rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Głębia Challengera
ocena: 3, głosów: 2
 
powiększenie

Głębia Challengera (miękka)

książka

Wydawnictwo: YA!

Oprawa: miękka

Ilość stron: 356

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 29,67

Cena detaliczna: 34,90

U nas taniej o 15%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

27,92

Powrót
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (7)

Głębia Challengera - opis produktu:

Niepokojąca podróż przez głębię ludzkiego umysłu. Wyjątkowo osobista książka jednego z najpoczytniejszych autorów powieści dla młodzieży.

Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej. Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego. Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą.

Wnikliwa i niezwykle realistyczna, poruszająca i nie dająca spokoju powieść powstała na podstawie osobistych przeżyć autora, którego syn Brendan cierpi na chorobę umysłową.

Głębia Challengera - wybrana recenzja:

Agnieszka 9/04/2017

Caden Bosh żyje w dwóch światach. Jeden jest całkiem zwyczajny, pod warunkiem, że za zwyczajne uznamy fakt, że ktoś chce nas zabić. A przynajmniej nam się tak wydaje. W drugim Caden płynie na statku, który zmierza do najgłębszego punktu na Ziemi. Który z nich jest prawdziwy? I dlaczego na statku... (czytaj dalej)

Głębia Challengera - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: YA!
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:135x202
Ilość stron:356
ISBN:978-83-280-3628-4
Wprowadzono: 10.03.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Głębia Challengera - recenzje klientów

9/04/2017

Caden Bosh żyje w dwóch światach. Jeden jest całkiem zwyczajny, pod warunkiem, że za zwyczajne uznamy fakt, że ktoś chce nas zabić. A przynajmniej nam się tak wydaje. W drugim Caden płynie na statku, który zmierza do najgłębszego punktu na Ziemi. Który z nich jest prawdziwy? I dlaczego na statku kapitan i papuga tak dziwnie się zachowują? Czy naprawdę ktoś czyha na życie chłopaka?
Głębia Challengera Neala Shustermana to powieść o kilku narracjach. Są sceny pisane w pierwszej osobie, gdzie narratorem i głównym bohaterem jest Caden, potem nagle narrator staje się trzecioosobowy, na dodatek zwraca się do kogoś w drugiej osobie, per ?ty?. Zmieniają się także miejsca akcji ? na zmianę, ale nie do końca regularnie, wydarzenia rozgrywają się w domu czy innych miejscach, w których przebywa Caden na co dzień, i na statku. Między tymi rozdziałami dostrzeżemy też takie, które są czysto teoretycznym rozważaniem jakiejś kwestii, nie są więc przypisane do żadnej rzeczywistości.
Statek jest przedziwnym miejscem. Od razu zdajemy sobie sprawę, że nie jest do końca normalny ? współpasażerowie są nietypowi, kapitan i papuga spiskują, mózgi uciekają, a okręt nagle zmienia swój wygląd. Jak to wszystko się dzieje? Caden momentami dziwi się, lecz im dłużej przebywa na statku, tym mniej może go cokolwiek zaskoczyć.
Książka porusza trudny temat chorób psychicznych. Pokazuje, jak działa umysł osoby chorej. Jest tym bardziej poruszająca, że choroba dotyka młodego człowieka. Caden zmaga się z różnymi wyobrażeniami, lękami, zwidami, które zaburzają jego ocenę rzeczywistości. W pewnym momencie nie do końca wiemy, co jest wytworem jego wyobraźni, a co prawdą, on sam też ma z tym problemy. Te dwa światy, na początku dość mocno wydzielone, zaczynają się mieszać, granica robi się nieostra. Czytelnik widzi, jak trudne jest to dla rodziców i znajomych Cadena, on sam jednak nie zdaje sobie z tego sprawy.
Powieść uzupełniają ilustracje, które w jakiś sposób dotyczą tekstu, przy którym je umieszczono. Są jak obrazki dziecka ? pokrętne, proste, momentami obierające się o abstrakcję. Na końcu pozycji znajdziemy też spis instytucji, które pomagają młodzieży z problemami psychicznymi. Są to placówki na terenie Polski, co jest wielkim plusem dla wydawcy, który zadbał o to, by w razie pytań czytelnik mógł zgłosić się do rodzimej instytucji, a nie obcej.
Głębia Challengera to powieść nie tylko dla młodzieży. Choć główny bohater jest młodym chłopakiem, licealistą, nie oznacza to, że tylko nastolatkowie mogą po nią sięgać. To przede wszystkim pozycja, która pokazuje, co dzieje się z człowiekiem, którego dotyka choroba psychiczna. W rozdziale Od autora Shusterman przyznaje, że napisał tę książkę, bo jego syn sam doświadczył czegoś takiego. Mężczyzna chciał nie tylko przybliżyć ten problem ? choroby psychiczne dotykają coraz więcej ludzi ? lecz także dać pocieszenie tym, którzy muszą patrzeć, jak ich bliscy się męczą. To powieść trudna, która na początku wydaje się nieźle pokręcona, lecz z każdą kolejną stroną zmusza nas do zastanowienia się nad obecnym światem, naszym życiem i spojrzeniem zupełnie inaczej na niektóre sprawy.

