rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Cichy wielbiciel
ocena: 5, głosów: 3
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Cichy wielbiciel

WRZESIEŃ 2009

Profil Julii na Facebooku nie był zbyt rozbudowany. Kilka podstawowych informacji, które nie wnosiły do jego poszukiwań niczego istotnego. Nie umieściła tam żadnych szczegółów, które pozwoliłyby ustalić jej miejsce zamieszkania, czy znaleźć wiadomości dotyczące życia osobistego. Gdzie pracowała, już wiedział. Ale nie miał na jej temat żadnych innych informacji, a chciał wiedzieć o niej wszystko. Wszystko.
Żałował, że stracił tyle czasu. Powinien wpaść na to wcześniej, zżymał się w duchu. Nie był użytkownikiem portali społecznościowych, dlatego nie pomyślał od razu, by właśnie tu szukać informacji. Mimo to złościł się na siebie. Już dawno powinien to zrobić. Jego niewiedza nie może być usprawiedliwieniem. Nie dla niego. Nie może sobie pozwolić na dalszą zwłokę.
Julia była ostrożna i skryta. Początkowy zawód wywołany niedostatkiem informacji niemal natychmiast zastąpiło zadowolenie. Bardzo rozsądnie z jej strony, uznał. W dzisiejszych czasach ludzie wrzucają do Internetu wszelkie możliwe informacje o sobie, a potem się dziwią, że jakiś świr je wykorzystał. Nikomu nie można ufać, pomyślał. Nie wiadomo, na kogo się trafi. Jego Julia to mądra kobieta. Wyjątkowa. Oczywiście, że jest wyjątkowa, w przeciwnym wypadku nie zwróciłby na nią uwagi. Inne kobiety bez opamiętania zamieszczają półnagie fotki, na których w sposób oczywisty widać, że stanowią wybrakowany towar. Towar, którego nikt nie kupi nawet na przecenie, a najwyżej weźmie na noc czy dwie.
Gdyby nie zdjęcia, które umieszczali jej znajomi, nie miałby szans na zdobycie zbyt wielu istotnych informacji. Uważnie przyglądał się kolejnym fotografiom widocznym na profilach przyjaciół Julii. Koledzy ze szkoły średniej, a potem ze studiów, zdjęcia rodzinne – słowem prawdziwa kopalnia wiedzy. Niektórzy z nich mieli prawdziwe galerie – zdjęcia z czasów szkolnych, studenckich, imprez, spotkań rodzinnych i towarzyskich, fotki domów, samochodów, dzieci, psa i kota, informacje kto, gdzie, kiedy… W głowie mu się kręciło od natłoku danych zalewających umysł. Niektóre z fotografii wywoływały irytację, gdy widział spojrzenia mężczyzn skierowane na jego Julię. Niemniej pochodziły sprzed kilku lat, przynajmniej wskazywały na to uczesania i stroje, a także wiek osób na fotografiach. Ostatecznie doszedł do wniosku, że nie ma powodu do zmartwień. Nie wyglądało na to, by któryś z tych dawnych znajomych był dla niej kimś ważnym. Na swoim profilu nie zaznaczyła również, czy jest związana z jakimś mężczyzną czy też nie. To była dobra wiadomość, chociaż właściwie to nie podejrzewał, by mogła się interesować kimś poza nim. Był pewien, że wzbudził w niej zainteresowanie. Z pewnością jest zaintrygowana. Nie miał wątpliwości, że poświęca mu równie wiele czasu w myślach co on jej. Musi się zastanowić nad kolejnymi krokami. Czym mógłby jej sprawić największą przyjemność, radość; chciał, by z niecierpliwością czekała na spotkanie z nim.
To już nawet nie lekkomyślność, tylko zwyczajny ludzki brak wyobraźni, na moje szczęście, skonstatował z satysfakcją, koncentrując się na ostatnich fotografiach dodanych przez jej koleżanki. Te zdjęcia automatycznie znalazły się także na profilu Julii. Dzięki pinezkom poznał dane osobowe tamtych i teraz uważnie studiował informacje znajdujące się na ich profilach. Kamila Kropicka i Zuzanna Dobrowolska. Trzy lata młodsze od Julii; wyglądały na zaprzyjaźnione. Te same studia. Zdjęcie z wakacji nad morzem – Kamila i Julia. Zastanawiał się, w jaki sposób odnaleźć jej adres albo chociaż prywatny numer telefonu. Zorientował się już, że numer na wizytówce dziewczyny jest numerem służbowym. A zatem Julia musi mieć jeszcze drugi, prywatny. Gdyby wykorzystywała telefon służbowy w celach osobistych, nie wyłączałaby go zaraz po wyjściu z pracy. Od piątku po godzinie osiemnastej zgłaszała się poczta głosowa. Wysłał kilka SMS-ów, ale uznał to za bezsensowne, skoro do poniedziałku telefon pozostawał nieaktywny. Musi zdobyć jej prywatny numer. Tylko jak?

?

– Pięćdziesiąt – oświadczyła Julia. – W ciągu weekendu wysłał mi pięćdziesiąt wiadomości. – Nie potrafiła ukryć wstrząsu, jakiego doznała, gdy po wejściu do salonu włączyła telefon.
– Hm… – Mariola nie wiedziała, co o tym myśleć. Sytuacja zaczynała być kłopotliwa. Tajemniczy wielbiciel nadal pozostawał tajemniczy. Nie był już jednak romantyczny, tylko namolny. Granica między zalecaniem się i naprzykrzaniem jest bardzo subtelna, a on ją przekroczył. I to nieraz.
– Myślisz, że to jakiś świr? – Julia usuwała ze skrzynki odbiorczej wszystkie prywatne wiadomości. Większości z nich nawet nie czytała. Szkoda jej było na to czasu, domyślała się ich treści.
– No wiesz… Niekoniecznie… – Mariola plątała się, nie wiedząc, co odpowiedzieć. – Nie wiem. – Zakłopotana niepewnie wzruszyła ramionami. I nie miała pojęcia, co poradzić koleżance.
– Dzwonię do niego. – Julia podjęła decyzję i nie tracąc czasu, bezzwłocznie wybrała numer. Czekała na połączenie. Dwa sygnały i odgłos połączenia. Wreszcie, pomyślała z ulgą.
– Dzień dobry, mówi Julia Rogacka. Z kim mam przyjemność?… Halo? Halo! – Nikt się nie zgłosił. – Jesteś tam? Odezwij się… Kim jesteś? – Zaczęła się denerwować. – Wiem, że mnie słyszysz. Czego ode mnie chcesz?… Halo? Halo! – krzyknęła, kiedy nie otrzymała odpowiedzi. Była pewna, że z drugiej strony ktoś jest. Słyszała czyjś cichy oddech. Nasłuchiwała chwilę. Tajemniczy wielbiciel – jak go nazywała w myślach – nie odzywał się. Ale przynajmniej odebrał telefon. Przez kilkadziesiąt sekund oba aparaty wyłapywały tylko szmer oddechów ich obojga. Pewna, że mężczyzna się nie odezwie, Julia pierwsza przerwała milczenie. – To numer służbowy. Twoje działania uniemożliwiają mi pracę. Proszę więcej do mnie nie dzwonić, nie pisać, nie przysyłać mi żadnych kwiatów. Żegnam. – Miała nadzieję, że jej głos brzmiał wystarczająco stanowczo.
– Myślisz, że to zakończy sprawę? – zapytała sceptycznie Mariola, gdy koleżanka odłożyła telefon na biurko.
– Powinno – oświadczyła Julia z pewnością, której wcale nie czuła.


Zadzwoniła! Zadzwoniła do niego z własnej woli. Z trudem ukrywał podniecenie. Dopił kawę, przywołał kelnerkę i wyszedł z kawiarni. Przeszedł obok salonu spokojnym krokiem, ukradkiem zerkając do wnętrza. Julia siedziała przy biurku, zwrócona doń profilem. Rozmawiała z ciemnowłosą dziewczyną. Szedł dalej deptakiem, pogwizdując cicho. Teraz kilka godzin pracy. Wróci tu przed osiemnastą. I koniecznie musi zdobyć jej prywatny numer. To niezależna, ambitna kobieta. Szanuje swoją pracę. Ma rację, nie powinien jej przeszkadzać, gdy pracuje. Kiedy już będą razem, Julia zrezygnuje z tej pracy. On zapewni jej wszystko.

?

Z zaskoczeniem odnotował spadek temperatury. Złota jesień zniknęła, zanim się pojawiła. Wiatr był chłodny, w powietrzu unosiła się wilgoć. Zapiął kurtkę pod samą szyję i przyspieszył kroku. Zaraz schroni się w cieple samochodu. Musi trochę popracować. Julia przed dziesiątą nie pojawi się w salonie, więc koło dziewiątej zrobi sobie małą przerwę na kawę i w tym czasie sprawdzi kursy akcji. Zauważył, że wzbudza znacznie mniej podejrzeń, gdy siedzi w kawiarni z laptopem i pracuje. Pogoda uzmysłowiła mu jeszcze jedną rzecz. Czas kawiarnianych ogródków przeminął. Wnętrze kawiarnio-cukierni nie nadawało się na punkt obserwacyjny. Musiałby przykleić nos do szyby, co niewątpliwie zwróciłoby na niego uwagę. Sprawdził, czy wszystko jest na miejscu. Telefon na kartę, aparat fotograficzny, notes z telefonami znajomych Julii, którzy ujawnili swoje numery na portalu społecznościowym. Zero instynktu samozachowawczego, uznał. Na jego szczęście. Szczególne nadzieje wiązał z Zuzanną Dobrowolską, której numer, zakreślony na czerwono, figurował teraz w jego notesie. Z zamieszczanych fotografii wywnioskował, że ona, Julia i jeszcze jedna dziewczyna, Kamila Kropicka, mieszkają razem. Różne pory, ubrania, fryzury, ale jednolite tło każdej z fotografii, charakterystyczna półka z książkami, wskazywały na to, że dziewczyny mogą wspólnie wynajmować mieszkanie.
Musi tylko wymyślić właściwą historię, nim zadzwoni do którejś z tych kobiet. Nie wiedział, czy podać się za znajomego znad morza, gdzie Julia i Kamila były na urlopie, czy może za znajomego z uczelni. Po namyśle odrzucił opcję wakacyjnej znajomości. Musiałby wyjaśnić, że zdobył dane swojej rozmówczyni przez portal społecznościowy, a dzwoni tylko po to, by zdobyć numer telefonu jej koleżanki. Podejrzane, uznał. I może stracić szansę na kolejną próbę. Siedział dłuższą chwilą w aucie, patrząc jak krople deszczu spływają po szybie, rozważając i odrzucając kolejne możliwości. W końcu została tylko jedna. Musi się podeprzeć autorytetem uczelni. Włączył silnik i zgłosił w centrali gotowość do pracy. Nie zdążył wyjechać z parkingu, gdy otrzymał pierwsze zlecenie. Potwierdził przyjęcie i wyruszył w trasę.

*

martwe morze stoi wokół nas
i nadziei brak na wiatr…
martwe morze stoi wokół nas
i nadziei brak na wiatr…

– Cześć, mamo.
Julia z trudem zdołała ukryć ulgę. Tajemniczy wielbiciel tego dnia nie zadzwonił. Nie przysyłał więcej SMS-ów. Kurier nie dostarczył kwiatów. Miała nadzieję, że poprzednia rozmowa, a właściwie krótka, stanowcza wypowiedź, odniosła skutek. Mimo to była zdenerwowana. Od rana nie opuszczał jej niepokój. Chociaż właściwie nic złego się nie stało. Dostała kilka bukietów róż, wierszy, SMS-ów. Gdyby nie ich liczba, nawet by się nie przejęła. Tak, to było to. Te wiadomości. To przez nie była taka niespokojna. I przez to, że nie wiedziała, kim jest ów mężczyzna. I czy na pewno zrezygnował.
– Jesteś tam?
– Tak, mamo, jestem. – Ocknęła się z zamyślenia.
– Mówię do ciebie i mówię. Nie słuchasz mnie.
– Trochę ruch się zrobił, więc…
– Akurat – prychnęła Jadwiga Rogacka. – Doskonale wiem, kiedy coś jest nie tak.
– Wszystko w porządku. Naprawdę – zapewniła ją córka. – Lepiej powiedz, po co dzwonisz.
– No tak, zupełnie wyleciało mi z głowy, że jestem wyrodną matką i dzwonię do własnego dziecka tylko wtedy, gdy zabraknie mi kasy na narkotyki albo kolejny konkubent puści mnie w trąbę!
– Mamo! – zaoponowała Julia, mimo woli parskając śmiechem.
– Od razu lepiej – pochwaliła ją matka. – A teraz powiedz mi, dziecko drogie, co zrobiłaś z tym swoim ukrytym wielbicielem. Bo coś zrobiłaś, prawda?
– Zadzwoniłam i powiedziałam, że ma więcej nie pisać, nie dzwonić i nic mi nie wysyłać.
– Bardzo dobrze. A on co na to?
– Nic. Cały czas milczał, a potem się rozłączyłam. Ale najwyraźniej pomogło, bo jest cisza i spokój.
– No i dobrze. Mam nadzieję, że nie byłaś zbyt obcesowa?
– Nie mamo – Julia ze zniecierpliwieniem przewróciła oczami, chociaż matka nie mogła tego widzieć – zachowałam się uprzejmie, ale stanowczo.
– Bardzo dobrze. Wiesz, kto to taki?
– Nie. I nie chcę wiedzieć.
– Ja bym chciała. – Jadwiga ściszyła telewizor i zerknęła na drzwi wejściowe, by upewnić się, że mąż jeszcze nie wrócił. Wydawało jej się, że słyszała czyjeś kroki na schodach. – Tak z ciekawości bym chciała – dodała. Dźwięk dobiegający z klatki schodowej był odgłosem klucza przekręcanego w zamku, ale u sąsiadów. – Mówiłaś, że to jakiś klient? – dociekała.
– Powiedziałam, że prawdopodobnie – poprawiła matkę Julia. – Nie wiem, czy klient. Ale kontaktował się wyłącznie przez telefon służbowy i kwiaty też przysłał do salonu.
– Na pewno klient. Musiałaś zrobić na nim spore wrażenie – stwierdziła autorytatywnie Jadwiga.
– Nie przypominam sobie nikogo szczególnego – odrzekła z westchnieniem Julia.
– Pewnie nie zwróciłaś uwagi. Może ktoś próbował z tobą flirtować?
– Nie mamo, coś takiego na pewno bym zauważyła.
– Pewnie jest nieśmiały. Nie uważasz, że to słodkie?
– Nie, nie uważam. Słuchaj, jestem w pracy.
– Dobrze, dobrze, już kończę. – Matka wiedziała, kiedy się poddać. – Tak tylko sobie zadzwoniłam. No to pa! – pożegnała się.
– Pa. – Julia z westchnieniem wrzuciła telefon do torebki. – Co za koszmarny początek tygodnia.
– Będzie lepiej – pocieszyła ją Mariola, która bez śladu zażenowania przysłuchiwała się rozmowie.
– Jasne… – mruknęła bez przekonania koleżanka.

odsłuchaj fragment książki

Cichy wielbiciel (miękka)

książka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Oprawa: miękka

Ilość stron: 440

Wysyłamy w: 24h - 48h

Nasza cena: 22,71

Cena detaliczna: 32,92

U nas taniej o 31%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (3)

  • Inne wydania

Cichy wielbiciel - opis produktu:

Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest takie romantyczne. Jak uwolnić się od stalkera, gdy nie wiesz, kim on jest? Ale on wie wszystko o tobie. Wie, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz... i wie, jak zniszczyć twoje życie.
Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem.

`Co mnie szczególnie przeraża? Że ofiarą stalkingu może paść każdy. A prześladowcą może się okazać ktoś zupełnie zwyczajny, niepozorny, ktoś, na kogo nie zwróciliśmy uwagi, kogo nawet nie widzieliśmy. Ale ten ktoś dostrzegł nas.`
Olga Rudnicka


Olga Rudnicka (ur. 1988) - absolwentka Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu, autorka powieści kryminalnych: "Martwe Jezioro", "Czy ten rudy kot to pies?", "Zacisze 13" i "Zacisze 13 Powrót". Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie, kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę. Namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla, Tess Gerritsen i Jeffery'ego Deavera.

Cichy wielbiciel - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: sensacja, thriller, psychologiczny

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125x195
Ilość stron:440
ISBN:978-83-8097-107-3
Wprowadzono: 23.02.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Cichy wielbiciel - recenzje klientów

28/04/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Olga Rudnicka w swej nowej kompozycji postanowiła poruszyć nietypowy a zarazem dość trudny i nieprzyjemny temat. Czym jest stalking możemy przeczytać w książce bądź znaleźć wytłumacznie w każdej wyszukiwarce więc nie będę skupiała nad wyjaśnianiem pojęcia. Byłam ciekawa tematu oraz całej historii, którą przedstawia nam autorka, do tej pory pisząca kryminały z nutką czarnego humoru. Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje ale książki na jakie długo czekam by przeczytać okazują totalną klapą... Tak niestety też się stało w tym przypadku. Nasza bohaterka oraz jak się później okaże ofiara pracuje w salonie telefonów komórkowych, mieszka ze współlokatorkami. Prowadzi normalne życie, spotyka z partnerem. Wszytko jest wspaniałe do pewnego feralnego dnia gdy po powrocie z urlopu do pracy przyjmuje kwiaty dostarczone przez kuriera od niewiadomej osoby. Nieświadomy,można by powiedzieć odruch przyjęcia prezentu spowoduje,iż pewna osoba mająca obsesje na jej punkcie opacznie zrozumie reakcje kobiety. Niestety bardzo szybko, za szybko domyśliłam się kim będzie prześladowca kobiety. Co uważam za ogromny minus. Następnie drażniło mnie zachowanie dziewczyny. Tak na prawdę nie bardzo rozumiałam histerii, depresji do której sama się doprowadziła. Rzeczywiście taki stalker potrafi uprzykrzyć życie ale ja sama nie zasięgając opinii psychologa wiedziałam czego powinna była nie robić. I tak przez większą cześć treści zmagamy się z rozpaczą, niebytem, rozpadem przyjaźni, utraty pracy. Tylko dlatego,że nawiedzony facet dzwonił, pisał i od czasu do czasu wysłał prezent. Na prawdę powód do załamania nerwowego. Nie chciałam krytykować, no ale jak tutaj napisać coś pozytywnego skoro wyjście z problemu było banalnie proste i dopiero po ponad roku za poradą psychologa jakimś cudem się udało. Lubię twórczość Olgi Rudnickiej. Liczę,że więcej nie sięgnie po tematykę psychologiczną. Według mnie nie odnajduje się w tym temacie. Mimo wszystko czekam na kolejne nowe tytuły.

4/12/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Julia Rogacka to dziewczyna, jakich wiele. Niedawno zrobiła licencjat z zarządzania i marketingu. Po studiach zamieszkała z dwiema koleżankami z roku, z którymi świetnie się dogaduje. Ma dwoje kochających ją rodziców oraz stałego partnera, Pawła, który co prawda przez pracę przebywa więcej w rozjazdach niż z dziewczyną, mimo to tworzą zgodną i kochającą się parę. Praca również ją zadowala. Niewielki salonik jednego z operatorów komórkowych, przyzwoita płaca oraz sympatyczna współpracownica. Czy można chcieć czegoś więcej od życia? 10 sekund... czy to tak dużo? Wydawałoby się, że to ledwie niezauważalna chwila. Jednakże tyle wystarczyło, żeby zmienić życie dziewczyny w koszmar... Któregoś dnia dostarczono Julii do pracy bukiet kwiatów z miłosnym liścikiem. Dziewczyna pewna, że dostała je od Pawła, dzwoni do niego z podziękowaniem. Jednak on o niczym nie wie... Nie wysyłał żadnych kwiatów. Koleżanka z pracy podsuwa jej myśl, że pewnie ma cichego wielbiciela. Julia początkowo czuje się mile połechtana tą myślą. Jednak najbliższe miesiące zweryfikują jej pierwsze wyobrażenia tajemniczego adoratora. Wiersze, sms-y, telefony o każdej godzinie dnia i nocy, kolejne upominki... Wszystko to doprowadzi do tego, że młoda kobieta będzie czuła się osaczona. Dodatkowo jej najbliższe otoczenie nie widzi w tym wszystkim niczego złego. Przecież to takie romantyczne mieć cichego wielbiciela, który obsypuje cię podarkami. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, jak to faktycznie wygląda. Życie Julii przeradza się w koszmar, a najbliżsi stopniowo się od niej odsuwają uważając dziewczynę za paranoiczkę. Nie ma w nikim oparcia. Nawet w Pawle, któremu o niczym nie powiedziała... Jak pozbyć się natrętnego wielbiciela? Nie wiesz, kim jest... ale on wie wszystko o Tobie. Co zrobić, aby odzyskać wiarę w ludzi i móc na nowo im zaufać? "Stalker ma zafałszowane poczucie własnej wartości, silnie uzależnione od osoby, z którą pozostaje w relacji. Forma związku ma drugorzędne znaczenie. Tylko bliskość tej drugiej osoby powoduje, że czuje się dowartościowany, potrzebny..." [1] Do niedawna pojęcie stalkingu nie było nikomu znane. Nie istniały również przepisy regulujące ten stan rzeczy. Ręce policji były związane w wypadku natrętnego nękania ofiary stalkera. Bo za co mieli takiego zatrzymać? Wysyłanie kwiatów, sms-ów, czy też uporczywe telefonowanie to przecież nie zbrodnia. Dopóki stalker nie dopuszczał się prawdziwego przestępstwa, np nie doszło do napadu na ofiarę bądź gróźb pod jej adresem, policja tak naprawdę nie mogła nic w danej sytuacji zrobić. Prześladowca był praktycznie bezkarny, gdy tymczasem jego ofiara z biegiem czasu popadała w coraz większą nerwicę i depresję. Stalker potrafi skutecznie zniszczyć życie drugiej osobie doprowadzając ją niejednokrotnie do granic szaleństwa, a nawet tego, że ofiara w końcu popełnia samobójstwo nie wytrzymując dalej sytuacji, w której się znalazła. Na całe szczęście obecnie istnieją przepisy, zgodnie z którymi stalkerowi może grozić kara pozbawienia wolności do lat trzech, a w przypadku, kiedy ofiara targnęła się na własne życie - do dziesięciu lat. "Czuła się jak ofiara gwałtu, która zastanawia się, czy sobie nie zasłużyła na takie traktowanie, podczas gdy jedynym winnym jest gwałciciel." [2] Autorka powieści, pani Olga Rudnicka, to młoda kobieta, której książki zyskały sobie nie małą popularność wśród czytelniczek. Mimo młodego wieku ma na swoim koncie kilka powieści, m.in. "Lilith", "Natalii 5", "Zacisze 13", "Zacisze 13 Powrót" czy też "Martwe jezioro". Jest absolwentką Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu o specjalizacji doradztwo zawodowe i personalne. Obecnie studiuje edukację i rehabilitację osób z niepełnosprawnością intelektualną na Uniwersytecie im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Praca nad powieścią "Cichy wielbiciel" nastręczyła jej nie lada problemów. Kilkukrotnie poprawiała tekst, a nawet zaczynała pisać książkę od nowa. "Rzecz była nie w tym, co napisać, tylko jak." [3]. Autorka chciała jak najlepiej zobrazować nam problem stalkingu i wg mnie doskonale jej się to udało. "Stała się kłębkiem nerwów, coraz trudniej było jej znosić tę sytuację. Już sama nie wiedziała, czy większy niepokój wywoływały głuche telefony i sms-y, czy też krótki okres milczenia, jaki po nich następował." [4] Historię Julii poznajemy dzięki narracji trzecioosobowej. Przebieg wydarzeń śledzimy z punktu widzenia głównej bohaterki, ale również samego stalkera. Pani Rudnicka bardzo szczegółowo przedstawia czytelnikowi wszelkie aspekty psychologiczne, które mają miejsce w przypadku stalkingu. Mamy wgląd w psychikę zarówno ofiary, jak i prześladowcy. Zagłębiając się w historię głównej bohaterki na własnej skórze odczuwamy grozę całej sytuacji oraz zaciskającą się na naszej szyi pętlę. Tak samo jak Julia czujemy wszechobecne zagrożenie i bezradność bohaterki, jako ofiary stalkera. To nie takie łatwe napisać historię, która mimo powtarzalności czynności prześladowcy jest w stanie utrzymać czytelnika w ciągłym napięciu, który nadal będzie miał ochotę przekładać kolejne kartki nie rezygnując z dalszej lektury. Moim skromnym zdaniem autorka doskonale sobie z tym poradziła, gdyż czytałam książkę z myślą "co dalej?", "jak to się skończy?". Na rynku można znaleźć wiele pozycji, w których pisarze podjęli się opisania trudnych życiowych tematów. Jednakże po raz pierwszy spotkałam się z powieścią, w której głównym tematem byłby stalking. Z tego też względu warto poświęcić tej powieści swój wolny czas. Ofiarami stalkera może być każdy z nas. A prześladowca? To zazwyczaj zupełnie przeciętny człowiek, którego być może codziennie mijasz na ulicy nie podejrzewając go o to, że byłby zdolny do takich czynów. Warto więc dowiedzieć się czegoś więcej o tym problemie, żeby choć trochę zdawać sobie sprawę, jak w danej sytuacji można sobie poradzić i czego w ogóle można się spodziewać. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Rudnickiej. Po lekturze jestem pewna, że chętnie sięgnę po inne jej powieści. "Cichego wielbiciela" polecam wszystkim osobom, które zainteresowane są problemami społecznymi, a także takim, które po prostu mają ochotę przeczytać porządny thriller. [1] Olga Rudnicka, "Cichy wielbiciel", wyd Prószyński i S-ka, 2012 r, s.389 [2] Tamże, s. 179 [3] Tamże, s. 439 [4] Tamże, s. 201 Moja ocena: 5/6

22/05/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Olga Rudnicka znów pokazała co to znaczy rozwój! Z każdą nową książką niecierpliwiej czekam na następną? ?Cichy wielbiciel to pozycja dla każdego, niezależnie od wieku, płci czy tego czym się zajmuje. Problem jaki porusza Pani Olga może dopaść nas wszystkich, a książka ta jako jedna z nielicznych poruszających ten temat na pewno wnosi dużo do naszego wyobrażenia skali i rozmiarów stalkingu. Bardzo dobra charakterystyka głównych bohaterów pozwala czytelnikowi zagłębić się w sposób myślenia zarówno ofiary jak i oprawcy. Realizm opowiadanej historii doprowadza do głębokich przemyśleń i akcentuje nam, że taki problem jak nękanie może prowadzić do wielu złych konsekwencji. Pokazuje, że nie wolno przechodzić obojętnie koło ofiary oraz koło sprawcy. ?Cichy wielbiciel? to książka bardzo potrzebna społeczeństwu! Główny temat poruszany w niej jest tak interesujący, a z drugiej strony tak przerażający, że nie można przejść obok tej pozycji swobodnie, tak jakby nas to nie dotyczyło? Jeśli chodzi o minusy tej książki to są one tak małe i tak nieistotne, że na prawdę nie ma co o nich pisać, bo jeszcze ktoś stwierdzi, że nie będzie przez nie czytał ? Cichego wielbiciela?, a tego bym nie chciała?

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Oskarżenie

R. Mróz

książka

27,87 zł taniej -30%

MOCK Ludzkie zoo

M. Krajewski

książka

27,87 zł taniej -30%

Początek Tom 5

D. Brown

książka

31,34 zł taniej -30%

Olga Rudnicka - przeczytaj też

Były sobie świnki trzy

O. Rudnicka

książka

22,35 zł taniej -30%

Diabli nadali

O. Rudnicka

książka

23,74 zł taniej -32%

Do trzech razy Natalie

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Do trzech razy Natalie

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Drugi przekręt Natalii

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Granat poproszę

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Zacisze 13

O. Rudnicka

książka

22,35 zł taniej -30%

Życie na wynos

O. Rudnicka

książka

21,40 zł taniej -35%

Zobacz również

Czarne narcyzy Lipowo, Tom 8

K. Puzyńska

książka

25,78 zł taniej -32%

Czarna Madonna

R. Mróz

książka

25,87 zł taniej -35%

Życie na wynos

O. Rudnicka

książka

21,40 zł taniej -35%

Zapisane w wodzie

P. Hawkins

książka

25,77 zł taniej -30%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

20.28 zł

taniej -32%

Cichy front

Wspomnienia szefa komórki wywiadu w oddziale "Osa" - "Kosa-30" KG Kedywu AK i kompanii "Agat" (późniejszy Parasol). Odpowiadał za rozpracowanie i przygotowanie zamachów na szczególnie szkodliwych funkcjonariuszy policji i administracji niemieckiej m.in. na Kutscherę, Koppego, Weffelsa i Krugera.

książka

29.60 zł

taniej -15%

Cichy front

Wspomnienia szefa komórki wywiadu w oddziale "Osa" - "Kosa-30" KG Kedywu AK i kompanii "Agat" (późniejszy Parasol). Odpowiadał za rozpracowanie i przygotowanie zamachów na szczególnie szkodliwych funkcjonariuszy policji i administracji niemieckiej m.in. na Kutscherę, Koppego, Weffelsa i Krugera.

książka

38.17 zł

taniej -15%

Cichy pucz Zawłaszczanie Europy przez niejawne...

Cichy pucz to bardzo dobrze udokumentowana analiza mechanizmów stopniowego odbierania władzy państwom narodowym w Europie. Pod pretekstem przezwyciężania kryzysu gospodarczego i polityki oszczędnościowej europejski model społeczny ulega bowiem destrukcji. Celem cichego puczu jest implementacja centralnie sterowanego porządku neoliberalnego, który...

książka

23.38 zł

taniej -20%

Cichy zabójca

Gdy na teren powieści gatunkowo zarezerwowany dla mężczyzn wkracza kobieta, można spodziewać się złamania zasad literackiej gry. Jednakże, gdy kobieta jest doskonałym śledczym z bagażem doświadczeń w policyjnym rzemiośle, przestępczy świat nie zazna spokoju w zderzeniu z przenikliwością i skutecznością zahartowanej w bojach policjantki, a ład świata...

ebook

23.27 zł

taniej -15%

Cichy wielbiciel - mobi, epub

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem. Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej...

ebook

31.74 zł

taniej -15%

Cichy pucz - mobi, epub Zawłaszczanie Europy...

Cichy pucz to bardzo dobrze udokumentowana analiza mechanizmów stopniowego odbierania władzy państwom narodowym w Europie. Pod pretekstem przezwyciężania kryzysu gospodarczego i polityki oszczędnościowej europejski model społeczny ulega bowiem destrukcji. Celem cichego puczu jest implementacja centralnie sterowanego porządku neoliberalnego, który będzie...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku
10.00
Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność ›
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: