rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Czerwień rubinu
ocena: 6, głosów: 2
 
powiększenie

Czerwień rubinu

książka

Wydawnictwo: Egmont

Oprawa: miękka

Ilość stron: 344

Dostępność: niedostępny

DARMOWA DOSTAWA przy zamówieniach od 80zł Pocztą Polską
(dot. zam. przedpłaconych na terenie kraju)

Nasza cena: 32,12

Cena detaliczna: 34,91

U nas taniej o 8%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

27,93

Powrót
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje

Czerwień rubinu - opis produktu:

Jesteśmy w jednym z londyńskich liceów w XXI wieku. Gwendolyn ma 16 lat i w zasadzie niczym nie wyróżnia się od swoich rówieśnic. Pozory jednak często w życiu mylą. Sytuacja dramatycznie nabiera tempa kiedy okazuje się, że Gwendolyn jest posiadaczką genu podróży w czasie. Od tej chwili mało kto okazuje się być tym, kim się wydawał. Sekretne bractwo, intrygi, przystojny choć arogancki towarzysz podróży w czasie, tajna misja, to wszystko zdaje się przerastać Gwendolyn. A do tego miłość, dla której czas przestaje mieć znaczenie...

`Gier osiągnęła rzecz bardzo trudną - czytelnik z niecierpliwością śledzi losy bohaterów, podąża za ich przeskokami w czasie, by na koniec odkryć jedną z najgłębszych tajemnic historii i pozostać z zamkniętą po ostatniej stronie książką z poczuciem, że trudno będzie wytrzymać bez tomu drugiego - "Błękitu szafiru".`
Susan Burton, New York Times

`Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic czasu - ta książka Cię pochłonie. Dla Ciebie również czas przestanie mieć znaczenie. ""Absolutnie wciągający miks tajemniczego thrilleru, romantycznej przygody i scince-fiction, który czytelniczki najprawdopodobniej połkną na raz.`
Augsburger Allgemeine Zeitung

Czerwień rubinu - wybrana recenzja:

ilo99 18 kwiecień 2014

Jedna z lepszych książek dla młodzieży jakie ostatnio czytałam. Książka jest ciekawa, napisana lekkim piórem, a przede wszystkim z poczuciem humoru. Doceniłam sposób w jaki autorka zaznajamia młodego czytelnika z historią, różnymi epokami i tym, jak życie w minionych wiekach różni się od współczesnego. Jako dorosły czytelnik spodziewałam się niektórych zwrotów akcji, przewidywałam również postępowanie bohaterów, lecz moja trzynastoletnia córka była zdziwiona, a uczuciowe rozterki Gwendolyn były jej zdecydowanie bliższe.

Sprawdź wszystkie recenzje

Czerwień rubinu - szczegółowe informacje:

Dział: Książki
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa:miękka
Wymiary:140x210
Ilość stron:344
ISBN:978-83-237-3438-3
Wprowadzono: 20.05.2011
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Czerwień rubinu - recenzje klientów

30 listopad 2013

?Czerwień rubinu? to pierwszy tom Trylogii Czasu Pani Kerstin Gier. Książka ta sprawiła, że autorka stała się jedną z najbardziej rozpoznawanych niemieckich pisarek. Jej książki utrzymują się na światowych listach bestsellerów. Gwendolyn Shepherd wychowuje się w dość ekscentrycznej rodzinie, bynajmniej takie wrażenie sprawia. Jej kuzynka Charlotta posiada gen podróży w czasie, który objawia się między szesnastymi a siedemnastymi urodzinami. Aby zdobyć odpowiednią wiedze potrzebną do przemieszczania się między epokami pobiera lekcje w siedzibie Strażników- tajnej organizacji czuwającej nad bezpieczeństwem podróżników. Wszystko się kręci wokół Charlotty i wszyscy przeżywają szok, kiedy okazuję się, że to nie ona jest legendarnym dwunastym podłużnikiem tylko Gwendolyn. Dziewczyna codziennie odbywa podróże a po jednej z nich, podczas, której poznaje Hrabiego de Saint Germain zaczyna podejrzewać, że nie wszystko jest takie proste jak się wydaje, szczególnie, że w jej serce wkrada się Gideon. Gwendolyn jest świetnie wykreowaną bohaterką. Szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości i nie poddaje się mimo przeciwności losu. Dziewczyna od początku zaimponowała mi swoją pomysłowością i dociekliwością . Były chwile, kiedy zachowywała się jak typowa nastolatka, nie widzę w tym nic złego, ponieważ dodało jej to autentyczności. Z pewnością można ją polubić. Nie było momentu, w którym Gwendolyn by mnie denerwowała, w prawdzie nie była idealna, ale za to bardzo sympatyczna. ?Czerwień rubinu? to dopiero początek trylogii, większość książki to wprowadzenie i wyjaśnienie tematu podróży w czasie. Dopiero pod koniec zaczyna się prawdziwa akcji, która urywa się w najmniej spodziewanej chwili. Całość została napisana prostym językiem i pochłonęłam ją błyskawicznie. Pomimo, że akcja rozwija się stopniowo niebyło chwili nudy. Każdy kolejny rozdział wciąga coraz bardzie. Napięcie jest wręcz namacalne a tajemnica wisi w powietrzu a fakt, że nie zostaje ona wyjaśniona zmusza do sięgnięcia po kontynuacje. Wielki plus dla zawiłości podróżowania w czasie. Kilkakrotnie musiałam się zastanawiać jak to możliwe lub skupić się, aby się nie pogubić, najdziwniejsze jest to, że autorka miała wszystko doskonale przemyślane i wszystko idealnie się zgadzało. Książka należy do nieprzewidywalnych, co rzadko się zdarza, jedyne, co było oczywiste to wątek romantyczny. Od początku domyśliłam się, że między Gwenn a Gideonem coś będzie, ale niema, co się dziwić, tym bardziej, że tylko on był tym niezwykle mądrym przystojniakiem i bardzo aroganckim chłopcem, który wypiją się na pierwszy plan a czytający, czyli ja wzdychałam do niego przez całą książkę. Zaczynając lekturę nie spodziewałam się, że tak mnie pochłonie. Sądzę, że Trylogia Czasu jest jedną z najlepszych ostatnich lat a ?Czerwień rubinu? jest świetnym jej początkiem. Książka posiada w sobie wszystko, co najlepsze. Wartka akcja, intrygujący bohaterowie, mnóstwo tajemnic, które nie pozwalają oderwać się od lektury a wątek romantyczny jest ważny, lecz nie przytłacza całości. Wszystko to sprawia, że książka jest po prostu świetna i mogę ją polecić każdemu, nawet tym, który nie lubią czytać, ponieważ można znaleźć ja nie tylko w wersji papierowej, ale i audio booka. 6/6

8 marzec 2013

Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam. A gdzie konkretnie znajduje się Gwendolyn, w czasie gdy w tajemniczy sposób rozpływa się w powietrzu? Tego nie wiadomo. Zupełnie nieprzygotowana do podróży pomiędzy epokami nastolatka może cofnąć się zarówno do wieku dwudziestego jak i znacznie dalej. Dlatego, aby zapobiec wszelkiego typu niespodziankom, dziewczyna musi poddawać się zabiegowi elapsji, dzięki czemu w swobodny sposób może kontrolować lata, w których przyjdzie się jej znaleźć.

Początkowo wszyscy wierzą, że gen podróżowania w czasie nosi Charlotta. Dziewczyna od najmłodszych lat jest przygotowywana do pełnienia swojej przyszłej misji. Pobiera lekcje zarówno z języków obcych, sztuk walki jak i dobrego obycia. Oczywiście już od pierwszych stron książki bardzo łatwo można się domyślić, że to nie Charlotta a niczego nieświadoma Gwen będzie zapowiadaną podróżniczką w czasie. Właśnie dlatego przesadne i sztuczne zachowanie jej rudowłosej kuzynki niezwykle mnie bawiło. Aczkolwiek Gwen nie widzi nic zabawnego w sytuacji, której musi stawić czoła. Nie dość, że szesnastolatce brakuje podstawowych wiadomości z zakresu chociażby historii, to ponadto dziewczyna wraz z jednym z przedstawicieli rodu de Villiers musi podjąć się trudnego zadania, które należy wykonać w przeszłości.

Należy podkreślić, że pisarce w znakomity sposób udało się przedstawić cały proces podróżowania w czasie. W książce nie znajdziemy żadnych błędów logistycznych czy dziwnych sprzeczności. Ponadto, czytając Trylogię Czasu trudno o nudę. W powieści akcja toczy się w mgnieniu oka. Aż trudno uwierzyć, że od chwili kiedy Gwen odkryła swoje zdolności minęło zaledwie kilka dni. Ku uldze niektórym czytelnikom, nadmienię też, że akcja powieści nie toczy się w Niemczech (skąd pochodzi Kerstin Gier) lecz w Anglii. Jak dla mnie stanowiło to niewątpliwy plus.

Byłabym zaskoczona, gdyby Gwen nie zakochała się w przystojnym Gideonie. W końcu co to za literatura młodzieżowa bez wątku miłosnego? Tak więc, ku wielkiemu ?niezdziwieniu?, szesnastolatka zadurza się w nowo poznanym chłopaku. Wydawało mi się to wielce zastanawiające, biorąc pod uwagę fakt jak opryskliwie i arogancko nastolatek zachowywał się w stosunku do głównej bohaterki. Jednak, jak mówią, miłość jest ślepa, więc biorąc pod uwagę to powiedzenie jak i inne zalety książki, mogę częściowo wybaczyć autorce ten paradoks.

Jestem przekonana, że dzieło Kerstin Gier przypadnie do gustu nie tylko młodzieży, ale i starszym czytelnikom. Przedstawiona w powieści fabuła, wciąga od pierwszych stron i nie daje od siebie odpocząć. W dosłownym tego zdania znaczeniu. Nie dość, że książkę pochłonęłam w jeden dzień to jeszcze moje myśli w każdy momencie wolnym od czytania, nieustannie płynęły w kierunku mających się zdarzyć sytuacji.

?Czerwień rubinu? jest swego rodzaju fenomenem. Ja jednak miałabym pewne trudności ze stwierdzeniem, czemu konkretnie ta książka zawdzięcza swoją popularność? Tego, że historia Gwendolyn jest niezwykle wciągająca, chyba nie muszę nikomu powtarzać. Aczkolwiek co jeszcze sprawia, że tak wiele osób wychwala wręcz pod niebiosa utwór niemieckiej pisarki? Przecież wątek podróżników w czasie nie jest ani innowacyjny ani rzadki. Co więcej charakter głównej bohaterki raczej nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym na tle innych nastolatek.

Uciechą dla fanów Trylogii Czasu z pewnością będzie fakt, że ?Czerwień rubinu? została już zekranizowana i wejdzie na ekrany niemieckich kin już 14 marca. Jednak ja z tego faktu nie jestem jakoś szczególnie zadowolona, ponieważ odtwórcy głównych ról raczej nie przypominają wyglądem postaci z moich wyobrażeń. Dodatkowo jakoś nie mogę się przemóc do produkcji naszych zachodnich sąsiadów. Już samo słuchanie języka niemieckiego nieco mnie męczy. Jednak mimo wszystko skuszę się na obejrzenie ekranizacji, choćby dla zaspokojenia ciekawości.

Pokaż więcej

20 październik 2012

W zasadzie mogłabym wszystko zrzucić na jedną osobę. W końcu to ona zachęciła mnie do sięgnięcia po "Trylogię czasu" i w ostateczności, sama mi ją sprezentowała. Fajnie jest odnaleźć w swoim życiu osobę, która w pełni podziela nasze pasje i zarazem, doskonale wyczuwa nasze potrzebny, nastroje i niedoskonałości.

Gwendolyn to szesnastoletnia dziewczyna, która po śmierci ojca, wraz z bliskimi, przeprowadziła się do domu swoich przodków. To właśnie w nim zaczyna odkrywać tajemnice, które od pokoleń skrywane są przez członków jej najbliższej rodziny. Co prawda robi w wielkiej konspiracji przez całym światem, ale trzeba przyznać, że wychodzi jej to nie najgorzej. Niestety informacje na temat podróży w czasie wydają się być ściśle tajne i nikt nieupoważniony nie ma prawa się o nich dowiedzieć. Podobny zakaz dotyczy również głównej bohaterki, która ze wszelkich sił stara się dowiedzieć na ten temat czegoś więcej. Nie pomaga jej w tym nawet fakt, iż mieszka pod jednym dachem z nosicielką genu, która przy okazji jest również siostrą cioteczną Gwen. To właśnie ją przygotowywano do współuczestnictwa w tajnej misji, od której miało zależeć naprawdę wiele. Tymczasem to z Gwendolyn zaczyna się dziać coś niepokojącego. Czy powracające nudności i zawroty głowy będą miały jakiś związek z wielopokoleniową tradycją? Czy wielki geniusz Izaaka Newtona mógł się mylić? Do jakich wniosków dojdzie nastoletnia bohaterka?

"Czerwień rubinu" to książka, którą chciałam przeczytać już od dłuższego czasu. Niestety ciągle nie byłam w stanie jej zdobyć, a gdy już zawitała na moją półkę, to dopadła mnie niemoc czytelnicza i kolejny tydzień, wypadł z mojej rozkładówki. Takim właśnie sposobem, zabrałam się za lekturę tej powieści dopiero przed kilkoma dniami i muszę przyznać, że przepadłam. Na temat twórczości Kerstin Gier słyszałam wiele pochlebnych opinii i w związku z tym, zaczęłam się jej nieco obawiać. Na całe szczęście moje obawy zostały stłumione w zarodku i dzięki temu, było mi dane spędzić cudowne chwile w towarzystwie postaci, które wywołały we mnie wiele emocji. To właśnie one sprawiły, że wędrówka po poszczególnych stronach tej opowieści, stała się dla mnie jeszcze przyjemniejsza. Stworzeni przez niemiecką pisarkę bohaterowie, reprezentują swoim jestestwem pełen wachlarz indywidualności, który w połączeniu z wydarzeniami, które mają miejsce w całości utworu, stanowią pełnowartościową bombę domowej roboty. Od dość dawna nie doświadczyłam czegoś podobnego!!!

Gwendolyn to na pozór zwyczajna nastolatka, która uczęszcza do miejscowej szkoły i która niemalże na każdym kroku bywa wyśmiewana przez swoich rówieśników. Dziewczyna wydaje się tym w ogóle nie przejmować, a całą swoją energię przeznacza na przyjaźń z Leslie i potajemne knucie za plecami Strażników. Jako jedyna uwierzyła głównej bohaterce, że jest ona w stanie rozmawiać w duchami i gargulcami, które spotka na swojej drodze. Szesnastolatka uważa te zdolności za niezwykłe i po cichu zazdrości brunetce, chociaż nigdy by się do tego nie przyznała. Na całe szczęście nie ma w tym żadnej zawiści, która doprowadziłaby do zerwania więzi, która łączy rówieśniczki i przez to ich relacje wydają się być jeszcze bardziej wyjątkowe. "Czerwień rubinu" jest więc powieścią o prawdziwej przyjaźni i wzajemnym oddaniu, który nieustannie towarzyszy bohaterkom tej książki. W większości momentów dołącza do tego jeszcze wszechogarniająca ciekawość, niekończące się tajemnice, a także podróże w czasie, które stanowią motyw przewodni tej historii.

W swojej opinii nie zawarłam jeszcze wielu rzeczy, o których pokrótce planowałam powiedzieć. Nie chcę jednak nikogo zanudzać swoimi niekończącymi się wywodami, które w przypadku tej pozycji literackiej, mogłyby trwać wiecznie. Muszę przyznać, że niemiecka pisarka spisała się świetnie, tworząc tak dynamiczny i pełen niespodzianek utwór. Co prawda przeznaczony on jest dla młodzieży, jednak jestem pewna, że odnajdą się w nim także osoby starsze. Kerstin Gier napisała powieść, która idealnie nadaje się do czytania dla Moli Książkowych w różnym wieku. Czytają całość utworu miałam wrażenie, że nastrój, który w nim pasuje jest nieco podobny do tego, który nieustannie mi towarzyszy w trakcie spotkań z twórczością Cassandry Clare. Naprawdę się cieszę, że istnieją jeszcze autorki, które potrafią stworzyć naprawdę przyjemnością powieść tego typu. Oby ich było w naszym życiu jak najwięcej. Tego sobie i Wam gorąco życzę.

Wydawnictwo Egmont, maj 2011
ISBN: 978-83-237-3438-3
Liczba stron: 344
Ocena: 9/10

7 lipiec 2012

Wracasz pieszo do domu. Pogoda całkiem ładna, ale jakie to ma znaczenie? Nic szczególnego się nie dzieje. To po prostu kolejny, zwyczajny dzień, ale czy na pewno? Przyspieszasz kroku, bo jesteś bardzo zmęczony, i jedyne, o czym teraz marzysz, to powrót do domu. Idziesz, aż tu nagle.. skurcz żołądka - nie masz pojęcia, co mogło to spowodować. Przystajesz, zamykasz oczy.. I czekasz aż dojdziesz do siebie. To uczucie znikło, ale coś tu jest nie tak.. Ulica, którą wcześniej szedłeś, teraz jest inna. Jakbyś się przeniósł w czasie. A może właśnie to zrobiłeś?

?Co było gorsze? Zwariować czy naprawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie, pomyślałam. Na to pierwsze pewnie można brać jakieś tabletki.?

Trylogię czasu chciałam przeczytać już dawno temu. Po jakimś czasie czułam się, jakbym tylko ja jeszcze po tą Trylogię nie sięgnęła. Aż do wczoraj, gdy skończyłam czytać Pierwszą część, i muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem. :D

?Rubin to początek, lecz i zakończenie.?

Londyn. Gwendolyn mieszka ze swoją liczną, zwariowaną i (nie zawsze) kochaną rodziną. Jej babcia oraz rodzina kuzynki coś ukrywają.. Jakąś tajemnicę. Tylko jaką? Pewnie to coś związane z genem, który umożliwia osobie nim obdarzonej podróżować. Podróżować w czasie. Czy to nie brzmi pięknie? Chociaż według mnie - raczej trochę przerażająco.

?Wiem,że istnieją rzeczy na niebie i ziemi, których nie potrafimy sobie wytłumaczyć. Ale być może nadajemy tym rzeczom zbyt wielkie znaczenie, zajmując się nimi tak mocno.?

Charlotta, kuzynka Gwen. To na niej skupia się cała uwaga rodziny (pff). Dziewczyna jest dosłownie chodzącym ideałem. Od dziecka była szkolona w lekcjach fechtunku,tańca, języków obcych i historii. Gdy dziewczyna czuje ból głowy, lub ma mdłości, cała rodzina znajduje się w stanie najwyższej gotowości.

Ale dlaczego te objawy są takie ważne? Bo właśnie wtedy może wystąpić niekontrolowany przeskok w czasie. Interesujące, prawda? Niestety, za każdym razem alarm.. okazuje się fałszywy. To nie kuzynka posiada ten dar. Gwendolyn dokonuje jako pierwsza przeskoku w czasie. Ale jak to możliwe?

?Okej. To ja sobie teraz zemdleję.?

Załóżmy, że jesteś nieobecny w szkole przez miesiąc. W każdy dzień pani z historii robi powtórzenie materiału na wielki test. Ty przychodzisz, akurat w dzień testu. Przez ten cały ten czas nie ma u Ciebie prądu, a masz wszystko połamane, w dodatku mieszkasz bardzo daleko od swoich kolegów z klasy. Nikt nie może Ci powiedzieć, co będzie na teście. Nie wiesz nic. Tak czuje się Gwen. Nie była w ogóle przygotowana na to, że będzie podróżować w czasie. Nie wiedziała nawet, że coś takiego może się jej przydarzyć! Czy nadrobi zaległości?

?A pan, Walterze, natychmiast pójdzie na górę i coś na siebie włoży. Pana owłosione łydki nie są wczesnym rankiem miłym widokiem.?

Mogę bez zastanowienia stwierdzić, że ta książka jest godna polecenia. Ale pewnie wszyscy to już wiedzą. Ogromny plus za tajemnice. Kolejny za bohaterów, których po prostu nie da się nie obdarzyć sympatią. Mam nadzieję, że następne części będą tak samo dobre. Naczekałam się trochę na tą Trylogię, ale przyznam się bez bicia - że warto było.

?- Jest w nim zakochana.
- Nie, nie jest.
- Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.?

olas3(at)wp.pl 15 luty 2012

"Czerwień rubinu" szybko mnie wciągnęła . Książka jest tajemnicza i ma w sobie nutkę romantyzmu . Razem z tą książką przeżyłam podróż w czasie.
Są w niej pokazane wzmagania Gwendolyn , która zbyt późno dowiaduje się o swoich zdolnościach i stara się wszystko naprawić w dość krótkim czasie .
Polecam .

Co prawda przeczytałam ją w święta , ale o recenzji całkowicie zapomniałam .
Niedługo zabieram się za "Błękit szafiru" .

agnieszka.wieckiewicz1(at)wp.pl 27 grudzień 2011

Dostałam tą książka na Boże Narodzenie ;] Jest cudowna..! Musze sobie kupić następną część ;) Ta książka naprawdę wciąga.!
Polecam tę książkę, bo warto ją przeczytać ;P

olas3(at)wp.pl 4 grudzień 2011

Dostałam dziś tą książkę na mikołajki . Jeszcze jej nie zaczęłam , bo muszę najpierw przeczytać lekturę , ale czuję , że ta książka mnie pochłonie ... Bardzo podobają mi się okładki całej trylogii .
Odezwę się po przeczytaniu ;)

1 listopad 2011

Czytanie „Czerwieni rubinu” było prawdziwą przyjemnością. Dawno nie zdarzyło mi się tak dobrze bawić przy lekturze. Fabuła była ciekawa, a bohaterowie wyraziście odmalowani. Na dodatek pierwszoosobowa narracja Gwendolyn bardzo przypominała mi sposób mówienia Sophie Mercer z książek o Hex Hall – ten sam typ humoru, ciętych ripost, szalonych i czasami niezbyt mądrych (ale za to jakże zabawnych) spostrzeżeń na świat. To właśnie dzięki Gwen „Czerwień rubinu” jest tak wyjątkowa.
Od książki nie sposób się oderwać, należy ona do tego typu powieści, przy których czytaniu obiecujemy sobie „jeszcze tylko jeden rozdział” i ani się obejrzymy, a nie zostanie nam ani jedna kartka.
Z całego serca polecam „Czerwień rubinu”. Spodoba się ona przede wszystkim osobom spragnionym nowości, którym zbrzydły wszystkie schematyczne powieści młodzieżowe wydawane w ostatnich latach. To książka lekka, pochłaniająca całą uwagę i dająca to, co w literaturze najważniejsze – radość czytania.

1 wrzesień 2011

Ta powieść to wspaniały przykład na to, że można napisać coś lekkiego i niegłupiego zarazem. Coś, co przeczyta się błyskawicznie i z prawdziwą przyjemnością. Kerstin Gier świetnie oddała psychikę dorastającej dziewczyny – lojalnej wobec najbliższych, znającej swoją wartość i nieprzewrażliwionej na swoim punkcie, czułej jak to w przypadku nastolatki na wdzięki płci przeciwnej i robiącej wszystko, by nie wyszło to na jaw.„Czerwień Rubinu” rozbudza ciekawość, zaspokaja ją, po czym znowu zaczyna intrygować. Ma momenty, które bawią i jest tak skonstruowana, że nie nudzimy się nią nawet na chwilę. To dobra literatura rozrywkowa, której cechy mają za zadanie uwieść czytelnika z kręgu młodzieży, ale jest przekonująca i dla dorosłego. Musi on tylko wcześniej przyjąć, że podróże w czasie są możliwe, a konfesjonał w kościele bywa awaryjnym miejscem przerzutowym. Dlaczego nie? W końcu po to czytamy, by oderwać się od rzeczywistości, a „Czerwień Rubinu” to gwarantuje.

madzzia(at) 28 maj 2011

Rany, to chyba najlepsza książka, jaką kiedykolwiek czytałam,a, nie przesadzam, możliwe, że przeczytałam ze sto, czy dwieście ... Książka zauroczyła mnie od pierwszej do ostatniej strony. Pochłonęłam ją w niecałą godzinę, ale to raczej bardzo zły czas na poziom "Czerwieni Rubinu". Dziwi mnie tylko, że plan rozgrywa się w około pięć dni, a Gildeon zakochał się w Gwendolin w niecałe dwa dni. Urok osobisty czy co, szczęście? Nie mam pojęcia... i może dobrze...

24 maj 2011

Fantastyczna książka dla młodzieży. Nie dziwi sukces w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech, Portugalii : wyraziste, doskonale scharakteryzowane postacie, dopracowana fabuła z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, atmosfera tajemniczości, wszystko opisane świetnym językiem z dawką humoru. Czyta się jednym tchem. Już czekam na kolejne tomy tej trylogii.

10.00 10.00

Kerstin Gier - przeczytaj też

Kasa, forsa, szmal

K. Gier

31,10 zł taniej -8%

Zieleń szmaragdu

K. Gier

32,04 zł taniej -8%

Błękit szafiru

K. Gier

32,11 zł taniej -8%

Brak list życzeń:

Utwórz

rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Kup podręczniki i wyprawkę szkolną
na RATY!

Szczegóły >>

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: