wpisz minimum 3 znaki
EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo
ocena: 5, głosów: 2
 
przeczytaj fragment książki
EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo

ŻOŁNIERZE.
OD POBORU DO WOJENNEJ MOGIŁY




Wszystkie armie mają własne skrótowe etykietki i własne przezwiska, których używają, mówiąc o wrogu. Kiedy żołnierze Wehrmachtu walczyli z armią brytyjską, mieli zwyczaj mówić o nich die Engländer - „ci Anglicy”, albo częściej Tommies. Kiedy przyszło im się zmierzyć z Armią Czerwoną, mówili o przeciwnikach die Russen albo częściej „Iwany”. Jeśli idzie o Brytyjczyków, to ci byli przekonani, że walczą z „Niemcami”, których często nazywali the Krauts albo - jak w czasach Wielkiej Wojny - „Hunami”. Żołnierze Armii Czerwonej mówili o Niemcach Germańcy, choć ulubionym przezwiskiem byli „fryce”. Nie trzeba wyjaśniać, że pod wszystkimi tymi etykietkami kryła się cała masa znaczeń i skojarzeń.


Na przykład „Anglicy” nie zawsze byli Anglikami, a nawet najczęściej nimi nie byli. W armii brytyjskiej z lat 1939-1945 służyło bardzo wiele pułków szkockich, walijskich i irlandzkich - wszystkich ich bardzo by zabolało, gdyby ich pomylono z Anglikami; imperium brytyjskie dostarczało też oddziałów, które rekrutowały się ze wszystkich kontynentów. Szczególnie łatwo dostrzegalne były oddziały pochodzące z dominiów, a Kanadyjczycy, Australijczycy, obywatele Afryki Południowej i Nowozelandczycy uczestniczyli we wszystkich większych kampaniach i służyli we wszystkich rodzajach służb. Budzący postrach Gurkhowie pochodzili wprawdzie z Indii, ale nie z Armii Indyjskiej, w której służyli żołnierze należący do najrozmaitszych ras, pochodzący z najrozmaitszych regionów i wyznający różne religie. Wszyscy reagowali na rozkazy wydawane w języku angielskim, ale wszyscy też składali przysięgę na wierność władcy Wielkiej Brytanii, a nie Anglii.


Pod brytyjskim dowództwem walczyła także pewna liczba obcych kontyngentów. Największy pochodził z Polski, choć żołnierze Wojska Polskiego bynajmniej nie byli wyłącznie etnicznymi Polakami. Byli wśród nich Żydzi, Ukraińcy i Niemcy. Ci ostatni wywodzili się głównie z zachodnich regionów: z Pomorza, Wielkopolski i Śląska, gdzie przed 1939 rokiem obowiązywał zaciąg do Wojska Polskiego - podobnie jak po roku 1939 - zaciąg do Wehrmachtu. W tej sytuacji nie było niczym dziwnym, jeśli starszy brat służył „po polskiej stronie”, a młodszy - „po niemieckiej”. Na tej samej zasadzie rekrut z Kresów wschodnich mógł trafić do polskiego wojska w latach trzydziestych, a po okupacji sowieckiej w 1939 roku - do Armii Czerwonej.


Wolni Francuzi, których po upadku Afryki Północnej było blisko ćwierć miliona, tworzyli drugi z kolei największy kontyngent w brytyjskiej armii. Dzielili się na hadżi, czyli tych, którzy odbyli „pielgrzymkę” po którejś z francuskich kolonii, i moustachi - zawodowców wyszkolonych na jednym z obszarów kontrolowanych przez rząd Vichy. Najbardziej jednak różnili się Francuzi z Francji od mieszkańców kolonii w Afryce Północnej lub Zachodniej.


