Kategorie okolicznościowe
Kategorie
eseje, felietony i publicystyka literacka
literatura popularno - naukowa
Ostatnio oglądane
W skrytości ducha musiał przyznać, że obecny stan rzeczy chyba bardziej mu
odpowiada. Jednak czekając na owo kolejne pytanie, musiał zapewne wydać z siebie jakiś
niekontrolowany, poirytowany pomruk, bowiem, ku jego zdumieniu, Horace zacisnął usta, a
na obliczu młodzieńca pojawił się wyraz determinacji. No tak, chłopak wyczuł
zniecierpliwienie i postanowił, że oszczędzi Haltowi kolejnej serii pytań. Przynajmniej do
czasu.
W rezultacie Halt zaczął zachodzić w głowę, czegóż to takiego Horace chciał się
bezzwłocznie dowiedzieć. Coś przecież pozostało niedopowiedziane i wciąż wisiało w
powietrzu. Niedopowiedzenie zakłócało rześką harmonię pięknego poranka. Próbował
zignorować to
uczucie, ale bez powodzenia. Akurat teraz jednak Horace potrafił zdusić w sobie
niepohamowaną zazwyczaj potrzebę zasięgania języka u swego towarzysza. Halt odczekał
minutę, jednak nie doszedł go żaden odgłos, prócz stukotu końskich kopyt i skrzypienia
skórzanej uprzęży. W końcu nie wytrzymał:
– No, co?
Wypowiedział pytanie głośniej i gwałtowniej, niż zamierzał; krótka kwestia
rozbrzmiała niczym wybuch niezrozumiałego gniewu. Wrzasnął o wiele za głośno, bo
gniadosz Horace’a spłoszył się i cofnął zalękniony o kilka kroków.
Horace rzucił starszemu mężczyźnie spojrzenie pełne wyrzutu, uspokoił wierzchowca
i znów zrównał się z Haltem.
– Co z czym? – spytał, a wówczas niższy od niego towarzysz podróży westchnął
ciężko.
– O to właśnie pytam – rzekł z irytacją w głosie. – Co takiego?
Horace popatrzył na niego jak na kogoś, kto ze szczętem postradał zmysły. Osiągnął
tyle, że Halt rozzłościł się jeszcze bardziej.
– Co jakiego? – zdumiał się Horace, nic już nie pojmując.
– Przestań mnie przedrzeźniać! – wrzasnął Halt. – Przestań powtarzać za mną!
Pytałem: „co?”, więc powiedz mi co. Zrozumiałeś?
Horace rozważał w myśli pytanie przez chwilę lub dwie, po czym odparł rzeczowo:
– Nie.
Halt wziął głęboki wdech, przy czym jego brwi utworzyły krzaczastą literę V, a oczy
zaczęły ciskać gniewne iskry. Nim wszakże się odezwał, Horace uprzedził go:
– To znaczy, co za „co”? – a następnie, by wyrazić się jaśniej, sprecyzował: – To
znaczy, dlaczego „co”?
Nadludzkim wysiłkiem, odzyskując panowanie nad sobą, acz bynajmniej nie kryjąc
przy tym własnej irytacji, Halt wycedził:
– Chciałeś zadać mi pytanie.
Horace uniósł brwi.
– Tak?
Halt skinął głową.
– Owszem. Widać to było po tobie.
– Rozumiem – odrzekł Horace. – A jakie pytanie?
Halta zamurowało i to na dłuższą chwilę. Otworzył usta, zamknął je – otwarł znowu,
nim zdołał wykrztusić:
– Właśnie o to cię pytałem – warknął. – Spytałem: „co?”, bo chciałem wiedzieć, o co
chcesz mnie zapytać.
– Nie chciałem cię pytać o żadne „co” – obruszył się Horace, a Halt rzucił mu
podejrzliwe spojrzenie. Przyszło mu do głowy, że młodzieniec kpi sobie z niego w żywe oczy
i w duchu śmieje się zeń do rozpuku. Jeśliby tak rzeczy się miały, Halt wolałby nie znajdować
się w skórze Horace’a. Nikt nie naśmiewa się bezkarnie ze zwiadowców.
Bitwa o Skandię Zwiadowcy Księga 4.
Wydawnictwo: Jaguar
Oprawa: twarda
Ilość stron: 392
Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy
Nasza cena: 33,83
Cena detaliczna: 39,81
U nas taniej o 15%
dodaj do przechowalni Dodaj do koszykastwórz link z okładką na swoją stronę
Tytuł oryginału: Ranger's Apprentice: The Oakleaf Bearers (Battle for Skandia).
Kategoria wiekowa: 11+
Szczegółowe informacje:
| Dział: | Książki Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura przygodowa |
| Wydawnictwo: | Jaguar |
| Oprawa: | twarda |
| Wymiary: | 140x205 |
| Ilość stron: | 392 |
| ISBN: | 9788376860817 |
| EAN: | 9788376860817 |
| Wprowadzono: | 19.01.2012 |
Recenzje klientów
i zgarniaj nagrody napisz recenzjęZobacz również
