Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
Dzieci demonów
Wydawnictwo: Prószyński I S-Ka
Oprawa: miękka
Ilość stron: 272
Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy
Nasza cena: 29,05
Cena detaliczna: 31,92
U nas taniej o 9%
dodaj do przechowalni Dodaj do koszykastwórz link z okładką na swoją stronę
Pełnokrwiste, mroczne fantasy o świecie skażonym przez demony.
`Nie będzie przesadą stwierdzenie, że ta książka to początek wielkiej kariery. J.M McDermott jest gotowy, by stać się następcą pisarzy pokroju Gene'a Wolfe’a.`
SF Signal
J.M. McDermott - Amerykanin, absolwent University of Houston, gdzie uczył się kreatywnego pisania, oraz University of Southern Maine, na którym robił licencjat z literatury popularnej. Autor książek The Last Dragon, Women and Monsters oraz "Dzieci demonów", które są pierwszym tomem trylogii "Psia ziemia".
Tytuł oryginału: Never Knew Another
Tłumaczenie: Kamil Lesiew
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: fantastyka, fantasy, inne |
| Wydawnictwo: | Prószyński I S-Ka |
| Oprawa: | miękka |
| Wymiary: | 125x195 |
| Ilość stron: | 272 |
| ISBN: | 978-83-7839-027-5 |
| EAN: | 9788378390275 |
| Wprowadzono: | 18.01.2012 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęNyx nyx.against.phoenix(at)gmail.com 18 styczeń 2012
"Powiedz mi coś o sobie, Jona. Mam już dość mówienia na mój temat. Teraz twoja kolej. W nocy często jestem samotny. Nie lubię nocy, gdy nie mam nic do roboty. Samotny... O tak, to potrafię zrozumieć." Książka posiada dwa sposoby narracji - pierwszoosobową (prowadzoną w czasie teraźniejszym przez Bezimienną) oraz trzecioosobową (gdy kobieta przywołuje w swojej głowie wspomnienia Jony i relacjonuje je). Zabieg jest bardzo udany, chociaż na samym początku każde kolejne przeniesienie akcji do teraźniejszości wiązało się z moją niemałą obawą o zrozumienie powieści - przez pierwsze kilka stron członkini watahy opisywała zdarzenia lekko bełkotliwie. Na szczęście później, po "wsiąknięciu" w historię, uczucie całkowicie mija. Narracja budowała napięcie i sprawiała, że książkę się połykało - język był lekki, lecz nie tracił przy tym żadnych walorów artystycznych. Prawdziwym smaczkiem były urywane strzępki rozmów między Joną i jego ukochaną Rachel, które autor od czasu do czasu umie[...] przy oddzielaniu przeskoków w czasie. Bohaterowie "Dzieci demonów" są wielowymiarowi i pełni sprzecznych uczuć. Przedstawiają właściwie każdą grupę społeczną. Znajdziemy więc wśród nich złodziei, rzemieślników, biedaków, służbę, strażników króla, czy duchownych. Każdy z nich jest dopracowany i oryginalny - posiadający swoje własne marzenia, dążenia i przekonania. Klimat powieści był zbudowany po mistrzowsku - mroczny, smutny, przejmujący, nawet lekko odpychający (gdy czytało się o rzeczach, które rzeczywiście w dawnych czasach miały miejsce, np. wylewanie uryny przez okno na ulicę). Świat przedstawiony nie był do końca podany na tacy - podczas czytania można było dopiero wychwycić jakieś informacje. To samo tyczy się historii, która nie została opowiedziana od początku do końca, więc wielu rzeczy trzeba się było domyślić (choć ja nadal mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione w drugim tomie, na który czekam z niecierpliwością). "Niewinni też umierają - pocieszyłam go. - Nie ma idealnej sprawiedliwości, bo żaden człowiek nie dostąpił mądrości wilków. Wilki mówią, że łatwo być mądrym, gdy ma się pełny żołądek. A gdy pusty, mądrze jest go napełnić." Powieść posiada przesłanie, stawia nam pytania - Czy świat rzeczywiście jest czarno-biały? Dlaczego musimy ponosić konsekwencje wyborów naszych rodziców? Czy nasze pochodzenie rzeczywiście musi być ostatecznym zaświadczeniem o tym, jak postrzegamy świat? Czy 'inny' automatycznie oznacza gorszy? Skąd biorą się nasze uprzedzenia, które wielokrotnie są krzywdzące i nieprawdziwe? Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że w "Dzieciach demonów" czegoś brakuje. I tą tajemniczą rzeczą są głębsze emocje. Zżyłam się z bohaterami, ale znając finał, który został odkryty przede mną już na samym początku lektury, oczekiwałam na fajerwerki, których niestety nie było. Polska okładka jest fantastyczna, aż się prosi o to, by ją otworzyć i zagłębić się w lekturę. Graficy Nowej Fantastyki wykonują naprawdę kawał dobrej roboty. Tłumaczenie i korekta są także na wysokim poziomie, podczas czytania nie wyłapałam żadnych "zgrzytów". Książka ukazała się dokładnie wczoraj, 17 stycznia, więc jest jeszcze świeżutka. Jeśli chcecie ją dołączyć do swojej biblioteczki, to powiem Wam, że naprawdę warto.
Zobacz również