Czynnik rasowy miał mniejsze znaczenie w wojskach walczących pod rozkazami brytyjskimi niż w armii amerykańskiej, w której w latach czterdziestych w wielu południowych stanach powołano pod broń odrębne oddziały złożone z ciemnoskórych żołnierzy. Ale ogólnie rzecz biorąc, amerykanizacja rekrutów do armii amerykańskiej pochodzących z najróżniejszych środowisk była już daleko posunięta. W korpusie oficerskim zaznaczał się stosunkowo duży odsetek WASP (White Anglo-Saxon Protestans), natomiast typowy amerykański szeregowiec Joe był często Amerykaninem włoskiego lub polskiego pochodzenia. Równie liczni było Amerykanie pochodzenia niemieckiego, choć wiele rodzin podczas pierwszej wojny światowej zmieniło nazwiska. Tendencji tej oparli się, między innymi, Eisenhowerowie z Pensylwanii.

EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo

książka

Wydawnictwo: Znak

Oprawa: twarda w obwolucie

Ilość stron: 648

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawypomoc

Realizacja w ciągu 24h (dni robocze) dotyczy: - zamówień za pobraniem potwierdzonych danego dnia do godziny 12.00 - zamówień opłaconych kartą kredytową do godziny 12.00 - zamówień opłaconych przelewem po zaksięgowaniu wpłaty do godziny 12.00

DARMOWA DOSTAWA od 50zł do kiosków RUCH

Nasza cena: 72,50

Cena detaliczna: 78,80

dodaj do przechowalni Dodaj do koszyka

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

63,04

Powrót
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje

EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo - opis produktu:

Ktoś powiedział o Normanie Daviesie, że posiada dar, który mają tylko wielcy historycy - umiejętność przemyślenia przeszłości na nowo. Ktoś inny dodał: Norman Davies ukazuje nam namiętności, poezję, mity i anegdoty równie dobrze jak historyczne fakty.
Prawdziwości obu tych opinii dowodzi najnowsza książka Daviesa. Jeśli ktokolwiek mógł napisać coś nowego o II wojnie światowej - przedstawić nowy sposób patrzenia na nią - to właśnie Norman Davies. Autor bestsellerowego Powstania` 44 i odkrywczej syntezy historii Polski, czyli Bożego igrzyska, dokonał tego w fascynujący i pouczający sposób.
Europa walczy 1939-1945 to udana realizacja na pozór niewykonalnego pomysłu: przedstawienia wszystkich aspektów II wojny światowej w Europie w jednej książce. Efektem jest zapierająca dech w piersiach, odkrywcza panorama historii kontynentu z lat 1939-1945. W przeciwieństwie do wielu publikacji na ten temat Norman Davies nie analizuje jednego wybranego zagadnienia wojny. Nie zajmuje się tylko armiami albo tylko cierpieniem ludności. Przedstawia całościową wizję konfliktu i demaskuje stronniczość jego dotychczasowego postrzegania. Książka Normana Daviesa z całą pewnością zrewolucjonizuje nasze myślenie o II wojnie światowej.
Tytuł oryginalny: Europe at War 1939 - 1945. No simple victory
Tłumaczenie: Elżbieta Tabakowska

EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo - wybrana recenzja:

wioletta 30 grudzień 2009

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Książka dostarcza wielu informacji na temat powstania warszawskiego, stając się doskonałym kompendium wiedzy na ten temat. Autor odnosi się do filmu, literatury, eksponowania śladów wojny w galeriach i muzeach w czasach współczesnych, zwracając uwagę na straty – polscy powstańcy walczyli z poświęceniem, niewiele zyskując w zamian. Czytelnicy z krajów zachodnich mogliby odebrać to jako apoteozę walk Polaków, choć faktem jest, że walczyli oni za inne narody. Norman Davies podkreśla wagę udziału polskich żołnierzy w całej II wojnie światowej. Widać zafascynowanie autora historią Polski i jego związek z naszą ojczyzną. Niezaprzeczalnym atutem książki są tabelaryczne zestawienia wielkości sił zbrojnych. Europa walczy... stanowi doskonałe źródło historyczne, choć dla osoby, która chciałaby poznać dogłębnie historię kraju, niemożliwe wydaje się zamknięcie wydarzeń z tego okresu w jednym tomie.

