Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
Kroniki Imaginarium Geographica. Tom 3. Król Indygo
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: miękka
Ilość stron: 384
Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy
Nasza cena: 27,05
Cena detaliczna: 31,83
U nas taniej o 15%
dodaj do przechowalni Dodaj do koszykastwórz link z okładką na swoją stronę
Pewnego wrześniowego wieczora 1931 roku Opiekunowie Imaginarium Geographica odkrywają w średniowiecznym manuskrypcie zaszyfrowane ostrzeżenie. Zanim zdążą rozwikłać tę zagadkę, jej autor przechodzi przez drzwi w czasie... i słuch o nim ginie.
Za pomocą wynalazku Juliusza Verne`a Opiekunowie wyruszają w podróż w czasie i przestrzeni, by odwrócić bieg wydarzeń oraz powstrzymać zbliżającą się zagładę. Aby mieć choćby nikłe szanse powodzenia, w ciągu jednej nocy przyjaciele muszą zmierzyć się z pytaniem, które od ponad dwóch tysięcy lat pozostaje bez odpowiedzi: kim jest Kartograf?
Tłumacz: Maciejka Mazan
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa, fantastyka, fantasy |
| Wydawnictwo: | Nasza Księgarnia |
| Oprawa: | miękka |
| Wymiary: | 145x208 |
| Ilość stron: | 384 |
| ISBN: | 978-83-10-11686-4 |
| EAN: | 9788310116864 |
| Wprowadzono: | 02.06.2009 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęnor420 norbert846(at)wp.pl 4 czerwiec 2009
Ziemia pogrążyła się w chaosie pierwszej wojny światowej. Tymczasem na prośbę swego nauczyciela, profesora Sigurdssona, John przybywa do Londynu. Okazuje się, iż uczony został zamordowany. Wraz z dwójką przypadkowo poznanych mężczyzn - Charlesem i Jackiem - John chroni się przed deszczem w klubie na Baker Street 221B (!). Odwiedza ich tam cudaczny gość, pan Bert, który przynosi jeszcze dziwniejszy atlas, "Imaginarium Geographica" i nazywa Johna Opiekunem Księgi. Nacierająca banda wilkołakopodobnych stworów zmusza grupę do ucieczki i odłożenia wszelkich wyjaśnień na później. Uciekają za pomocą "Smoka indygo", oryginalnego okrętu Berta, dowodzonego przez jego piękną córkę. Okazuje się, że John, wybrany przez profesora Sigurdssona na Opiekuna Księgi i swego następcę, musi ratować fantazyjne krainy opisane w "Imaginarium Geographica", znane jako Archipelag Snów. Zagraża im uzurpatorski Zimowy Król, który na różne sposoby stara się przejąć władzę nad całym Archipelagiem. Tak zaczyna się fascynująca przygoda grupy przyjaciół, opisana w książce Jamesa A. Owena "Tu żyją smoki". Jest to nietypowa jak na dzisiejsze czasy powieść fantasy dla młodzieży. Jej nietypowość opiera sie na dwóch zasadniczych różnicach. Pierwsza to - nazwijmy ją tak - przygodowy charakter opowieści. Możemy mówić tu o grupie bohaterów, ale nie da się ich nazwać drużyną, która jest częstym schematem współczesnego fantasy. Postacie, choć zarysowane wyraźnie, nie posiadają żadnych "klas", jak mag, kapłan czy wojownik. Określilibyśmy je raczej jako przeciętne - przez co bardziej prawdopodobne. takie same są ich działania. Fantazyjność książki nie leży w konstrukcji bohaterów, ale świata, w którym przebywają oraz innych postaci, jakie podczas jej fabuły napotykają. Dochodzimy tu do drugiej wyjątkowej cechy powieści "Tu żyją smoki". Bohaterowie zaczynają przygodę w świecie realistycznym, w Londynie w 1917 roku. Szybko przenoszą się stamtąd na fantazyjny Archipelag Snów i w tym nie ma jeszcze nic oryginalnego. Dopiero budowa owego Archipelagu jest niespotykana. A w zasadzie - paradoksalnie - spotykana! Chodzi o to, że Archipelag Snów wykazuje silne cechy intertekstualne. Składa się z elementów (miejsc, budynków) dobrze znanych z legend, mitologii, opowieści i kart książek. Podobnie sytuacja wygląda z postaciami. I tak oto bohaterowie odwiedzą między innymi Avalon (mityczną krainę z angielskich legend), zobaczą zatopioną Atlantydę (legendarną cywilizację wspomnianą między innymi przez Platona) i spotkają kapitana Nemo (bohatera książki Juliusza Verne). Lista jest dłuższa i coraz bardziej zaskakująca, ale nie chcę tu psuć niespodzianek. Gry intertekstualne, o których tu mowa, sprawiają, że powieść staje się nie tylko przyjemną rozrywką, ale również intelektualnym wyzwaniem. Jednakże nieodczytanie tych powiązań - możliwe w przypadku młodszych czytelników - nie jest jednoznaczne z brakiem zrozumienia książki. Choć z pewnością spłyca jej charakter, to nie odbiera sensu i przyjemności czytania. Owen zaczynał jako twórca komiksów i to widać. Widać po samodzielnie wykonanych ilustracjach poprzedzających każdy rozdział, ale przede wszystkim widać to po wartkości akcji, żywiołowości i ograniczeniu do minimum opisów świata. Przez to książka jest lekka w odbiorze a przygoda szybko się rozwija.
Zobacz również