19/04/2017

?Słuchaj, leki mogą przytłumić wyobraźnię, ale jej nie zabiją.?
Neal Shusterman to autor, który w swoich książkach młodzieżowych porusza bardzo kontrowersyjne tematy. W Podzielonych mieliśmy do czynienia z okrutną wizją przyszłości, gdzie rodzice mogą pozbyć się dziecka i oddać je ?na części?, a teraz, w jego najnowszej powieści, borykamy się z zaburzeniami psychicznymi i okresem dojrzewania. Autor po części zna to z autopsji, jego syn był podobny do głównego bohatera Głębi Challengera. Shusterman widział, jak jego dziecko pogrąża się w otchłaniach swojego umysłu i spada, spada, spada? Teraz Brendan ma się już dobrze, wzbił się w stronę słońca, ale wydaje mi się, że ta książka jest dla nich obu bardzo osobista.
Głównym bohaterem jest Caden Bosch, licealista, który zaczyna się dziwnie zachowywać. Jego rodziców coraz bardziej martwi jego stan i dziwactwa. Udaje przed nimi, że dostał się do szkolnej drużyny lekkoatletycznej, ale tak naprawdę wędruje po okolicy przez kilka godzin, całkowicie zatracony w swoich myślach. W swoim drugim świecie, gdzie zostaje wyznaczony na pokładowego artystę, rozmawia z papugą kapitana statku, drewnianą panną wyrzeźbioną pod bukszprytem, odwiedza bocianie gniazdo, które jest o wiele większe niż się wydaje? Caden żyje w dwóch światach. I zdecydowanie woli towarzystwo ze swoich myśli niż otaczającego go świata.
Głębia Challengera to najgłębiej położone miejsce w Rowie Mariańskim. To właśnie Pacyfik jest przemierzany przez statek, na którym znajduje się Caden. Wydaje mi się, że ma to być odzwierciedlenie jego zaburzeń psychicznych. Z jednej strony mamy niesamowicie obszerny krajobraz, w końcu ocean pacyficzny to miejsce, w którym zdarzyć się może praktycznie wszystko. Potrafi być spokojny, potrafi być wzburzony ? podobnie jak myśli głównego bohatera. A gdzieś tam głęboko znajduje się ostateczny punkt szaleństwa, całkowitego zatracenia, dno. I to już tylko od danej osoby zależy, czy na tym dnie pozostanie, czy się od niego odbije. Pojmuję ocean jako metaforę umysłu Cadena, a Głębię Challengera jako tę jego najmroczniejszą część.
Autorowi w pisaniu tej powieści pomógł jego syn ? dzięki temu mamy tutaj zapewnione dokładne przedstawienie dwóch różnych punktów widzenia. Neal Shusterman był rodzicem, które chciało dla swojego dziecka jak najlepiej, podobnie jak rodzice Cadena. Brendan natomiast zatracał się stopniowo w swoim świecie, więc z łatwością mógł nam zaprezentować to, co kierowało głównym bohaterem. Czy jednak na pewno możemy tutaj mówić o chorobie psychicznej? O zaburzeniach? Zależy, jaką definicję tych dwóch słów podamy. A może to po prostu bardziej drastyczne przeżywanie okresu dojrzewania? W dzisiejszych czasach zbyt łatwo stawia się diagnozy. Najlepiej przepisać tabletki. A jeżeli Caden po prostu miał niesamowitą wyobraźnię i wystarczyło skierować to w odpowiednim kierunku? Tego nie wiem, ale wiem jedno ? przedstawienie tej tematyki jest tutaj naprawdę dobre i realistyczne.
Choć nie do końca tego spodziewałam się po tej książce, to myślę, że ogółem jestem z niej zadowolona. Nadal jest to powieść skierowana typowo do młodzieży, więc nie odnalazłam się w niej tak dobrze, jak bym chciała, ale podoba mi się zamysł autora i jego wykonanie. Na pewno nie było to łatwe zadanie, bowiem wymagało od niego i jego syna powrotu do tego okresu, w którym oboje się borykali z chorobą Brendana. Trzeba jednak przyznać, że to przeplatanie się dwóch światów Cadena jest doskonale widoczne. Myślę, że w tej książce można się zatracić, a chwilami nawet doszukiwać się różnego rodzaju metafor czy odniesień. Gdyby tak przeprowadzić dokładną analizę historii Cadena, można by w niej pewnie znaleźć drugie dno, a może i coś więcej.
Głębia Challengera to powieść ciekawa i oryginalna, zwłaszcza wśród literatury młodzieżowej. Napisana typowym dla Shustermana stylem, gdzie nie brakuje chwil pełnych napięcia czy niepewności związanej z dalszymi losami bohaterów. Zaburzenia psychiczne to coś, z czym nie możemy wiązać nadziei na happy end. Przynajmniej teoretycznie. Jaki kierunek obrał autor i jak to wpłynęło na Cadena? Tego musicie się dowiedzieć już sami!

