zarejestruj się zaloguj się
:
:
:
:
:

Newsletter

Bądź na bieżąco z promocjami i nowościami w Gandalfie.

Córka Czarnoksiężnika przeczytaj fragment książki
Córka Czarnoksiężnika

Rosalinda czytała:
- Tiber jest bezwzględny. Potrzebuje jedynie niewielkiej siły, żeby swoim kopytem rozbić na miazgę twarz człowieka. Tiber posiada jedną słabość. Łaknie smaku czerwonego Lasisa. Czarny Lasis ani brązowy Lasis nie smakują mu, jedynie czerwony Lasis. Ale czerwony Lasis, w odróżnieniu od brązowego i czarnego Lassa, jest przebiegły i pokazuje się Tiberowi jedynie wtedy, kiedy może poprowadzić go do wilczego dołu. Czerwony Lasis bez trudu przeskakuje przez taki dół, natomiast Tiber nie. Wpada do niego, a wtedy Lasis razi go ognistymi włóczniami, aż ten będzie martwy. Człowiek musi zawrzeć przyjaźń z czerwonym Lasisem. W przeciwnym razie człowiek zginie za sprawą Tibera. Śpiewaj czerwonemu Lasisowi o swej lojalności, tak jak one śpiewają Smokom znad Jeziora Sallas, wtedy one będą ciebie chronić.
Rosalinda podniosła wzrok.
- Można odnieść wrażenie, że Sarimund pisze dla dzieci - prosto, elementarnie, nieudolnie, jeśli chcecie usłyszeć moje zdanie.
Nicholas siedział na sofie naprzeciwko, trzymając między dłońmi dużą, jedwabną poduszkę.
- Albo pisze instrukcję, jak należy postępować. I chce mieć pewność, że każdy go zrozumie. Tekst jest nieporadny, masz co do tego rację, Rosalindo, lecz niestety nie dostarcza nam żadnych informacji, które byłyby przydatne.
I zastanawiał się, jak czynił to za każdym razem, kiedy czytała kolejny fragment z księgi Sarimunda: Dlaczego to jest takie łatwe dla niej, a nie dla mnie?
Grayson pocierał dłoń zesztywniałą od szybkiego pisania.
- Albo Tiber i czerwony Lasis oznaczają po prostu coś innego, są metaforami - wysunął przypuszczenie.
- Metaforami czego? -zapytał Nicholas.
Grayson wzruszył ramionami.
- Być może jakiejś koncepcji życia pozagrobowego. Tiber reprezentuje piekło, natomiast Smoki znad Jeziora Pallas i czerwony Lasis... Cóż, niebo wydaje się...ostatecznością.
- Być może czerwone Lasisy to anioły -podsunęła myśl Rosalinda, unosząc brwi. - Chronią ludzi, pomagają im przetrwać. Nie wiem, Graysonie; chociaż Sarimund pisze prostym językiem, oczyma wyobraźni widzę jak czerwony Lasis przeskakuje nad wilczym dołem, przeznaczonym dla Tibera. Wyobrażam sobie nawet ognistą włócznię.
- Zwróć wszelako uwagę, że nie ma tu ich opisu. Tekst mówi czytelnikowi jedynie o tym, że Tiber ma kopyta - zauważył Grayson. – Interesujące jest również to, że mamy takie słowa jak "Tiber" i "Lasis" - obce, dziwne słowa - ale są też wyrazy, które znamy, jak "księżyc" czy "włócznia". Czytaj dalej, Rosalindo. Mam przeczucie, że to się zmieni. Wiem, że to się zmieni.
Zanurzył pióro ze stalówką w kałamarzu i skinął do niej głową.
Rzuciła szybkie spojrzenie Nicholasowi i poczuła w sobie jeszcze większy żar. Całym sercem zamierzała poślubić tego człowieka – choć było to zdumiewające i całkowicie szalone. Zaledwie kilka dni temu nie wiedziała nawet o jego istnieniu. Był obcy, nie wiedziała o nim nic, lecz czuła, po prostu czuła w głębi duszy, że ten mężczyzna jest tym jedynym. Raz jeszcze pomyślała o wszystkim, co mu powiedziała.
- Mam nadzieję, że nikt nie będzie mnie uważał za przegraną.
- Przegraną?
- Cóż, prawda jest taka, milordzie, że nie jesteś księciem.
Spontaniczny i szczery śmiech sprawił, że zapragnęła rzucić się na niego.
Grayson pstryknął palcami pod jej nosem.
- Chodź już, Rosalindo. Wracaj tu, dokądkolwiek się udałaś. Dlaczego spłoniłaś się rumieńcem? Nie, nie mów mi. Czytaj.
Przez chwilę analizowała następne zdanie, potem podniosła głowę.
- To dziwne. Zaczyna się nowy rozdział, lecz nie ma odstępów, które zaznaczałyby koniec jednego wyrazu i początek następnego. Następuje też przejście z narracji w trzeciej osobie na relację w pierwszej.
Przystąpiła do czytania.
- Odkryłem, że Smoki znad Jeziora Sallas jadają zaledwie raz na trzy tygodnie; spożywają tylko ogniste skały rozgrzewane w ciągu tych trzech tygodni do momentu, kiedy staną się miękkie i rozpalone. Nigdy nie zjadły człowieka. Kiedy ludzie odważyli się wejść do Krainy za Ostrokołem, kryli się przestraszeni w jaskiniach i wzniecali ogień, lecz szybko się przekonali, że skrzydlate stwory pikowały ku nim, by zabić płomienie. To przerażający obraz, ginące płomienie, stwory pochłaniające rozżarzone węgle, ludzie krzyczący w grozie, wszelako latające stwory nie czyniły ludziom krzywdy.
- Ludzie, którzy przetrwali, osiedlili się w Krainie za Ostrokołem. Tak jak ja to uczyniłem, obserwowali Smoki znad Jeziora Sallas i dostrzegli, że ich pyski były z mieniącego się bogato złota, a oczy z jasnych szmaragdów, zaś ich ogromne, trójkątne łuski, których ostre końce połyskiwały pod jaskrawym lodowym słońcem, są wysadzane brylantami.
- Wedle mojej najlepszej wiedzy, Smoki znad Jeziora Sallas nie umierają. Istnieją teraz i po wiekuiste czasy. Jeśli człowiek zachowa idealną ciszę, usłyszy, jak Smoki śpiewają sobie nawzajem, być może opowiadając, jakimi to osobliwymi istotami są ludzie - niemądrymi, zagubionymi i przestraszonymi. Jeśli człowiek wykaże cierpliwość i potrafi wyczekać, Smoki rozstrzygną, czy jest szlachetny, a jeśli jest, jak ja byłem, Smoki nauczą go reguł Krainy za Ostrokołem.
- Jeśli chodzi o mnie, ich miłosne pieśni wzruszały mnie niewypowiedzianie, bowiem Smoki znad Jeziora Sallas łączą się w pary na całą wieczność. Są twoim wybawieniem. Nigdy nie okłamuj Smoka znad Jeziora Sallas. To jest reguła Krainy za Ostrokołem.
Rosalinda przestała czytać, marszcząc brwi i po cichu raz jeszcze powtórzyła kilka ostatnich wierszy. Grayson zaczął pocierać zdrętwiałą dłoń. Nicholas rzucił poduszkę z jasnoniebieskiego jedwabiu na stojące naprzeciw krzesło obite brokatem.
- Smoki znad Jeziora Sallas - to brzmi jak opowieść zrodzona w czyjejś bardzo bujnej wyobraźni. Zastanawiam się, czym jest Jezioro Sallas?
- Świętym miejscem, być może jak nasze Delfy - powiedziała z namysłem Rosalinda. - A Góra Olyvan mogłaby być Górą Olimp, czyż nie? Zaschło mi w gardle. Czy nie macie ochoty na herbatę?
- Maślane bułeczki z orzechami? – podrzucił Nicholas, ożywiając się.
- Wstań, Nicholasie. Pozwól, że najpierw zobaczę twój brzuch.
Powstał uprzejmie i czekał, aż ona do niego podejdzie. W ostatniej chwili, zanim go dotknęła, dostrzegła Graysona, który gapił się na nią z rozdziawionymi ustami.
- Jestem chudy jak szczapa, Rosalindo – rzekł łagodnie Nicholas, chwytając jej dłoń. – Nie ma we mnie zbędnego grama sadła, Każdy mężczyzna, który pozwoli sobie na przybranie w pasie, jest skazany na potępienie i będzie opluwany z pogardą. To jest reguła Nicholasa.
Jego słowa, wypowiedziane z taką powagą, rozbroiły ją. Parsknęła salwą śmiechu. Grayson nie wiedział, czy ma się śmiać czy raczej uderzyć tego mężczyznę, który był w tak poufałych stosunkach w Rosalindą. Ona zamierzała dotknąć jego brzucha, by przekonać się, czy jest płaski? Cóż tutaj się, do diabła, działo?
- Och, mój Boże – odparła. – Czy reguła Nicholasa dotyczy również dam?
- W rzeczy samej. I weź to pod rozwagę, bowiem mówię prawdę. Czy powinienem sprawdzić twój brzuch, Rosalindo? Ogłoszę wyjątek od tej reguły, kiedy w swoim łonie będziesz nosić moje.... Kiedy będziesz nosić dziecko.

Córka Czarnoksiężnika

Wydawnictwo: Bis

Oprawa: miękka

Ilość stron: 464

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawypomoc

 

Nasza cena: 28,96

Cena detaliczna: 31,83

U nas taniej o 9%

dodaj do przechowalni Dodaj do koszyka
Powrót
Pewnego dnia Ryder Sherbrooke znajduje na ulicy pobitą dziewczynkę. Przynosi ją do domu i otacza opieką, dziecko jednak nie mówi. Po sześciu miesiącach niespodziewanie się odzywa, śpiewając niezwykłą pieśń, czym wprawia całą rodzinę w zdumienie. Dziewczynka pamięta, że ma na imię Rosalinda, nie wie jednak, kim jest. Po latach, wraz z Nicholasem Vailem, któremu oddała serce, Rosalinda odnajduje tajemniczą starą księgę napisaną przed wiekami przez czarnoksiężnika...

Szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: literatura piękna, dla kobiet

Wydawnictwo: Bis
Oprawa: miękka
Wymiary: 123x195
Ilość stron: 464
ISBN: 978-83-7551-101-7
EAN: 9788375511017
Wprowadzono: 01.04.2009

Recenzje klientów

i zgarniaj nagrody napisz recenzję
Podobał Ci się ten tytuł? Zainspirował Cię? A może nie zgadzasz sie z autorem, opowiedz nam o tym, opisz swoje doznania związane z lekturą.

Zobacz również

Oceniaj
Gandlafa

Zdobywaj
Nagrody

Twoja opinia ma znaczenie - Wyraź ją

:

:


Czekamy na Twoją ocenę nowego wyglądu strony. Napisz nam, co Ci się podoba, co jest do poprawy, a czego brakuje. Wszystkie opinie pomogą nam udoskonalić funkcjonalność strony, bo jest ona tworzona dla Was i z myślą o Was. Jeśli podasz swój adres e-mail lub wystawisz opinię będąc zalogowany, weźmiesz udział w zabawie. Raz dziennie spośród nadesłanych opinii wybierzemy jedną, którą nagrodzimy bonem zakupowym o wartości 20 Silmarili (20 zł), a nadawcom pięciu innych dodamy po 5 punktów do konta klienta. Zależy nam na ocenie rzetelnej i konstruktywnej, niekoniecznie pochwalnej.