę Jace’a zaciśniętą na jego ramieniu.

– Jak mogę ją chronić, skoro mi nie mówisz, przed czym mam ją chronić?

Jace go nie puścił.

– Nie możesz mi uwierzyć, że to ważne?

– Nie rozumiesz, jak bardzo ona chce jechać do Idrisu – stwierdził Simon. – Jeśli mam do tego nie dopuścić, lepiej podaj mi cholernie dobry powód.

Jace wolno wypuścił powietrze z płuc i niechętnie uwolnił ramię Simona.

– Chodzi o to, co Clary zrobiła na statku Valentine’a – powiedział cicho. – Run otwierający narysowany na ścianie. Sam widziałeś, co się stało.

– Zniszczyła statek – powiedział Simon. – Uratowała nam wszystkim życie.

– Mów ciszej. – Jace rozejrzał się z niepokojem.

– Chyba nie twierdzisz, że nikt więcej o tym nie wie? – rzucił z niedowierzaniem Simon.

– Ja wiem. Ty wiesz. Luke wie. I Magnus. I nikt inny.

– A co według nich się stało? Statek po prostu rozpadł się w odpowiednim momencie?

– Powiedziałem im, że pewnie nie udał się Rytuał Konwersji.

– Okłamałeś Clave? – Simon nie mógł się zdecydować, czy być pod wrażeniem, czy odczuwać konsternację.

– Tak, okłamałem Clave. Isabelle i Alec wiedzą, że Clary potrafi tworzyć nowe runy, więc wątpię, czy będę w stanie utrzymać to w tajemnicy przed Clave czy nowym Inkwizytorem. Ale jeśli tamci się dowiedzą, że ona jest w stanie wzmacniać zwykłe runy tak, że mają niewiarygodną moc niszczenia, będą chcieli zrobić z niej wojownika, broń. A ona nie jest do tego przygotowana. Nie została w ten sposób wychowana... – Urwał, kiedy Simon pokręcił głową. – Co?

– Jesteś Nefilim – powiedział Simon. – Czy nie powinieneś pragnąć tego, co najlepsze dla Clave? Jeśli wykorzystanie Clary...

– Chcesz, żeby wysłali ją na pierwszą linię w walce przeciwko Valentine’owi i jego armii?

– Nie. Nie chcę tego. Ale nie jestem jednym z was. Nie muszę się zastanawiać, kogo postawić na pierwszym miejscu, Clary czy swoją rodzinę.

Jace oblał się ciemnoczerwonym rumieńcem.

– To nie tak. Gdybym myślał, że to pomoże Clave... Ale tak nie będzie. Clary po prostu zostanie wykorzystana...

– Nawet gdybyś sądził, że to pomoże Clave, nie pozwoliłbyś, żeby dostali ją w swoje ręce – stwierdził Simon.

– Dlaczego tak twierdzisz, wampirze?

– Bo nie może jej mieć nikt oprócz ciebie – odparł Simon.

Kolory zniknęły z twarzy Jace’a.

– Więc mi nie pomożesz – powiedział z niedowierzaniem. – Nie pomożesz jej?

Simon się zawahał. Ale zanim zdążył odpowiedzieć, ciszę przerwał wysoki, przeraźliwy krzyk, straszny, pełen rozpaczy. Najgorsza jednak była raptowność, z jaką ucichł. Jace się obrócił.

– Co to było?

Do pierwszego wrzasku dołączyły inne, a także ostre świdrujące uszy dzwonienie.

– Coś się stało...

Jace już biegł ścieżką, chowając się za krzakami. Po chwili wahania Simon ruszył za nim. Już zapomniał, jak szybko potrafi biegać. Kiedy wypadli zza rogu kościoła i znaleźli się w ogrodzie, następował Jace’owi na pięty.

Przed sobą ujrzeli chaos. Ogród spowijała biała mgła, w powietrzu wisiał mocny zapach: intensywna woń ozonu i słodkawy nieprzyjemny odór. Wszędzie śmigały jakieś postacie. Simon widział tylko ich fragmenty, kiedy pojawiały się i znikały w oparze. Dostrzegł Isabelle. Włosy podskakiwały wokół jej głowy jak czarne liny, smagnięcia bata tworzyły groźne, złote błyskawice. Walczyła z jakimś ogromnym i ciężkim przeciwnikiem, chyba demonem, choć wydawało się to niemożliwe, jako że był środek dnia. Kiedy Simon ruszył do przodu, zobaczył, że stwór ma humanoidalny kształt, ale jest garbaty i zniekształcony. W jednej ręce ściskał grubą deskę i machał nią na oślep, próbując trafić Nocną Łowczynię.

Trochę dalej, przez szczelinę w kamiennym murze, Simon dostrzegł ruch uliczny na York Avenue. Niebo nad Instytutem było pogodne.

– Wyklęci – szepnął Jace. Jego twarz płonęła, kiedy wyciągnął zza pasa jeden z serafickich noży. – Dziesiątki. – Brutalnie odepchnął Simona na bok. – Zostań tutaj, rozumiesz? Nie ruszaj się stąd.

Simon stał przez chwilę jak wrośnięty, kiedy Jace skoczył w mgłę. Srebrzysty blask bijący od klingi rozjaśnił mrok, w którym tu i tam skakały ciemne postacie. Simon miał wrażenie, że patrzy przez matową szybę, i rozpaczliwie próbował zrozumieć, co się dzieje po drugiej stronie. Isabelle zniknęła. Pojawił się Alec z krwawiącą ręką, ciął przez pierś Wyklętego i patrzył, jak przeciwnik pada na ziemię. Za nim wyrósł kolejny, ale Jace już tam był, z nożami w obu rękach. Wyskoczył w powietrze i opadł, tnąc powietrze błyskawicznym ruchem. Głowa demona stoczyła się z karku, trysnęła czarna krew. Simonowi ścisnął się żołądek. Krew pachniała gorzko, trująco.

Nocni Łowcy nawoływali się we mgle, natomiast Wyklęci w ogóle się nie odzywali. Nagle opar się rozstąpił i Simon zobaczył Magnusa stojącego pod murem Instytutu. Czarownik miał dziki wzrok i uniesione ręce, a między nimi przelatywały niebieskie iskry. W kamiennej ścianie powoli otwierała się kwadratowa czarna dziura. Nie była pusta ani ciemna, lśniła jak lustro z wirującym ogniem uwięzionym w szkle.

– Brama! – krzyknął Bane. – Przechodźcie przez Bramę!

W tym momencie wydarzyło się jednocześnie kilka rzeczy. Z mgły wyłoniła się Maryse Lightwood niosąca Maksa na rękach. Zatrzymała się, zawołała coś przez ramię, po czym skoczyła w otwór w murze i zniknęła. Alec podążył za nią, ciągnąc Isabelle. Jej zakrwawiony bicz wlókł się po ziemi. Kiedy pchnął siostrę przez Bramę, coś wyskoczyło za nimi z mroku – wojownik Wyklętych, wymachujący obosiecznym nożem.

Simon w końcu się ruszył. Popędził przed siebie, wykrzykując imię Isabelle, ale potknął się i runął na ziemię z takim impetem, że zaparłoby mu dech, gdyby miał jeszcze jakieś powietrze w płucach. Usiadł z trudem i obejrzał się, żeby sprawdzić, o co zaczepił nogą.

To był trup. Ciało kobiety z poderżniętym gardłem i szeroko otwartymi oczami, niebieskimi i martwymi. Krew plamiła jej jasne włosy. Madeleine.

– Simon, rusz się! – wrzasnął Jace.

Simon podniósł wzrok i zobaczył, że Jace biegnie w jego stronę z zakrwawionymi serafickimi nożami w rękach. Potem ujrzał, że wojownik Wyklętych, który wcześniej atakował Isabelle, teraz majaczy nad nim, a jego twarz pokrytą bliznami wykrzywia zastygły grymas uśmiechu. Widząc, że opada na niego obosieczny nóż, Simon próbował się uchylić, ale choć miał teraz lepszy refleks, okazał się niedostatecznie szybki. Przeszył go piekący ból, a potem otoczyła go ciemność.

Miasto szkła
Dary Anioła Tom 3 (miękka)

książka

Wydawnictwo: Mag

Oprawa: miękka

Ilość stron: 560

Dostępność: niedostępny

Płać za prezenty kartą Visa i skorzystaj z darmowej dostawy przez Pocztę Polską.

Punkt odbioru - Beskidzka 37, Łódź pomoc Brak możliwości odbioru na ulicy Piłsudskiego 135

Nasza cena: 35,96

Cena detaliczna: 41,34

U nas taniej o 13%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

33,07

Powrót
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (132)

  • Inne wydania

Miasto szkła, Dary Anioła Tom 3 - opis produktu:

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną.
Nazywają ich Shadowhunters.
Shadowhunters przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze.
Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki.
W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą martwe ciała zabitych Shadowhunters.
Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Shadowhunters, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również Mortal Instruments, trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom.
Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich.
Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli Mortal Instruments.
I było tak aż do Powstania, wojny domowej, która niemal na zawsze zniszczyła tajemny świat Shadowhunters. I mimo że od śmierci Valentine`a, Shadowhuntera, który rozpoczął wojnę, minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły.
Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych.
A Kielich zaginął...

Tłumaczenie: Anna Reszka

Miasto szkła, Dary Anioła Tom 3 - wybrana recenzja:

ozzy200 29/03/2010

recenzja nagrodzona 2.00pkt

„Miasto szkła” jest trzecim tomem cyklu Cassandry Clare „Dary Anioła” i, jak na ostatnią część przystało, zakańcza otwarte wcześniej wątki fabularne.

Wyjaśniona zostanie sytuacja Jocelyn, a Clary zrobi wszystko by wiedzę o tym wykorzystać w... (czytaj dalej)

Miasto szkła, Dary Anioła Tom 3 - szczegółowe informacje:

Dział: Książki
Wydawnictwo: Mag
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:135x202
Ilość stron:560
ISBN:978-83-7480-162-1
Wprowadzono: 23.03.2009
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Miasto szkła, Dary Anioła Tom 3 - recenzje klientów

kuba.czerny(at)gmail.com 29/03/2010

recenzja nagrodzona 2.00pkt

„Miasto szkła” jest trzecim tomem cyklu Cassandry Clare „Dary Anioła” i, jak na ostatnią część przystało, zakańcza otwarte wcześniej wątki fabularne.

Wyjaśniona zostanie sytuacja Jocelyn, a Clary zrobi wszystko by wiedzę o tym wykorzystać w celu odzyskania matki.
Valentine zdecyduje się na wielki finał swojego wieloletniego, niszczycielskiego planu. Jego wiedza i umiejętności w połączeniu z niezbyt korzystnymi dla bohaterów konsekwencjami dodadzą akcji tempa i pikanterii.
Na skutek wcześniejszych wydarzeń w Clave zajdą zmiany, które wstrząsną organizacją. Dotychczasowe reguły zostaną podważone w celu ostatecznego powstrzymania nadchodzącego zła.
Clary dalej będzie rozwijać moc tworzenia Run w sposób, który wywrze niebagatelne skutki na społeczeństwie Clave, plącząc też plany dzieci nocy. Jej umiejętności tworzenia nowych znaków wzbudzą w radzie poważne obawy.
Czytelnicy dowiedzą się wreszcie, jaki jest trzeci artefakt konieczny do przywołania Anioła, jak również, co przeciętny Nocny Łowca może trzymać w piwnicy.
Nie zabraknie rozwinięcia wątków miłosnych. Clary określi swoje relacje z Simonem i Jace'em. Również Alec zdecyduje, co zrobić z swoimi uczuciami tak względem Jace’a, jak i Magnusa.

Czytelnicy znający i lubiący poprzednie części nie powinni czuć się rozczarowani. Cassandra Clare doskonale buduje napięcie i utrzymuje odpowiednie tempo akcji. Dialogi pomiędzy bohaterami mogą rozbawić do łez. Komizm sytuacyjny sprawi, że czytelnik będzie mógł poczuć „lekki dyskomfort”, jaki towarzyszy poszczególnym postaciom. Wszakże nie ma lepszego momentu na sprzeczkę miłosną niż sam środek bitwy.
Bogate, lecz nie przytłaczające opisy sprawiają, że można dokładnie wyobrazić sobie poszczególne miejsca akcji.

Nie zabraknie spisków, tajemnic oraz scen, które całkowicie zaskoczą czytelnika. Powieść powinna zadowolić fanów magii, łowców, wilkołaków oraz wampirów. Miłośnikom serii „Zmierzch” czy „Dom nocy” zapewne przypadnie do gustu cykl „Dary Anioła”. Choć początkowo miała to być trylogia, autorka planuje wydanie w marcu 2011 roku kolejną część, „Miasto Upadłych Aniołów” (City of Fallen Angels).

6/06/2011

Nocni łowcy ? brzmi to tak tandetnie ,że samego opisu książki nie potrafiłam przeczytać bez uczucia mdłości. Ciągłe eksploatowanie terminów anioły,demony,łowcy, nephilimy...sprawiło,że brzmią tak tanio!!ja wiem na czym polegał fenomen zmierzchu...chyba na tym,że cała akcja rozgrywała się w nietypowym jak na amerykanskie realia środowisku. nie było cheerleederek, gadania o seksie, nocnych klubów ...jak dla mnie zabija to klimat ..bo to wszystko kojarzy mi się z bezmózgowiem nastolatków

3/03/2011

Cała trylogia Darów Anioła jest zadziwiająca. Nigdy bym się nie spodziewała takiego zwrotu akcji jak było na początku. Autorka ma talent do pisania i to ogromny trzeba przyznać. Gdy czytałam książkę czułam jakbym się znajdowała obok każdej postaci. Mam nadzieję ,że jakoś przetrzymam do 4 tomu. Serdecznie polecam tą książkę.

Tess1997

zalowes98xd(at)o2.pl 24/01/2011

Przeczytałem pierwszy tom i zaczynam drugi nie moge się doczekać aż będzie w księgarni i trzeci

29/12/2010

taak weszla już ją mam i powiem wam że jest świetna , nie moge sie doczekac 4 częsci

7/12/2010

przecież ona już wyszła widziałam w sklepie

danka_1994_9(at)o2.pl 12/11/2010

Zgadzam się ze wszystkimi
Już dawno nie czytałam tak dobrej i ciekawej książki/Już nie mogę się doczekać 4 części mam nadzieje że nie będzie ostatnia .

24/10/2010

cieszę się że piszecie że trzecia część jest najlepsza bo zamierzam ją kupić ;)

24/09/2010

Słyszałam że mają byc łącznie z Miastem Upadłych Aniołów jeszcze 3 części

magda.gaw97(at)gmail.com 28/08/2010

obie pierwsze części byly świetne ! :D:D ta napewno tezz ! ;p nie mogę sie doczekać kiedy przeczytam!!
bylo by super gdyby zrobili z tego film ! :D

Pokaż więcej

izunia5063 17/07/2010

jestem zajadłą fanką zmierzchu ale dary anioła także mnie zachwyciły. Bardzo podoba mi się postawa Jace w tej książce jest niesamowity! Chciałabym, aby powstało wiele wiecej książek o tej dwójce ale niestety, z tego co wyszperałam na necie widzę, że Miasto Upadłych Aniołów dotyczy tylko Simona, choć są i jakieś wątki o Jace i Clary. Mam nadzieję, że wszyscy się mylą i bedzie to opowieść o dalszych losach tej pary, nie Simona

natalkagrudnik(at)interia.pl 1/07/2010

Czytałam wszystkie trzy części "Darów Anioła" i uwarzam, że te książki są wspaniałe. Czekam z niecierpliwością na 4 część "Miasto upadłych aniołów" i mam nadzieje, że nie będzie dotyczyć tylko Simona. Jestem ciekawa czy powstanie film. Jakby ktoś wiedział to prosze odpisać i jak wie to napisać date wydania ekranizacji.
Pozdrawiam wszystkich fanów książki!

metropholis_14(at)tlen.pl 30/06/2010

Czytałam nieoficjalne tłumaczenie "Miasta szkła" i podobało mi się. Wiem, że pomysł na książkę nie jest oryginalny i akcja też przesadnie bardzo dobra, ale muszę przyznać, że dialogi bohaterów są dosyć zabawne (wtajemniczeni z pewnością wiedzą, kogo mam konkretnie na myśli). Czytałam wiele lepszych książek, ale "Dary anioła" i tak bardzo lubię.

klaudia1152(at)amorki.pl 9/06/2010

Dla was są fascynujące dwie poprzednie części (Miasto Kości i Miasto Popiołów), ale Miasto Szkła bije te dwie części na głowę. BARDZO GORĄCO POLECAM. TA KSIĄŻKA ZASKAKUJE!!!

miriandel1(at)vp.pl 13/04/2010

Podczas chaosu wojny Nocni Łowcy muszą zdecydować się na walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych... albo przeciwko nim. Tymczasem Jace i Clary muszą podjąć ważne decyzje. Czy mogą pozwolić sobie na uczucie z góry skazane na potępienie?

Na łamach Niecodziennika mogliście już przeczytać opinie na temat dwóch pierwszych tomów cyklu „Dary Anioła”. W tym numerze nadszedł czas na kolejną część, tym razem pod komponującym się z innymi tytułem „Miasto Szkła”, w której nareszcie poznajemy zakończenie zawiłej, obfitującej w niezwykłe zdarzenia historii Jace’a i Clary.
Tym razem Clary musi podołać jeszcze większej ilości przeciwności losu, niż kiedykolwiek. Jej matka dalej jest pogrążona w śpiączce, więc dziewczyna musi wybrać się do Miasta Szkła, ojczyzny Nocnych Łowców, aby odszukać czarownika zdolnego jej pomóc. Niestety podróż nie jest tak miła, jak mogła sobie wyobrazić, a to za sprawą Jace’a, który z powodu niechęci do zabierania siostry ze sobą, podał jej fałszywą datę wyprawy. Wściekła dziewczyna gdy dowiaduje się o kłamstwie brata, samodzielnie otwiera bramę do Idrisu i wraz z przyjacielem swojej matki (i jednocześnie wilkołakiem) przenosi się na obrzeża Alicante. Niestety dopiero później okazuje się, że podczas podróży innych Nefilim zostali zaatakowani przez demony a obecny przy wydarzeniu Simon został dotkliwie poraniony i jedyną jego szansą na przeżycie jest podróż wraz z innymi. Prawo w Alicante zabrania przebywania wampirom czy wilkołakom na terenie miasta, więc natychmiast po przybyciu zostaje wtrącony do więzienia, jednak prawdziwy dramat zaczyna się wtedy, kiedy następca Inkwizytorki próbuje pod groźbą zagłodzenia na śmierć zmusić Simona do obciążenia w swoich zeznaniach rodziny Lightwoodów i Jace’a, oskarżając ich o współpracę i szpiegowanie dla Valentine’a. Wszystko staje się bardzo skomplikowane.
„Miasto Szkła” to część ani lepsza, ani gorsza od pozostałych. Jest po prostu inna – dużo poważniejsza, dłuższa i bardziej przemyślana. Rozwinięto pomijane we wcześniejszych tomach wątki – między innymi relacje Aleca z Magnusem i historię Luke’a Graymarka – szczególnie za ten pierwszy należą się autorce oklaski. Także bitwy jak zwykle zapierają dech w piersiach i na myśl o powoli powstającym filmie aż chce się czekać.
Nie można jednak powiedzieć, że książka jest perfekcyjna. W zawiłości akcji i powiązaniach rodzinnych nie trudno się pogubić, zwłaszcza, że ostatni tom „Darów Anioła” obfituje w rozmaite rewelacje na temat rzekomego rodzeństwa trojga nazwisk. Do tego ze smutkiem muszę przyznać, że cykl stracił obecny w pierwszych dwóch częściach klimat. Było coś niezwykłego i oryginalnego w półkrwi aniołach walczących z demonami w zaułkach Brooklynu – coś, co czyniło tę serię unikalną, podczas gdy po podróży do zatrzymanego w czasie idyllicznego Idrisu cały nastrój prysł. Może dlatego, że znikła cała aura tajemnicy, otaczająca Nocnych Łowców – tam ich niezwykły dla Przyziemnych zawód jest równie popularny i zwyczajny, jak u nas choćby lekarz. Na szczęście ten minus został z nawiązką wynagrodzony w ostatecznej bitwie między Valentine’em a jego domniemanymi dziećmi. Przed oczyma czytelnika rozegrało się coś, czego jeszcze nigdy nikt nie widział – z uśpionego jeziora powstał Anioł Razjel, w pełni swej chwały, tak jak tysiące lat temu. Rozwiązanie akcji okazało się bardzo dramatyczne i niemożliwe do przewidzenia, a także sugerujące, że to nie koniec, a dopiero początek.
No właśnie – co dalej? Wielu wiernych fanów „Darów Anioła” może poczuć się zawiedzionych, że to już koniec, jednak zupełnie niepotrzebnie. Cassandra Clare, autorka tej niesamowitej opowieści, zapowiedziała już bowiem na swojej oficjalnej stronie internetowej, że „Dary...” obejmować będą jeszcze jedną, nieprzewidzianą wcześniej książkę pt. „City of Fallen Angels”, której głównym bohaterem będzie Simon. Jest ona zapowiedziana na marzec 2011 i ze względu na konieczność przetłumaczenia zapewne pojawi się w naszych księgarniach gdzieś w połowie przyszłego roku. Jednak to nie jedyne rewelacje, jakie serwuje nam Cassandra Clare. Jeszcze we wrześniu tego roku powstać ma pierwsza część trylogii poprzedzającej w czasie „Dary Anioła” o prawie sto pięćdziesiąt lat. Połączenie walk z demonami z realiami XIX w. brzmi bardzo interesująco, więc zapowiada się ciekawa historia. Widać, że autorce nie brakuje pomysłów – oby wszystkie były równie dobre, jak do tej pory.
Pozostając w teraźniejszości, muszę stwierdzić, że „Miasto Szkła” to dobra książka – tyle wiem na pewno. Z pewnością ci, którzy do tej pory śledzili z uwagą losy Clary i Jace’a, nie zawiodą się, jeśli poświęcą trochę pieniędzy i czasu na kupno oraz przeczytanie ostatniej części głównej trylogii. Bo jeśli tego nie zrobią, wiele stracą.

gngn(at)wp.pl 12/04/2010

przed jakąś godziną skończyłam czytać Miasto Szkła. Uważam, że ta część była najlepsza. Ciągle coś się działo, nie dało się od niej oderwać. Wciągnęła mnie od początku do samego końca. Podobno ma być ekranizacja, ale czy może być tak dobra jak książka? Tego nie jestem pewna...
Jeżeli chodzi o książkę to jest cudowna, rewelacyjna... brak słów. Serdecznie wszystkim polecam :)
A co do 4 części to już się nie mogę jej doczekać :)

7/04/2010

Miasto szkła najlepszee!!! Tylko niestety jak już wcześniej ktoś zauważył, piszecie spojlery i nawet się nie zastanawiacie czy ktoś ma coś przeciwko temu... no trudno... W każdym razie trzecia część i tak była cool! :]

1/04/2010

W końcu przeczytałam :) Czekałam całe pięć miesięcy, ale warto było! "Trochę" mnie zagięło kiedy dowiedziałam się, że Miasto Upadłych Aniołów bd dopiero w marcu 2011. Przecież to za rok , ludzie! ;(((

1/04/2010

czytałam iświetna , najlepsza ksiązka na świecie ciesze sie że wszystko się wyjaśniło i że jace i clary są w końcu razem , czekam na 4 część

Dagsss(at)o2.pl 30/03/2010

Ludu, nie ma co tego porównywac ze Zmierzchem. Dary Anioła oczywiście sa lepsze od tej przesłodzonej historyjki miłosnej. Czekam na miasto upadłych aniołów. I mam nadzieje, że nie bedzie opowiadało jedynie o *'Sajmonie' .

* błąd celowy

hotomka(at)wp.pl 28/03/2010

CZYTAŁAM.! KSIĄŻKA ZDECYDOWANIE PIĘKNA, CUDOWNA, ZACHWYCAJĄCA, KOCHANA, WZRUSZAJĄCA.... NIE MA TAKICH SŁÓW ŻEBY JĄ OPISAĆ.! JEST ŚWIETNA. MIŁOŚĆ CLARY I JACE.! :**** KOCHAM SAGĘ.! CZYTAJCIE JAK NAJSZYBCIEJ.! :**** LOVE < 333

zwariowana334(at)wp.pl 27/03/2010

recenzja nagrodzona 2.00pkt

właśnie skończyłam czytać. jak dla mnie jest to najlepsza część "darów anioła". akcja cały czas trzyma w napięciu i nie wiadomo co się następnie stanie. jest to zarazem wzruszająca jak i momentami przerażająca historia losów Nocnych Łowców oraz Przyziemnych. jak dla mnie jest to najlepsza książka jaką w życiu przeczytałam i na pewno nie raz będę do niej wracać. fabuła jest spójna, nie ma żadnych luk. tylko jedna kwestia została niewyjaśniona, ale mam nadzieję, że wyjdzie 4 część. w której rozwinie się ten wątek i zostanie rozwiązany. Szczerze polecam wszystkim. nie pożałuje się ani sekundy spędzonej nad tą wspaniałą lekturą. Książka jak dla mnie zasługuje na miano najlepszej wśród fantastyki.

25/03/2010

juz jutro bede ją czytać :)
Super jest ta książka.Zakochałam sie w niej!!!!!

24/03/2010

to już dziś! na prawdę się cieszę,że będe mogła w końcu przeczytać trzecią cześć przygód głównych bohaterów.niestety dzisiaj sobie nie poczytam,nie mam takiej możliwości,ani kasy.
długo czekałam na tą cześć,ale wolę ją przeżywać przewracając kartki,niż czytać w internecie.
pozdrawiam!

hotomka(at)wp.pl 24/03/2010

HAHAHAA ZAMÓWIŁAM JUŻ ZA 2 DNI BĘDZIE.!! JUPI JUPI JUPI.!!! ::*******

sara_sarka_xd(at)wp.pl 23/03/2010

eej niech mi ktoś tylko powie czy Jace bd z Clary ? aa i dzisiaj zaczynam czytać Miasto Popiołów bd się coś działo pomiędzy nimi ? buziaczki :***

23/03/2010

W dwóch poprzednich tomach cyklu (Miasto Kości i Miasto Popiołów), poznaliśmy główną bohaterkę - Clary Fray - nastoletnią rudowłosą dziewczynę o skłonnościach do wpadania w tarapaty. Jej najlepszym i jedynym przyjacielem jest chłopak, matka jest roztrzepaną artystką, a miejscem rozrywki są ulice Manhattanu i nocne kluby. Tutaj tez Clary przeżywa szereg mrożacych krew w żyłach przygód, zyskuje nowych przyjaciół i nie tylko...

W kolejnym tomie, zatytułowanym Miasto Szkła, pośród chaosu wojny Nocni Łowcy będą musieli się zdecydować, czy podejmą walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych... czy przeciwko nim. Również Jace i Clary muszą podjąć ważną decyzję: czy pozwolić sobie na zakazaną miłość?

23/03/2010

Nareszcie ;D

DariaSzczutkowska(at)gmail.com 21/03/2010

Na pierwszej okładce jest Jace na drugiej Clary < niepodobna> a nz trzeciej Isabelle ( chyba ) Ja też nie moge się doczekac (; dostałam na gwiazdke i przeczytałam przez 3 dni (;

devil_may_cry(at)onet.pl 20/03/2010

Kocham tę książkę i tez nie moge się doczekać 3 i 4 części :p ale przeczytałam wszystkie komentarze i nada nie wiem kto jest na okładce 3 części:( pomocy, bo na 1 jest Jace na 2 Isabelle a na 3? ;)

17/03/2010

Na okładce 'Miasta kości' jest Jace na 'Miasto popiołów' niestety to clare- nie mam pojecia dlaczego zrobili z niej brunetke a 'miasto szkła' na okladce znajduje sie Isabella poniewaz ma wokoł siebie bat.

14/03/2010

Już nie moge się doczekać. Przed sekunda skończyłam czytać "miasto Popiołów" i do ostatniego rozdziału zupełnie nie wiedziałam co się wydarzy. Akcja jest naprawdę zaskakująca. Kocham ta książkę! Szkoda, że będę musiała jeszcze tyle czekać do kolejnej części. No ale podobno ma być jeszcze "miasto upadłych aniołów" czy coś w tym stylu, lecz nie wiem czy to prawda. Pozdrawiam fanów trylogii :)

eee. jka ma byc nastewpna czesc skory o trylogia a trylogia składa sie tylkoz 3 czesci .??!!

12/03/2010

Zgadzam sie ze trylogia dary anioła jest dużo lepsza niż zmierzch i ten zmierzchowy wampirek Edzioo. Niektorzy mowia ze Zmierzch to horror. ZAL mi ich Zmierzch to słodkawa i mdława książeczka dla dzieci w wieku 10-13 lat i nie dorasta Darom Anioła do pięt. Oczywiśćie każdy ma swój gust, a ja wole książki przygodowe i horrory, które trzymają w napięciu tak jak owa Trylogia ;p

wioszu(at)poczta.onet.pl 28/02/2010

Jeśli, ktoś ma jakieś pytania dotyczące książki, z chęcią odpowiem.. Pisać na adres e-mail.. Odpowiem, praktycznie na każde pytanie, ponieważ pisałam z cassandrą.. ;)

13/02/2010

Nareszcie jessst !!!! Hurrraaaa ! Już sobie zamawiam ; DDDDD

12/02/2010

yh.. to nie izabela to Aline nowa bohaterka!! będzie 2 nowych bohtaerów
i co najważniejsze <nie czytaj jeśli nie chcesz popsuć sobie książki>








jace nie jest bratem clary

12/02/2010

jestem za tobą marta. Ja też uważam że zmierzch jest zbyt cukierkowy i ogulnie do kitu, poza tym jest nudny. Lubię horrory. A tak przy okazji dr. House JEST zajebisty zgadzam się!

12/02/2010

nie mogę się już doczekać! dlaczego tak późno wychodzi?

ale "city of fallen angels" ma wyjść chyba jakoś w przyszłym roku... niby jest to TRYLOGIA dary anioła, ale przecież tak też jest z eragonem: najpierw miała być to trylogia dziedzictwa, jednak wyjdzie też 4. tom....

a jeżeli chodzi o porównanie ze zmierzchem, to wydaje mi się, że dary anioła są lepsze

10/02/2010

Czy wiecie może kto jest na okładce polskiej wersji Miasta popiołów? Hej, ja myślałam, że to Isabelle, ale Izzy jest na 3.

9/02/2010

ja tam nie chciałabym czytać miasta szkła w inernecie,wolę napawać się książką i tym,że przewracam strony...wolę czekać i tak ją przeczytam! ^^

dojaod(at)gmail.com 6/02/2010

Nie lubię jak na forach, piszecie o tym co się dzieje w książce, często czytam sobie, aby się dowiedzieć czy książka jest warta przeczytania, a tak dowiaduje się o tym jak się skończy i kto z kim będzie. Ogólnie rzecz biorąc zabiera mi to całą frajdę czytania, to mają być opinie na temat książek a nie ich streszczenia. Więc jeśli mogę prosić, nie róbcie tak! Co do trylogii to bardzo mi się podobała, ciekawa, wciągająca, zwłaszcza ostatnia część w której ciągle się coś dzieje, nie które wątki są przewidywalne inne nie. Całokształt trylogii oceniam jako godną przeczytania. A jeśli chodzi o porównanie jej z trylogią zmierzchu to obie coś w sobie miały, ale zmierzch wydał mi się nieco bardziej dojrzalszy. Dla miłośników fantasy polecam jeszcze Gilde magów. Pozdrawiam

marta-mucha3(at)wp.pl 3/02/2010

pewnie zbluvgacie mnie błotem,ale uwazam ,ze zmierzch jest do kitu.No nie, zeby od razu do kitu. poprostu tez jestem zdania o tym,ze ejst to suodki az doprowadza do mdłości. Na początku to lubiłam i mi się podobało,ale wg mnie jest to przesłodozna powiastka dla 12latek,które podniecaja sie na widok Edzia i nachalnie wyszukują u siebie cech 'faMpirKÓÓff'. Treaz wszędzie mozna takie osoby spotkać. Nie mówię,ze wszystcy tacy jestescie, ale uwazam,ze oprócz zmierzchu jest jeszcze kupa prześwietnych książek jak np. własnie te z trylogii Dary Anioła. Chciałam jeszcze polecić książkę,która napisała autorka zmierzchu <moze to co niektórych z Was zacheci do czytania> i wg mnie jest lepsza niz caly Tłajłajt. jest to 'Intruz'. ooo i jak widzę pare osób czytało ;DD ;
Taaa, ja woole postac 'Wagabundy', niż takowej Belci ;}
Sorry za ten nudny monolog ale miałam potrzebę wypowiedzenia swojego zdania. Z góry podkreślam, ze wiem, iz kazdy ma swoje zdanie iswój gust! nie obluzgajcie mnie za te,,,krytyczne zdanie o Waszym drogim Tałłajnie ;}}} xdd..>
Czekam na premiere w polscee! o>

3/02/2010

Książka zostanie wydana 20 marca. Już nie moge się doczekac. ;)

judith1(at)poczta.onet.pl 31/01/2010

ja myślę tak samo, zmierzch nie dorasta do pięt tej sadze. Uwielbiam te dwie części. Mówiłyście że będzie w kwietniu tak..

i_hate_you18(at)wp.pl 28/01/2010

dwie pierwsze części były fenomenalne teraz szukam 3 na internecie bo podobno jest 12 rozdziałów. wszystkie części były fajne ale w porównaniu do tego był płytki

hotomka(at)wp.pl 28/01/2010

24 Marzec.? To dziwne mi mag odpisał że premiera w kwietniu. No ale IM BLIŻEJ TYM LEPIEJ.! :*

rosie0(at)onet.pl 26/01/2010

Byłam na oficjalnej stronie Maga i tam jest zapowiedź, i termin wydania 24 Marzec. I tak za długo trzeba czekać :(
i zgadzam się z wami. Zmierzch jest super, ale Dary Anioła są fenomenalne!! :)

erim10(at)poczta.onet.pl 26/01/2010

Trylogia Dary Anioła to najlepsze ksiązki jakie czytałam. Kiedy przeczytałam 2 pierwsze części załamałam się ja zobaczyłam datę wydania Miasta Szkła. Przeszułam internet i znalazłam na jednym chomiku nieoficjalne tłumaczeni. Przeczytałam je odrazu. Jak to dobrze, że wkońcu zabiją Valentin'a i wszystko sie wyjaśni. Największym zaskoczeniem dla mnie było to kim naprawdę są rodzice Jace.

hotomka(at)wp.pl 26/01/2010

Gandalf ciągle źle podaję daty premiery.! Książka będzie w kwietniu teraz dokładnie nie pamiętam ale chyba coś 20.04.2010.

23/01/2010

mi to już po nocach śnią się anioły od tych książek,dziwnie się wtedy czuję,ale książki są fantastyczne!

23/01/2010

Okładka polska jest na chomikuj. pl miasto szkła razem z nieoficjalnym tłumaczeniem 3. części:)

23/01/2010

Uwielbiam tą sagę! :) Zmierzch też jest super, ale to wymiata.. :) Gdzie widzieliście okładkę Miasta Szkła? bo ja nigdzie znależć nie mogę.. :/ Oby film powstał.. pzdr ;)

jacob0(at)op.pl 20/01/2010

Czy wie ktoś czy i kiedy zostanie wydany film? Kocham całą trylogię a w szczególności 3.cz. POZDRO DLA WSZYSTKICH FANÓW CASSANDRY I JEJ SAGI :)

19/01/2010

zgadzam sie, saga: zmierzch to dobre ksiazki, ale oparta jest na miłosci. nam potrzeba emocji i dreszczyku i wlasnie tego dostarczaja nam dary anioła. kto nie czytal niech zacznie. bo to wstyd zeby nie czytac czegos tak dobrego!!!

grandmother1612(at)gmail.com 19/01/2010

witam WSZYSTKICH miłośników i fanów trylogii ;-)
Według mnie Dary Anioła są sto razy lepsze niż Saga: Zmierzch. Chociaż uwielbiam książki o Edwardzie i Belli, oczarował mnie Jace i jego historia ;D Troche wkurza mnie Clary, bo robi z siebie bohaterkę tak jak Bella ale i tak je lubię ;D
Przeczytałam 17rozdz. 'M.Szkła' i naprawdę super ;D Szkoda, że trzeba tyle czekać, a ja mieszkam na jakiejś dziurze więc u mnie będzie za pół roku XD
aaaaa jakbyście mogli - mówcie kogo najbardziej lubicie z postaci z trylogii 'Dary Anioła'. Chętnie poczytam.
Pozdrawiam ; )

17/01/2010

na okładce trzeciej części jest Isabelle (tak mi się wydaję,spójrzcie na bat w jej ręce) A kto był na okładce drugiej części?

17/01/2010

Jest lepsza. O wiele. Zmierzch mnie zanudził.

monika.kolankiewicz(at)o2.pl 17/01/2010

Uważam że ta książka jest tak samo dobra jak zmierzch !!!

17/01/2010

On nie jest synem inkwizytorki, tylko wnukiem. Jest za młody na syna.

17/01/2010

Widziałam już okładkę trzeciej części jest z Izabel. Przeczytałam już to po angielsku ale i tak nie mogę się doczekać1!!!

16/01/2010

myśle że darów anioła nawet nie powinno się porównywać z sagą zmierzchu... zmierzch jest przesłodzony moim zdaniem... fajny ale przesłodzony... wkońcu ile można mówić jaki to edi jest piękny i mądry...? ludzie dajcie spokój...

16/01/2010

powie ktoś skąd wiadomo że nie są rodzeństwem....?znaczy mam nadzieje że nie... czytałam 1 i kawałek 2 części... genialne... kończąc 1 tak wszystko odwrócili ze nie chciałam czytać 2... ale gdy się zmobilizować jest super... z ciekawych polecam jeszcze "intruza" s meyer jeśli ktoś czytał wie że się nie można oderwać dzień a noc... no i na długo wystarcza bo się powoli czyta.... pozdro dla wszystkkich fanów pratcheta... gość ma wyobrażnie...

16/01/2010

Przełożyli na marzec a premiera i tak będzie dopiero w kwietniu:( ta książka jest super. Znacie jeszcze jakieś fajne książki do kwietnia jeszcze troche czasu a ja nie mam co czytać:(

magdaa.1312(at)tlen.pl 15/01/2010

Nie mogę uwierzyć że przełożyli aż na marzec ; (( Ja nie wytrzymam !!!

14/01/2010

i co znow zmienili date, nikt nie zna dokladnego terminu, ale miejmy nadzieje, ze teraz sie postarali i podali dokladnie:)pozdro dla wszystkich polecam ta ksiazke wciaga na maksa. tego nie znajdziecie nigdzie inndziej:)

patika14(at)amorki.pl 14/01/2010

Super książka. szkoda ze na 3 część trzeba tak długo czekać Miasto kości i Miasto popiołów przeczytałam już dawno i po prostu nie mogę się doczekać tej ostatniej części. Jest tyle zagadek, krórych rozwiazanie nie moge sie doczekać.

13/01/2010

To już potwierdzone,najpóżniej w kwietniu ujrzymy trzecią cześć ;c

flora714(at)wp.pl 13/01/2010

Nie mogę się doczekać ale to chyba oczywiste że nie są rodzeństwem tylkio ciekawe kogo wybierze ....
chociaz to chyba oczywiste

12/01/2010

Czytałam w internecie, że premiera będzie 14 stycznia, ale widząc, że podobno ma być ona w marcu sama już nie wiem kiedy będzie:(. Każdy mówi co innego.

9/01/2010

data- nie wiadomo kto tu mowi prawde, clary i jace nie sa rodzenstwem, 4 kczesc cassandra zaczela juz pisac, tytuł w oryginale ,, city of fallen angels", ma sie ukazac w marcu 2011, zapewne w polsce gdzies moze koniec 2011 albo poczatek 2012. fani nie denerwujcie sie a czekajcie. ta ksiazka jest tego warta.

7/01/2010

Ja pisałam do wydawnictwa, odpisali mi, że książka będzie w kwietniu.

najka2007(at)o2.pl 7/01/2010

Wiecie, czy to jest oficjalna data ?

7/01/2010

EJ NO! Nie piszcie o czym jest książka,bo mi np.odbieracie przyjemność z czytania :/ No kurczę,zła jestem na Was >.<

7/01/2010

No ja tak jak zresztą wszytkie fanki z niecierpliwością oczekuję Miasta Szkła!!! I jestem TAKAA szczęśliwa, że Clary Jase nie sa rodzenstwem!! Bosssskoo:* Pozdrowionka dla wszystkich fanek "Darów Anioła"!!!!:*

7/01/2010

tylko że nie wszyscy chcą wcześniej wiedzieć co się będzie działo.

6/01/2010

pewnie, że nie boli, ale jak ktoś jest wkręcony w tę książkę, to na pewno znalazł streszczenie w necie po angielsku, a z tłumaczeniem na pewno sobie poradził, wiec i tak wszystko wie

6/01/2010

Ludzie czy wy myślicie? Piszecie spoilery nie oznaczając ich nawet, a co z osobami, które jeszcze nie przeczytały książki? Mają teraz spieprzoną przyjemność czytania skoro będą wiedzieły jak to się skończy. Myślcie, to nie boli!

6/01/2010

Rewelacja, przeczytałam już po ang, ale koniecznie kupię sobie po polsku. Już nie mogę się doczekać. x]

agusia101219(at)interia.eu 5/01/2010

Super że Jack i Clary nie są rodzeństwem !!! Jack jest synem Inkwizytorki !!! Ciekawe czy wyjdzie Miasto Szkła w tym miesiącu ... bo jak wchodziłam na stronę wydawnictwa jeszcze jej nie ma w zapowiedziach ;[
Przeczytałam dużo książek tego typu sądzę ,że są ksiązki które umią dorównać tej . Kto chce poczytać książki takie jak ta to piszcie do mnie na e-mail !! Chętnie podrzucę wam kilka tytułów !!!

5/01/2010

kurcze nine moge sie doczekać :P ksiązka najlepsza jaką kiedykowleik czytałam :P

sarka30(at)wp.pl 4/01/2010

Chcę wszystko sprostować. Po pierwsze nie martwciw się Jace i Clara BĘDĄ RAZEM. W ostatnim rozdziale dowiedzą się, że NIE SĄ RODZEŃSTWEM. Matka Cler się wybudzi i będzie HAAPY AND. A autroka powiedziałe, że pisze następną część ;) pozdro

3/01/2010

hej ola chyba chciałaś napisać miasto szkła.;P

aleksandra.olka94.vp.pl(at)poczta.onet.pl 3/01/2010

Poprzednie dwie części były naprawdę świetne ^.^ Ale,czy napewno Miasto Kości będzie w tym miesiącu? I oby nie zrobił takiego samego szumu co Zmierzch,bo tego nie zniosę ;c

hotomka(at)wp.pl 2/01/2010

Książki są nieziemskie.! Mam nadzieję że premiera Miasta Szkła naprawdę będzie za 12 dni :D Uwielbiam tę sagę, a szczególnie Jace'a ma mój charakter ^^ Kto nie czytał PoLeCaM.! (Jestem ogromną fanką Sagi Zmierzchu, ale na jakiś czas zdradzę ją z Darami Anioła xD) :****

mynsien2(at)wp.pl 1/01/2010

Jak przeczytałam zmierzch to stwierdziłam ze już lepszej książki być nie może i potem jakoś zaciekawiła mnie okładka miasta kości i tak się zaczęło przeczytałam te dwie części jakieś dziesięć razy i po prostu nie mogę się doczekać miasta szkła. pozdrawiam wszystkich a wie ktoś może kiedy ma się pojawić ostatnia część?

1/01/2010

Wydaje mi się, żę okładki mogłyby być lepsze ;/ Angielskie są Duzzoo lepsze. A premiera za 2 tyg. tak? Szkoda ;] Jestem po 1 części i znowu to zrobiłam. Wciągnęłam się w to i już ;D
Co do podobieństw to rzeczywiście niektóre rzucają się w oczy. Tyle, że uważacie, że książki są
!The Best! A nie zadaliście sb pytania, co by było, gdyby nie napisała tego Stephanie?! Wszyscy by byli zgodni, że to autorka to skończona marysuistka [-> Wikipedia] i nie miała nic lepszego, aby napisać powieść o miłości.

Zdecydowanie jest lepsza forma pamiętnika, prawda? Takie zaglądanie komuś przez ramię... Szkoda, że Clare wybrała narrację 3osobową.
Ale macie rację, obie serie są "super" ;] ale powinniście przeczytać Intruza i wziąć przemyśleć swoje opinie.
Oczywiście czekamy (mogę za was mówić?) na ekranizację.
Pozdrowienia xp

izaskiba14(at)wp.pl 31/12/2009

Baardzo proszę, aby posiadacz "Miasta szkła" skontaktował się ze mną. Jeśli oczywiście można. Byłabym ogromnie wdzięczna.

izaskiba14(at)wp.pl 31/12/2009

Nie mogę się doczekać. Uwielbiam tą trylogię.

29/12/2009

coś* z anioła.XD

29/12/2009

może nie powinnam mówić ale Jace i Clery nie są rodzieństwem .;D Sebastian jest jej bratem , pojawi się w mieście szkła, Jec ma soą z anioła,

29/12/2009

Super, super, super!!! uwielbiam miasto kości i miasto popiołów. Chociaż tak się wkurzyłam jak się okazało że Clary i Jace to rodzeństwo. Zawsze myślałam że będą parą. Ale i tak super :*

wampirka17(at)gmail.com 28/12/2009

Powiem szczerze, że "Zmierzch" Mnie zachwycił. Uwielbiałam to.! Ale po przeczytaniu "Miasta kości" stwierdziłam, że tamta książka do tej nie dorasta do pięt.! ( No dobrze, książki nie maja pięt tylko grzbiety. : D ) Uważam, że jest genialna.! Szczególnie Jace. Chwilami jest taki uroczy, ale za pięć minut po prostu go nienawidzę.! x D I to mi się właśnie podoba. :)
Jeśli chodzi o 3 tom, to słyszałam, że ma być w kwietniu. Niestety okładki na polską wersje JESZCZE nie ukazali.
Pozdrawiam fanów trylogii " Dary Anioła". < 3

23/12/2009

Ta seria jest niesamowita .! Jestem przeogromną fanką zmierzchu i muszę przyznać że trylogia Dary Anioła nie była wcale gorsza :))

justyna_jablonska12(at)wp.pl 23/12/2009

Widzę, że zdania są podzielone ;]. Rzeczywiście Zmierzch jest odrobinę cukierkowy. Stwierdziłam to dopiero teraz, kiedy przeczytałam Intruza od S. Meyer i uważam, że jest on sto razy lepszy od bestsellerowej sagi. Bynajmniej główna bohaterka nie mówi wciąż o nadludzkim pięknu swojego ukochanego i nie traci świadomości na sam jego widok. Książki Cassandry cały czas trzymają w napięciu, nie wiemy co może się wydarzyć i właśnie dlatego czynią je tak samo dobrymi, lub nawet lepszymi od zmierzchu. Natomiast u mnie na pierwszym miejscu w tej chwili stoi Intruz. :D Pozdrawiam wszystkich fanów Meyer i Cassandry Clare!! :*

22/12/2009

na pewno nie będzie jej w tym roku, na stronie wydawnictwa nie ma nawet okładki :(

zoe.5.7(at)tlen.pl 22/12/2009

A ja juz przeczytalam 2 rozdzialy tej zajebistej kisiazki po polsku...:*:*
Boze ale ja kocham Jesa:*:* i Alece tez..:*

emi-113(at)o2.pl 22/12/2009

kiedy będzie premiera ? nie mogę się doczekać, w księgarniach powiedziano mi, że na pewno nie przed Świętami..zna ktoś dokładną datę ??

buniacom(at)poczta.fm 22/12/2009

no tak i to nie dzis...szkoda;( ma ktos angielska wersje?? jak tak to prosze wyslijcie mi na emila :)

pszczola2212(at)op.pl 21/12/2009

Już nie mogę się doczekać, ale to raczej faktycznie nie będzie jutro.

21/12/2009

DO: Paulina paulisiakochanaa@op.pl
100 lat:)

21/12/2009

ludziska to ma być niby jutro, a co z okładką? wydaje mi się, że jednak 20 kwietnia, ewentualnie wcześniej, ale w tym roku na pewno NIE!!!

21/12/2009

Ufff.. to super :D no i mozna sie spodziewać zapewne jaki jest koniec.. no nie wytrzymam do polskiej premiery, może też skołuję skadś wersję angielską ;)

20/12/2009

zgadzam się z poli, przeczytałam już miasto szkła w oryginale, clary i jace zdecydowanie nie są rodzeństwem

20/12/2009

Wlasnie skonczyłam czytać 2 część.. oba tomy są po prostu cudowne, mimo, że wcześniej, kiedy czytałam o czym mają być te książki, jakieś demony, nocni łowcy wydawało mi się takie trochę tandetne.
Nie da się odłożyć ksiązki z własnej woli, ja czyałam do oporu, rezygnując z nauki i porządków przedświatecznych ;D ciagle się tutaj coś dzieje, ciągle trzyma w napięciu, a ten wątek Clary I Jace'a.. świetny :)

19/12/2009

ma byc podobno 20 kwietnia ;/

martyna94(at)op.pl 18/12/2009

jejku jeszcze 4 dni ja juz chce ja miec i czytajc!!!

15/12/2009

powiem tyle ze przeczytałam wiekszość po angielsku i moge was zapewnic, ze clary i jace nie sa rodzenstwem

14/12/2009

Ale z tych podtekstów w 2 cześć raczej wynika ze oni nie będą rodzeństwem ...ale chce już 3 cześć ;D

13/12/2009

Książka świetna ;D Szkoda że Jace i Clary są rodzeństwem :(

11/12/2009

ksiazka w 2011 to 4 tom - ,,miasto upadłych aniołów", ktory cassandra zaczela pisac i zapowiedziala go w wywiadzie. natomiast kwiecien lub jak podaje gandalf grudzien to ,,miasto szkla".

10/12/2009

Ekranizacja tez by mogła być ;D Alex Pettyfer bardzo przypomina mi Jace z okładki książki ;D

mcr_tai(at)interia.pl 10/12/2009

Książka naprawdę zaje..bista ....jak ja bym chciała żeby Jace nie był bratem Clary ;D Już się nie mogę doczekać 3 części ..a jak mi ja przesuną na późniejszy termin to się chyba zastrzelę ;/

8/12/2009

Nie przesadzasz??? Zmieszch bezkonkurencjyjny?! Kpisz sobie? Dary Anioła są o niebo lepsze od tej cukrowej papki. Zresztą ciesze się, że nasi główni bohaterowie chyba jednak nie są rodzeństwem! Nie moge się doczekać poprzednie książki przeczytałam na jednym tchu w 1 dzień każdą;P

19bellaedward95(at)wp.pl 7/12/2009

OK te ksiązki sa swietne, ale zeby porownywac je ze zmierzchem troche przesada. Zmierzch w dziedzinie ksiązek dla nastolatek jest bezkonkurencyjny !!!!!!!!

19bellaedward95(at)wp.pl 7/12/2009

Tak w pełni sie z wami zgadzam te ksiazki sa super mimo iz niebardzo gustuje w fontastyce dlatego twierdze to szczyt wszystkiego zeby wydawnictwo tak długo tłumaczyło ksiazke . Dobrze ze moja kolerzanka jest bardziej ogarnieta w angielskim niz ja i po przeczytaniu udzieliła mi odpowiedzi na najwazniejsze informacje. super ze bedzie jeszcze 4 czesc bo z tego co od niej wycisnełam wynika ze clary i jace beda ze soba dopiero pod koniec miasta szkła .

5/12/2009

no więc kiedy będzie wydane Miasto Szkła???-Mag podaje kwiecień,marti 2011 a gandalf pi razy drzwi grudzień

5/12/2009

książkę przeczytałam dzięki mamie.jest świetna i lepsza niż zmierzch.W zmierzchu wciągająca jest tylko 4 część a tutaj obie części są świetne.oczywiście to tylko moje skromne zdanie

pauula0(at)onet.eu 5/12/2009

A ja z kolei słyszałam o terminie kwietniowym???:(

buniacom(at)poczta.fm 4/12/2009

super tylko ze czytalam na stronie MAG (wydawnictwo calej trylogi) ze premiera ma byc dopiero w 2011 roku!!

paulisiakochanaa(at)op.pl 3/12/2009

Dobrze się składa, bo 21.12 mam urodziny. Tak, że oczywiste co dostanę ;)

2/12/2009

Strasznie się ciesze z tych książek, są niesamowite:) ciesze się również z tego że na razie nie widziałam żadnych negatywnych opinii na temat trylogii:) Oczywiście nie mogę się doczekać kolejnej części i mam nadzieje, że nie ostatniej:) A co porównania które książki lepsze, czy Zmierzch czy Dary Anioła, to według mnie obie mają to ''coś'' i są super:) pozdrawiam wszystkich czytelników:]

1/12/2009

Ja tez się nie moge doczekać ostatnie częsci trylogii Dla mnie jest tak samo dobra jak Zmierzch.Natomiast "City of fallen angels"! to mam nadzieję coś podobnego bo z racji nazwy trylogia Miasto... nie moze byc raczej kontynuacją Pozdrawiam

29/11/2009

Książkę przeczytałam jednym tchem.
Nie ma w niej żadnych nudnawych przebiegów. Akcja toczy się tak szybko, że nie można jej odłożyć bo ciągle zagaje się pytanie: co dalej?

27/11/2009

Wszystkie trzy książki sa niesamowite, ale ostatnia jest najbardziej zadziwiająca i szokująca (na razie przeczytałam po angielsku, ale nie mogę doczekać się polskiej wersji). Co do czwartej części, to z tego co wiem, będzie w głównej mierze o Simonie. Na pewno też będzie świetna.

Madziik ^ :) 26/11/2009

Te książki są znakomite . Naprawde nie moge sie doczekac 3 częśi :) Niestety kilka dni temu przeczytałam na pewnej stronce że ma to byc ostatnia częśc tej trylogii :( No cóż , miejmy nadzieje że nie jest to jednak prawda :) Pozdrawiam Fanów.

zuzia.polak(at)op.pl 26/11/2009

Obie książki są niesamowite ! Uwielbiam je < 33 już nie mogę się doczekac "miasta szkła"

justyna_jablonska12(at)wp.pl 24/11/2009

Obie książki są super! Jak dla mnie to prawie dorównują sadze Zmierzch, której jestem wierną fanką. Już nie mogę się doczekać trzeciej części!

karlla117(at)gmail.com 16/11/2009

zgadzam się z powyższą osobą xD to po prostu sam miodek :)

11/11/2009

te książki to cos wspaniałego!! widziałam wywiad z cassandra i zapowiedziała, ze che wydac jeszcze 4 czesc ,,city of fallen angels"! wiec to nie koniec!

nasti9934(at)wp.pl 9/11/2009

obie czesci Miasto Kosci i Miasto popiolow bylo extra!
mm jak dla mnie to straaasznie pozno wychodzi 3 czesc trylogi..ale coz.....:)mam nadziej ze rowniez bedzie tak wspaniala:)
pozdrawiam i zycze milego czytania milosnikom:)

8/11/2009

zgadzam się, książka jest znakomita o ile oczywiście lubi się ten rodzaj, jak dla mnie bomba ;)

magdaa.1312(at)tlen.pl 8/11/2009

Już nie moge się doczekać. Przed sekunda skończyłam czytać "miasto Popiołów" i do ostatniego rozdziału zupełnie nie wiedziałam co się wydarzy. Akcja jest naprawdę zaskakująca. Kocham ta książkę! Szkoda, że będę musiała jeszcze tyle czekać do kolejnej części. No ale podobno ma być jeszcze "miasto upadłych aniołów" czy coś w tym stylu, lecz nie wiem czy to prawda. Pozdrawiam fanów trylogii :)

Cassandra Clare - przeczytaj też

Brak list życzeń:

Utwórz

W koszyku:
0 produktów
/ 0,00 zł

przejdź do koszyka

rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: