Koszty przesyłek pocztowych w Księgarni Gandalf
Masz wątpliwości?
Skontaktuj się z nami:
(9:00-17:00)
Mateusz
Edyta
0 801 000 798 (24gr/min z vat)
(0 42) 252-39-23Ania
Zamówienia przyjmujemy wyłacznie
poprzez stronę www.

Dom nad rozlewiskiem
Małgorzata Kalicińska

Wydawnictwo: Zysk I S-Ka
Oprawa: miękka
Wprowadzono:
27-04-06
ISBN: 83-7298-912-5
Stron: 496
Wymiary: 155x235
Promocja: 28.08 PLN
Rabat: 15%
Cena rynkowa: 32.82 PLN
Wysyłamy w: 24 do 48h + czas dostawy
To nie jest baśń ani poradnik, to książka o bardzo prostych, odwiecznych sposobach poszukiwania prawdy o sobie. Miłość jest jej częścią. Kiedy będziesz ją czytać, spadnie ci ciśnienie, puls wróci do normy, a oszalałe ze stresu serce zacznie znowu bić spokojnie. Spróbuj i przejdź do innego, lepszego świata. W nim nie ma już żadnego szefa. - Andrzej Rostocki, autor listy bestsellerów w "Rzeczy o książce" w "Rzeczpospolitej", felietonista "Tygodnika Powszechnego"
Czy są takie babcie i takie domy jak w tej powieści? Są. Każdy może taki dom zbudować i nadać mu taką aurę. Naturalnie to rola nas, kobiet: babć, mam, córek i wnuczek - budowanie atmosfery domu - Rodziny. Tak już jest i już! Naśladownictwo - jak najbardziej polecam. W czasach, gdy wszystko idzie Wam ciężko, "pod górkę", kiedy czujecie się niedokołysani, zmęczeni i nostalgiczni - zajrzyjcie nad Rozlewisko. Poczujcie zapach herbaty z cytryną parzonej dla Was przez Gosię, może dostaniecie miskę rosołu i klucz do morelowego pokoju, w którym odpoczniecie... Opowiecie Waszą historię, albo posłuchacie o tym, co się dzieje nad Rozlewiskiem.
Autorstwa:
Z Kategorii:
- literatura piękna (6734)
- inne (784)
- prezent (386)
- dla Niej (50)
- książki (22)
Wydawnictwa:
- Zysk I S-Ka (892)
18 lutego 2008
Teru teru@interia.pl
Drogi czytelniku. Zapraszam Cię do raju! Tam zawsze czeka kubek gorącego mleka, ciepły koc, miła rozmowa i zapach wsi... Poznałam ten raj stosunkowo niedawno, bo około dwóch lat temu, ale od zawsze wiedziałam, że właśnie tak musi on wyglądać. Oto poznasz odpowiedź na pytanie: "ile ciepła można zmieścić na stronach książki?" Aż trudno uwierzyć, że to tylko opowieść. Przecież dopiero co czułam te zapachy, chłód wody o zmierzchu... Byłam tam, naprawdę tam byłam. Żaden z bohaterów tej "Księgi Małych Cudów" nie jest nieludzki, a zdawałoby się, że dom nad rozlewiskiem zamieszkują skrzydlate wróżki. Wróżki - strażniczki domowego ogniska. Zajrzyj do raju pod strzechę, a przekonasz się jak niewiele trzeba do wielkiego ukojenia. Polecam z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa...
Recenzja nagrodzona (2pkt)
16 czerwca 2009
Ola
Chciałabym polecić tę książkę wszystkim którzy mają wątpliwości, że marzenia się spełniają i że w życiu piękne są nie tylko chwile :) Jest książka która otuliła moje serce i wniosła wiele ciepła w moje życie. Gorąco polecam
09 września 2009
Katarynka21 kata_rynka@onet.eu
Nigdy nie przestawajmy marzyć i wierzyć, że nawet te nasze najdziwniejsze marzenia mogą się spełnić. Nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie życia od początku. I w każdym wieku możemy spotkać tą wyczekaną miłość lub może się okazać, że cały czas była obok nas. Każdy z nas znajdzie swoje miejsce na gniazdo jak Paulina. I nawet nas wybory tego miejsca mogą zaskakiwać. Książki pełne ciepła i pogody ducha, ukazujące ile jest w stanie udźwignąć jeden człowiek zanim się odnajdzie wśród innych ludzi. Jeżeli jest Ci źle poczytaj o domu pełnego miłości nad rozlewiskiem.Życzę każdemu odnalezienia swojego "Rozlewiska".
01 listopada 2009
Nektawia
Małgosia, kobieta po 40-tce, mężatka, matka przeuroczej córki, "rezygnuje" z pracy w agencji reklamowej i wyjeżdża ze stolicy na mazurską wieś. Chce odpocząć, nabrać sił i odnaleźć siebie, bo życie lekko wymknęło jej się spod kontroli. Mieszka tam jej matka, z którą główna bohaterka nie miała kontaktu od dziecka. Kobiety mają więc szansę poznać się po wielu latach rozłąki.Język powieści jest niezwykle żywy, barwny, dzięki czemu czytelnik z pewnością się nie zanudzi. Zresztą sama konkstrukcja książki w ciekawy sposób buduje napięcie sytuacyjne. Dialogi są umiejętnie przeplatane z opisami. Warto zwrócić uwagę na niepowtarzalne opisy mazurskich krajobrazów. Czytając książkę można oczami wyobraźni ujrzeć kwieciste łąki, poczuć pachnące świerkiem leśne powietrze. To Kalicińskiej udało się przedstawić znakomicie.Istotnym motywem w powieści jest miłość. Mamy tutaj różne jej odmiany m.in. miłość rodzicielską i partnerską. Miłość młodzieńczą, dojrzałą i tą, która niejednokrotnie trafia się dopiero na starość. O ile w przypadku dwóch pierwszych fizyczność i seksualność gra zasadniczą rolę, to właśnie ta trzecia jest najpełniejsza. Kiedy ludzie mają bogate życiowe doświadczenie, nie popełniają już wielu błędów. Wiedzą, co w życiu człowieka jest najważniejsze. W "Domie nad rozlewiskiem" kilkukrotnie pojawiają się nawiązania do wielkiej miłości - francuskiej aktorki Mariny Vlady oraz rosyjskiego aktora i słynnego barda - Włodzimierza Wysockiego. Utalentowany pieśniarz był człowiekiem uzależnionym od alkoholu i Marina starała się walczyć z tą jego ułomnością. I tak też przyjdzie walczyć głównej bohaterce z jednym ze swoich wybranków serca.Małgosia już od pierwszych stron wzbudza sympatię czytelnika. Jest inteligentna, energiczna, spontaniczna, wesoła i przede wszystim - naturalna. Nie uznaje sztuczności. Ale nie jest idealna, jej niektóre poglądy są delikatnie mówiąc kontrowersyjne, aż zanadto nowoczesne. Każdy człowiek posiada wolną wolę i przede wszystkim rozum, tak więc kiepskim argumentem jest to, że nad uczuciami nie można zapanować. Można, ale potrzebna jest samodyscyplina, rozważanie wszystkich za i przeciw, a nie kierowanie się fantazjami i emocjami pod wpływem chwili. Wydaje się, że w pewnym wieku to nie przystoi. Chociaż z drugiej strony, kobiety po 40-tce nabierają niezmiernej ochoty i może rzeczywiście nie można wtedy zapanować nad chucią. Główna bohaterka niekiedy stwarza wrażenie, że wystarczy się do niej uśmiechnąć, miło porozmawiać, a już chętnie wskakuje do łóżka i rozkłada nogi. Instytucja małżeństwa traci na znaczeniu - to fakt. Ale jeśli nie znajdzie się w nim szczęścia, to trzeba go szukać poza nim? W końcu każdy świadomie podejmuje decyzję. Przysięga do czegoś zobowiązuje, powinna wiązać - przynajmniej z założenia - na całe życie. Bohaterka jednak wyznaje inne zasady. W sumie nietrudno się domyślić, że ma antyklerykalne poglądy, co też niejednokrotnie przewija się na stronicach powieści.W książce można znaleźć wiele interesujących przepisów kulinarnych - czytelnik dowie się, jak przygotować ziołową naleweczkę domowej roboty, placuszki z cebulą, które ponoć świetnie smakują w połączeniu z zimnym piwem, barszcz ukraiński i kilka innych zup/potraw, a także m.in. naturalne sposoby radzenia sobie z przeziębieniami i anginą (kwiaty czarnego bzu zasypane cukrem i zalane kieliszkiem wódki). "Dom nad rozlewiskiem" Małgorzaty Kalicińskiej jak na debiut wypadł bardzo dobrze. Miejmy nadzieję, że autorka będzie kontynuowała swoją literacką twórczość. Łatwość posługiwania się słowem i umiejętność budowania ciekawej fabuły z całkiem zwyczajnych historii to niewątpliwie jej wielki atut.
12 marca 2010
niunia00
Przyciągnęła mnie nazwa. "Dom nad rozlewiskiem". Taka idylliczna i spokojna...Są filmy drogi, a to jest... książka drogi. Drogi ku poznaniu siebie. Ku powiedzeniu sobie szczerze: co dla mnie jest ważne ? Jakie są moje wartości ? Pełno w niej refleksji, wzruszeń, prawdy. Jest to też książka o trudnej miłości. O tej prawdziwej i jedynej, o tej, która każe nam iść za drugą osobą i zostawić wszystko inne, ale też o tym, co często za miłość bierzemy... Wracam do tej książki za każdym razem, kiedy jest mi źle, kiedy mam problem z którym nie potrafię się uporać. Czytam jedną stronę, drugą, trzecią... aż do ostatniej. I choć znam całość prawie na pamięć, ta książka ma czar który pokazuje nam że da się znaleźć szczęście. Bo znaleźć szczęście to znaleźć siebie. Polecam każdemu, kobietom i mężczyznom, dorosłym i dzieciom - bo warto.
Recenzja nagrodzona (2pkt)






