www.bookeaterreality.blogspot.com

8/04/2017

"Głębia Challengera" to książka napisana na podstawie prawdziwych przeżyć syna autora - Brendana Shustermana, która zawiera także jego rysunki. Te dwa fakty są bardzo ważne, ponieważ pogłębiają znaczenie tej książki i nadają jej niesamowitości oraz tajemniczości. Podążając śladami życia głównego bohatera Cadena uświadamiamy sobie, że choroba psychiczna nie jest taka jak nam się wydaje, to coś co zmienia całkowicie umysł człowieka. Dzięki "obrazom z głowy" chłopaka mamy możliwość poznania jej z innej strony oraz zrozumienia, że nie tylko dla chorego jest to bolesne, ale także dla jego otoczenia, a w tym rodziny. Jesteśmy trochę tym zaciekawieni, zaintrygowani, ale też i przerażeni.

Książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie, sama nie wiem, kiedy strony tak prędko uciekały. Fabuła tak naprawdę dotyczy poważnej sprawy, ale ma zabarwienie żartobliwie, przez co patrzymy na książkę bardziej przyjaźnie. Rozdziały są bardzo krótkie, nie dłuższe niż dwie strony, ale jest ich naprawdę masa, a każdy dotyczy czegoś innego, zawiera inne wyobrażenia Cadena.

Opisując głównego bohatera, ciężko jest tak naprawdę ująć wszystko zwięźle. Licealista jest z jednej strony normalnym nastolatkiem, którego pasją jest rysowanie, a z drugiej odkrywcą Głębi Challengera na statku. Chłopakowi coraz trudniej jest pogodzić rzeczywistość z halucynacjami, ale to one są głównymi walorami tej książki. Czasem mamy wrażenie, że są wprost niemożliwe i nieprawdopodobne, i zadaję sobie pytanie: czego ludzki umysł nie jest w stanie wymyślić?

Głębia Challengera to bardzo ujmująca i poruszająca książka, która dzięki swojej historii powinna spodobać się każdemu czytelnikowi, wywołując u niego wielkie emocje. Przedstawione wydarzenia można odbierać na różne sposoby, ale faktem jest, że nie można przejść obok nich obojętnie. Jest mi bardzo ciężko opisać cały ogrom tej książki. Zrozumie tylko ten, kto ją przeczytał.

Polecam z całego serducha!

Recenzja pochodzi z http://filizanka-ksiazkoholika.blogspot.com

6/04/2017

Głębia Challengera, to nie moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Czytałam Podzielonych, w których pokazał co potrafi oraz Strych Tesli. Oj tak, autor ma świetną wyobraźnię i potrafi idealnie przelać na papier to, co siedzi mu w głowie. Kiedy przeczytałam kilka wzmianek o Głębi, stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Po prostu nie było innej opcji. W gruncie rzeczy, ta książka Shustermana nie należy do łatwych. Jest dość ciężka, czasami może wydawać się męcząca, ale przede wszystkim jest bardzo, ale to bardzo dobra. Jest niezwykła, przejmująca, osobliwa i trochę zakręcona. Przede wszystkim jest prawdziwa.