Sprawdź wszystkie recenzje

EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: historia, II wojna światowa, powszechna XX wiek

Wydawnictwo: Znak
Oprawa:twarda w obwolucie
Wymiary:150x235
Ilość stron:648
ISBN:978-83-240-1010-3
Wprowadzono: 19.08.2008
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

EUROPA WALCZY 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo - recenzje klientów

9 sierpień 2010

Norman Davies z którkich rozdziałów stworzył wielką księgę kryjącą antologię II wojny światowej. Walczy on z powszechną opinią, jakoby największe batalie rozgrywały się na froncie zachodnim. Pokazuje, że to wschód stał się głównym teatrem działań wojennych. Opisane zostały nie tylko działania wojenne, ale i inne aspekty, które na stałe wpisały się w obraz II wojny śiwatowej- okupacja, obozy koncentracyjne, urzycie najnowszych technologii w walce etc. Autor sporo uwagi poświęca równierz bohaterom wojennym. Waarto przeczytać tę książkę, jednak w moim subiektywnym odczuciu skondensowanie w jednym tomie tak wielu faktów pozostawia odczucie "zagmatwania" tych wszystkich informacji, które przekazuje ksiązka.

kuba.czerny(at)gmail.com 3 sierpień 2010

Jeżeli jesteś fanem historii drugiej wojny światowej, jeżeli szukasz nowych, szczegółowych informacji czy nieznanych faktów to będziesz rozczarowany. Książka liczy zaledwie 650 stron - tyle co solidne opracowanie większej bitwy, kampanii czy historii jednego tylko dywizjonu. Ma zaś ambicję pokazania pełnej panoramy blisko 6 lat wojennych zmagań na całym kontynencie z przyległościami. Panoramy obejmującej nie tylko aspekt militarny i polityczny, ale również gospodarczy, społeczny, demograficzny a nawet... artystyczny (w książce są rozdziały o wojennym reportażu, filmie, batalistycznym malarstwie). Jeżeli znasz na pamięć oznaczenia kodowe wszystkich brytyjskich dywizjonów to w opisie bitwy o Wielką Brytanię z pewnością nie znajdziesz niczego nowego. Ale jeżeli o zajęciu Norwegii, wojnie sowiecko-fińskiej czy działaniach w północnej Afryce (którą Davies - moim zdaniem słusznie - zalicza do wojny w Europie) wiesz tylko, że były, to ta praca pozwoli je bardziej precyzyjnie umiejscowić w całości wojennych zmagań. Książka z założenia przeznaczona jest dla brytyjskiego i, szczególnie, amerykańskiego czytelnika który, choć posiada jakąś wiedzę o tych wydarzeniach, to jedynie powierzchowną i spaczoną własnym, narodowym punktem widzenia. Dla czytelnika amerykańskiego, dla którego główne wojenne wydarzenia to lądowanie w Normandii i bitwa o Ardeny, a jedyny symbol wojennego ludobójstwa to Auschwitz, główna teza książki będzie zapewne szokująca. A tezę tę można by streścić w zdaniu "wojna w Europie to zasadniczo front wschodni, cała reszta to w proporcji mniej znaczące epizody, zaś ludobójstwo Stalina przewyższało to dokonane przez Hitlera". W Polsce tezy te nie są tak szokujące, ale wydaje się, że ich przypomnienie nie zawadzi... Dwie rzeczy natomiast mnie irytowały. Pierwsza to ogromna ilość przydługich cytatów z "Przy obieraniu cebuli" Grassa i "Wojny Iwana" Catherine Merridale. Podczas gdy w swoich innych książkach Davies zaskakiwał krótkimi, nieznanymi cytatami z różnych źródeł, doskonale pointującymi jego tezy, tutaj najwyraźniej poszedł na łatwiznę. Drugi przedmiot irytacji to "spolszczenie na siłę". Na potrzeby polskiego wydania na końcu każdego rozdziału dodano odniesienie do spraw polskich - krótkie, pobieżne, sztucznie doklejone do reszty tekstu i moim zdaniem zupełnie niepotrzebne.

Pokaż więcej

kuba.czerny(at)gmail.com 3 sierpień 2010

Jeżeli jesteś fanem historii drugiej wojny światowej, jeżeli szukasz nowych, szczegółowych informacji czy nieznanych faktów to będziesz rozczarowany. Książka liczy zaledwie 650 stron - tyle co solidne opracowanie większej bitwy, kampanii czy historii jednego tylko dywizjonu. Ma zaś ambicję pokazania pełnej panoramy blisko 6 lat wojennych zmagań na całym kontynencie z przyległościami. Panoramy obejmującej nie tylko aspekt militarny i polityczny, ale również gospodarczy, społeczny, demograficzny a nawet... artystyczny (w książce są rozdziały o wojennym reportażu, filmie, batalistycznym malarstwie). Jeżeli znasz na pamięć oznaczenia kodowe wszystkich brytyjskich dywizjonów to w opisie bitwy o Wielką Brytanię z pewnością nie znajdziesz niczego nowego. Ale jeżeli o zajęciu Norwegii, wojnie sowiecko-fińskiej czy działaniach w północnej Afryce (którą Davies - moim zdaniem słusznie - zalicza do wojny w Europie) wiesz tylko, że były, to ta praca pozwoli je bardziej precyzyjnie umiejscowić w całości wojennych zmagań. Książka z założenia przeznaczona jest dla brytyjskiego i, szczególnie, amerykańskiego czytelnika który, choć posiada jakąś wiedzę o tych wydarzeniach, to jedynie powierzchowną i spaczoną własnym, narodowym punktem widzenia. Dla czytelnika amerykańskiego, dla którego główne wojenne wydarzenia to lądowanie w Normandii i bitwa o Ardeny, a jedyny symbol wojennego ludobójstwa to Auschwitz, główna teza książki będzie zapewne szokująca. A tezę tę można by streścić w zdaniu "wojna w Europie to zasadniczo front wschodni, cała reszta to w proporcji mniej znaczące epizody, zaś ludobójstwo Stalina przewyższało to dokonane przez Hitlera". W Polsce tezy te nie są tak szokujące, ale wydaje się, że ich przypomnienie nie zawadzi... Dwie rzeczy natomiast mnie irytowały. Pierwsza to ogromna ilość przydługich cytatów z "Przy obieraniu cebuli" Grassa i "Wojny Iwana" Catherine Merridale. Podczas gdy w swoich innych książkach Davies zaskakiwał krótkimi, nieznanymi cytatami z różnych źródeł, doskonale pointującymi jego tezy, tutaj najwyraźniej poszedł na łatwiznę. Drugi przedmiot irytacji to "spolszczenie na siłę". Na potrzeby polskiego wydania na końcu każdego rozdziału dodano odniesienie do spraw polskich - krótkie, pobieżne, sztucznie doklejone do reszty tekstu i moim zdaniem zupełnie niepotrzebne.

ghk 26 sierpień 2008

nie czytałąm, ale fajne! Lubie wojne czytac on wojnie

10.00 10.00

Norman Davies - przeczytaj też

Powstanie `44 - Norman Davies

książka

Powstanie `44

Norman Davies

72,50 zł 78,80 zł

POWSTANIE `44 - Norman Davies

książka

POWSTANIE `44

Norman Davies

73,32 zł 79,70 zł

Orzeł biały Czerwona gwiazda - Norman Davies

książka

Orzeł biały Czerwona gwiazda

Norman Davies

54,97 zł 59,75 zł

Zobacz również

Między buławą a tronem - Zbigniew Hundert

książka

Między buławą a tronem

Zbigniew Hundert

55,11 zł 64,84 zł

Niemcy w Wielkiej Wojnie - Martin Marix Evans

książka

Niemcy w Wielkiej Wojnie

Martin Marix Evans

25,36 zł 29,83 zł

Trzy zasady ludu - Yat-sen Sun

książka

Trzy zasady ludu

Yat-sen Sun

33,06 zł 38,90 zł

rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Kup podręczniki i wyprawkę szkolną
na RATY!

Szczegóły >>

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: