książka
Encyklopedia edukacyjna Transport lądowy. Transport morski. Orientacja w przestrzeni Tom 46
PRACA ZBIOROWA
Cena: 9.07 PLN
więcej >>książka
Koncesja na roboty budowlane lub usługi a inne formy realizacji inwestycji publiczno-prywatnych
Korczyński Tomasz, Kozłowska Agata, Kozłowski Kacper, Mednis Arwid, Nowaczek Andrzej
Cena: 44.48 PLN
więcej >>książka
W cieniu wojny i polityki. Sądownictwo Wojska Polskiego na froncie wschodnim w latach 1943-1945
Wesołowski Andrzej
Cena: 33.89 PLN
więcej >>

Koszty przesyłek pocztowych w Księgarni Gandalf
Masz wątpliwości?
Skontaktuj się z nami:
(9:00-17:00)
Mateusz
Edyta
0 801 000 798 (24gr/min z vat)
(0 42) 252-39-23Ania
Zamówienia przyjmujemy wyłacznie
poprzez stronę www.

Dzieci Hurina
Tolkien John Ronald Reuel

Wydawnictwo: Amber
Oprawa: twarda
Wprowadzono:
15-02-08
ISBN: 978-83-241-3014-6
Stron: 240
Wymiary: 165x235
Promocja: 33.96 PLN
Rabat: 15%
Cena rynkowa: 39.70 PLN
Wysyłamy w: 24 do 48h + czas dostawy
J.R.R. Tolkien zaczął pisać "Dzieci Hurina" w 1918 roku, książkę dokończył syn autora, Christopher Tolkien, na podstawie szkiców zapisanych przez ojca. Fragmenty książki były już wcześniej publikowane.
Historia Túrina i jego siostry Niënor - dzieci Húrina, człowieka, który śmiał się przeciwstawić Czarnemu Władcy - toczy się na długo przed wydarzeniami Władcy Pierścieni, w rozległej krainie za Szarymi Przystaniami, na ziemiach, po których chadzał niegdyś Drzewiec zatopionych podczas wielkiego kataklizmu, jaki zakończył Pierwszą Erę świata. W odległych czasach, gdy na Północy wznosiła się ogromna twierdza pierwszego Czarnego Władcy.
To opowieść o wojnie rozpętanej przez Morgotha przeciwko elfom i ludziom, o nienawiści i zemście, o odwadze i słabnącej nadziei, o strachu i o zmaganiu się z przeznaczeniem. O losach Túrina i Niënor, naznaczonych straszliwą klątwą Czarnego Władcy.
Piękna bibliofilska edycja z olśniewającymi kolorowymi ilustracjami Alana Lee, autora szaty graficznej Władcy Pierścieni - rysunków, które zainspirowały reżysera filmu.
John Ronald Reuel Tolkien (1892-1973), jeden z najwybitniejszych pisarzy w historii literatury, zyskał światową sławę jako twórca niepowtarzalnego gatunku literackiego i niezwykłej krainy fikcji, która od lat zachwyca kolejne pokolenia czytelników. Źródłem inspiracji dla powstania Hobbita, Władcy Pierścieni, Silmarillionu, Niedokończonych opowieści były legendy. Lecz sięgając do mitów greckich i rzymskich, celtyckich i anglosaskich, legend arturiańskich, karolińskich i germańskich, Tolkien - profesor języka staroangielskiego w Oksfordzie, jeden z najlepszych filologów swoich czasów - powołał do życia własną, na wskroś oryginalną mitologię. Rozmach tego przedsięwzięcia jest oszałamiający, a niepowtarzalny świat Śródziemia - najbardziej zwarty i drobiazgowo wymyślony świat w historii literatury - zapisał się trwale we współczesnej kulturze. W 2001, 2002 i 2003 roku zachwycił miliony widzów dzięki wielkiej filmowej trylogii Władca Pierścieni.
Autorstwa:
Z Kategorii:
- dla dzieci i młodzieży (15618)
- literatura młodzieżowa (886)
- fantastyka (1926)
- fantasy (1324)
- literatura piękna (6726)
- inne (784)
- prezent (386)
- dla nastolatka (41)
- książki (20)
Wydawnictwa:
- Amber (933)
20 czerwca 2007
Midnight Reader
Co prawda nie wiem co dokładnie było dziełem Christophera, a co jego ojciec, ale i tak nie wyczuwałam żadnej różnicy. Chodzi o to, że nie jestem w stanie powiedzieć gdzie przerwał Tolkien senior a gdzie zaczął jego syn. To jest zdecydowany plus. Na początku książka mi się nie podobała. Raziła mnie językiem. Patetycznym, wzniosłym. Ciągle w mojej głowie kołatała się myśl 'Czy nie da się tego powiedzieć prościej? Czy zamiast <<przemawiać>> nie mogliby po prostu mówić?' Ale, gdy po paru stronach wczułam się w pewien rytm tego języka - nie mogłam przestać. Zachwycił mnie po raz kolejny, ponieważ jest taki sam jak zawsze. Cudowny, symboliczny, piękny, a przede wszystkim przenoszący do tej krainy, wyśnionej przez Tolkiena. Z radością do niej powróciłam, ponieważ pozwoliło mi to oderwać się od wszystkiego. Popatrzeć trochę dłużej na zachód słońca, poobserwować ludzi wokół mnie odrobinę dokładniej i podziwiać to, czego nie zauważamy w codziennym sprincie przez życie.
Recenzja nagrodzona (2pkt)
18 sierpnia 2007
Gwynvan speed13@o2.pl
Nie jestem pewien, ale wydaje mi sie że została wydana tylko po to żeby duuuuużo na niej zarobić, bo jest wokół niej dużo szumu, a o tym że w Silmarilionie i bodajże Niedokończonych Opowieściach jest opowieśc o dzieciach Hurina to już sie nie wspomina - oczywiście dla większego zysku. Jeżeli miałbym polecać jakąś ksiązkę, o poleciłbym Niedokończone opowieści, bo tam oprócz opowieści o Dzieciach Hurina, jest też wiele ciekawych informacji, np na temat Istarich (Gandlaf Saruman, Radagast, Alatar, Pallando), lub lokacji. nie mówiąc już o rewelacyjnej częsci książki o Numenorze (wyspa między Śródziemiem a Valinorem) czy o początku przyjaźni między Gondoren a Rohanem (Odsiecz Eorla, bodajże na Parth Galen). Z drugiej strony, lepszy Rydz niż nic, Tolkien był fenomenalnym piarzem i każda jego książka jest na swój sposob ciekawa ;]
21 października 2007
michał ostrówka -
super ksiąrzka
27 listopada 2007
bezimienny hero4400@op.pl
Dzieci Hurina (Chin Hurin) - wciągająca książka napisana ręką mistrza tolkiena opowiadająca o wielkim wojowniku Thurina Thorambarze. Jego tragiczna historia wzruszy każdego do łez. Przez cały czas ścigała go klątwa Dzieci Hurina. Był genialnym zwiadowcą, idealnym tropicielem i jeszcze lepszym szermierzem. Ten porywczy i krnąbrny chłopak dusił w sobie tyle nienawiści do świata za stratę ojca. Wychowały go elfy, lecz po sprowokowanym morderstwie uciekł z ich ziem. Zabił swego mistrza i nauczyciela, gdy ten ratował go z niewoli. Został przywódcą bandy rozbójników, a zaraz po tym doradcą króla jednego z potężniejszych krajów. Zabił smok, lecz ten rzucił na niego urok. Patrzył jak giną jego najbliżsi a on nie mógł nic zrobić. Poślubił własną siostrę, myśląc że to zbłąkana dziewczyna. Gdy uświadomił sobie te wszystkie czyny wbił klingę w ziemię i skoczył na nią. Moim zdaniem owa historia wzruszy każdego do łez... Jest naprawdę warta przeczytania!!! (jest to poszerzona wersja tej z Silmarylionu o kilkaset kartek)
Recenzja nagrodzona (2pkt)
09 lutego 2008
Marek mmmmd@o2.pl
"Dzieci Hurina" to wspaniałe dzieło. Na kartach książki zapisana została historia niezwykła, która wprowadza czytelnika w barwny świat baśni i legend wzniesiony piórem mistrza Tolkiena.Razem z bohaterami podążamy niebezpiecznymi ścieżkami, kroczymy wśród pustkowia, błądzimy w mrocznych kniejach; śledzimy ich dramatyczne koleje losu. Przerzucając kolejne stronice, odnajdujemy miejsca czarownego Śródziemia, gdzie ponownie przeżywamy niesamowitą przygodę, na nowo odczuwając panującą tam magię, która nie pozwala oderwać się od tego dzieła ani na chwilę.
Recenzja nagrodzona (2pkt)
15 sierpnia 2008
eragon luukaszz@gmail.com
czytałem super chociesz "hobbit" jest lepszy
13 października 2008
kyra89 kyra892@wp.pl
ja sie niestety nie zgodze z opinia ze to jest super ksiazka...rzeczywiscie jest dobra ale nie swietna.wg mnie ta ksiazka to tylko material nadajacy sie na ksiazke,cos w stylu szkicu...po prostu wg mnie jest nie dopracowana...bardzo brakuje mi wiekszej ilosci dialogow,ksiazka bez nich wydaje sie nie zyc...jestem ciekaw jaby wygladala jesli gdyby ta sama historie opisalby po swojemu na przyklad paolini....:)mimo to ksiazke polecam bo ma tez plusy ktorych na szczescie jest wiecej niz minusow....
09 grudnia 2008
faramirx faramirx@wp.pl
Widać tu wielką miłość syna do ojca i jego pracy. Christopher bardzo dokładnie odzwierciedla język swego ojca. Tolkien na pewno byłby dumny z syna. Jako spadkobierca twórczości J.R.R.Tolkiena z pewnością wykonał swe zadanie (po raz kolejny zresztą) perfekcyjnie. Czytamy tragiczną historie Rodu Hurina, jakbyśmy byli świadkami zdarzeń/ich członkami. Czuję się tak zawsze, gdy czytam J.R.R.Tolkiena!!! POLECAM odwiedzenie tego niesamowitego świata!!!
Recenzja nagrodzona (2pkt)
15 października 2009
MagdalenaB magda_boch@o2.pl
Książkę Dzieci Hurina otrzymałam w prezencie od osoby bardzo mi bliskiej, znającej moje zamiłowanie do prozy Tolkiena. Osoba ta obserwowała mój niekontrolowany entuzjazm, gdy dokonywałam odkrycia godnego, według mojego mniemania, samego Kolumba - oto właśnie nadchodzi kolejne, niedokończone dzieło frontowego łącznościowca - Johna Ronalda Tolkiena. Kolejna fantastyczna historia zrodzona w okopach nad Sommą, lazarecie, czy szpitalu w Birmingham, spisana w koszarach w pomiętych, pokreślonych brulionach, czy na rewersach instrukcji wojskowych. Zapałałam żądzą posiadania, głodem poznania opowieści, niczym człowiek pierwotny przy ognisku w jaskini po plemiennym polowaniu czy wojnie z sąsiadem.Gdy odkładałam przeczytany wolumin, po kilkunastu dniach w sercu moim gościł smutek, żal, gorycz. Ból niczym po stracie ukochanej osoby. Poczułam się jak starzec, który miał za młodu wiele marzeń, chęci i energii, a który zorientował się, że oto uciekło mu całe życie, a wszystko co kochał, opuściło go o wiele wcześniej niż podejrzewał. Poczułam się jak ktoś spętany Czarną Wolą, przykuty do skały Prometeusz, któremu przez trzydzieści tysięcy lat sęp wyżerał wątrobę, teraz wreszcie wolny, bezradnie przyglądający się swemu zniedołężniałemu ciału, tak hardemu i niezawodnemu ongi, bezgłośnie łkający nad mogiłą swej dawnej dumy. Czułam się jak Hurin.Mimo, iż duża część dziejów Lalaith, Turina, Nienor i ich bliskich została już spisana w Silmarillionie, czy Niedokończonych opowieściach, nie zdecydowałam się jednak na uchylenie nawet rąbka tajemnicy czy to stałym czytelnikom Tolkiena, czy zaczynającym dopiero swoją przygodę w Śródziemiu. Niechaj pozostanie to tajemnicą, niech nawiąże się mistyczna nić porozumienia między autorem niniejszego tekstu a jego odbiorcą.Niech więc nic więcej z treści książki nie ujrzy światła dziennego w tym tekście bez mojej wiedzy i zgody, i niech będzie powszechnie i otwarcie wiadomo, że Dzieci Hurina to opowieść tragiczna, acz przepiękna, zapierająca dech w piersiach, w głębi których zdolna wzruszyć samo dno serca; że bez najmniejszego wahania ośmielam się postawić owo dzieło na jednej półce pomiędzy takimi klasykami jak Antygona czy Makbet. Współczesny dramat w iście szekspirowskim stylu, chciałoby się rzec, gdyby Tolkien nie wypracował już sobie dotychczas opinii posiadania własnego. Przywołanie zatem przeze mnie klasyków ma wyłącznie za zadanie scharakteryzować rangę dzieła, do której je zaliczam, bo wynoszone do niej było już bez mała wiek temuKto nie czytał Tolkiena i zastanawia się od czego zacząć - może spokojnie sięgnąć po tę pozycję, a przeczytawszy odłożyć bez poczucia straty wcześniejszych wątków czy znajomości słynnej trylogii. Dotknąć go mogą jedynie wyżej opisane przypadłości duszy. Ten uważać jednak musi na coś jeszcze, bo Śródziemie wciąga w swe zakamarki, fascynuje, by z wolna odkrywać przed wytrwałym czytelnikiem swoje tajemnice, zakątki, plątaniny wątków i krzyżujących się ścieżek herosów i zwykłych bohaterów. Kto wszelako czytał Silmarillion, Niedokończone opowieści, tym bardziej niech zapozna się z Dziećmi Hurina, a dozna zawodu tylko w jednym wypadku - jeśli żył w przekonaniu, że przecież on zna już historię "Narn i Hin Hurin". Mogę mu wówczas tylko rzec, że on może słyszał o tej historii, ale z całą pewnością jej nie znaZachęcam!
24 stycznia 2010
goostaf
[b]Piękne![/b]





