O chorobach psychicznych wiele się nie mówi, a już na pewno rzadko porusza się ten temat w książkach. To znaczy... Czasem autorzy o niego zahaczają, skubną wątek, ale żeby tak dogłębnie przeanalizować i oprzeć na nim całą fabułę? Naprawdę rzadkie. A czasem nawet i nieudolne. Neal Shusterman poradził sobie naprawdę świetnie. A pokazanie tego z punktu widzenia chorego nastolatka zapewne nie było takie proste.

Caden żyje w dwóch równoległych światach. W tym realnym, który go nieco przytłacza i, w tym, który stworzyła jego wyobraźnia. Oba te światy są do siebie podobne, można nawet powiedzieć, że ocierają się o siebie. Zastanawiałam czy kiedyś się zderzą... Miałam wrażenie, że statek stworzony w świecie, do którego ucieka główny bohater jest metaforą jego umysłu. A wspomniany w tekście ciemny śluz, który ogarnia statek jest przepaścią w umyśle, tym obłędem, który ogarnia naszego bohatera. Przynajmniej ja tak to zrozumiałam. Ta ciemność, ten mrok... To wszystko przysłania jasne myślenie Cadena.

Najstraszniejsze ze wszystkiego jest to, że nigdy nie wiesz, w co nagle zaczniesz wierzyć.

Jak już wspomniałam, książka do tych łatwych i lekkich nie należy. To na pewno. Porusza ona poważny temat, który mam wrażenie, dotyka ostatnio coraz większą liczbę osób. Co straszniejsze, osób młodych. Dlatego uważam, że Głębia Challengera trafia w punkt i idealnie wpasowuje się w obecne czasy. Co ważniejsze nie jest to książka tylko dla młodzieży. Uważam, że jest to tytuł dla każdego, kto jest dojrzały zarówno emocjonalnie, jak i do odbioru takiej poważnej treści. Być może dzięki przeczytaniu tego tytułu, jako czujni obserwatorzy, będziemy mogli zauważyć, że z bliskimi nam osobami dzieje się coś niedobrego.

Głębia Challengera jest świetną książką, która zmusza do refleksji. Sprawia, że po jej przeczytaniu zadajemy sobie ważne pytania. Nie jest to książka dla każdego, o czym wspomniałam wyżej. Jest to historia ważna, mądra i poruszająca. Wystarczy się na nią otworzyć i chcieć zgłębić jej temat. Osobiście jestem pod jej wrażeniem.

Widzisz prawdy, których nikt inny nie dostrzega. Spiski i powiązania tak poskręcane i lepkie jak sieć czarnej wdowy. Widzisz demony w oczach świata,. a świat w twoich widzi dół bez dna.

sol-shadowhunter.blogspot.com

19/03/2017

Umysł ludzki to jedna wielka tajemnica. Skąd możemy mieć pewność, że to, co widzimy i słyszymy, dzieje się naprawdę? Jak odróżnić rzeczywistość od halucynacji, kiedy mózg zaczyna płatać nam figle? "Głębia Challengera" to niepokojąca opowieść o pogrążaniu się w chorobie psychicznej, a jej podstawę stanowią osobiste przeżycia autora i jego syna, Brendana.

Caden Bosch jest inteligentnym licealistą obdarzonym talentem artystycznym. Wraz z przyjaciółmi pracuje nad stworzeniem nowej gry komputerowej, tworząc szkice występujących w niej postaci. W pewnym momencie chłopak zaczyna jednak izolować się od znajomych i rodziny. Coraz trudniej mu się skoncentrować, nawet na zwyczajnej rozmowie. Mniej je i niemal wcale nie czuje się senny. Zamiast tego odczuwa niepohamowaną potrzebę chodzenia. To, dokąd idzie, nie ma większego znaczenia, ale musi być w ciągłym ruchu. Wydaje mu się, że wszyscy go obserwują i mają wobec niego wrogie zamiary. Objawy choroby pogłębiają się, a Cadenowi coraz trudniej odróżnić prawdę od iluzji. Staje się członkiem załogi tajemniczego statku, którego misją jest zbadanie najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego - tytułowej Głębi Challengera.

Podzielony na niewielkie fragmenty tekst czyta się bardzo szybko. Część z nich przedstawia realne wydarzenia z życia Cadena i jego bliskich, reszta - wyobrażenia wykreowane przez jego pogrążający się w chaosie umysł. O ile na początku czytelnik nie ma większych trudności w rozdzieleniu tych dwóch skrajnie odmiennych światów głównego bohatera, o tyle wraz z postępem choroby zaczynają się one coraz częściej mieszać i przenikać się nawzajem. Zamęt odczuwany przez nastolatka staje się również naszym udziałem. Gdy trafia do szpitala psychiatrycznego, osoby tam spotkane zasilają szeregi załogi statku. Kto jest kapitanem, a kto papugą? Komu może zaufać, skoro nie wierzy już samemu sobie?

Neal Shusterman bardzo zręcznie przenosi nas do świata cierpiącego na chorobę psychiczną nastolatka. Słowa dobrane z precyzją chirurga umieszczają nas w samym centrum całego zamieszania - w umyśle Cadena. Towarzyszymy mu przez całą drogę, dzieląc z nim myśli, przeżywając dręczące go koszmary i żeglując wśród niebezpieczeństw ku nieznanej przyszłości. Doświadczenia związane z chorobą syna pozwoliły autorowi przedstawić całą historię w sposób wyjątkowo realistyczny i poruszający. Przeplatanie tekstu autentycznymi rysunkami Brendana również działa na korzyść tej książki. Thriller, morska przygoda i elementy fantastyczne tworzą szczególny koktajl - a gdy już spróbujemy, niełatwo będzie odstawić go na bok. Polecam!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal :)

17/03/2017

Caden Bosch nigdy nie był normalny. Od dzieciństwa miał bujną wyobraźnię, jednak nikt nawet nie śmiał przypuszczać, że kiedyś przemieni się to w chorobę psychiczną. Chłopak jest rozdarty pomiędzy tym, co widzi, a tym co wie, że jest prawdziwe. Nie chce się poddawać, chce walczyć, szuka pomocy, jednak coraz częściej jest pewien tego, że bierze udział w wyprawie badawczej płynącej do Głębi Challengera - najgłębszego punktu Rowu Mariańskiego. Nagle w jego życiu pojawia się przerażenie i wszystko się zmienia. Zaczyna wychodzić na długie spacery... Odcina się od rodziny i przyjaciół. Czuje się dobrze jedynie w swoim towarzystwie... i w obecności członków załogi wyprawy badawczej. Co tak naprawdę siedzi w głowie Cadena? Z czym zmaga się osoba z chorobą psychiczną? Jak można pomóc?


Wow, po prostu wow! Nie śmiałam przypuszczać, że Głębia Challengera okaże się aż tak dobrą książką. Chciałam podejść do niej z lekkim dystansem i na tyle łagodnie, że nie chciałam wyobrażać sobie, co mnie czeka. Jakież było moje zdziwienie, gdy po cudownym wstępie wybuchła moja miłość do tej przygody. Wprowadzenie było idealne, niezbyt długie, jednak w pełni pozwalające odkryć w sobie przyciąganie do treści. Pierwszym zaskoczeniem okazała się śmiała narracja w drugiej osobie liczby pojedynczej. Jest to bardzo rzadki zabieg, gdyż często wiąże się z odrzuceniem czytelników, czasem nawet jest uznawana jako błąd. Jak dla mnie tutaj została idealnie spleciona ze wstępem, więc od razu mnie pochłonęła. Mogłam się poczuć jak główny bohater! Wiedziałam, co czuje, wiedziałam jak czuje! Byłam w jego głowie i nie zamierzałam jej opuszczać.

Styl autora jest niesamowicie wyrobiony. Niestety sama nie znałam wcześniej żadnej z jego książek, jednak teraz na pewno to zmienię. Zastosowanie metafor w tekście wywołało u mnie zdziwienie. Gdy zauważyłam, że opisy czyta mi się wyśmienicie - wręcz z lubościom, byłam oniemiała. A kiedy zauważyłam delikatne powiązania filozoficzne, a także równoległe zmiany pomiędzy światami, w których żył bohater... Och, szczęka mi opadła! Książka nie dość, że jest cudowna do kwadratu to prosi, byśmy uruchomili myślenie. Jednak jeśli nam się to nie uda, to wytłumaczenie jakiegoś faktu znajdziemy wyłożone na pierwszy plan paręnaście stron później. Jedynym minusem powieści, są ultrakrótkie rozdziały. Jest ich aż sto pięćdziesiąt, więc jeden trwa średnio dwie-trzy strony. Niemniej to właśnie dzięki rozdziałom jesteśmy w stanie tak gładko zmieniać osobowości Cadena, więc jak dla mnie jest to jedynie malutka ujma dla treści.

Podsumowując, zdecydowanie polecam powieść nastolatkom, jednak także dorosłym, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś nowego. Trzeba być jednak także przygotowanym na cięższą tematykę choroby psychicznej, przeplatającym się z czymś pięknym. Cóż się dziwić, książka została napisana na faktach, więc musi być wspaniała. Nie bójcie się jednak, że nie przebrniecie - treść opiera się na przygodzie. Zawiera także humor, więc wydaje mi się, że z czystym sercem mogę ją wam polecić.

Całą recenzję znajdziesz na:
http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/03/122-zanurz-sie-w-gebi-challengera-neal.html

14/03/2017

Nie jesteś pierwszy i nie będziesz ostatni. Neal Shusterman to ojciec czwórki dzieci, w tym Brendana, dzięki któremu powstała "Głębia Challengera" oraz który wykonał ilustracje do owej książki. Neal jest autorem m.in. "Podzieleni" i "Strych Tesli", a recenzowana książka zdobyła nagrodę ? National Book Award. "Głębia" została mi polecona przez Panią Martę z wydawnictwa i z czystej ciekawości po nią sięgnęłam i szczerze mogę powiedzieć i potwierdzić jej słowa. Ta książka jest piękna. Od pierwszej strony zakochałam się w narracji jaka jest prowadzona w książce, pomaga ona wyobrazić sobie opowieść z pierwszej osoby, tak jakbyśmy sami to przeżywali. Do nas należy tylko pod warunkiem, że nie ma wartości. Książka opowiada o Cadenie Boshu, który trafia na statek żeglujący w odmętach ludzkich myśli, czyli jednym słowem, a może i dwoma cierpi na schizofrenię. Owa choroba objawia się dziwnymi zachowaniami chłopca, a wkrótce potem zaniepokojeni rodzice zabierają go do szpitala. Realia ścierają się z zaburzeniami i tak, z rozdziału na rozdział możemy poznawać Cadena w prawdziwym świecie, ale także jako członka załogi na statku, który może okazać się jego wybawieniem. Chyba najbardziej podobały mi się momenty, w których nie było do końca wiadomo czy to sen czy jawa, z całą pewnością przybliżyło mi to obraz tej choroby. Szczerze mówiąc zaszczepiło we mnie pewną ciekawość odnośnie schizofrenii i nawet trochę na ten temat poczytałam. Niemniej jednak nie oto chodzi, a o całokształt owej książki, która jednym słowem jest niesamowita, lekka i przyjemna na swój dziwny i pokręcony sposób. Caden próbuje przekazać, a właściwie to my próbujemy przekazać, że dzięki walce oraz determinacji możemy z tego wyjść, ale także jak wygląda świat z naszej perspektywy, która totalnie różni się od perspektywy ludzi zdrowych. Ciężko nie przyznać, że ma to naprawdę piękne znaczenie i ukazuje nam, iż osoba chora, która żyje we własnym wyimaginowanym świecie może się z niego wyrwać, ale potrzebuje do tego odrobiny pomocy. Jestem oczarowana tym, że autor odważył się przełożyć prawdę na naprawdę dobrą historię, którą na pewno zapamiętam przez długi czas. Muszę też się przyznać do tego, że gdy docierałam do końca książki chciałam jak najbardziej przedłużyć ten moment, ponieważ mimo dobrego zakończenia jestem ciekawa co działo się z Cadenem i czy jego choroba ma wpływ na jego życie. Reasumując , długo myślałam nad historią tego chłopca i bez jakiegokolwiek wahania mogę powiedzieć, że była piękną i ujmującą przygodą, która pomoże zrozumieć osoby w jego położeniu, a przede wszystkim pomóc takim osobą. Przypuszczam, że Brendan, syn i autor ilustracji w książce, Neala, to niezwykle pozytywna osoba, która przetrwała ten trudny okres czasu wraz ze swoją rodziną, która go wspierała i pomagała wrócić do tego realnego świata, do nich. Mocno trzymam kciuki za Shusterman?ów, aby więcej się to nie powtórzyło, aczkolwiek aby wyobraźnia na tym nie ucierpiała, aby przeczytać kolejną tak dobrą powieść. Pozdrawiam, Sara ?

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Neal Shusterman - przeczytaj też

Zobacz również

Brak list życzeń:

Utwórz

W koszyku:
0 produktów
/ 0,00 zł

przejdź do koszyka

rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: