Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
BRZYDULA Historia niekochanej
Wydawnictwo: Bellona
Oprawa: miękka
Ilość stron: 472
Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy
Nasza cena: 35,40
Cena detaliczna: 38,89
U nas taniej o 9%
dodaj do przechowalni Dodaj do koszykastwórz link z okładką na swoją stronę
Wspomnienia Constance Briscoe ukazują świat dziecka, które musiało dojrzeć przedwcześnie. Powodem tego była codzienna walka o przetrwanie w najbardziej nieprzyjaznym dla dziewczynki środowisku - w jej własnym domu. Nieustannie poniżana i dręczona staje się w oczach czytelnika postacią bez mała heroiczną, siła jej woli przeciwstawia się bowiem niesprawiedliwości z mocą znamionującą niepospolity charakter.
Barwna opowieść o nadziei, która przezwyciężyła niechęć matki i otoczenia oraz przeciwności losu
Tytuł oryginalny: Ugly
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: biografie i wspomnienia, wspomnienia |
| Wydawnictwo: | Bellona |
| Oprawa: | miękka |
| Wymiary: | 145x205 |
| Ilość stron: | 472 |
| ISBN: | 978-83-11-12221-5 |
| EAN: | 9788311122215 |
| Wprowadzono: | 20.02.2012 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęewakus ewa-k25(at)wp.pl 13 marzec 2012
recenzja nagrodzona 10.00pkt
Na początek mała dygresja: bohaterką książki jest ciemnoskóra Angielka, a na okładce mamy białą kobietę. Czemu to ma służyć? Nie wiem. Ale ad rem. Historia Niekochanej jest prawdziwa. Współczesna. Autobiograficzna. To zachęciło do czytania, bo jak wiemy, rzeczywistość zaskakuje najbardziej. Brzydula jest historią prawdziwą, w którą trudno uwierzyć. Wędrujemy z bohaterką po powracających wizjach prześladujących ją przez całe życie. Obrazy przygnębiają. Litość. Smutek. Tęsknota za normalnością. W czasach powszechnego narcyzmu, córka powtarza za matką: -Jestem brzydka. Gdy naokoło panuje moda na diety i grymaszenie, dziewczyna cieszy się z darmowego posiłku na stołówce. We współczesnym świecie, gdzie dzieci są wychowywane, jakby były pępkami świata, ona jest, bita, popychana, zastraszana. Rówieśnicy wolą wagarować niż się uczyć i robią wielką łaskę rodzicom, że chodzą do liceum, a Clare marzy o studiach na Uniwersytecie i karierze prawniczej. Mama nie podziela jej ambicji (delikatnie mówiąc). Dookoła wszyscy powtarzają dziewczynie, że to dobrze, że ma marzenia, ale lepiej by było, żeby były bardziej realne. W końcu spotyka kogoś, kto ją rozumie: - Mierz wysoko. Jest tylko jedna osoba, która może Cię powstrzymać - Ty. Opowieść dziewczyny w sukienkach po siostrach, modlącej się do Boga, by przestała moczyć łóżko i by mogła być szczęśliwa (nie zawsze, ale od czasu do czasu, na przykład w urodziny i święta), może wydawać się abstrakcją. Walka o dobre wykształcenie? O polepszenie bytu przez nastolatkę? Archaiczne? Rzadkie?-powiedzcie to dzieciom z biednych, wielodzietnych rodzin, które nigdy nie dostały stypendium. Brzyduli, wbrew okrutnemu losowi, udaje się zdobyć to, czego pragnie. Możemy od niej uczyć się wytrwałości w dążeniu do celu. Opowieść daje do myślenia. Motywuje do działania. Do realizacji marzeń mimo wszystko. Więc nie rezygnujmy z marzeń tylko dlatego, że ich realizacja wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Agentka Wilczex misjaksiazka(at)gmail.com 9 marzec 2012
- Co tam pani ma ciekawego do czytania? - zawołała na całe gardło, wyrywając mi książkę z ręki. - "Brzydulę". Ale proszą nie mylić z serialem, z którym nie ma nic w spólnego. - Ja telewizji nie oglądam, ale tę książkę to gdzie można kupić? Pewnie w Empiku? - odpowiedziała na własne pytanie, wymawiając wszystko na jednym wdechu. Tak właśnie "Brzydula" działa na ludzi. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nieznajomy tak gwałtownie i szczerze zareagował na to, co czytam. Nawet kiedy czytałam książkę, którą wstyd było mi otwierać publicznie i o której może kiedyś napiszę. ;-) Trudno się dziwić reakcji "tramwajowej pani". Okładka jest tak intrygująca, że sama często podczas czytania przerywałam na chwilę, żeby na nią popatrzeć. Pamiętacie film wytwórni Warner Bros "Mała księżniczka"?* Kiedy byłam młodsza uwielbiałam tę opowieść (bardzo, bardzo chciałabym przeczytać książkę!), jednak zapomniałam o niej na wiele lat. Przypomniałam sobie o Sarze dopiero podczas czytania "Brzyduli". Z tą różnicą, że tu wszystko dzieje się na odwrót: Constance najpierw była niekochaną, a dopiero potem stała się księżniczką. "Mała księżniczka", jak się później okazało, była jej ulubioną książką. Nie wierzyłam, że to autobiografia. Takie rzeczy nie dzieją się naprawdę, to niemożliwe! - Na czym stanęłyśmy? - zapytała.- A, tak. Podniosła nóż. - Nie widziałaś włosów na kurczaku. Musimy się postarać, żebyś więcej ich nie przeoczyła. [...]Pociągnęła nożem w poprzek mojej ręki. W ślad za ostrzem pojawiły się krople krwi, otworzyła sie prosta linia mięsa. Krew ciekła po mojej ręce i po całym plastikowym obrusie - Patrz, co narobiłaś - powiedziała matka z obrzydzeniem. - Zachlapałaś krwią cały mój obrus. Lepiej to wytrzyj. Zmyj wszystko, zanim weźmiesz się za mojego kurczaka. Jak bardzo można nienawidzić własne dziecko? Całym sercem. Constanance była gnębiona, katowana i poniżana przez całe swoje życie przez matkę i ojczyma, nikt nie chciał jej pomóc. Rodzeństwo udawało, że nic się nie dzieje. Ojcu było bardzo nie na rękę wziąć córkę do siebie. Mieszkała więc z matką do 14 roku życia, aż została porzucona. Pracowała na 3 zmiany, żeby zapłacić czynsz i rachunki. W przeciwnym razie mama wykręcała korki i zabierała je ze sobą. Mimo to udało jej się skończyć szkołę. Celująco. Została jedną z pierwszych czarnoskórych sędzin. Przez całe życie wmawiano jej, że jest głupia, brzydka i bezużyteczna. Stres i nieustanne bicie powodowało, że Constance przez kilkanaście lat sikała w łóżko. Wyłysiała. A co jakiś czas na jej ciele pojawiała się nowa blizna. Jej dzieciństwo to coś w rodzaju małego, prywatnego Auschwitz. Książkę czyta się jednym tchem. Skończyłam w dwa dni, ale nie mogłam usiąść do recenzji. Ona wwierca się w tył głowy,siedzi tam, uwiera i męczy. Moje myśli ciągle wędrowały w jej kierunku, nie mogłam się pozbierać. Najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że zdarzenia miały miejsce naprawdę. Zaledwie kilkanaście lat temu! Nie dziwię się, że "Brzydula" zyskała status bestsellera w 3 dni po publikacji. Mam nadzieję, że w Polsce będzie równie popularna, bo naprawdę jest tego warta. Jest też dowodem na to, że jeśli się czegoś bardzo chce, można to osiągnąć. A także na to, że nawet najdrobniejszy dobry uczynek może uratować komuś życie.
Zobacz również
